Jump to content
Dogomania

Aleksandra59

Members
  • Posts

    427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra59

  1. :oops: Pogubiłam się w tych szczeniorach :oops:, ale obiecuję - dzisiaj po południu doczytam :diabloti: - no po prostu podnoszę :lol:
  2. Jaka Neris tajemnicza, ciekawe co za sekrety usłyszę :evil_lol: Villemo - jak mnie skleroza nie dopadnie to wyślę sms-a :diabloti: A co do cudów związanych z potencjalnymi domeczkami Vivuni - ja mam sceptyczne podejście, cieszyć się będę jak domeczek na 100% się zdeklaruje. Nie raz była radość a potem ............... Jestem jednak optymistką ponieważ Vivunia jest baardzo specjalnym psem - kochają ją wszyscy którzy ją poznają :loveu: Tylko jak na razie wielbiciele Vivuni nie mają warunków, aby suniakiem się zaopiekować:-(. Jednak - jestem tego pewna - znajdzie się ten jeden najwłaściwszy domek dla Vivuni:loveu:
  3. Villemo - mogłabyś?? Kochana jesteś :loveu: Wdzięczność moja nie będzie miała granic :evil_lol: Ale z tymi karmami dla szczeniaków to raczej cienko jest, wyboru w puszkach dużego nie ma, a animonda droga :roll:
  4. Ta Calibra to z oferty krakvetu, na animalii to Animonda tylko jest - droga niestety:oops: No bo tę karmę będzie jadła Vivunia, a nie Kotlet :lol:
  5. Co to za firma z psią karmą - CALIBRA??? Mają puszki dla szczeniaków, ale firmy nie znam i nie wiem czy dobra?????????????
  6. A z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że pojawił się na horyzoncie kolejny zainteresowany Vivunią domeczek :loveu:
  7. Jestem - maltanka jeszcze nie wybudzona w 100%, ale operacja się udała. Maleństwo już w domu, ale jeszcze długa droga do wyleczenia. niestety wątroba jest uszkodzona. Będzie dobrze. Wszystkie panie w lecznicy są w Vivuni zakochane na bank :loveu: Nie wiem jak tam panowie, lecznica mocno sfeminizowana jest :diabloti: Ja za pobyt Vivuni płacę, ale grosze. Muszę tylko zadbać o jedzonko dla Vivuni, bo żarełko którym dysponuje lecznica to nie jest dobre jedzonko dla karmiącej mamuśki. Chcę zamówić w animalii, bo tam mam duże rabaty. Tylko za czorta iwanka nie wiem jaka najlepsza. Viva najbardziej lubi mokre - tak więc puszki dla szczeniorów, tylko które????????????????
  8. Jestem po rozmowie z lecznicą. Rozmowa była poważna - dotyczyła przede wszystkim bezpieczeństwa maleństwa Vivuni o ksywce "Kotlet":diabloti: Rozpatrywane były wszystkie za i przeciw z punktu widzenia Kotleta. Przede wszystkim nawet w najlepszym hoteliku - za niewiadomo jakie pieniądze - nie ma gwarancji, że nie będzie kontaktu z innymi psami w tym chorymi. Lecznica wyposażona jest w taką lapmę specjalną co to likwiduje badziajstwo - to po pierwsze, bo drugie obie suniaczki są w pomieszczeniu socjalnym, gdzie żaden pies nie będzie wchodził. Przedyskutowana została także sytuacja gdy Kotlet zacznie baraszkować - są planowane pewne rozwiązania:evil_lol:. Suma summarum zapadła decyzja, że [B]Vivunia z Kotletem zostaje w lecznicy[/B]. Jest to chyba najlepsze rozwiązane z możliwych. Wiem, że jest wiele minusów ja oprócz powyższych plusów powiem, że: - Vivunia jest do lecznicy przyzwyczajona i nie będzie kolejnych przeprowadzek; Przepraszam, ale muszę kończyć - JADĘ PO MALTANKE, KTÓRA WYBUDZIŁA SIĘ P OPERACJI. DOKOŃCZĘ JAK WRÓCĘ
  9. Szukam dalej Hiltona - bo te Otrębusy jakoś mi nie wyglądają jako miejsce pobytu Vivuni z suniaczkiem. Wieczorem się odezwę - teraz praca na mnie drze mordę:diabloti:
  10. Trinity :loveu: Camara :loveu: Camra ja bardzo przepraszam, ale to dwunożne też odrobaczone :diabloti: :evil_lol: Wszystkie śliczności wielkiej :loveu:
  11. Malagos - dzięki, zrobię to jutro bo dzisiaj lekko padam na tak zwany pysk :diabloti:
  12. Mała chora maltanka ma jutro operację, bardzo ciężką a jeszcze na dodatek nie wiadomo jak będzie z narkozą. Proszę o mocne kciuki za maleńką. Natomiast co do naszych pań - powoli nie spiesząć się szukam Hiltona. Mam namiary na hotelik w Otrębusach, podobno dobry - może ktos coś o nim słyszał? Nowi właściciele maluszka codziennie bywają w lecznicy i dogladają jak malutka rośnie:evil_lol: Niestety Vivunia jako rezydent w lecznicy nie może zostać, mają stanowczo za mało miejsca, a bezdomniaków czasami bywa dużo. Ten hotelik w Otrębusach to namiar z lecznicy. A dzisiaj do mnie dzwoniła Pani, w sprawie Vivuni (z allegro) - kupiła ślepego szczeniaczka i szuka dla niego towarzystwa takiej mamusi. Pani mieszka w podwarszawskich Łomiankach, a weci powiedzieli jej że taka mamuśka dla małego niewidomego pieska to doskonałe rozwiązanie. Oczywiście mamuska na stałe, a nie na chwilkę. Szczeniak na razie nie zaszczepiony, zatem to kwestia kilku tygodni - mamy być w kontakcie. Zaproponowałam Pani wizytę u Vivuni - mamy się dogadać.
  13. [quote name='Neris']Mogą, mogą. Pogadamy jak naprawię telefon.[/quote] To ja czekam. Neris :loveu:
  14. [quote name='Agnie Koty']Wątpię żeby sunia wyrosła na malą po takiej dużej mamusi. :oops:[/quote] No tak - te nieszczęsne geny:diabloti: A jak jeszcze dostanie w mleczku mamusi wszystko co trzeba to niezła bysiorka nam wyrośnie :evil_lol: Teraz najważniejsze jest to, żeby maleńka zdrowa była - mocne kciukasy za to [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/c014.gif[/img]
  15. Lemoniada - proszę Cię, Vivunia ma zapewnione żarełko i przez lecznicę i przez autorkę tego posta, także spoko :cool1:
  16. [quote name='Neris']No ale to nie sprawia, że lecznica staje się bezpiecznym miejscem, co nie? A o to od początku chodzi. Mala musi być z mamą co najmniej 6 tygodni, to dużo- potem będzie biegać, bawić się, na ten czas przydałoby się miejsce.[/quote] No tak - Neris masz 100% racji, ale ta sytuacja powoduje (tak mi się przynajmniej wydaje), że lecznica bardzo nam teraz pomoże w tym co dalej z Vivunią. Ja nie mówię o finansach tylko o pomysłach gdzie psiaki umieścić. Hiltona dalej oczywiście szukam, ale jeszcze nie działam. Poczekam na jutrzejszą rozmowę z jedną z właścicielek lecznicy. Co do agroturystyki - to zobaczymy jak się potoczy cała sprawa. Ale - czy dobrze zrozumiałam, że jak maleństwo podrośnie to jest szansa że mogą tam obie trafić?????
  17. No co Ty - suniaczka maluśka będzie do oddania chyba najwcześniej za 8 tygodni, tak mi się wydaje, ale ja dawno w psich szczeniakach nie działałam :oops:. Nowy właściclel chce często malentaska w lecznicy odwiedzać - i stąd moja nadzieja, że obie zostaną w lecznicy. A dzisiaj jak byłam w lecznicy, to nawet padło, że Vivunia to prawie jak lecznicowa rezydentka.
  18. SIEDZĘ I RYCZĘ ZE SZCZĘŚCIA: mała - córcia Vivuni - ma dopiero dwa dni a ma już DOMEK :loveu: Przed chwilą dostałam telefon z lecznicy z taką wiadomością. Domek sprawdzony, a przyszły właściciel był podobno przy narodzinach suniaczki, a suniaczka ma zapewnioną opiekę lecznicy [IMG]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a077.gif[/IMG] . Nie wiem co pisać - [B]może[/B] to oznaczać, że Vivunia zostanie w lecznicy razem z maleństwem. Jutro po pracy jadę do lecznicy, porozmawiać z jedną z właścicielek, co dalej z Vivą. Jak będę coś wiedzieć napiszę, ale może to być późno bo odwożę do domu po badaniach psinkę z tego wątku: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107826&highlight=dorcia44[/URL]
  19. Miauowicze niektórzy też "odchów" niezły mają :evil_lol: U mnie to baaardzo skromnie i nawet bez możliwości tymczasów, niestety :oops: A jak z moją propozycją: najpierw Hilton dla Vivuni i jej córeczki a potem agroturystyka???? Jeżeli oczywiście znajdę odpowiedniego Hiltona i wetka Neris wyrazi zgodę na agroturystykę u niej :cool1:
  20. Neris - wielkie dzięki za wszystko :loveu: Ja te 4 tygodnie hoteliku lepsiejszego jestem w stanie sfinansować, ale oczywiście im taniej tym lepiej. Jednak spokój dla Vivuni i malutkiej w pierwszych tygodniach to dla mnie podstawa. Viva ze strachu o małą może się stać agresywna, a do tego nie mozna dopuścić.
  21. Co do hoteliku dla Vivuni i jej córeczki - poddaję pod dyskusję pomysł jaki przyszedł mi do głowy i który wydaje mi się rozsądny. To jest oczywiście rozwiązanie przy braku DT lub DS. Na pierwsze 3-4 tygodnie Viva z córcią pojedzie do lepsiejszego hotelu, zeby w spokoju Viva ją karmiła i małej wzrosła odporność. A potem - jeżeli wetka Neris się zgodzi pojechałyby do niej. Minusem rozwiązania są częste przeprowadzki, aż trzy w krótkim czasie. Kasę na hoteliki lepsiejszy daję, a potem się zobaczy :diabloti:
  22. Byłam w lecznicy - obie panie mają się doskonale:loveu: Porobiłam zdjęcia, ale baardzo kiepsko wyszły :oops:, ale zamieszczę niech cioteczki zobaczą jak maleństwo wygląda: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3728db760e38d5e8.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/185/3728db760e38d5e8m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ba2cd979565c350.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/185/8ba2cd979565c350m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a8b5fecc9d0b51bf.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/185/a8b5fecc9d0b51bfm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c6e2577536ffce70.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/186/c6e2577536ffce70m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5e3c4b882e38b23f.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/197/5e3c4b882e38b23fm.jpg[/IMG][/URL]
  23. Neris - ale stajnia i słoma to chyba nie miejsce dla maluszka :shake: Może jak DT czy DS się szybko nie znajdzie najpierw w lepsiejsze warunki - sama juz nie wiem. [B]Chociaż czasami to co wyglada gorzej wychodzi na lepiej![/B]
  24. Podniosę bo ważne, może jednak na dogo znajdzie się dobra dusza, która przygarnie Vivunię i jej córeczkę.
  25. Rozmawiałam z lecznicą - obie panie czują się dobrze ;) Będzie kolejne USG Vivuni, bo wetom cała ta sytuacja bardzo się nie podoba. Ja tam w tych medycznych sprawach mocno niekumata, ale była mowa o "zresorbowaniu" szczeniąt. Nie pisałam e-maila do tego hoteliku, bo najpierw muszę pogadać z wetka, która w lecznicy zajmuje się bezdomniakami. Hoteliki są baaardzo drogie - 40 zł za dzień to chyba standard, ale mozna negocjować. Hotelik to wyjście totalnie awaryjne - może jednak DT lub DS się znajdzie. Wczoraj dzieci jednej wetki z lecznicy były z Vivunia na spacerze - ocena, po spacerze: to jest super sunia :loveu:
×
×
  • Create New...