Jump to content
Dogomania

Aleksandra59

Members
  • Posts

    427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra59

  1. [quote name='Agnie Koty']W bogatej powiadasz? Na pewno będą o nią walczyć. :diabloti: Zartuję, tak naprawdę wszędzie są ludzie o złotych sercach.[/quote] :evil_lol: W bogatej okolicy to ja mieszkam, ale nie ma to nic wspólnego z moim stanem majątkowym :cool1:, a ogłoszenia zostały powywieszane w [B]bardzo bogatej [/B]okolicy - full wypas na każdym kroku i od czorta iwana aniołka bezrasowców na spacerkach :loveu: Jedyne rasowce - mocno widziane to labradory i pochodne. Wychodzi na to, że bezrasowce są de best :loveu::loveu: Ogłoszenie - jakie ma być :mad:
  2. No i co z tekstem ogłoszenia - gdzie te sugestie i korekty :cool3: No bo szybko trzeba nowe ogłoszenia dla Vivuni robić - Pulpet rośnie strasznie szybko i jest śliczna :loveu: Sam pyszczek jest czarny, a okolice uszek brązowe i uszka ma prześmieszne :lol: No i zostałam przez Pulpeta totalnie wylizana - ona ma taki śliczny czerwony jęzorek, no cudo po prostu do zakochania :loveu::loveu::loveu: Acha i jeszcze jedno - zostały zrobione ogłoszenia Vivuni takie papierowe. Jedna z klientek lecznicy sama się zaoferowała, przyszła zrobiła zdjęcia Vivuni i rozwiesiła te ogłoszenia w bardzo bogatej okolicy. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie :loveu:
  3. Podniesę ukochaną Maliznę - zombeczki suniak ma ślicznościowe :evil_lol:
  4. :diabloti: - no wreszcie, jakbym tego debilnego tekstu ogłoszenia nie wstawiła to nic by sie w tem "temacie" nie zadziało a tu proszę - już korekty lecą :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja się na wszystko zgadzam :diabloti:
  5. Może takie ogłoszenie dla Vivuni: "Około 7-letnia [I]wilkowato-labradorowata[/I] sunia po dużych przejściach szuka domu. Wyrzucona na bruk sunia straciła dzieci - uratowało się tylko jedno, które już ma dom. Teraz domu szuka sunia - sunia jest bardzo grzeczna i posłuszna. Szuka kochającego domku."
  6. A ja nie miałam przez weckend dostępu do netu to i mnie nie było :diabloti: No po prostu wyjechana byłam :cool1: Lemoniadko - te ostatnie zdjęcia to Pidzej robiła?? One do ogłoszeń są super :loveu: Teraz tylko treść ogłoszen potrzebna. No bo akcję ogłoszeń Vivuni już trzeba uruchomić.
  7. :evil_lol: - no to dopiero gruba Malizna będzie jak Neris będziesz takie metody zakraplania stosowała :diabloti:
  8. A dzisiaj jak przyszłam do lecznicy Vivunia mnie zobaczyła i przyszła do mnie sama [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a077.gif[/img] Merdała ogonem, ale uszy niestety połozone były :roll: Pulpet jest superancki:loveu:, ale jak tylko wzięlam ją na ręce Viva natychmiast pojawiła się obok mnie - taka troskliwa mamusia :evil_lol:. Chyba jakiś konkurs na treść ogłoszenia dla Vivy zrobię bo wena twórcza jakoś poszła sobie precz, zero pomysłów na sensowne ogłoszenie :shake:
  9. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. [quote name='Neris']No cieczkę musi skończyć, nie ma bata.[/quote] Noooo, na cieczkę bata nie ma :evil_lol: Ale po .............:diabloti:
  11. [quote name='gosiaczek20']A ja siedze i mówię do Psotuśki,że bedzie miała nowa koleżankę,ale ona nadal siedzi smutna ,tak smutnych oczu nie widziałam nigdy.Dalej nie chce jeść odkąd Karolcia odeszła.Je tylko z ręki.[/quote] :-( Biedna Psotusia, w tej sytuacji Amelka szybciutko powinna pojechać do Gosiaczka20. Tak mi się wydaje.
  12. Tjjja - podawanie leków jednemu mojemu futrowi wymagało codziennych wizyt u weta :oops: Dopiero po 5 dniach bydle zrozumiało, że w domu zdecydowanie przyjemniej przebiega podawactwo medykamentu :evil_lol:
  13. Agnie Koty - to z doła trzeba Ciebie natentychmiast wyciągnąć :diabloti: W ramach wyciągania - Pulpecik rośnie w straszliwym tempie, już prawie lata po pomieszczeniu socjalnym:evil_lol:, a dzisiaj sraczunię Pulpet miała a Vivunia wymiotowała :diabloti: Takie są to efekty odrobaczania Pulpeta, która ma lśniącą sierść, a pyszczek to ma taki słodziuchny że tylko całować :loveu:
  14. Ale Agnie Koty - nie wyjdzie bo np. problemy z transportem czy nie wyjdzie ponieważ Vivuni do takiego domku nigdy nie oddamy???????????
  15. Ale wieści :multi::multi: Gosiaczek20 [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a194.gif[/img] Neris - sterylkę robić tam gdzie taniej :diabloti:
  16. No i tak - rozmawiałam z tą panią. Przeprosiłam, że nie dzwoniłam i zadałam dwa (dla mnie bardzo ważne pytania): - gdzie Vivunia będzie mieszkała; - czy są tam inne psy. I odpowiedź na pierwsze pytanie w mojej ocenie ten domek dyskwalifikuje, a dziewczyny z lecznicy to pewnie ubiłyby mnie gdyby dowiedziały się, że Vivunia na podwórku latem by mieszkała a zimą to różnie. No bo jak powiedziała pani - pies cały czas nie może być w domu i cały czas na podwórku. No i jest jeszcze sunia - też labradorowata jak powiedziała pani. No to wyjaśniłam, że sunia raczej wilkowata jest a treść ogłoszenia to przez moja głupotę była taka a nie inna. Oczywiście nie powiedziałam pani ani słowa o moich wątpliwościach, ale powiedziałam że problemem jest transport i jeżeli znajdzie się domek bliżej to wybierzemy ten bliżej. No to czekam na opinie. Lemoniadko - dużo zdrówka Ci życzę:loveu:
  17. Neris - a za co Ty Pidzej chcesz bić :roll: A kropelki podane - w odstępie 10 minut, jak dr kazał :diabloti:
  18. Celina :evil_lol: - zacytowałaś dr. Garncarza, to o tej pierwszej randce :lol::lol::lol: Co do cmoków z Paniami mam wątpliwości - Neris całusków od Malizny dopominała się tak mniej więcej co 5 minut :diabloti: Jednak po wrażeniach związanych z jazdą do W-wy, wizytą u Karmelka i dr. Garncarza Malizna zasnęła na kolanach Neris łbem do dołu - i całuski się skończyły :diabloti::diabloti:
  19. [quote name='Lemoniada']'Zapomnialam' jasssne:diabloti:[/quote] Lemoniadko - ja szał dzisiaj w pracy miałam, a potem z Malizną Neris u dr. Garncarza byłyśmy, a potem obie panie do Pomiechówka powiozłam, a potem z Panem Kotem na kroplówie i antybiotyku byłam - a potem wylądowałam w domu i sobie przypomniałam, że nie zadzwoniłam :oops:
  20. O matko - zapomniałam do tej pani od Vivuni zadzwonić, a teraz jest za późno:oops:
  21. Neris, kobieto - wywal to zdjęcie z wątku, po co niewinnych ludzi straszyć starą, tłustą i rozczochraną babą, jeszcze Ci z wątku Malizny uciekną:diabloti: A Malizna ślicznościowa jest i mnie kilka razy polizała i ani razu nie ugryzła :evil_lol: Kciuki za powodzenie kuracji :loveu:
  22. Ja mogę tylko podnieść, Amelko śmiagaj po domeczek na pierwszą stronę. Taka śliczna suniaka o domeczek prosi !!!!!!!!!
  23. Ja w Ciebie nie wątpię Lemoniadko, ale nie wiem dlaczego Vivunia stała się psem "szczególnej troski" - tylko super domek ma być, tak jakoś wszyscy to powtarzają, a lecznica w szczególności. I stąd moje wątpliwości związane z tymi podróżami :diabloti:
  24. [quote name='Lemoniada']A pani brzmiała jakoś sensownie? Proponuję wysłać na przeszpiegi jakąś dogomaniaczkę z tamtych okolic. I chciałabym uczestniczyć w podróży Vivuni jeśli to możliwe, a domek się obroni. Mogę ją nawet sama zawieźć, tyle że pocciągiem:oops:[/quote] W tej sytuacji to ja jednak optuję za domkiem dla Vivuni w okolicach Warszawy:diabloti:. Już widzę Lemoniadkę razem z Vivunią w pociągach na trasie W-wa - Kraków + okolice i oczywiście z powrotem :cool1:
  25. Co do zwierzęcych chucherków - mój kot Fifi waży drobne 7,5 kg. A jak go noszę to dochodzi jeszcze transporterek :eviltong:
×
×
  • Create New...