Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Hilton się trzyma, bo obiecał doris66 na ucho,że przeżyje dla Niej....Ona ( ja też ...) zakochała się w nim od 1 wejrzenia a miłość czyni cuda...Babeszja, anemia,żółtaczka....jejku!....tyle złego na to maleństwo...
  2. Ta szóstka miała wielkiego farta,że je uratowałaś z dobrą duszą do spółki. Pomogę Parysowi a jakże!.
  3. Wieści będą może wieczorem jeśli doris66 da radę jeszcze i ustali co z Hiltonem. Dzisiaj od bladego świtu jest w drodze do Olsztyna i z powrotem z trzema maluchami, które tam znalazły tymczasowe schronienie.
  4. To dobrze,ze ten maluch...bo 4kg to mniej niż mój kot, czuje się lepiej. Ponoć 3 pozostałe też lepiej, tylko największy a moze najbardziej puchaty Hilton .....Co z nim po nocy?...
  5. Wszystko mnie boli jak to czytam....Hiltonku...dasz radę! walczysz...temperatura wysoka ale ciut lepiej z resztą...
  6. Hiltonku...nie po to doris66 cię pilnowała całą noc abyś teraz się poddał....musisz żyć! Teraz, gdy zostałeś pokochany od pierwszego wejrzenia....Trzymamy kciuki!!!
  7. Doris66, odpocznij kobieto, bo nie będzie kto miał wkrótce ratować naszych braci mniejszych....Psiaki urodziwe, po wyleczeniu, kąpielach, czyli odnowie biologicznej bedą cudowne. Hiltonik zapadł mi w serce również...
  8. Tak, dwbem, to okrutni ludzie, brak na nich słów i najgorsze jest to,że bardzo dużo jest takich ludzi w naszym kraju. Na fb czytałam ostatnio o starszym piesku leżącym na posesji firmy...Piesek umierał z głodu i pragnienia...a właścicielka firmy, której piesek pilnował, zdziwiła się,że pies potrzebuje stałego dostępu do wody!....a deszcz i mocz nie wystarczy?...
  9. Agat21, jeszcze noc a byłoby po Hiltonie a pozostałe psiaczki pewnie jeszcze parę dni by pociągnęły...i też byłoby po nich. Najgorsze jest to,że pieski cierpią zanim umrą...bo sikają krwią, wymiotują żółcią, nie mogą jeść, pić...leżą nieruchomo i jeszcze są jedzone przez obudzone już do życia robactwo, muszki...
  10. W miejsce Hiltona do dt w Białymstoku pojedzie inny psiaczek. Będzie tam, gdzie jest Malinka, która była chwilę też u WiosnaA.
  11. Tak Poker, Hiltonowi jeszcze rano w lecznicy przed podróżą, w trakcie kroplówki doris66 wyjęła kolejne setki kleszczy...Pozostałe szczeniorki też tak samo zakleszczone. Doris66 nigdy jeszcze takiej ilości nie widziała...Doris66 jak wróci a jak nie da rady, to jutro, wstawi fotki i napisze dokładniej...
  12. Doris66 ze wspaniałym pomocnikiem wiozą Hiltona do kliniki chyba Lekvet w Warszawie na transfuzję krwi, bo u niej mały nie miał szans na przeżycie. Hiltona przejęła pod opiekę fundacja Serce dla Zwierząt. Doris66 po nieprzespanej nocy wraz z tym panem-dogomaniakiem, jego kolegą złapali dziś w lesie cztery masakrycznie zakleszczone, z babeszjozą szczeniorki. Wszystkie są wstępnie zaopatrzone od babeszji ale czy wyjdą to czas pokaże...W miejsce w Białymstoku, gdzie miał trafić Hilton pojedzie , narazie w najlepszej formie choć też z babeszją. Po drodze do tego dt trafi do kliniki w Białymstoku. W tym samym lesie, błąka się od pewnego czasu paromiesięczny szczeniak amstaffa o którym doris66 dowiedziała się w trakcie akcji łapania szczeniorków od kobiety, która tam przejeżdżała na rowerze....Jak znam doris66...to będzie szukać tego również...Jesli ktoś mógłby wesprzeć doris66 finansowo to będziemy bardzo wdzięczne. Doris66 kupiła karmę dla rekonwalescentów i musimy opłacić koszty paliwa do stolicy i z powrotem. Liczy się każda złotówka!.
  13. Hilton w stanie tragicznym, musi mieć transfuzję krwi...Doris66, działa więc odezwie się później.
  14. Hilton jest przepięknym, młodziutkim pieskiem, białym w czarne kropy, kudłatym.....Dostał u weta kroplówki z lekami, został nawodniony...Walcz piesku, czekałeś na doris66...
  15. Mar.gajko ale nie zaszkodzi....patrzeć mu w oczka, takie zdziwione, pytające...skąd ta nagła zmiana mego podłego losu?....
  16. AgaG, posłuchaj rady Dusi-Duszki i patrz w oczka Bambusia. Może akurat zadziała to terapeutycznie....
  17. To może te problemy od strasznego zdarzenia, które tak okaleczyło Bambo-Puszka cokolwiek to było...? Ileż cierpienia w milczeniu znoszą ci nasi bracia mniejsi.....Aga, te starowinki mają tak wspaniale u Ciebie,że naprawdę brakuje mi słów na wyrazenie podziwu!. I jak widzę stare pieski wiszące na łancuchu, zagłodzone, chore, bo własciciele nie chcą ich nie tylko leczyć ale i karmic, bo po co?...to zastanawiam się, dlaczego jedni mają ten kawałek mięśnia po lewej stronie klatki piersiowej a innym go brak?...
  18. Ja się cieszę,że coś drgnęło w sprawie adopcji i dalej trzymam kciuki za trafny wybór!.
  19. Aga, a ten dziwny sposób jedzenia to ustaliłaś z czego wynika?...Może on ma problemy z dziąsłami,zębami, językiem lub ma coś wbitego w podniebienie, przełyk?....
  20. UlaFeta...masz rację,hi,hi....Śnieżka w Krakowie zamieni się w ....Szarotkę...od tego smogu....Doris66, weź to pod uwagę, hi,hiii....
  21. AgaG, jestem spokojna,że Bambo-Puszek w troskliwych rękach i super, że on taki łagodny. Jak on musiał cierpieć samotny, na łańcuchu....a potem tak okropnie poraniony...
  22. Hexagon i tak będzie najrozsądniej, skorzystać z fachowej pomocy. Radca obejrzy posiadane przez Ciebie dokumenty, oceni pod względem prawnym a hodowca może tylko straszy i wcale nie pójdzie do sądu.
×
×
  • Create New...