Jump to content
Dogomania

Aleksandra59

Members
  • Posts

    427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra59

  1. Jestem dzisiaj u Hery to się zapytam.
  2. Ja chciałam przypomnieć, że niezależnie od pieniędzy które zapłaci Lavinia na koncie lecznicy dla Hery jest 200 zł [SIZE=1](kilka dni temu wpłaciłam :oops:)[/SIZE]
  3. [quote name='enia']a to zapamiętam sobie, teraz będę we środę lub czwartek ok. 16 godz.[/quote] No to ja z roboty się zerwę i w srodę i w czwartek - to może się spotkamy:evil_lol: Dzisiaj oczywiście u Hery będę ;)
  4. [quote name='enia']Bylam u Herci i maluszków, nooo rosną jak szalone, a rozrabiają......:crazyeye: wymienilam kocyk zasiusiany i wlożylam suche poduszki.Male poszalaly po pokoju, zagryzly plecak stojący pod krzeslem, zamordowaly mopa, ogryzly mi nogi-zęby jak szpilki, koszmarek:mad: Hera niemrawa na spacerku chyba jej za gorąco.Pani doktor dziś powiedziala,że Herci zmienil sie lekko wygląd pysia, ma taki spokojny, i nie jest taka smutna jak kiedyś.No i sierść ladniejsza.To tak jakby kogoś jeszcze to interesowalo:)[/quote] Tjja :diabloti: byłam 5 minut potem :angryy: i wszystko spało wybiegane :diabloti: - jak można Enia być takim egoistą :roll: wyspacerować Herę, wybawić szczeniory i nie poczekać na mnie :shake: Ja o 17 jezdem, zwykle :evil_lol:
  5. A proszę uprzejmie Lemoniadko, to jest link do wątku Puszkina: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=74607[/URL]
  6. Byłam dzisiaj u Hery - spacerek uskuteczniłyśmy :loveu: I jeszcze towarzystwo Gizmo miałyśmy, który śmiga jak wyścigówka :loveu:
  7. Ja Pulpeta nie widziałam, ale słyszałam że chociaż beżowa jest pysio podobno czarny :evil_lol: Lemoniadko - nie miałam czasu jechać do Vivuni :oops: Od piątku mam kociego tymczasa (bidok kilka miesięcy w leczncy w klatce spędził :oops:) i teraz na nim się koncentruję. Jak tylko bedę mogła podjechać, zrobie to - przepraszam:oops:
  8. Ja dzisiaj niestety nie mogłam być u Hery i szczeniorów - brałam dzisiaj kociego tymczasa do domu, bo dużych przejściach.
  9. [quote name='_beatka_']no dobra kochane spacerek będzie tylko napiszcie mi proszę jaka tam komunikacja miejska dojeżdża:cool3:[/quote] :roll: ja zmotoryzowana jestem, ale z tego co pamiętam: E-2, 117. I jeszcze 180, ale to trzeba dojść od pętli wilanowskiej :roll:
  10. [quote name='enia']No boskie są! atak na buty to ich ulubione zajęcie! ostatnio mialam kokardki rozwiązane w balerinkach i każda ciągnęla w swoją stronę- szatany jedne:) a wetka jak ze mną rozmawiala miala wypróbowany sposób przestępowala z nogi na nogę i i tak male "wisialy" na jej butach:p a jak male mają zajęcie to cisza jak makiem zasial, może kapcia jakiegoś im do klatki wsadzimy?:evil_lol:[/quote] Małą miotełkę proponuję :evil_lol: - obok butków to główny obiekt zainteresowania szczeniorów :diabloti::diabloti:
  11. No i następne - te mocno nieudane;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/224/0ab9d8d0d9983959.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/277/a78d3ce02d2526a8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/276/5af6ffa99f7507e2.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='_beatka_']można je wyprowadzać swobodnie?czy tylko polecone osoby?:razz:[/quote] Raczej - ją, czyli Herę :loveu: Szczeniory nie są szczepione i spacerki nie dla nich. Najwyżej na rączkach - bez kontaktu z gruntem :roll: Lecznica jest w Wilanowie, adres taki jak napisała Enia :loveu:, wejście od Al. Wilanowskiej. Na stronie lecznicy: [URL="http://www.wila-vet.pl"]www.wila-vet.pl[/URL] jest mapka ;) Jak się zdjęcia podobały to przedstawię następne, te duuuużo gorsze :roll:. No bo jak focić biegające szczeniory :oops:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/225/bebacd2b1d703c6b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/277/b1541c0b6dd6ec47.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/225/661cdc421d31cc30.jpg[/IMG][/URL]
  13. Byłam w lecznicy - Hera była dwa razy na spacerze, a szczeniorki wyszalały się wypuszczone z klatki. Grzeczne dziewczynki wszystkie trzy po qupalu i sioo zrobiły na podłogę. W pomieszczeniu socjalnym, gdzie teraz panny siedzą jest trochę więcej miejsca do pobiegania ;). Wzięłam ze sobą aparat, ale ze zdjęć wyszły nici :oops:. Byłam sama, a wszystkie wetki były bardzo zajęte. A to co wyszło niezbyt ciekawie wygląda, ale co tam proszę popatrzeć: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8bffbe719f463e7d"][IMG]http://images28.fotosik.pl/225/8bffbe719f463e7dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=351edbcba9b1eba0"][IMG]http://images30.fotosik.pl/225/351edbcba9b1eba0m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d6c08e35cfd903b0"][IMG]http://images28.fotosik.pl/225/d6c08e35cfd903b0m.jpg[/IMG][/URL] To jest zbiorowy atak na mojego buta: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=561cac83195f46b1"][IMG]http://images33.fotosik.pl/277/561cac83195f46b1m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2164dc424686fcb2"][IMG]http://images23.fotosik.pl/224/2164dc424686fcb2m.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='lavinia']Aleksandro, minęłyśmy się dziś w lecznicy o dwie minuty !!! Nawet wybiegłam za Tobą, ale juz Cię nie widziałam. Dr Asia powiedziała, że dopiero wyszłaś a ja wyjechałam z domu zaraz po 10 i dotarłam na miejsce dopiero po 11:30 - to jest koszmar czasami, przejechac te 30 km przez Warszawę może jutro spróbujemy znów ?? [/quote] Przepraszam, ale już dłużej nie mogłam czekać. Wyspacerowałam ze trzy razy Herę, szczeniory poobgryzały moje nogi także było ok. Co do jutra - to ja niestety do roboty idę, skończył mi się urlop i czas do ciężkiej pracy wracać :diabloti: Także od jutra ja ok. 17 będę w lecznicy. Zabiorę aparat - postaram się sfocić Herę i szczeniory.
  15. Ło matko - to ja idę spać ;) A budzik nastawiam na 10 :diabloti: Nieuczesana i rozmemłana będę :evil_lol:
  16. [quote name='lavinia']prześlij proszę mnie - jutro będę w lecznicy rano, to uzupełnię[/quote] Co to znaczy - RANO :diabloti: , jak po 10 proszę o zadzwonienie JA TEŻ CHCĘ BYĆ :evil_lol::evil_lol:
  17. Byłam u Hery, ale spacerku nie było bo kilka chwil wcześniej Hera była na spacerze. Hera ma rozwolnienie :roll: Zastanawiałyśmy się z p. Joanną co może to powodować - no bo sucha karma nie, ryż z kurczakiem czy indykiem też nie, no i wyszło nam na to że jedzenie szczeniorów:roll: Mam nadzieję, że rozwolnienie szybko minie, a Hera jest supre psem, bo jak rozbolał ją brzusio to bardzo prosiła o spacerek i dopiero na dworze się załatwiła - dzielna suniaka :loveu:
  18. Ale ja byłam dzisiaj z Herą na spacerze - ok 13. Dopiero dzisiaj wróciłam do W-wy i od razu pobiegłam do lecznicy. Hera mnie obszczekała :evil_lol: i z wielką chęcią polazła na spacerek :crazyeye:Jestem w szoku - suniak przytyła i bez problemu na spacerek polazła :loveu: Spacerek nie był zbyt długi, bo cioteczki chyba Herę ciągle zachęcają zachęczaczami, a ja takowych nie miałam :oops: Szczeniory wypuszczone z klatki obsikały podłogę i zajęły się moimi nogami :evil_lol: Ale one DUŻE :loveu::loveu::loveu: Lavinia - piszę Ci PW ;)
  19. [quote name='evita.']Boziu jakie słodkie klusiorki :loveu::loveu::loveu: A ja mam taką propozyję i czekam na Wasze opinie. A może tą bezimienną klusiorkę nazwać Monia na cześć ich wybawicielki :cool3: Co Wy na to ?[/quote] Wycofuję się z mojej poprzedniej propozycji dotyczącej imienia dla bezimiennej i stwierdzam, że debil jezdem :diabloti: Evita - dzięki wielkie :loveu:, oczywiście że JEDYNE I NAJBARDZIEJ SŁUSZNE IMIĘ DLA OSTATNIEGO BEZIMIENNEGO KLUSKA TO - [B]MONIA, MONISKA, MONISIA, MONIACZEK[/B] ..............:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  20. Pierdółka - Zuziułka :evil_lol: Zuzia, Zuzilunia :loveu:
  21. :diabloti: Pięć dni :diabloti: Z jednej strony dużo, z drugiej bardzo mało :evil_lol: Względność czasu :lol:
  22. Jak wcześniej pisałam ja dopiero po powrocie z urlopu będę mogła wesprzeć spacerowo Herę, ale w Warszawie będę już za tydzień. Także jak wszystko dobrze pójdzie w przyszłą niedzielę będę na spacerze z Herą.
  23. Wieści brak, bo z ostatniej rozmowy z domkiem Vivy wyglada na to, że wszystko jest OK a ja nie chcę być namolna :oops: Jak wrócę do Warszawy to pojadę do Vivuni - już wstepnie się umówiłam i postaram się aby domek zalogował się na dogo. No i jak pojade to zdjęcia porobię, ale to dopiero w czerwcu ;)
  24. [quote name='zasadzkas']Bo i ja czekałam, aż znajdzie dom. Jest w jej porzuceniu i postawie coś tak poruszającego, że serce zamiera. Cieszę się, że ma dom, że jej maluch ma dom i historia skończyła się dobrze.[/quote] Od chwili kiedy poznałam Vivę zastanawiałam się nad tym jakim bezdusznym człowiekiem był jej "właściciel" - historia Vivy wskazuje na to, że jest wiele "człekopodobnych" istot które pozbywają się psa jak jest PROBLEM w postaci ciąży suki. A zachowanie suni wskazuje na to, że była kochanym psem - nigdy nie zrozumiem dlaczego Viva musiała przeżyć to co przeżyła. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło :loveu::loveu::loveu:
  25. Zasadzkas - jak dobrze, że te zdjęcia są na wątku jak Viva ma już kochający dom, bo ja i tak zryczałam się straszliwie. Strasznie biedna była wtedy Vivunia. Kasiu to tylko dzięki Tobie Viva ma teraz dom:loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...