Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Pomimo choróbska spędziliśmy dziś trochę czasu w ogrodzie, kilka zdjęć Bafinka.
  2. W minionym tygodniu zrobiłam eksperyment i zostawiłam Bafiego dwukrotnie w domu jak wychodziłam. Najpierw był w domu godzinkę, a drugiego dnia ponad dwie godziny. Piesek był grzeczny i nic złego nie zrobił, także jest nadzieja, że docelowym domu niszczył nie będzie. Niestety jutro już marzec i czas mija...................................
  3. Farcik pozdrawia - po szkoleniu :)
  4. Śliczna Milunia, a telefony milczą nie tylko u Milki - już marzec jutro...
  5. Dziękujemy za puszeczki. Gacuś też dziękuje buszując w trawkach zadkiem w górę. I leniąc się przy kominku.
  6. Zakupiłam karmę Josera Festival - 123,49 zł, dopisuję do rozliczenia.
  7. Melduję, że dotarła przesyłka dla Płetwala Błękitnego, bardzo dziękujemy:).
  8. Proszę o informację o jaką konkretnie pomoc chodzi - dofinansowanie karmy, weterynarza - określenie sumy. Przypominam zasady -maksymalne dofinansowanie na karmę to 100 zł -maksymalne dofinansowanie na leczenie to 200 zł -"Wszystkie Osoby, po otrzymaniu pomocy są zobowiązane do rozliczenia się z udzielonej pomocy w 100 % ( paragony,faktury, skany wklejone na wątku Klubu). Jeżeli nie rozliczą się to są zobowiązani do zwrotu całej otrzymanej kwoty.Każdy który zgłosił psiaka lub kota w potrzebie i otrzymał pomoc jest zobowiązany w terminie do 6 tygodni od uzyskania pomocy wpłacić 25% kwoty uzyskanego wsparcia, z tej wpłaty zwolnione są jedynie osoby płacące stałe deklaracje na rzecz Klubu jednak nie krócej niż co najmniej od 4 miesięcy." Regulamin przyznawania pomocy można przeczytać w I poście wątku.
  9. Mestudio powierzyłaby Bafiego komuś innemu ze względów nieco innych niż opisane problemy. To bardzo złożona sprawa. Oprócz tego mestudio ciągle jest chora, średnio po pięciu dniach każdego ozdrowienia nadchodzi kolejne przeziębienie, aktualnie od soboty mam okropny kaszel, teraz zaczynam się dusić katarem i w ogóle jest fajnie. Niestety nie załapałam się dziś do lekarza bo tam trzeba sobie zaplanować kiedy człowiek się rozchoruje - chyba że należy się do sekty, wtedy wszystko jest na już. Nie wiem co się dzieje bo ja nigdy nie chorowałam, a jak już to raz na kilka lat jakieś przeziębienie, a od jesieni przechodzę jakiś koszmar. Wstawię kilka zdjęć żeby tak smętnie nie było.
  10. No i mamy w domu konflikt Bafijny. TZ kontra ja.
  11. Wieczorkiem się witamy, ale cisza - nikt nie dzwoni.
  12. To super bo my mamy Frontline w sprayu, a Gacek dostaje amoku jak ją się pryska więc najlepsze są kropelki. Od kilku dni Gacusiowa przychodzi na śniadanie do kuchni i czeka.....do tej pory siedziała w oddzielnym pokoju i czekała na podanie śniadania do łóżka...
  13. Witamy się miło i bardzo dziękujemy za wpłaty Mattilu oraz Iv_ :). Będziemy zamawiali suchą karmę dla Poli, Bafiego, Betiny oraz dochodzącego Węgielka - jak zamówię to uzupełnię rozliczenie. A teraz idziemy na potrójne spacery. Myślimy Mattilu nad hotelem, ale powód jest zupełnie inny. U Jamora koszt jest duży - 100 zł więcej niż u Murki.
  14. Elu, bardzo dziękujemy! :rolleyes: Mattilu, pieniążki dla Panny i bandy dotarły, zaraz uzupełniam rozliczenia. Jeszcze raz dziękujemy pięknie.
  15. Ja oczywiście też się przychylam pozytywnie :).
  16. Mattilu, potem sprawdzę konto psiaków i wpiszę do rozliczenia bo skoro wysłane to na 100% dotarło :) i bardzo dziękujemy.
  17. No dzieje się nocami szczególnie. Północ, pańcia chce iść spać, kładzie się więc, ale Bafi zaczyna skakać na klamkę i włóczyć się po domu piszcząc - nigdy nie wiadomo czy coś chce czy chce zwyczajnie wyjść się bawić. Wyjście na smyczy skutkuje 20 minutowym szlajaniem się, wyjście bez smyczy zaś powoduje ucieczkę w najciemniejsze kąty i szukanie ciekawych zapachów albo kopanie w ogrodzie. Noc............Szczeka nasza Lady - kojec 50 metrów od domu, ale coś tam słychać, Bafi zaczyna wpadać w amok i skacze od okna do okna wielkimi pazurami, co to oznacza dla drewnianych parapetów i mebli nie muszę pisać. Za chwilę dochodzi skakanie na drzwi i piszczenie więc znowu mam pobudkę. Piąta rano, Bafi uznaje, że należy wstawać i znowu zaczyna dziczeć skacząc na drzwi, dziś na dokładkę narobił na legowisko (nie pierwszy raz). Siódma rano - huk w jadalni, któryś z psów wskoczył jak dziki z legowiska na stojące w pobliżu doniczki z kwiatami, a ponieważ nie cierpię plastików to doniczki potłuczone, a wokół pełno ziemi. Spacer w ogrodzie na smyczy mija się z celem bo pies czy ze smyczą czy bez skacze na krzewy i je łamie. Połamał mi piękne azalie, które rosną wiele lat żeby w ogóle było je widać. Spuszczony ze smyczy kopie koszmarne doły i niszczy byliny, zrywa agrowłókninę, która jest zamocowana kołkami do ziemi. Jak mam mówić o tym psie jeśli ktoś zadzwoni? Jak ten pies będzie się zachowywał w innym miejscu - u nas jest w nocy cisza, a jak widać Bafi reaguje na najmniejsze szczeknięcie w oddali. Od kilku miesięcy boli mnie wyrwane przez Bafiego przedramię i ból jest stały przy określonych ruchach ręki. I tak w koło, a już prawie koniec lutego..............................
  18. Pako ma finanse więc wykupię. Karma dla Pako koszt - 123,49, kupiłam lepszą gatunkowo tym razem -Josera Festival. Zamawiałam inną, ale mi napisali, że w tej chwili nie ma (ich pomyłka oczywiście) więc dopłaciłam trochę i powinna dziś lub jutro być wysłana.
  19. U nas nic się nie dzieje, jedynie Węgielek odwiedza nas co kilka dni między siódmą, a ósmą rano i poszukuje jedzenia, po czym najedzony zmyka gdzieś w bocznej uliczce wsi. Kupiliśmy kolejne 5 kg podrobów do ryżu i karmimy psiaki zamiennie z chrupkami, aż im się uszy trzęsą. Wszystkie uwielbiają gotowane mięsko z ryżem. Foka spacerowo Roza wariatka Zadumany Gacek
  20. No właśnie nie farbowałam, ale tarczyca zrobiła swoje i mam problem, a raczej moja fryzjerka ma abym wyszła zadowolona od niej :).
  21. Macia, czekam na Twoją opinię :), czekam i czekam :).
  22. U nas parapety są zabudowane meblami w kuchni, a karmienie kotów na blatach kuchennych znudziło mi się, z przyzwyczajenia wskakiwały tam sto razy dziennie i zostawiały kłaki, ślady brudnych łap itd. Wkurzyłam się i zaprowadziłam nowy porządek. Frajda frajdą, a domków dla psiaków nie widać, Pola ma wyróżnione ogłoszenie i niewiele wejść, Bafi ma wejść w tysiącach i nic, cisza. A ja coraz bardziej jestem podłamana bo te dwa psy muszą zniknąć z różnych powodów. Już nawet nie chce mi się pisać o tym, ale my musimy w końcu zrobić coś dla siebie - zaprowadzić normalność. Z tymi kolorami to jest problem, w życiu nie znalazłam takiego koloru farby jak mój naturalny kolor włosów, pamiętam, że już 15 lat temu dumałam w sklepach co to będzie jak zacznę siwieć...............w sklepach oglądałam farby z ciekawości bo nigdy włosów nie farbowałam.
  23. Oczywiście że zamykam, koty lubią jeść w spokoju więc zamykam psiaki w pokoju i muszą poczekać na swoją kolejkę. Psy zawsze próbują podchodów do kocich misek więc bez sensu jest stać nad towarzystwem i co sekundę się drzeć :) - nie wolno.
  24. Kocie śniadanie. Bafi. Dwie damy pilnujące pańci, najważniejsze to zająć dobra miejscówkę zanim inni doczłapią się za pańcią. Polcia na spacerku.
  25. Jeszcze kilka zdjęć, Gacusiowa robi się towarzyska. Zaczęła spacerować za mną po domu jak reszta potworów, gdzie sie ruszę tam dodatkowy ogon w postaci Gacka.
×
×
  • Create New...