Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Randa, informację uzyskałam przypadkiem od kierowcy firmy kurierskiej. Po co miałam go zatrzymywać i ustalać gdzie on widział te psiaki? Na polskich wsiach jest setki tysięcy psów na łańcuchach, w schronach też stoją na łańcuchach. Ja im nie mogę pomóc. Walczę od dłuższego już czasu o zachowanie zdolności normalnego poruszania się, bo bez tego nawet swoimi własnymi 6 zwierzakami nie mogę się opiekować i to mnie okrutnie ogranicza. Mój TZ, w związku z Twoimi pytaniami, próbował odnaleźć tego kierowcę. Niby się udało...ale powiedział on,że dokładnie nie pamięta gdzie to było, bo ciągle gdzieś się kręci,szuka, dostarcza a to były polne drogi...Powiedział tak: jechał obok szkoły w R-ówce w kierunki Kamionki. Skręcił w pierwszą (chyba) drogę w lewo(taka polno-gruntowa), jechał spory kawałek tą drogą i to gospodarstwo było po lewej stronie tej drogi( takie osamotnione jak na kolonii). Pamięta,że było wąskie i długie a dom mieszkalny był gdzieś w głębi działki, kawałek od tej drogi. Tyle się dowiedziałam. Jestem według Ciebie niepoważna...tak, jestem...bo zamiast zadbać o własne zdrowie, to ja brałam prochy przeciwbólowe i ciągle gdzieś gnałam z pomocą zwierzętom...
  2. No właśnie, on już 8 lat u Was jest...szmat czasu... Misio córci, całe szczęście,że taki idealny ten przytulak. Pamiętam, jak prosiłaś kieleckie dusze, aby się zmobilizowały i go złapały w końcu...Walczyłaś o niego niesamowicie!
  3. Ja też jestem osobą prywatną. Nie wiedziałam, do Twojej odpowiedzi, skąd pochodził Bary, a Ty mi zarzuciłaś, że wiedziałam i mu nie pomogłam...Nie bronię nikogo, kto się znęca nad psami, tylko niech przedstawione zostaną dowody. Jak ktoś, kto jest w fundacji, pisze, że u neris jest gorzej niż w mordowni i nie pisze, że już zawiadomił o tym policję, PIW, aby ustalono, czy dochodzi tam do znęcania się nad psami, tylko prowadzi prowokujaco-atakujące wpisy, to co można myśleć o działaniach tej osoby? że ma na uwadze dobro psów? Można pomyśleć, że chce zdyskredytować neris a nie pomóc psom...Jeśli psy tam cierpią, to dlaczego nie ma konkretów a są ....biustonosze, truskawki w zimie...
  4. Ciekawe w jakim stanie są adoptowane psy z prawdziwych mordowni?....I to jest straszne, że tym się nikt nie przejmuje a wszyscy o tym wiedzą... I to powinno być najważniejsze, aby nie było takich sytuacji, że cierpią gehennę tysiące psów a nikt z tym nic nie potrafi lub nie chce zrobić, nawet Fundacja Jamniki Niczyje....
  5. Nie chcę po zdjęciu oceniać wagi psa, od tego jest waga. Napisałaś, że Bary został zabrany od neris " chudy, śmierdzący, z dredami..." Tej chudości i dredów nie można było sfotografować?....Inni, tu na dogo, potrafią to zrobić, aby ukazać aktualny stan psa. Może tak było jak piszesz odnośnie Barego ale wielka szkoda, że nie uwieczniłaś tego fotką, tak jak to zrobiłaś po znalezieniu go u byłych włascicieli. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1332453/previews/45282405_bary3.jpg[/IMG]
  6. Wetka, miała jakieś nowe sugestie odnośnie tego krwawienia z siusiaka w świetle wyników?.
  7. O matko! AgaG...jeszcze Majkę miałaś na dokładkę spanikowanego Zahirka...ale skoro wszędzie razem, to nie było wyjścia:lol:;)...Czekamy na wyniki...
  8. Hrabia Bąbel na wczasach zagranicznych...fiu,fiu...
  9. Randa, na poparcie faktów, że nie oczerniasz neris, powinnaś była zamieścić choćby jedno zdjęcie Barego, gdy został odebrany od neris. Nie wiem z jakiej miejscowości pochodził Bary, nie podałyście na tym wątku. Przeczytałam o nim tutaj. Skąd miałam znać jego sytuację? Odwdzięczając Ci się taką samą złosliwością, napiszę, że ....rozejrzyj się, na kolonii R...łówka... Znajdziesz tam kilka biedaków w tragicznych warunkach...następnej zimy mogą nie przeżyć i dziwne, że Ciebie tam jeszcze nie było... I jeszcze jedno...Nie znam neris, śledziłam wątki psów u niej, oglądałam fotki zamieszczane przez nią ale jeżeli wpis założycielki wydarzenia na fb - M.S. z fjn zaczyna się od tego, że dt u neris jest gorszy niż mordownie...to nie wytrzymałam i się odezwałam...
  10. asiuniab, masz rację...Ja źle przeczytałam.... Moli@ nie zbierałaby osobiście kaski a tylko rozdawałaby ulotki z kontem TOZ-u do wpłaty a to ogromna różnica...
  11. Zahirku, trzymaj się staruszku! AgaG o ciebie zadba jak nikt inny!
  12. Na zdrowie Sanieczce:loveu:. Ona tak cudownie u Was odżyła i taka jest szczęśliwa, że musiałam jej pomóc. Śledzę jej losy od początku...
  13. Mestudio, przelałam kwotę za zabieg Sanieczki. Trzymaj się sunieczko, jesteś w dobrych rękach!
  14. grubahela, ja taką strachulę burzową mam od 9 lat i od niedawna jest lepiej. Poradzono nam, aby jej nie okazywać w takich chwilach zwiększonej dawki czułości, ani miziankowej ani słownej. Jeśli słowna, to raczej w stylu wspomagającym odwagę,że.....nic się złego nie dzieje, jesteś dzielna sunieczko ale mówić to trzymając lekki dystans fizyczny, nie tulić. Zachowywać się tak, jakby nic sie nie działo. Nasza sunia zawsze patrzyła w czasie burzy na naszą reakcję, wzrok...I teraz widzi spokój, uśmiech( bardzo się staramy!!!) i może jest jej lżej, gdy my to ignorujemy...
  15. Jejku....domyślam się, że średnia zabawa gościom ale lepsze to do opanowania niż prawdziwa agresja...On chyba po tatusiu (nieznany ) taki energiczny, bo Agatka spokojniutka była...
  16. Beat2010 ale Zahir w przeciągu ostatnich 8 lat u AgaG, po raz trzeci chyba ma takie objawy ...AgaG na pewno zabezpiecza staruszki od kleszczy ale czasem i to nie zadziała...Jedno mi się nasuwa na myśl jako laikowi w materii psich chorób...Skoro wyciek krwi jest tak spory jak u Zahira, to musi być tego wyraźna przyczyna, której weterynarze AgaG nie potrafią ustalić i leczą tylko objawy( lek przeciwkrwotoczny, antybiotyk)... Chociaż trafiony antybiotyk wyciszy przypadkowo i przyczynę wycieku...
  17. Murko, ale Ciapek tylko zabawowo czepia się nogawek?....:cool3:. No i te spacerki samopas...:shake:
  18. Starość bywa okrutna ze strony zdrowotnej... AgaG, uważaj na trzustkę Zahira przy cyclonamine...
  19. dreag, czyli leczenie farmakologiczne tylko, żadnych zabiegów, tak?
  20. Czyli tak naprawdę nie ustalono przyczyny tego wycieku krwi i to wcale niemałego...każdy schodek we krwi od 3 piętra...Musi się dziać coś niedobrego...może po zastrzykach to ustąpi...
  21. Mestudio, może na schody z jednej strony położyć szeroką deskę lub coś w tym rodzaju, aby Sania mogła bez zbędnego podrzucania brzucha zejść po nich....
  22. Mestudio, podaj mi na pw dane do przelewu. Jak się czuje Sanieczka po tym zabiegu? Dobrze go zniosła?
  23. Ja myślę, że jeszcze troszkę czasu minie, zanim Sanczo naprawdę się zaaklimatyzuje. Ma super warunki do tego, czyli fajny domek. Na pewno jeszcze tęskni za Mureczką, jej rodziną i psimi kompanami, to widać po oczach...Co do podlewania kwiatów, to państwo powinni Sanczuniowi delikatnie wytłumaczyć,że od tego jest konewka...ale to już ich decyzja.
×
×
  • Create New...