Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Może i zatęskni, bo Ania mówiła,że jak schodziła po schodach do pokoju, gdzie rezyduje Moris z Malinką, to po otwaciu drzwi stwierdziła...za nimi Malinkę a za nią Moriska...więc poszedł za nią...a ona chciała do ludzi, do rodzinki Ani...
  2. WiosnaA, wielkie dzięki za wstawienie paragonów!
  3. Pcheł nie było widać na jej skórze ale dłonie po głaskaniu i lekkim drapanku, były w takim czymś jak pył, tynk o malinowo-bezowym zabarwieniu...
  4. WiosnaA, wielkie dzięki za wstawienie fotek i filmiku! Wiem, jaka jesteś zajęta...
  5. Tak też powiedział wet, wyciąć jak najszybciej i przed zabiegiem prześwietlić całą klatkę aby sprawdzić, czy zabieg ma być oszczędnościowy, tj. tylko te guzki czy o wiele wiecej ...a bioderka obserwować i ingerować jak zacznie w jakikolwiek sposób dawać znać,że boli, cierpi, przeszkadza...
  6. Malinka wstępnie "obadana". Waży 11,7kg i według weta ma około 4-5lat. Guzki, niestety, nowotworowe, do ciachnięcia i wtedy razem trzeba zrobić sterylkę. Zrobiono rtg bioderek ale bez znieczulenia i właściwego wyprostowania łapek. Wet stwierdził,ze ma ewidentny problem ze stawami biodrowymi, prawdopodobnie dysplazja. Sprawdzał ruchomość tych stawów i widział ograniczenia ale sunia ani razu nie pisnęła. Powiedział więc, że skoro sunia biega radośnie, energicznie, skacze to znaczy,że w chwili obecnej nie cierpi z powodu problemów z bioderkami i on tego by nie operował. Opróżnił Malince gruczoły okołoodbytowe, bo tam było...ojej...ile tego! Teraz będzie jej dużo lżej...W trakcie przygotowania do zabiegów będzie miała również zrobioną krew na biochemię.Jak Malinka zostanie wykąpana to zrobimy jej sesję zdjęciową, bo ona jest śliczną, delikatną sunieczką. Jak stała na tym zimnym stole u weta to ciągle zaglądała mi w oczy i lizała po twarzy...Jest przekochana.
  7. Ogonek jest prosto odcięty...Pierwsze sutki, blizej przednich łapek są duże,workowate...Ona jest zgrabniutka, urocza, delikatna głowa...tylko widoczne te sutki...Damy znać po diagnozie, co u niej stwierdzono. Ciągle by jadła...biedulka.Widać,że to stanowiło codzienność jej życia...zdobycie jedzenia...
  8. Mortes, on jest przepiękny! ale wszystkie furzaki u Ciebie są piękne albo...urocze.
  9. Olena84, z bazarku doris66, Rufi dostał 222zł, wiec dopłaciłam tylko 78zł dla dt. za grudzień. Doris66, dziękuję za wpłatę 238,30 zł z grudniowego bazarku na dt Rufisia. Już opłaciłam mu za styczeń dopłacając tylko różnicę.
  10. Hrabio Maniusiu...trzymaj tak dalej! masz boskie życie...Dzięki Ricia!
  11. Mortes, jak się patrzy na foty, które zamieszczasz...to serce się raduje,ze są tacy ludzie jak Ty i Krzysio!. Duzo dobrych chwil w Nowym Roku!
  12. Ech...ludzie chcą przeważnie takiego, co do nich od razu się łasi, ogonem merda, domaga się głasków....Sonieczko, doris66 nie po to tak o ciebie walczyła, abyś zasiedziała się na tymczasie...Do domku stałego już czas!...
  13. To będę miała przyjemność poznać osobiście Rudego, może nawet wygłaskać...jak pozwoli...
  14. Murko, a czy u Liska uszy są zdrowe?, bo na fotce lewe ucho jakies czerwone wyszło...ale wet pewnie sprawdził...
  15. Anka, ucałuję Cię przy najbliższej okazji!. Rudzik będzie szczęśliwy, zadbany, odrobaczony, nabierze ciałka, nie będzie tracił zdrowia na lodowatym betonie.Będzie wspaniałym dumnym psem!. Wierzę w to! Jak Ty się za to wzięłaś, to wiem,że pomozesz wszystkim trzem muszkieterom, tak jak pragniesz!. Rudzielec siedzi w moim sercu również...Pamiętam jak w styczniu, na wielkim mrozie szukałaś w Warszawie uciekiniera - Tinusia, którego przywiozłam Ci ze schronu w Grudziądzu...To było poswięcenie nie do opisania...i cud odnalezienia....
  16. Uchole piękne...a ogon w górze jak antena tv...a ogon to barometr emocji psa...Mortes...energia u Was jest niesamowita!
  17. Mortes, a może wchodzi ale wtedy, gdy pójdziecie spać i nie wiecie o tym...
  18. Mortes, podziwiam Cię wspaniała kobieto. Działasz, skutecznie pomagasz, cudownie logistycznie ogarniasz Białogonkowo i jesteś przy tym zawsze merytoryczna, grzeczna, taktowna. Za każdy gest pomocy pięknie dziękujesz, uczciwie wszystko rozliczasz.O niewielu dogomaniakach mozna tyle dobrego powiedzieć...a szkoda...
  19. Sinka, a nie da się wstawić fotki pieska?....
  20. Tysiu, Rufiś chętnie by wchodził do domu i jak TZ opiekunki był w szpitalu, to wchodził i cichutko leżał w przedpokoju, jakby obawiając się, czy może to robić?...Po powrocie TZ-a, który jest ciężko chory i musi być w prawie sterylnych warunkach, Rufiś nie może już wejść. Leży na wycieraczce przed drzwiami a potem idzie do siebie...
  21. Tyś(ka), Rufi mieszka w budzie, która stoi na drewnianej palecie, podłoga betonowa wysłana jest dywanem a budy, bo i mieszkają w budzie obok jeszcze 2 psiaki znajdują się w drewnianym budyneczku, zimą ogrzewanym dodatkowo. Na pewno nie marznie. W dzień mogą biegać po ogromnym podwórku. Mnie najbardziej chodziło o tę codzienną wolność biegania Rufiego po 3 latach na łańcuchu. W poprzednich hotelikach, w ciągu ostatniego roku, mieszkał w budach i w kojcach a wychodził sporadycznie i chciałam to zmienić i się udało. Doris66, dziękuję za połowę kwoty bazarkowej, czyli 222 zł na utrzymanie Rufisia! Kasa na koncie.
  22. Mortes....ale akcja, jak w filmie sensacyjnym...Trzymamy kciuki i łapki za powodzenie w łapaniu Jędrzeja! I śledzimy dalej rozwój wydarzeń.....
×
×
  • Create New...