Aleksandra59
Members-
Posts
427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra59
-
Ja jestem - ale niestety odpadłam ze spacerkowania Lucka z racji problemów z kręgosłupem :oops: Ale w sobotę Lucek te metale będzie miał zdjęte to mozna pomysleć o zamówieniu wózeczka, takiego na miarę. Deklaruję wsparcie finansowe. Lavinia mówiła, że pan który Gizmo robił wózeczek za ok 300 zł dla Lucka też zrobi.
-
:diabloti: - no to ja w końcu wiem z kim ostatnio dysputy w lecznicy prowadziłam na kocie tematy :evil_lol: Ja niby dzisiaj na 10 minut do lecznicy wpadłam a cały spacer Cekinka przesiedziałam :oops: A spacer był dłuuuuugi i mocno zmęczony ze spacerku z Oleną84 szczenior wrócił :loveu: A jaki był zadowolony - ogon od intensywnego merdania Cekinkowi by prawie odpadł :evil_lol: Olena84 - miło było Cię poznać :loveu:
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Aleksandra59 replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Generalnie u Vivy wszystko ok :loveu: Jest bardzo grzeczna, kocha dzieci, ale nie bardzo lubi inne psy, podobno szczególnie obszczekuje dwa yorki z sąsiedztwa :diabloti: Vivunia ma jednak pewne problemy z pęcherzem. Ponieważ Vivunia ma teraz cieczkę (niestety nie została wyserylizowana :oops:) jak cieczka sie skończy będzie badanie moczu i zobaczymy co dalej. Oczywiście Vivunia będzie konsultowana w swojej lecznicy. Kciuki potrzebne, żeby wszystko było dobrze. -
Moja zadeklarowana stówka na konto Beatki już poleciała, przelew zrobiłam przed chwilą. Co do transportu Cekinka do Legionowa mogę spróbować jutro go zawieźć, ale prosze traktować mnie jako "ostatnią deskę ratunku", bardzo zajęta jestem :oops: Ale jak nie będzie innej możliwości zawiozę szczeniora.
-
Deklaruję wpłatę 100 zł miesięcznie na DT dla Cekinka. Oczywiście jak z DT nie wyjdzie moja oferta pokrycia kosztów pobytu Cekinka w lecznicy na jakiś czas jest dalej aktualna.
-
Przepraszam, nie bylo mnie na wątku Cekinka dawno :oops: A moje wizyty w lecznicy są teraz związane z chorobą kocurka, który był u mnie na DT, niestety Pan Kot jest bardzo chory :-( Mogę sfinansować pobyt Cekinka w lecznicy przez kolejnych kilka dni, ale Cekinek jak najszybciej powinien znaleźć DT a najlepiej DS. Nie wiem dlaczego, ale to co pisze Nicka* o wiele bardziej mi odpowiada niż to co teraz przeżywa Cekinek. Możecie mnie zbanować - proszę bardzo, ale nawet łańcuch połączony z troską o zdrowie i wybieganie psa jest zdecydowanie lepszy niż SIEDZENIE W KLATCE WYSTAWOWEJ. A teraz jest takie życie Cekinka - ja gdybym była na miejscu Cekinka wybrałabym "łańcuch". Tak w desperacji napisałam.
-
Plakacik już w lecznicy wisi - jest baaardzo ładny :loveu::loveu::loveu: Resztę - mam na razie 10 sztuk - porozwieszam w niedzielę. Jutro mam wyjazd i mocno zajęta jestem.
-
Bardzo chciałam przeprosić, że odpadłam ze spacerkowania Lucka ale mam od tygodnia kłopot z kręgosłupem i baaardzo duże problemy ze schylaniem się. Jestem codziennie w lecznicy i miziam Lucka, który się chyba na mnie obraził, że spacerków niet :oops: Wczoraj ugotowalam kurczaka z ryżem dla Lucka and company. Zabrałam do pracy, wstawiłam do pracowej lodówki z zapomnialam zabrać :oops: Same wpadki ostatnio mam :oops:.
-
[quote name='lavinia']Cekinek to super fajny chłopak - niestety nie miałam czasu aby z nim posiedzieć dłużej, bo zamieszanie w lecznicy było straszne, ale i tak dał mi buziaka :-) jutro wezmę go na spacer, razem z moimi dziewczynkami[/quote] :cool3: - chciałam Cekinka zabrać na spacer dzisiaj jak byłam, ale był już wyspacerowany :oops: A lecznica nie chce spacerkami szczeniora rozpuszczać :roll:
-
Ja tam na psich rasach się nie znam :oops: ale lecznica tak w tego gończego leci, że w szoku jestem :evil_lol::evil_lol: Dla mnie Cekinek jest po prostu przecudownym, przegrzecznym mocno podrośnietym szczeniorem :loveu::loveu:, który domku szuka. Cekinko - nie chciałam tego wczoraj pisać, bo bałam się, że to będzie dla Ciebie za dużo po rozstaniu z Cekinkiem, ale Cekinek baaardzo za Tobą płakał. Wlazł mi na tylną półkę w samochodzie i wypatrywał Ciebie - jestem pewna, że Cekinek wie komu zawdzięcza szansę na nowe życie :loveu:. Tobie Cekinko :loveu::loveu::loveu::loveu:
-
A może na dogo jest jakiś wątek miłośników gończych polskich - tylko Cekinkowi trzeba nowe zdjęcia porobić, żeby atrybuty gończego polskiego uwypuklić :loveu:
-
:loveu:[quote name='oktawia6'][IMG]http://img295.imageshack.us/img295/6509/dscf0037rg7.jpg[/IMG] tutaj bardzo przypomina moje JAcusia-wcale nie ma dużych szans: jest przeciętny, zwykły wiejski kundel - takich jakich setki w schronie. musi się trafic ktoś kto kocha psy, chce pomóc w potrzebie jednemu z nich-zauroczy go jego spojrzenie-nie wygląd.Uratuje mu życie po prostu. moim Jackiem wiocha się najbardziej interesowała-gładkowłosy, urośnie duży-czarny, młody-akurat do przyuczenia na łańcuch. Trudno o dobry dom-tym bardziej w okresie wakacyjnym. ale wakacje też się kiedyś skończą! nie można tracic otuchy! na razie największą szansę dała mu Lavinia: opłaci tydzień w lecznicy-to jest bardzo dużo.[/quote] Oktawia6 - trochę optymizmu :loveu: Cała lecznica uważa, że Cekinek jest w typie rasy GOŃCZY POLSKI :loveu:, tylko pysio trońcię nie pasuje, bo za czarny :evil_lol:. Jak byłam dzisiaj w lecznicy to zdjęcia psa rasy gończy polski pod nos miałam podtykane i musiałam potwierdzać, że oczywiście baaaardzo podobny Cekinek do gończego polskiego :evil_lol::evil_lol: Ciekawe co Lavinia napisze - bo też dzisiaj w lecznicy była :loveu::loveu:
-
Wydaje mi się, że Cekinek jest psem który ma BARDZO DUŻE szanse na domek stały - TYLKO OGŁOSZENIA MUSZĄ BYĆ. Ja niestety nie umiem ogłoszeń robić, ale przecież na dogo jest wielu specjalistów w tym zakresie. I koniecznie allegro!!!!!!!!!!! Sorry, że tak "pouczam" a sama nie mogę nic w tym względzie zadziałać :oops:
-
[quote name='Inez de Villaro']CHcę nr konta ciotki!!! :)[/quote] Inez nie krzycz proszę - głowa mnie boli :diabloti: Kiedyś tam ten numer dostaniesz - ja Lavinię o Jej numer konta (wpłata dla Hery) - prosiłam już jakiś czas temu :mad: i jak widzisz baaardzo spokojna jestem :angryy: Zapomniałam napisać, że Cekinek nie jest w szpitaliku, tylko w pomieszczeniu socjalnym. Tak zadecydowała p. Monika. Tam ma zdecydowanie wiecej miejsca, posłanko zrobione, dwie własne miski Cekinek też już ma. Tylko bidok do kaloryfera przywiązany, ale na długiej smyczce, więć źle nie jest. :loveu: No i dostał też obróżkę, bo smyczkę a właściwie smyczysko ma od Cekinki :loveu::loveu:
-
Jestem w domu - Cekinek jest przeuroczy :loveu::loveu: Bardzo spokojnie zniósł podróż, chociaż lekko zanieczyścił mi samochód :diabloti: [SIZE=1]zwrócił cały ostatni posiłek[/SIZE] ;) Na szczęście korków w drodze do Wilanowa nie było to szybko śmignęliśmy :lol: W lecznicy szczenior został bardzo miło przyjęty - chociaż na początku obecność Cekinka wzbudziła pewne zdziwienie :evil_lol::evil_lol:, ale na szczęście wszystko szybko się wyjaśniło.
-
No to ładnie się dogadałyśmy:evil_lol: - ja dzisiaj jadę :loveu:
-
[quote name='Cekinka13*']Dzwoniłam do Annamy, Pani, do której namiary uzyskałam dzięki Przyjaciel_Koni. Mieszka ona w Sulejówku (blisko Halinowa) więc może mogłaby przewieźć Cekina do lecznicy. Niestety sekretarka gada, że nr został zmieniony! :shake: Ale jest jeszcze dobra wiadomość! ;) Aleksandra59 napisała mi wczoraj na PW, że może mogłaby jutro, tzn. 24 zawieźć Cekina do lecznicy! Jak nic jej nie wypadnie, to mogłaby! Zaraz wyślę jej sms-a, trzymajcie kciuki! [/quote] Nie dostałam sms-a :shake: Na razie nic mi się na łeb nie wali, ale pracuję do 16.
-
[quote name='lavinia']oczywiście psiak może być zaszczepiony w lecznicy, nie ma problemu lecznica jest w Warszawie, blisko Wilanowa czekam na informację od was - muszę dać znać w lecznicy , kiedy maluch przybywa[/quote] Lecznica [B]jest w Wilanowie :evil_lol:[/B]. Cekinka jak nie uda się z Panią od Przyjaciel_koni - proszę daj mi znać. Jak nic mi się jutro na łeb nie zwali mogę szczeniora przywieźć do lecznicy. Tylko to może być ok. 17 - 18 i potrzebuję osoby towarzyszącej żeby Cekin był trzymany albo jakieś szelki :roll: coby szczeniora do pasów przypiąć - szelki sponsoruję w razie co. Nie mam pomysłu - jak sama mogę Cekina ewentualnie przewieźć. Bo Cekinki do domu odwieźć już nie będę mogła, także towarzystwo Cekinki w jeździe do lecznicy odpada - sorry Cekinko :oops: ale sama do domu wracać nie będziesz, za późno już będzie :shake: Cekinka piszę Ci PW ;)
-
Bardzo chciałam przeprosić, że ostatnio Lucka zaniedbałam :oops:. Postaram się jutro ok. 17 być u psiny, ale na 100% nie mogę obiecać. Bardzo się cieszę, że pojawiły się optymistyczne objawy :loveu:
-
Essentiale jest ok - moja Kika (kot) - miała to przez weta zaordynowane, ale w zakresie przyjmowania leku odmawiała współpracy. Ale jak ogólnie wiadomo podawanie leków psom jest zdecydowanie łatwiejsze niż kociastym :evil_lol:.
-
Wetem nie jestem, ale sobie myślę że - spuchnięty brzusio to może być efekt spacerków :oops: W końcu na ręczniku leży cały tył Lucka, a ręcznik przez brzuś przechodzi. A Lucek dzisiaj ze mną naprawdę miał mocno intensywny spacerek. Spacerki potrzebne, ale mogą przecież nieść takie konsekwencje. Co do wyników badań krwi - trzeba pamiętać o stresie w jakim żyje Lucek, a jest to stres straszliwy :-( A nie raz od wetów słyszałam, że stres może przekłamać wyniki. Jeżeli złe wyniki dotyczą watroby - wątroba się regeneruje, mozna to przy wsparciu leków dietą wyprostować. Moja 16-letnia kicia ma już wątrobę wyprostowaną samą dietą, leków nie chciała przyjmować :diabloti:
-
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Aleksandra59 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='lavinia']zgadzam się chwilowo :-) Abwarka, już Ci przesyłam nr konta na pw[/quote] Ja też prosiłam o konto :diabloti: i nie dostałam :angryy: -
Byłam przed 17 u Lucka, niestety nie mogłam czekać na USG. Lucek znowu postanowił sobie pobiegać :lol: Dobiegliśmy truchtem do ogrodzenia z ogłoszeniem developera, także raczej daleko ;) Do lecznicy wracaliśmy już trochę wolniej, ale i tak Lucek był mocno zasapany. Potem jeszcze posiedzieliśmy w poczekalni. Lucek asystował p. Karolinie, która intensywnie jakieś płyny mieszała, baaardzo Lucek się tym interesował :lol: Ponadto obszczekał bardzo miłego Pana, za co Pan Lucka pochwalił że tak dzielnie lecznicy broni :loveu::loveu:
-
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Aleksandra59 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Nie było mnie tylko przez chwilkę, a tu TAKIE wieści :loveu::loveu: Wszystkie szczeniory mają swoje domki :loveu::loveu::loveu::loveu: A co do Hery - ja mam pytanie, czy aby pewne jest że suniakowi szukamy Domku :diabloti: Bo jakoś Tosia, tak jakoś ..... miłośnie o suniaczce pisze :evil_lol: Poproszę na PW numer konta to jakosik tam wesprę Herę :razz: -
Ja dzisiaj nie mogłam być u Lucka, ale jutro postaram się być i może nawet długo będę, bo Czarnulka - kicia z chorym oczkiem, siedząca w klatce nad Gizmo - ma po 18 USG i chcę od razu znać efekt badania ;) Nic złego - chodzi o info, czy Czarnulka była sterylizowana. Także polecę na bieganko z Luckiem :loveu: