Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Wiesz Gusiaczku, to jest nieprzyjemne bardzo, jestem we własnym ogrodzie i jedzie baba rowerem, jak mnie zauważy to macha łapami i wyzywa. Ja już chodzę z psami całkiem w głębi ogrodu i wiecznie staram się zerkać czy idiotka nie nadjeżdża, w zeszłym roku pisałam o niej - zatrzymała się jak byłam w ogrodzie i zaczęła mnie posądzać, że jakiś mój pies straszył jej dzieci na ulicy, a moja córka nie umiała sobie z psem poradzić i nie docierało do pani, że moje psy nie chodzą po ulicach, a mieszkamy we dwoje od dawna (i żadnych córek nie mamy w promieniu kilkuset kilometrów). No i ta pani nagle w tym roku się obudziła i zaczęła swoją batalię od podstaw. Byłam na policji, ale co? Może ją kiedyś nagram bo nie pojmuję dlaczego nie wolno mi wyjść z psem na smyczy podczas gdy wokół pełno wiejskich burków latających luzem, a to samo dzieje się w mieście i jest ok. Niedługo zrobi się zielono i nie będzie nas w ogóle widać w ogrodzie, tylko to mnie pociesza. Jeszcze muszę sobie jakiś mur wybudować od strony łąki pewnego debila i może wtedy osiągnę stan izolacji od prawdziwych wieśniaków (wyselekcjonowane z ludzi zamieszkujących wieś).
  2. Słoneczne i ciepłe popołudnie upłynęło na pracach ogrodowych i dzikich szaleństwach Bafiego.
  3. Pogoda sprzyja, ale i tak psy nie mogą przebywać w ogrodzie razem i to jest problem. Jak nasza Lady jest w kojcu, a ja jestem z kilkoma psami daleko od niej za domem, to ona i tak dostaje szału i jazgocze z rozpaczy. Jak w domu zostawię Bafiego to lata jak wściekły od okna do okna i skacze tymi wielkimi łapami, jak go zostawię na werandzie to skacze na drzwi, ściany i okna niszcząc wszystko. W tej chwili używamy jeszcze starych drzwi bo czekamy na schody pod nowymi drzwiami, a jak będą wyglądały nowe drzwi jak Bafi zacznie na nie skakać? Kolejna sprawa to jakiś szał latających psów wokół, oczywiście wszystkie mają właścicieli, wiele z tych psów przychodzi pod nasz ogród od 6 rano i zaczyna się koszmar bo nasza Lady się denerwuje, a Bafi jak słyszy jej szczek zaczyna głupieć w domu. Wczoraj pierwszego burka zlokalizowałam o 6 rano, a w ciągu dwóch następnych godzin było jak poniżej na zdjęciach - najgorsze w tym jest to, że pewna kobieta strasznie się mnie czepia i już 3 razy w tym roku zwyzywała mnie za biegające po wsi psy (nie moje) i za to, że wychodzę z psami na spacery na smyczy - wychodzę oddzielnie z Lady i oddzielnie z Bafim na dłuższe spacery wzdłuż pól. Oczywiście sfotografowałam tylko kilka psów bo nie sterczę w oknie czekając na nie. Husky latający całymi nocami i często w dzień - kilka razy przemykał tak wzdłuż naszego ogrodzenia, w związku z tym jest nasz zapewne i tak pomyśli każdy jadący i trąbiący na niego. Jakieś 150 metrów od nas zaczyna się wieś, skrzyżowanie, normalne są takie obrazki, ale to ja przeszkadzam spacerując z jednym psem na smyczy z daleka od zabudowań.
  4. Witamy się i wstawiamy kilka fotek na weekend. U nas zwyczajnie - Jordan z uporem maniaka poluje na Bafiego, Pola chwilę temu zaatakowała Bafiego jak wracał ze spaceru i tak w koło, jeszcze Gacek na noc powinien dostać jazgotliwego amoku - tak do kompletu. Z ogłoszeń nikt nie dzwoni. Kończy się marzec i znowu zaczynam mieć obawy, że skończy się i kwiecień, i maj, i tak dalej.
  5. Śliczna jest i kochana sunieczka, dobrze, że już ma swój kącik i miseczkę. A w tej budzie taka obrażona wygląda pięknie :).
  6. Prawda :), szczególnie, że nie jest to psiak pierwszej urody i młodości. Fajnie trafił, na konesera psów ciekawych. Pan ma 4 psiaki w sumie i 6 koteczków. Ja też ciągle mam same ciekawe egzemplarze u siebie, same gwiazdy emocjonalne albo szczególnie urodziwe.
  7. Kilka zdjęć Jodzinka, u którego wszystko się układa super.
  8. Dziś przyjechała do nas przesyłka z kilkoma ślicznymi piłeczkami i miłą karteczką :). Znam tylko jedną Kingę, czy mam rację? Pieski bardzo dziękują za prezent :)
  9. Witajcie Aldrumko, Agnieszko i Ellig no i wszyscy inni zaglądający oczywiście :). Otrzymaliśmy wpłatę od Mattilu oraz Iv_ więc pięknie dziękuję i dopisuję. Zakupiliśmy worek karmy i ryż + serduszka. Koszt mięska i serduszek 49,77, karma 127 zł.
  10. Gusiaczku, mamy pieniążki na minimum dwa miesiące więc spokojnie. Nie widzę potrzeby trzymania na koncie większych sum. Nie lubię tego, źle się z tym czuję. Także bez paniki i tłumaczenia się niepotrzebnego :) prosimy.
  11. Dotarła wpłata od Mattilu, bardzo serdecznie dziękujemy. Zaraz dopiszę do rozliczenia.
  12. Przesyłka dotarła wczoraj, bardzo dziękujemy. Jutro będzie akcja zakrapiania potworów. Tylko te 3 sztuki na raz, bo jeszcze nie dociekałam?
  13. Gusiaczku, dla mnie sytuacja jest chora. Pani Marlena ma mikro sunię, dużą sukę w typie owczarka i dużego psa Diabła w typie owczarka niemieckiego no i pani Dorota zawiozła jej na tymczas Pako, ja powiedziałam, że ją czasami wspomogę karmą, ale muszę w tym celu założyć psu wątek bo bez tego nie mogę prosić o fundusze na karmę. Po półtora roku dowiaduję się, że pies Pani Marleny Diabeł będzie zabrany przez Panią Dorotę do hotelu gdyż stoi na łańcuchu (no bo co z tego, że to pies pani Marleny skoro jest przygarnięty), a Pako mam się zająć ja - wskazano mi palcem na forum gdzie założyłam wątek i gdzie napisałam, że jest pod naszą opieką (napisałam bo tylko tak mogłam jakieś fundusze pozyskiwać). Czyli zamiast zabrać Pako w normalne miejsce i wspólnie go opłacić, ogarnąć i intensywnie ogłaszać, pozostawiono psa mi w obcym miejscu. Nie znam Pani Marleny, nie jest to mój DT i nie będę dociekała dlaczego zapadły takie decyzje, ale znowu zostałam wrobiona - bo co - bo pies mało adopcyjny? To taka kropka nad moją działalnością i w życiu z nikim więcej nie zamierzam się zadawać, niby współpracować itd. Nigdy. Mam dość wykorzystywania mnie do najgorszej roboty.
  14. Gusiaczku, zapomniałam dopisać, ale tylko dwa razy, to niewielka suma. Wznowię ogłoszenia na weekend bo się kończą w tym tygodniu, dam nowe zdjęcia, coś tam podmienię w tekście. Czas zwolnić miejsce u Murki i dać szansę innej biedzie, która gdzieś tam czeka. Mattilu, dziękujemy za wpłatę, jak dojdzie dopisze do rozliczenia.
  15. Słonecznie to było dwa dni temu, pięknie i ciepło, aż nie chciało się w domu siedzieć, a wczoraj i dziś jedynie świeci słońce, a jest okropnie zimny wiatr. Ech, wiosna:).
  16. Witaj Gusiaczku, za jakiś tydzień zamówię kolejny worek karmy, taki już świąteczny. Niestety nie mam pojęcia co u Pako bo nie znam Pani Marleny - widziałam ją chyba 2 razy przez kilka minut ponad rok temu. Mieszka daleko w odludnym miejscu. Chętnie bym Pako zabrała gdzieś żeby były na bieżąco zdjęcia i informacje o nim. Ale najpierw musi wyadoptować się Milka od Murki, Bafi od nas i Pola. Wtedy pomyślę o czymś dla Pako bo inaczej będziemy go tak utrzymywali do jego śmierci.
  17. Uzupełniłam rozliczenie - dostaliśmy wpłaty od Agnieszka103, Zuanna i z bazarku Ziutki. Bardzo dziękujemy :).
  18. Bafi leżakowo z misiem.
  19. Na psiakowe konto wpłynęły pieniążki - bardzo dziękujemy, jutro spiszę i napiszę od kogo, no i dodam do rozliczenia. Dzisiejsze słoneczne spacerki. I nasza Lady, która musiała chociaż chwilę postać w stawie.
  20. Obróżka ma przekonać Gackową do ludzi, a jej obyczaje są jakie są - nienawidzi szczeniaków i nie znosi Bafiego bo ten lubi się w domu bawić, a ona go wtedy atakuje z jazgotem i zębami. Dla małych szczeniaków Gackowa jest niebezpieczna, kilka lat temu miałam taką suczkę Gacuś nr1, polowała mi na szczeniaki, które miałam wtedy u nas - polowała dosłownie.
  21. Jordan nienawidzi samców i dlatego ja się samcami nie zajmuję bo jest właśnie tak jak jest. Jordan nie lubi też szczeniaków jeśli próbują się z nim bawić i bez skrupułów próbuje je gryźć. Bafi niczego nie próbuje z Jordanem oprócz uciekania przed nim na kanapy bo Jordan jest głuchy na wszystkie uwagi czy groźby. A Gacek nienawidzi szczeniaków, jest wręcz dla nich niebezpieczna. Nie znosi też jak Bafi się bawi w domu i podbiega do Bafiego z jazgotem próbując ugryźć. Głupek Fokal brzmi całkiem dobrze:-).
  22. Gackowa atakuje wiele psów - nienawidzi np. szczeniaków, a Bafiego nie lubi bo jest psem ruchliwym, żywym i jej to przeszkadza w domu. Rzuca się jak szalona z zębami i jazgotem na Bafiego, a Jordan chodzi za nim i próbuje gryźć za nogi. Już kiedyś pisałam, że są chwile, że w domu nie ma spokoju bo Jordana nie można uspokoić w żaden sposób. Bafi boi się nawet podejść do legowiska Gackowej jak poturla się mu tam piłka.
  23. Spojrzenie to jedno, a wredne zachowanie w domu w stosunku do Bafiego to drugie. Czasami Bafi w ogóle rezygnuje z wchodzenia do pokoju gdzie siedzę przy komputerze bo głupek Jordan atakuje go na każdym kroku i nic nie pomaga. To samo Gacek - wczoraj wieczorem rzucała się na Bafiego z zębami kilka razy tak dla zasady.
×
×
  • Create New...