Jump to content
Dogomania

Aleksandra59

Members
  • Posts

    427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra59

  1. [quote name='Poker']rozumiem rozgoryczenie Mrówy,ale niestety większość nieporozumień wynika z niedomówień .Każda ze stron mogła wykazać się większą wolą rozmowy. Zastanawiałam sie również nad holowaniem Was do Wrocławia przez Tz.ta Iryska,ale po decyzji jazdy po maluchy przez Iryska i Tz.ta dostałam informację,że TZ Mrówy juz jedzie do niej ,więc doszłam do wniosku,że to wyjście jest korzystniejsze.Szkoda,że nie porozmawialiście na ten temat. Mrówa miała prawo być zmęczona i zdenerwowana i i mogłą nie mieć siły przekładać maluchy.[/quote] Cała prawda w ostatnim wersie. Ja w takiej sytuacji w jakiej była Mrówa byłabym - teraz to do mnie dotarło - destrukcyjna totalnie. Czuję się odpowiedzialna jakoś tam za to, że nie wsparłam Mrówy, kiedy pojawiły się problemy. Tylko jedno pytanie, Mrówa - dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś?
  2. [quote name='irysek']co do auta to moj tz myslal nad tym czy nie przyjechac pomoca drogowa tam do tego lublinca, ale po zastanowieniu stwierdzilismy ze sie wszyscy nie pomiescimy. gdyby mrowa byla sama to ok. ja tz mrowa i karton z maluchami, jakos by to bylo. o holowaniu jakos nie pomyslelismy, wy takze slowkiem sie nie odezwalyscie!!! zero rozmowy. tylko, ze ktos juz po was jedzie i bedzie holowanie. tak wiec my holowania juz nie proponowalismy, biorac pod uwage to, ze jestemy z wrocka, a nie z poznania (2 rozne miasta). a to ze koniec koncow auto trafilo do wrocka, coz. moglas chociaz powiedziec, mialabys duza znizke jakbys sie na mojego tz powolala!!! co do bialej maluszki, nie uskutecznialam spacerow, tylko postawilam ja raz kolo auta i raz na trawke. w kazdym miejscu po minucie stala, nawet nie. wiec nie wiem czy mozna to nazwac spacerem. no coz, gdybyscie tylko umialy otowrzyc buzie i spytac, czy bysmy was nie wzieli na hol, czy nie wiem, o inne rzeczy, wszystko byloby inaczej zrobilam nawet kanapki, z mysla o was, ale jakos nie bylo checi rozmowy. i to bardziej od mrowy zaangazowala sie w to wszystko jej kolezanka. przenoszenie kartonu itd. ale co ja sie tam bede rozpisywac. swoje zdanie mam. (ksui mnie zeby napisac, ze jesli jestes z poznania mrowa to wszystko tlumaczy, [U]tamtejsi ludzie sa typowi[/U]!)[/quote] [B]Zacytowałam Iryska, ale tylko dlatego że chciałam podziękować TŻ Iryska[/B] za to, że pojechał, odebrał i dostarczył szczeniory do Bianki i pewnie bez spania musiał swoje w pracy odpracować. TŻ Iryska - ze świecą takich facetów szukać :loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='mrowa23']dojechalam do domu... siadl caly rozrzad, pasek glowice uszczelki i juz nei pameitam co niestety po tylu h na nogach jzu nei mysle do konca. chcialam podziekowac tutaj uzytkownikowi AGGA - dzieki kochana za nr telefonow do pomocy drogowej przydal sie ten z wroclawia do momentu az nei dojechalismy pod wskazany przez pana adres i nei okazalo sie ze pan ma nas w d... potem pozukalismy nowej pomocy drogowej (150 zl za holowanie po wrocku - ja nie dalabym rady, przejechalam 150km w aucie w ktorym mialam szron na szybach od wewnatrz zero widocznosci brak swiatel z przodu tylko postojowki i nie widzac nawet czy jade prosto czy nie....) a majac jzu przejechane ponad 700 km... no ale.. przede wsyztskim jestem dumna z tz-ta dla ktorego nei bylo mowy o "zatrzasnietych" drzwiach w zamochodzie, braku haka, braku czasu tudziez milionie innych powodow dlaczego dogomaniak zaden do mnei nei przyjechal nie pomogl ba nawet nie wyslal nr telefonu do pomocy drogowej czy pytal w sms-ie czy wsio ok... po przekazaniu szczeniakow problem byl rozwiazany prawda? gdyby nei narzeczony ktory po calym dniu pracy po intensywnym dniu wsiadl w auto i przejechal 230 km do mnei by mnei holowac do wrocka... holowanie trwalo 3,5 h do wroclawia nastepnei ponad godzine czekania na lawete potem Kasia pojechala pociagiem do poznania a ja z tz-tem do domu w walbrzychu. dobilismy kolo 5 nad ranem.... dziekuje Iryskowi i jej tz-towi za propozycje pomocy ktorej nie uslyszalysmy... dziekuje tym wszytskim ktorzy sie wypieli na nas... na dzien dzisiejszy koncze w dziale transport... mam do naprawy samochod -wyceniony na 2,5 tys moze wiecej i jestem madrzejasza o kolejne doswiadczenie... chyba nie musze mowic jakich... jest mi przykro ze dogomania w imieniu kt jezdzialam tracac czas i pieniadze i zdrowie wypiela sie na mnei w takiej sytuacji... ps. obserwuj dokladnie Bianko biala sunie, poneiaz Irysek uskuteczniala spacery z nia po trawce i stacji bp gdzie beigalo pelno bezpanskich psow i kotow a wiadomo jak to jest z nieszczepionymi malymi szczeniorami i ich kwarantanna... to tyle ode mnie.. pozdrawiam mrowa[/quote] Mrówa - nie wiem co pisać. To ja Ciebie prosiłam o transport dla szczeniorów i jestem Ci bardzo wdzięczna za to, że podjęłaś się tego. Jest mi bardzo przykro, że z powodu mojej prośby i fatalnegu zbiegu okoliczności porobiło się tak jak się porobiło. Przepraszam Ciebie za debilne posty które pisałam w momencie kiedy Ty marzłaś, martwiłaś się co będzie dalej, a ja siedziałam w ciepełku domowym. Przepraszam Cię, że nie zadzwoniłam do Ciebie, ale po informacji że TŻ jedzie do Ciebie uznałam, że jest ok. Tak sobie myślałam, że szczeniory biedne, a Ty dzielna w każdej sytuacji dasz sobie radę. Pomimo tego wszystkiego co Ciebie spotkało - liczę na to, że jednak dalej będziesz pomagała - ludzie zawodzą, ale zwierzaki pomocy potrzebują i nigdy nie zawodzą.
  4. Czyżby mutacja głosu u Malizny w wyniku dojrzewania nastąpiła :loveu:
  5. Irysku - ja też poproszę o numer konta, wpłacę 30 zł. A szczeniory są suuuuper:loveu: DLACZEGO ja nie mogę mieć psa :placz:
  6. Viva zaczyna się robić psem obronnym :cool1: Dzisiaj się dowiedziałam, że Vivunia podobno "wybiera" sobie osoby, na które powarkuje i poszczekuje :-o Nie odwiedziłam dzisiaj Vivuni, chociaz byłam w lecznicy bo byłam tam z dwoma kotami, mocno zestresowanymi i tak długą wizytą u weta. Jutro jadę tylko z Panem Kotem, to może wyjdę z Vivunią na spacerek:loveu:
  7. :loveu::loveu::loveu: - jest mi trochę wstyd, ale pójdę spać (rano do roboty muszę:oops:) i dopiero po południu dowiem się co się zadziało ze szczeniorami :loveu: Dla WSZYSTKICH WIELKIE DZIĘKI, jak to dobrze, że są TACY LUDZIE JAK WY [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a194.gif[/img]
  8. Są jakieś wieści :cool1:
  9. [quote name='Poker']Mrówa z koleżanką czekają na pomoc.Maluchy zjadły,popiły,obkupiły się i śpią.[/quote] I pewnie ślicznie pachną :evil_lol: tj. szczeniory
  10. Ja z racji czekania na koniec 1/2 akcji mam jeden plus - tymczas mi sie z rezydentami socjalizuje:diabloti: A kiedy finalizacja drugiej połówki - kiedy pomoc do Mrówy dojedzie, coś wiadomo???
  11. [quote name='Poker']dziewczyny poszły spać :cool3:[/quote] Które dziewczyny poszły spać????? Bianka & company ? - no proszę sobie nie żartować, przecież one jak na szpilkach pewnie siedzą :loveu: A Irysek coś o kondycji szczeniorów pisała może????/
  12. [quote name='Villemo']Też czekam...[/quote] Nie Ty jedna :diabloti:
  13. [quote name='Poker']A Irysek i TZ nie biedni? :crazyeye: Nagle wyrwani z domowych pieleszy nocną porą moim telefonem z prośbą o pomoc?? :cool3:[/quote] Nie Poker - ja bardzo przepraszam, ale Irysek i TŻ biedni nie są :diabloti: ONI SĄ KOCHANI, NAJUKOCHANSI I JESZCZE NIE WIEM JAK KOCHANI [IMG]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a194.gif[/IMG] [IMG]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a194.gif[/IMG]
  14. [quote name='iwop']To już blisko... martwie sie o dwie suczki ta biała maciupeńką i malutkiego bezowego... Zreszta prawie wszystkie to dziewczynki...:oops:[/quote] Iwop - nie martw się, szczeniory są - pomimo problemów technicznych -pod doskonałą opieką. Iwop - Irysek dopiero do Mrówy dociera :oops: Do domu jeszcze daleka droga :oops:
  15. [quote name='ulvhedinn']To nas ciotki pocieszają.... :placz:[/quote] Przepraszam bardzo, ale mam dosyć bujną wyobraźnię, tę zapachową też :razz: Taka pokazowa akcja ze szczeniorami była, a tu proszę mechanika wlazła nam w paradę, chyba ten samochód Mrówy ubiję :mad: Biedne dziewczyny, biedne szczeniory :-(. Biedne Bianka i ULV, oj biedne :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. Poker - to pewnie ponad 300 km będzie. Biedne szczeniory, tyle czasu w zamkniętym kartonie :-( Teraz to dopiero będzie niezła perfumeria :diabloti: - sorry, ale nie mogłam się powstrzymać :oops: wiem, że wstrętna jestem :roll:
  17. To ja poproszę o numer konta - postaram się też cusik wpłacić.
  18. [quote name='ulvhedinn']Mrówie samochód padł koło Lublińca, czekamy na rozwój sytuacji.... możliwe, że będziemy jechały z Bianką po smarkaczy :roll:[/quote] No nie, to przecież ponad 150 km :shake: A tak wszystko dobrze szło .... :oops: Czy można jakos pomóc w tej sytuacji??????????????????
  19. BIANKA - gdzie TA MROWA JEST, może jednak wcześniej przyjadą, bo zapaszek kopa im da :evil_lol:
  20. Nie pytałam o szczegóły, bo i tak wetka sama uznała takie rozwiązanie jako ostateczną, ostateczność :cool1: Ale jakby co to można takie rozwiązanie rozważyć i wtedy dopytam. To będzie kobylasty off ;) A jak o kotach było to ja zapraszam na miau, takie dwa śliczne koty: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=73169[/URL] [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=74342[/URL] A to drugi off: Pidzej - Dorcia44 prosiła, żeby Ciebie uściskać :loveu:
  21. Buuuuuuuuuuuu - nikt Vivuni nie odwiedza :oops: Z Pulpecika łapką nie najlepiej. Ma założony opatrunek usztywniający, który ma odpowiednio łapkę ustawić. Także kciuki za łapkę Pulpeta potrzebne. Vivunia na spacerek nie bardzo chciała ze mną wyjść, ale i pogoda była dzisiaj pod psem. To tylko 2 x sioo, jeden duzy qupal i biegusiem do Pulpeta. Generalnie dziewczyny czują się dobrze, chociaż Pulpecik jakoś kiepsko rośnie. Poproszę o zważenie szczeniorki, coby wagę monitorować :evil_lol: Do lecznicy odezwała się pani, która psie adopcje w Niemczech organizuje. Z propozycją, że mogą zaopiekować się Vivunią. Podobno na dogo ktoś się tym też zajmuje - czy ktoś coś wie na ten temat?????
  22. Ja już nie mogę się doczekać, a to jeszcze 2,5 godziny ;) Skoro szczeniory takie zapachowe, to pewnie na powitanie kąpu, kąpu będzie :evil_lol:
  23. O mój Boże :-( Neris bardzo mocno Ciebie przytulam. Synku [*] ........................
  24. No to ja ok 21 jutro czekam na jakąś informację jak szczeniaczki dokonują demolki na salonach Blanki :loveu::loveu:
  25. Najważniejsze, że Synek lepiej się czuje. Mocne kciuki za dalszą poprawę
×
×
  • Create New...