Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Iwonka, nasz dom to pierwszy wśród pól na uboczu, numer jest przy bramie zaraz obok dużej skrzynki na listy, a także w głębi na murowanym domku, widać z ulicy choć to z 50 metrów.Dopiero za naszym domem jest łąka, a za nią właściwa wieś i jedyne skrzyżowanie, a przy skrzyżowaniu sklep i dom największych prostaków w okolicy, których nie trawię a oni mnie nienawidzą za to, że lubię zwierzęta. Co do wypytywania o nas to tu nie ma kogo zapytać, szczególnie jak leje i wieje bo wtedy okolicznych melanżowców nie ma pod sklepem. Nie wiem ile osób w sumie zna któreś z naszych nazwisk - może jakieś 10? Może. Wszyscy mijają nasz dom i w ogóle traktują posesję jakby była na księżycu, a nie w tej wsi, tylko starzy kurierzy wiedzą co i jak. Dziś też jakiś nowy kurier z innej firmy mnie poszukiwał stojąc na skrzyżowaniu pod sklepem, a ja stałam na podjeździe i mu machałam, że ma się do mnie cofnąć. Nie wiem czemu nikt nie patrzy na numer naszego domu jak przejeżdża obok. Ale już się przyzwyczaiłam do takich akcji. Przyznam się, że ja tu mieszkam 9 lat i znam może 4-5 nazwisk i nic więcej.
  2. Iwonko, dziś kurier dostarczył puszki, jeszcze raz pięknie dziękujemy :). Jeździł jakiś zupełnie nowy pan może dlatego były problemy.
  3. Witam serdecznie. Dziękujemy za dotychczasowe wpłaty. Sylwija, pomóc można tylko w jeden sposób - założyć wątek w dziale pomoc ludziom i kupić psiakowi wór karmy co dwa miesiące. Myślę, że 15 kg Josery Festival (120 zł) na 2 miesiące mu wystarczy. A jak się podkarmi to można kupić na zmianę tańszą Joserę. Myślę, że paru pomocników by się znalazło. Niestety tu są takie rejony pełne ludzi biednych i nieświadomych, że można inaczej. Odezwij się na FB.
  4. Bardzo dziękujemy :). Po ulewnym piątku i chłodnej sobocie znów robi się ciepło i słonecznie. U nas jest Serduszko więc pomagała mi dziś w karmieniu kotków i piesków. Rozstawianie pełnych miseczek to frajda dla malucha. Telefony milczą jak zaklęte, święta robią swoje niestety.
  5. Grzeczna bo zadowolona, że jej się w końcu normalne życie trafiło :).
  6. Witamy się piątkowo i prezentujemy dziś Polcię z każdej strony - niestety o Polcię był tylko jeden telefon i to od pana, który dzwonił samowolnie bez pozwolenia małżonki, a w dodatku Państwo mieli wcześniej jamnika króliczego i szukają psa malutkiego. 13-15 kg Poli nijak się ma do miniaturowego jamniorka. Skończyło się wyróżnienie Polci więc dziś wznowimy ogłoszenia z nowymi zdjęciami. Minął marzec i zostaliśmy z problemem. Znowu odkładam swoje i nasze sprawy do czerwca, jednak poprosiłam Murkę o informację gdyby miała miejsce w hotelu. W czerwcu nieodwołalnie musimy zająć się swoimi sprawami, dodatkowo czeka nas kilkudniowy wyjazd do Świnoujścia - obowiązki rodzinne. Nie możemy zostawić więcej niż 4 psiaki tymczasowe jeśli będziemy wyjeżdżali - Fiźkę przehoteluje nam może Ziutka, a nasza staruszka Lady pojedzie na chwilę do Jamora albo z nami bo uwielbia podróże. Bafi i Pola powinny znaleźć do tego czasu domki, jeśli tak się nie stanie to pojadą na jakiś czas do hotelu. Mam ciągle nadzieję, że wydarzy się jednak cud. Jeszcze Gackowa z kicią. Wariactwa wiosenne.
  7. Trawka pannicy smakuje, u nas to samo, psy wychodzą na wypas dosłownie, zachowują się jak owce po długiej i śnieżnej zimie.
  8. Zamówiłam worek karmy - koszt 82,90.
  9. Witamy w ciepły i słoneczny, ale okropnie wietrzny dzień. Zamówiłam worek karmy bo w przyszłym tygodniu to już będzie tłok na liniach wysyłkowych. Koszt 120,80 zł.
  10. Oj puściutko u Państwa, nic sie nie dzieje i finansów brak. Coś trzeba pokombinować.
  11. A tu Bafi próbujący dostać się do sikorkowej słoninki na drzewie. I jeszcze przechodni kocurek - wczoraj go odrobaczyłam, nawet zjadł większość dawki. Popołudniowe dojadanie się. Nasza Fiźka jak zawsze gotowa do startu, w napięciu obserwuje bramę.
  12. Pogoda sprzyja pracom ogrodowym więc spędzamy już więcej czasu w ogrodzie. Ten kot zimował w naszym domku murowanym, bardzo często natykaliśmy się na niego wchodząc do domku po coś. Zaczęliśmy stawiać mu jedzenie i chcieliśmy złapać do kastracji, ale klatka stoi już z miesiąc, a kot do niej wejść nie chce, za to powoli się oswaja. Myślę, że za jakiś czas uda się go złapać w inny sposób gdyż już teraz jest na etapie przyglądania się nam jak coś robimy. Tu zastanawia się czy wbiec do góry - tam kociaki wychodzące mają specjalne wejście do murowanego domku - takie w razie czego. Jordi zawsze spaceruje sam i swoimi wytyczonymi od lat trasami. Dama w futrze. Ulubione wiosenne zajęcie - rozgryzanie orzechów. Kicia na podwórkowej kanapie, miękko i wszystko widać.........tylko tę plandekę mogliby już zdjąć :)
  13. Roześmiane futro, wybiegane i zadowolone. Ale telefony milczą dalej. Święta zapewne wszystkim w głowie.
  14. Ano gooopia okropnie, w sumie wszystkie jej zachowania można by jakoś obejść, ale to, że nie raczy wyjść spod domu jak pada deszcz aby się załatwić to już jest ogromny problem. Nie wiem jak o niej mówić ewentualnym zainteresowanym. Jak pada to zwyczajnie siada przy ścianie domu albo na schodach i nie raczy nawet jednego kroku wykonać. No ale ta akcja z kooopami w tle to już ogromna przesada. Latem to jeszcze jakoś się ogarnia bo ogromny orzech ma liście i jest takim parasolem niedaleko domu i tam łazi, ale o tej porze roku to już jest masakra z jej głupawką.
  15. Śliczna z niej sunia, a po tej kąpieli jeszcze wyładniała panna. Teraz nauka chodzenia na smyczy i można będzie szukać domku.
  16. Dama w futrze po każdym spacerze ze smyczą w tle wpada pod łóżko i siedzi tam jak trusia. Dziś dodatkowo wyczesywałam pannę to już w ogóle z pańci potwór jest niewyobrażalny. No i w poprzednim tygodniu padały deszcze więc Gackowa popisała się bardzo - nie załatwiała się na zewnątrz, tylko trzy razy w nocy zrobiła kooopę w domu. Miód normalnie. Nie wiem co o niej mówić ludziom, którzy by zadzwonili i mieszkali np. w bloku. Gckowa na przeszpiegach na polu i pod ogrodzeniem sąsiada. Gacek w kąciku - jak najdalej bo w domu było Serduszko i robiło Gackowi zdjęcia.
  17. U nas kleszcze są, ale biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu dziesięciu lat tylko trzy razy takowe znaleźliśmy na psach - w dodatku dwa po spacerze nad Wisłą, to można powiedzieć, że ich nie mamy w ogrodzie i na okolicznych polach.
  18. To nie jest żadna sąsiadka, ona mieszka dwie wsie dalej, ale jeździ chyba każdego dnia rowerem do miasta i nie ma innej drogi jak nasza miejscowość. Nie mam tu problemów z normalnymi ludźmi, tylko z zacofańcami mieszkającymi za łąką i z tą kobietą. od stycznia zresztą. Przy pierwszej akcji tej pani wpadłam w konsternację bo byłam w naszym ogrodzie z Lady na smyczy i z Bafim i nagle usłyszałam, że ktoś się drze z ulicy, a jak się obejrzałam to okazało się, że ona stanęła i zaczęła mnie wyzywać.
  19. No właśnie, zawsze obrywają Ci, którzy zajmują się psami w dobrej wierze i muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. Ale wczoraj jak wracaliśmy z wycieczki psiej, na jednym z podwórek zauważyłam tę kobietę - zawróciliśmy i wiem już gdzie mieszka, znam adres. TZ uważa, że powinnam jej wysłać pismo takie trochę urzędowe i poważne bo dla mnie to co ona robi to zwykłe nękanie. Nie może być tak, że kobieta robi raban jak spaceruję z psem na smyczy na polu lub w moim ogrodzie, a nie obchodzą jej psy osób mieszkających tu od lat i puszczanych przez nie wiecznie na wieś. No ale próbuje o tym nie myśleć, choć od stycznia nie ma dnia abym się ta osoba nie stresowała i nie myślała co ja mam zrobić żeby było normalnie. Nic to, TZ ma tydzień wolnego to w tym tygodniu będę miała mniej stresu.
  20. A ja tylko rowerkiem 15 minut i jestem nad Wisłą, a z psiakami to samochodem bo nasza Lady w zeszłym roku została kaleką przez prostaka ze wsi, który ją potraktował śrutem jak byliśmy na rowerowej wycieczce.
  21. Jeszcze króciutki filmik. https://www.youtube.com/watch?v=7agWp2EJrRo&feature=youtu.be
  22. Bafi szczęśliwy i bardzo posłuszny, ale obawia się wody. Bafi potrzebuje mnóstwo ruchu, jest bardziej nakręcony niż swego czasu Panna Fąfel, a nasza Lady go zaakceptowała co jest dość dziwne. Bardzo ładnie razem podróżują samochodem i całkiem dobrze dogadują się w terenie.
  23. Dzisiejsze spacery nad Wisłą.
×
×
  • Create New...