Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Dziękuję, pieniążki są na koncie piesków, mamy tylko -25 zł.
  2. Javena, spokojnie. Mogę poczekać ile trzeba. Dziś dostałam info, że przesyłkę wysłali, może jutro dotrze na miejsce.
  3. Elu, dziękujemy za informację. No i czekamy na ten kontakt :), a nuż coś się wydarzy.
  4. Mnie wkurza to, że nie schowałam tego kleszcza diabelnego tylko go wywaliłam, a kilka godzin później dokopałam się do informacji, że można takiego już zbadać jak nas ugryzie, są specjalne laboratoria i się im wysyła takiego kleszcza - badają pod kątem wielu chorób bo te paskudy niestety nie tylko boreliozą nas częstują.
  5. Mnie kleszcz ugryzł 3 tygodnie temu dokładnie, siedziałam i gadałam przez telefon i coś mnie piekła łydka więc zaczęłam drapać, jak nie przestawało to zerknęłam i zobaczyłam paproch, a jak wzięłam do ręki to okazało się, że to młody kleszcz po mnie się wdrapywał i już mnie dziabnął. No trochę się wkurzyłam.
  6. Dzięki bardzo :). Podam później nr konta psiego. Kupiłam żwirek, pewnie dziś lub jutro wyślą. Koszt żwirku to 70 zł, w kasie było 20 zł więc mamy na minusie 50 zł.
  7. Javena, nie kupuj nic co jest z bentonitem bo to paskudztwo jest, koszmar, a nie żwirek, a za taką cenę to raczej nic innego nie kupisz w Lidlu. Ja mogę założyć za ten żwirek, ale tylko założyć bo mamy zbyt dużo zwierząt pod opieką, ostatnio kupiłam Cats best oko plus za 70 zł całe 40 litrów. Jutro zamówię.
  8. Cudny, mały chrumaczek :-), szczęściara.
  9. A tak, szczególnie Gackowa lubi słoneczne miejsca i ma kilka swoich ulubionych do leżakowania. Niestety najbardziej psom pasują rabaty wysypane korą co jest przekleństwem szczególnie o tej porze bo wschodzi wiele bylin i muszę pilnować żeby nie kładły się na malutkie roślinki.
  10. Witamy serdecznie u naszej pannicy, ciągle czekamy na domek niestety.
  11. Doliczam do rozliczenia wpłatę Zuanny - bardzo dziękujemy. Odliczam zakup nowego gryzaka dla Bafiego i tchawic do podgryzania - 27 zł.
  12. Gusiaczki wszystko rozumiem bo w dokładnie takiej sytuacji byliśmy kilka lat temu - niestety mieliśmy wtedy mnóstwo psów pod opieką co nas pogrążało jeszcze bardziej. Trzymam kciuki za szybkie i dobre rozwiązanie problemu i dziękujemy za pomoc. Witamy serdecznie w Klubie.
  13. Co do tej osoby od Poli to wiem, że nic z tego nie wyjdzie i sensu to nie ma, jednak jak odpisuje to wypada coś napisać. Co do suni to nie wiem gdzie zaginęła, gdzie poszła, możnaby ją do przytuliska odstawić jakby dała się złapać, a tak to nie wiadomo gdzie poleciała i co się dzieje. Nic to, może jeszcze się pojawi.
  14. Elu, bardzo Ci dziękuję. Dane wysłałam. Co do wyrzuconej suczki to od poniedziałku jej nie widziałam, zjedzone było tylko jedzenie wystawione pod bramę w misce - z niedzieli na poniedziałek.
  15. Może za jakiś miesiąc jak dobrze pójdzie :).
  16. Ja już przerobiłam 15 i 16 i nie zamierzam nigdy do takich stanów wracać. To jest koszmar tak naprawdę jak się ma tak dużą ilość psów pod opieką - zero życia, zero normalności. No ale w końcu pojęłam, że nikt mi nie zapłaci za remonty domu, nikt mi nie odkupi dziesiątej pary butów i innych pożartych rzeczy, nikt mi nie odkupi zaszczanej kanapy kupionej rok wcześniej i tak dalej, za to przekonałam się, że każdy chętnie wrzuci do mnie kolejnego psa jakiego gdzieś tam znajdzie czy wypatrzy. Trwam uparcie od kilku miesięcy w swojej zgorzkniałości związanej z tym tematem i nie zmienię już podejścia. Tymczasowała psy będę zawsze, ale już tylko w rozsądnych ilościach.
  17. Kilka zdjęć damy w futrze - futro uparcie wyczesujemy i końca czesania nie widać.
  18. U nas cisza i spokój, Jordi starzeje się powolutku, dużo śpi, z zachłannością tępi Bafiego i w sumie nic więcej ciekawego się nie dzieje.
  19. Zakupiłam worek karmy, koszt 120 zł. Zacznę robić bazarek - chciałabym mieć zabezpieczenie na hotel dla dwóch psów na czas wyjazdu, a może i trzech. Nie zanosi się na żadną adopcję w najbliższym czasie. No i znowu jest zimno, beznadziejna pogoda.
  20. Przyznam szczerze, że jak na 3,5 rocznego szkraba to rzeczywiście całkiem komunikatywna jest dziewczyna - przekaz: pies w innym kolorze do mnie dotarł. Za to TZ próbował dziecku wmówić, że to jakiś nasz pies pewnie tam siedzi, tylko ze my nie pozwalamy się psom nigdzie oddalać jak jesteśmy w ogrodzie z nimi - wszystkie mają być w zasięgu wzroku..
  21. Wczoraj zakupiliśmy 10 przęseł ogrodzeniowych aby dokończyć wybieg dla psów - 6 na sam wybieg, a 4 na zerwane w styczniu przez wichurę ogrodzenie. Koszt samych przęseł na wybieg to 324 zł + jakieś dziwne mocowania. Po południu spędzaliśmy czas w ogrodzie, w pewnym momencie Serduszko poszło do takiego zakątka z bukszpanów i stwierdziła, że tam jest pies w innym kolorze. Poszłam zobaczyć o co maluchowi chodzi no i okazało się, że przy ogrodzeniu między bukszpanem, a siatką leży duża suka, suczka uciekła pod siatką bo krowa sąsiadów rogami zaciągnęła nam ogrodzenie w tym miejscu i siatka na dole się rozpruła. Zapewne psa ktoś wywalił w nocy lub nad ranem - była okropna mgła więc był też dobry czas na wywiezienie psa. Suka biega wzdłuż naszej posesji, poleguje na skrzyżowaniu na wsi, biega po łące. Zapewne znowu będzie na nas, że to nasz pies lata po wsi.
  22. Witamy odwiedzających. Wysłałam pieniążki dla Milki na maj. Pewnie dojdą w poniedziałek.
  23. Zarezerwowałam wstępnie u Jamora dwa miejsca dla psiaków na czerwiec. Muszę mieć jakieś zaplecze dla Bafiego i jeszcze jednego psiaka na czas wyjazdu. W sprawie Poli koresponduję z jakąś Panią od prawie miesiąca, ale idzie to opornie bo ona odpowiada np po 15 dniach albo dwoma słowami, okazało się, że to dziewczyna mieszkająca z matką i rodzeństwem w Warszawie więc chyba szkoda mojego czasu. Dziś napiszę kolejnego konkretnego maila no bo cóż, trzeba odpowiedzieć skoro dziś napisała aż 14 słów.
  24. Dziś była upojna noc pod znakiem Bafiego. Powodów do takiej upojności nie było żadnych bo nic pies nowego nie jadł, a jednak o 4 nad ranem miałam zas....cały przedpokój, a jak posprzątałam to za chwilę pies zasr....dwa legowiska i część podłogi w pokoju. Nie sygnalizował, nie skakał na drzwi, nie piszczał, tylko poszedł i narobił. Co ciekawe na spacerze o 5:30 załatwił się jeszcze raz, po czym do tej pory nic na żadnym spacerze. Zwyczajnie bajka. Kiedy to się skończy? Niech przynajmniej Bafi znajdzie swój dom to wróci choć cząstka spokoju. Maj jutro się zaczyna i dalej cisza, nikt o Bafiego nie pyta, o Polę także zero zapytań.
×
×
  • Create New...