-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Sunia z dodatkiem brązowego jest szczekliwa i taka zadziorna. Ale też chętniej przychodzi na pogłaskanie. Skora do wszelkiej zabawy. Za to ta w odcieniach szarości jest bardziej spokojna. Nawet za bardzo się nie wierci na kolanach. Ale też bardziej ostrożna w kontaktach z ludzmi. W dueciku są zagrożeniem dla wszelkich kabli, szmatek, karteczek - czyli wszystkiego co lubią młode rozbrykane szczeniaki. TZmestudio
-
Małe okruszki dziś zostały odrobaczone. Noc spędziły spokojnie z naszą suką onkowatą na werandzie, sunia ta bardzo lubi maluchy. Od rana były już dwa spacerki. Psiaki są strasznymi rozrabiakami, jak wpadną do domu to gryzą wszystko co im wpadnie do pyszczka, szczególnie odpowiadają im kable.
-
Łobuzy straszliwe po kąpieli. [img]http://img522.imageshack.us/img522/6343/img1716u.jpg[/img] [img]http://img190.imageshack.us/img190/8236/img1713i.jpg[/img] [img]http://img688.imageshack.us/img688/9192/img1719d.jpg[/img] [img]http://img715.imageshack.us/img715/2697/img1718lm.jpg[/img] [img]http://img832.imageshack.us/img832/8750/img1707w.jpg[/img]
-
Wreszcie znaleźliśmy chwilę aby troszkę zająć się szczeniakami. Zostały wykąpane. Zrobiły trochę puchate. :-D Brykają sobie w domu pomiędzy pozostałymi potworami. Zupełnie nie reagują na koty i inne psy. Jak przystało na szczeniaki psocą i brykają. Spróbujemy je jeszcze odrobaczyć. A reszta to już u weta. TZmestudio
-
Goldenek owszem, zaszczepimy je jak złapię chwilkę wolnego i samochód. Bez samochodu u nas nie ma możliwości dotarcia do weta, no chyba że przez pola 5 km pieszo, ale z psiakami to niefajnie.
-
Lara, wielkie dzięki. Teraz czekamy na telefony, maile i wszystko co tylko możliwe.
-
Awit, sunia to mikrus i myślę, że zmieścimy się w 200 zł. Havanko miła, bardzo dziękuję za ogloszenia. Awit, jeszcze pytałaś czy on celowo rozmnaża sunię. Zależy kto co rozumie przez celowość. Sunia zwyczajnie lata po drogach na wsi, albo siedzi na podwórku źle ogrodzonym i każdy pies ma do niej dostęp. Kiedyś zamknął suczkę w klatce dla królików, ale i tak mu coś nie wyszło i potem zostałam z 4 maluchami. Myślę, że to zwyczajna głupota i tyle. Chłop żyje od przypadku pieniężnego do kolejnego przypadku i ciągle popija. Czasami znika na kilka dni i wszystko zostawia samopas.
-
Odmarznięta łapka, wychudzenie i wyniszczenie, MA DOM
mestudio replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Piękna sunia, jak mi żal tych polskich suczek. Ludzie u nas są tak beznadziejni, że aż przykro. -
Ja nie wiem co on znajdzie, ale wiem, że te, które były niewysterylizowane to po pewnym czasie giną nagle - po kilku miotach. Jak będzie wysterylizowana to może pożyje bieda dłużej bo nie będzie się na co złościć. Zabierać jej nie ma co bo przywlecze następną, jak nie ma psa to zawsze ktoś mu wciśnie swoją nadwyżkę - właśnie suczkę. Jestem pewna, że on je likwiduje. Cieszyłabym się gdyby je komuś oddawał, ale wątpię. Idę takim tokiem - że wysterylizowana będzie czymś cennym to jej nie skrzywdzi, nie będzie się na czym wyżywać. Ta sunia to taki mikrus unikający ludzi.
-
O, widzę, że TZ się nudzi w pracy. To ja tez sobie przerwę zrobię. Wątek sterylkowy odpada bo tam, nie mogą zrobić wyjątku dla psa, który ma właściciela. Inni też by chcieli z tego potem korzystać - takich zacofańców jak ten człowiek jest mnóstwo w Polsce. Jak pytam o sunię to on ją gdzieś zamyka w stodołach (a posesja jest wielka) więc trzeba ją podkraść. Jak ją będę zwracała to powiem, że jest teraz bardzo cenna bo już nie będzie z nią kłopotu. On się wścieka na te psy, które mu zostają w nadmiarze po urodzeniu. Zresztą u niego osiągnęłam tyle, że zrobił psu wokół budy kojec i ogarnął podwórko, no i sprzedali stado zagłodzonych zwierząt. Człowiek jest rzeczywiście nieobliczalny, był w więzieniu za wypchnięcie kogoś z pociągu o ile dobrze pamiętam. Co do traktowania zwierząt to nie będę tu pisała co widziałam na jego posesji i dlaczego wzywałam Straż dla Zwierząt bo tylko na tym straciłam - szczególnie psychicznie, a po akcji zostałam sama.
-
Przyszedł mi do glowy taki pomysł, ale sami go nie damy rady zrealizować. Gdyby znalazły się pieniadze na sterylizację suczki u sąsiada, to problem który jest co roku by zniknął. Niestety my nie jesteśmy w stanie pokryć zabiegu, ale deklaruję, że jakoś ją mogę wykraść. Pijaka nie ma czasem kilka dni i można by ja w tym czasie ciachnąć. Ale trzeba by wszystko zgrać. To chyba jedyne wyjście, bo co roku będzie tak samo. W razie czego zakupię litra wódki to się uwali i też go nie będzie przez kilka dni. (na wypadek jakby pojawił się tu wpis, ze to nielegalne odpowiadam - mam to gdzieś. Nielegalne jest również bieganie za psami, kotami i innymi zwierzetami po podwórzu wymachujac siekierą, czy też rzucanie drewnem grubosci mojej ręki w uciekajace zwierzęta w napadzie złości. To jest zwykły recydywista) A domki MUSZĄ się znaleźć. Cioteczki - do roboty :-D TZmestudio
-
Strach, ból, krzyk były moją codziennością... Bumi znalazł dom!
mestudio replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Bumi w legowisku bywa tylko po to, aby się mścić na Lisiu, który lubi tam spać. Jak Lisio się zbliża to Bumi na niego warczy, a staruszek ślepy się wycofuje. Bumi lubi takie akcje z Lisiem, to kara za to dawne ugryzienie w plecki. [img]http://img267.imageshack.us/img267/57/img1690x.jpg[/img] Z Fizią bardzo się lubią. [img]http://img46.imageshack.us/img46/3184/img1623d.jpg[/img] -
[quote name='agrazka']następne nieszczęścia :([/QUOTE] Agrażko, ale za to jakie śmieszne umaszczenie mają:lol:, nieszczęścia muszą znaleźć fajne domki, szczególnie, że to maleństwa będą, a w dodatku sunieczki.
-
Zarys tekstu wysłałam na pw miłym cioteczkom. Dziś sunie bardzo ładnie jadły. Brązowa jest bardziej przytulaśna, a ta z czarnym pyszczkiem jest ostrożna i odrobinę wycofana. Kradnie np. jedzonko z miski jak przy nich jestem i odchodzi na bok aby je zjeść. przy głaskaniu brązowa siedzi grzecznie, a czarnuszka jest zdezorientowana i rozkojarzona. [img]http://img214.imageshack.us/img214/3540/img1682u.jpg[/img] [img]http://img812.imageshack.us/img812/7157/img1683n.jpg[/img] [img]http://img156.imageshack.us/img156/362/img1685r.jpg[/img]
-
Ewuś jest w pracy i ma straszny problem i w pracy i prywatnie. Nowy Rok - nigdy tego roku nie zapomnę. Szok. Ale coś spróbuję napisać.
-
[quote name='mestudio']Dziewczyny, naprawdę bardzo dziękuję, a TZ pisze bez mojej zgody. Przynajmniej wiem teraz co myśli na ten temat.[/QUOTE] Co TZ myśli to jedno. ale skoro jeszcze nie potępia to drugie. I TZ się jawnie podpisuje. :-) Po prostu nie jesteśmy przygotowani na taką ilość. Gdyby to było już na wiosnę to nie byłoby większego problemu. Jeden kojec wiecej i po problemie, ale nie będziemy trzymali szczeniaków na zewnątrz, mimo, że jestem pewien, ze tam poprzedni "właściciel" je trzymał. Porozgłaszajcie je gdzie się da, bo one po zaszczepieniu będą się nadawały do nowego domu. Ich charakter jest przeuroczy. Takie do rany przyłóż. Niemal bezobsługowe. Jedzą niewiele (w porownaniu z naszymi potworami pochłaniającymi dowolne ilości żarcia). Jak na razie z psot postanowiły, że miejsce moich butów jest na ich legowisku. Ale nie pogryzione. Po prostu tam mają leżeć. Aż żal, ze nie są juz w normalnych domach. Zabawne szkraby TZmestudio
-
One są bardzo grzeczne, spały cichutko w domciu całą noc i dopiero całkiem około 6 rano było siusiu i reszta. Troszkę się boją bo ten pan bardzo krzyczy (oryginalną polszczyzną) na zwierzęta, jak jestem u siebie w ogrodzie to niestety aż u nas słychać to darcie, a jest to spory kawałek pola - kilkaset metrów. Pieski będą bardzo przymilne bo jednak ciekawość jest silniejsza i jak tylko pojawię się na horyzoncie to wyglądają do mnie, nawet przychodzą rozpłaszczone do ręki, ale jak już zacznę przytulać to się rozanielają. Kochane, małe istotki. Śliczne są, takie zabawne okruszki.
-
Goldenek, bardzo Ci dziękuję. Violu, konto lisiowe czy kalendarzowe obojętnie (mam nadzieję, że one dotarły?). Dziewczyny, naprawdę bardzo dziękuję, a TZ pisze bez mojej zgody. Przynajmniej wiem teraz co myśli na ten temat.
-
[quote name='Havanka']Kolejne psie biedy. Pomogę w ogłoszeniach. Tak Goldenku, to się nigdy nie skończy....:shake:[/QUOTE] Powiem tak: moja cierpliwość skończyła się cztery psy temu. W tej chwili mestudio przysposabia dwa psy na pół roku. HELP!! Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach i we wszystkich innych sprawach. Nasze fundusze nie są tak rozciągliwe jak serduszko mestudio. Dlatego powiem raz jeszcze:Help_2: TZmestudio
-
Pieseczki zabrałam na werandę, grzeją dooopki przy kaloryferku, dostały miseczki z jedzonkiem, ale ani troszkę nie chcą jeść. Nie jadły rano i nie jedzą teraz. Są bardzo śmieszne i maluchne, ich mama to taki okruszek - jest trochę dzika, jak próbowałam ją łapać kiedyś to nie podeszłą do mnie wcale, za to straszliwie mnie obszczekala i szczerzyła na poważnie zębole. Pieseczki są cichutkie, siedzą wtulone w kocyk i w siebie. Małe kochane istotki.