Jump to content
Dogomania

Aleksandra59

Members
  • Posts

    427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra59

  1. Mam transport na niedzielę na 95% - teraz potrzebne szczegóły:diabloti:
  2. Już wiem, że kontaktu z Beamichą na razie nie ma. To czekamy, a może Wrocław ma jakiś płatny inny transport?????
  3. Beamicha - zdecydowanie lepsza, tylko jaki cennik ona ma ?????
  4. Nikt Vivuni i Pulpecika nie odwiedza :-( Jest problem z nóżką Pulpecika - zdjęcie rtg wskazuje, że coś tam sie dzieje, ale nie wiadomo co :oops: Jutro ma w lecznicy być wet znający się na tych sprawach to wtedy dowiem się coś więcej. Poznałam dzisiaj właściela Pulpecika - baaardzo fajny i bardzo przejęty problemami z nóżką, ale leczyć, leczyć będziemy. Kocham Domek Pulpecika :loveu:
  5. BIANKA1 [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a200.gif[/img] To w ile transporterków uda się je "wcisnąć" - i czy transporterki są, czy też trzeba na cito szukać. Ta ilość transporterków jest ważna do informacji o poszukiwaniu transportu. BIANKA1 - kofam Cię [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/c017.gif[/img]
  6. Na miau już wątek na kotach jest + w przyklejonym wątku transportowym napisałam posta. Oferuję pokrycie kosztów transportu - tj. mogę za benzynę zapłacić. Może to ułatwi poszukiwanie transportu. TYLKO TRANSPORT DLA ILU SZCZENIAKÓW :cool1:
  7. Bianka1 - a iloma możesz się zaopiekować, bo to jest ważne do ogłoszeń transportowych.
  8. [quote name='BIANKA1']Oczywiście :cool3:[/quote] :loveu: - to ja transportu szukam.
  9. [quote name='BIANKA1']Mogę kilka wziąć na tymczas . Tylko ta odległość :cool1: Jakiej są wielkości -wagi ?[/quote] BINKA1 na filmiku widać, że małe:-(. A z odległością sobie damy radę - maiu w tę akcję postaram się włączyć. Tylko czy podtrzymujesz ofertę DT, bo jak tak to transportu na cito szukamy.
  10. Neris - trzymam mocno kciuki, żebyś wygrała [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/c014.gif[/img]
  11. Pokornie przyznaję - po przeanalizowaniu wszystkich taśm ;) - NERIS NIE KŁAMAŁA :loveu: Mea culpa (jakkolwiek się to pisze;)) No to teraz - kiedy możemy "załatwić" oczka Malizny, no i jak tam z naszym biznes planem :diabloti:
  12. [quote name='Agnie Koty']Nie widziałam jej na żywo ale to musi być molda kochana!:lol:[/quote] Chyba sobie żartujesz - musi być :crazyeye: - Vivunia to najsłodszy suniak na świecie :loveu: Chociaż ostatnio poszczekuje i powarkuje podobno :roll: Ale to pewnie w obronie Kotlecika vel Pulpeta :loveu:
  13. [quote name='Agnie Koty'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/8780/s5000128dq1.jpg[/IMG][/URL] mówisz i masz :evil_lol:[/quote] No nie, teraz Vivunia dwa razy grubsza:crazyeye: Pewnie Pidzej ją tak tym ryżem i kurczakiem przez tydzień utuczyła :diabloti:
  14. Pidzej - sorry, że nie pisałam o ogłoszeniach. Może poczekajmy z ogłoszeniami do poniedziałku? Tym bardziej, że dzisiaj była jakaś pani u Vivuni- mocno Vivunią zainteresowana, ma jeszcze przyjść z mężem :evil_lol: A pani o Vivuni wiedziała od kilentki lecznicy, jak mówią dziewczyny podobno fantastyczny domek - proszę o mocne kciuki za ten potencjalny domeczek dla Vivuni [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/c014.gif[/img] Niestety co do jedzonka lecznica nie akceptuje gotowanego - z powodu konieczności dodawania witamin i tego innego badziajstwa, które Vivunia jako karmiąca mama powinna jeść. Stanęło na suchej karmie, bo Vivunia chociaz bardzo lubi mokre zaczeła jeść suche ze smakiem :crazyeye: Sraczuni Vivunia już nie ma, a jak byłam z wizytą Kotlet zwany też Pulpetem była podgrzewana lampą, no bo jedynaczce zimno może być, jak zostałam poinformowana:evil_lol:
  15. Ło matko - Neris bić mnie będzie :evil_lol: Pewnie gdyby nie Malizna - obraziłabym się :loveu: Ale się przyznam - brzydkich słów użyłam, takich mocno niecenzuralnych :diabloti:
  16. Podpucha - jako osoba o wielkiej łagodności :diabloti: nigdy nie uwierzę w przyznanie się bez bicia o posiadaniu trudnego charakteru, nawet poza forum :evil_lol: Neris - tak jak prasa i telewizja - KŁAMIE :angryy: Taka jest prawda :evil_lol:
  17. Wygląda na to, że Mała bardzo dobrze przeszła operację. Dorcia oczywiście bardzo przeżywa to, że Mała nie może być aktywna i musi siedzić przez 10 w transporterku/klatce. Bo Mała to żywe sreberko :loveu:
  18. [quote name='Villemo']Nie SoliĆ!![/quote] A ja mojem suni miałam minimalistycznie solić żarełko, bo cuś tam jej brakowało........... A teraz mi się przypomniało - raz byłam na wyjeździe służbowym i ówczesny TŻ musiał suni ugotować żarełko. Zrobił jej rosołek (prawie klasyczny), doprawił pieprzuniem i bardzo po nocy sie dziwił że sunia domaga się spacerku :evil_lol:
  19. Lemoniadko - ja pisałam o "miękkich" kościach kurczakowych, takich z kadłubka a nie kościach udziastych :diabloti: Jak napisała Villemo - będę gotowała, ale po uzgodnieniu z lecznicą zasad współpracy. Pomysł jest taki - gotuję i mrożę kilka porcji, a lecznica rozmraża i serwuje Vivuni posiłeczek :evil_lol: Może na to pójdą, kciukasy potrzebne [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/c014.gif[/img] Będzie kurczakowa paciajka + ryż + marchewa:evil_lol: Coby nie było tak prosto: kolejne pytanie - czy mam solić jedzonko :lol:
  20. Tjjja - zabijać nikogo nie zamierzam (no chyba, że [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a043.gif[/img]) ;) Pomysł z ryżem i kurczakiem pewnie dobry, tylko jak ja to niby mam załatwić :crazyeye: Rano dostarczanie jedzonka (ugotowanego po nocy) do lecznicy odpada - ja i tak śpię jadąc do pracy :diabloti: Bez problemu mogę gotować po pracy i dostarczać do lecznicy, tylko ja nie wiem czy takie jedzenie wytrzyma do następnego dnia (w lecznicy lodówka jest). Wieki temu gotowałam mojej suni jedzenie, ale ona musiała mieć świeże. A poza tym - czy warzywa mam dodawać i jakie? Jakie części kurczaka - kości miękkich Vivunia nawet ugotowanych chyba nie powinna dostawać? Mam sklep z takim "gulaszowym" kurczakiem za niewielkie pieniądze. No i jakie proporcje - ile mięcha, ile warzyw i ile ryżu? Jak powinien być rozgotowany ryż - na paciaję, czy taki twardziejszy? Na razie więcej pytań nie mam, jak coś mi przyjdzie do głowy - napiszę :diabloti:
  21. No to ja spokojnie czekam na wyniki śledztwa Villemo :loveu: tym bardziej, że byłam w lecznicy - Vivunia po zmianie karmy sraczuni mocnej dostała :oops: Coś jej ta szczeniakowa karma nie służy. Co prawda Vivunia po kazdej zmianie karmy reagowała lekkim rozwolnieniem, ale nie aż tak jak tym razem. Wszystko jest pod kontrolą, Vivunia dostała łagodny lek na sraczunię i na razie jest spokój - to relacja wetki sprzed 10 minut.
  22. Czuję, że będzie to dobry początek wspólnego działania :diabloti: Pomimo trudnego charakteru Neris :evil_lol::loveu:
  23. Neris - ja dopiero teraz doczytałam o oczkach Malizny. Nie wiem jak tam Ty z opinią o dr. Garncarzu, ale w razie jakbyś była pozytywna to dzwoń do mnie, jak negatywnie też dryndaj :diabloti: Cuś zadziałamy :loveu:
×
×
  • Create New...