zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Tak.....trawki ma ile i kiedy chce. Nie ucieka z podwórka, dyplomatycznie podporządkował się dwójce małych tymczasów, spokojnie leży obok spacerujących pięknych kotów...Jestem w szoku! jaki on jest grzeczny, no i już wpatrzony w opiekunów...a za opiekunką chodziłby krok w krok... -
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Może....i na dodatek właściwego, bo dobrego człowieka. Złego i podłego już miał a nawet całą rodzinkę...Narazie się cieszy,że człowiek go głaszcze, daje nareszcie normalne jedzenie od którego nic nie boli i nie ma biegunek, że może wąchać trawę, leżeć na niej i może biegać... -
Elik, przychodzi do mnie czarny kot z lasu...Miał jakiś czas temu wielką kulę nad okiem( ropa jak nic) i oko zamknięte...Nie dał podejść do siebie... Na drugi dzień przyszedł jeść już z otwartym okiem...wyraźnie przez siebie "zoperowanym"...na pysku krew zaschnięta, nad okiem też świeży "sznyt"...Dzisiaj,po 4 tygodniach ma normalne oczy. Pani weterynarz powiedziała,że bez pomocy weterynaryjnej straci oko, że samo się nie wyleczy...Wyglądało naprawdę strasznie.
-
Malagos, na rany, podrapania krwawe ja stosuję octenisept. Na trzeci dzień nie widać nawet strasznego rozcięcia skóry pazurem. Super! Słyszałam od znawców,że trzeba delikatnie następować na łapy psa jak skacze...
-
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Rufiś długą drogę grzecznie leżał, spał, rozglądał się. Parę razy połazilismy po lesie na siku...Wygłaskany po brzuszku, wyczesany, co uwielbia. Ciężko było mi go zostawiać w dt, pilnował mnie, chciał jechać ze mną, bardzo się cieszył na mój widok, tak cudnie patrzył....W nowym dt Rufi też jest grzeczny, ma duże podwórko do biegania i korzysta z tego ochoczo. Był w domu i widać,że zachowuje czystość...Tylko swojego człowieka na starość brak, który pogłaskałby, dał jeść i wyprowadził na spacerek...Do towarzystwa ma starszego cocker spanielka i dwa "wrednowate" tymczasy( małe ale charakterne,hi,hi...) -
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
zachary replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dzięki za kciuki!. Jutro podróż w taki upał, klimę włączę i damy radę. -
Tyś, a ja mam pytanie. Havanka zrobiła bazarek na pobyt suni w lecznicy, który nie doszedł do skutku. Napisałaś,że trzeba "zamrozić" te pieniądze na później, gdy sunia będzie sterylizowana. Kiedy będzie to później?. Tinusia za parę miesięcy znowu będzie w ciąży. Ciebie nie będzie na miejscu, elficzkowa będzie łapać Tinusię?.... Hycel już się popisał i wiadomo na co go stać....Jeśli ktoś złapie sunię za parę miesięcy, to ja znowu pomogę a teraz chcę, aby moje pieniądze były przekazane na pomoc Murzynkowi.Poza tym, nie widać chętnych do podpisania umowy z hotelikiem szafirki....więc nie wiem jak będzie wyglądać sytuacja prawna Murzynka?....
-
malagos, pracownicy gminni nie "nawykli" do dbania o podstawowe potrzeby psa w kojcu...i jak będzie worek karmy Skarpetowej to całkiem mozliwe,że bedzie się rozchodził ....po innych, własnych psach...a Tobie powiedzą,że suni podali i ona zjadła....To straszne,że tak jest....że jak Wy nie podjedziecie do niej, to nawet wody nie ma do picia ale w cuda nie wierzę, to się nie zmieni nawet, jesli zwrócisz uwagę w gminie...
-
Smutna sytuacja, bardzo...albo człowiek coś "zadziałał" wśród piesków albo choroba...bo nie mają apetytu i to dziwne...Budę pracownicy pewnie celowo tak schowali. Nie wierzę Tyś, aby własciciel był zadowolony,że ktoś mu "psiarnię" z budami robi na posesji....A nie dałoby się zawieźć Murzynka do weta?....Może one wszystkie zakleszczone...i powoli zaczynają chorować...
-
Jejku...dziewczyny....ten sznaucerkowaty maluch jest do wzięcia od zaraz! Piszcie do Anecik albo Malawaszki! Szkoda go do jakichś meneli, na łańcuch, bezstresowo chowanych dzieci albo do zamarznięcia w zimie....Anecik własnie znalazła dwa super domki sznaucerkowatym suniom z Podlasia i to w tempie błyskawicznym!. On jest cudownym miziakiem!
-
Malagos, ta fotka jak sunia liże Twój nadgarstek, jak wtula pysk w Twoją dłoń....Oby się udało zaczarować jej los!....
-
Tyś.....tu nie ma żadnych wątpliwości. To nie jest dom ani dla Murzynka ani dla szczeniaka tym bardziej! Pani chęci posiadania psa takiego jakiego miała kiedyś to nieodpowiedzialność!....Pragnienie posiadania szczeniaka, niestety ale w jej sytuacji, stawia pod wielkim znakiem zapytania rozsądne podejście do życia....Dziewczyny....ta pani może mieć kota, z kuwetą i niewychodzącego...
-
Agat21, przekonasz swoje dzieci! Spróbuj.....Sam miód dla człowieka....pod każdym względem! A wielkość? Przecież ona mała wilczyca, hi,hi...i te uszy!.