Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Witamy wszystkich serdecznie i informujemy, że żyjemy. mam problemy z laptopem bo wyłącza mi się czasami co 3 minuty i w ogóle ciężko działa sam internet - może to też wina laptopa - nie wiem. Jak TZ znajdzie minutę kiedyś to sprawdzi. Dziękujemy za wpłatę Agnieszka103 :). W międzyczasie kupiliśmy trochę mięska dla psiaków, ale chyba nie odnajdę paragonu więc nie doliczam, kupiłam tez na spróbowanie 10 kg karmy z firmy Dolina Noteci, psom bardzo smakuje, zobaczymy jakie będą efekty specjalne. Koszt karmy 59,90. Jakieś zdjęcia mamy, ale ponieważ ledwie mi wszystko zipie to wstawię jak będzie normalnie. Dziś spotkałam w ogrodzie nowego kociaka - wracałam ze sklepu i nagle coś wystawiło mi nos z krzewów. Kociak szarobury i ma z 5 miesięcy góra, niestety nie dał się dotknąć, postawiłam mu michę w okolice gdzie siedział i coś tam skubnął. Niestety jest to problem bo musimy takiego kota złapać i wykastrować/wysterylizować i to koniecznie. Może sobie żyć i się stołować jak ten dzikus co do nas przychodzi się najeść, ale musi być wysterylizowany. Nie podoba mi się, że kolejny jakiś podrzutek pojawił się w naszym ogrodzie, nie czuje potrzeby mieć kolejnego kota. No ale jak widać koty czują potrzebę nagle pojawiać się u nas...
  2. A czemu mam wyliczać Gackową? Była mowa o Jordim, a Gackowa się żywi razem ze stadem od pewnego czasu. Dziewczyny, nie sposób kupować dla każdego psa oddzielnie na oddzielny paragon, nie mam pojęcia jak mam przeliczać ryż, chrupki i mięso dla niej. Czy mam zakładać, że Gackowa przejada 50 zł miesięcznie i te przelane sumy wkładać do skarbonki tymczasów?
  3. Elu, dziękuję za ogłoszenia!!! Też czekam do października maximum i potem się szczepię :-).
  4. Javena dzięki, ważne żeby było bo to nieładnie wygląda, a ja czuję się głupio. Potem odszukam wpłatę na koncie tą dziwną i dam znać na pw jak to jest opisane. Olena, wiem, w różnych wątkach rozliczenia poznikały, ale u nas akurat nie. Chodzi mi o ostatnią wpłatę dla Państwa.
  5. Przelewam 49 zł za szczepienia. Dziękujemy za zaglądanie do Miluchny.
  6. Przyznam szczerze, że jestem skonsternowana całym zajściem gdyż prośba o pomoc została umieszczona 18 sierpnia czyli 4 dni temu, a jak działa dogomania to wszyscy wiemy. Osobiście czuję się dotknięta wpisem sylwiji bo nie rozumiem dlaczego nie mogła się skontaktować na pw na FB gdzie widzę cały czas co się dzieje jak tylko podchodzę do laptopa. Co do dogomanii to nic nie widzę, a w moich wątkach mam wiecznie 4 od ostatniej awarii i nic nie przybywa bez względu na to czy coś w wątku napiszę czy też nie. 4 dni to nie jest jakiś długi czas, w ogóle trudno mi się odnieść do zaistniałej sytuacji. Jestem już maksymalnie zniechęcona do działalności na dogomanii i sama się wycofuję i takie sytuacje są tylko potwierdzeniem dla mojej decyzji. Są niezawodne komunikatory i zawsze można dać znać wiedząc jak rozwalony jest ten portal szczególnie, że ja mam x wątków do odszukania na dogo i sprawdzenia co się tam dzieje. Problem jest dużo głębszy, ale nie będę się rozpisywała szczególnie w obecnym stanie ducha. Co do przyznania pomocy wyrażam jak zawsze zgodę choć nie wiem czy ma to w tym momencie sens. Jestem ta niedobra i niech tak zostanie.
  7. Dziękujemy za odwiedziny i pozdrowienia dla bandy bandziorów. Wczoraj dotarł wór karmy, ale pierwszy raz spotkała mnie taka dziwna historia. Zamówiłam karmę od innego sprzedającego bo mój nie miał tej karmy, którą zawsze kupujemy. Zdjęłam folię z jednej strony i okazało się, że całe dno worka jest rozwalone czyli karma była otwarta nie wiadomo ile czasu i nie wiadomo z jakiego powodu. W dodatku po przesypaniu jej do szczelnego pojemnika okazało się, że w środku są liście. Karmy jest też nieco mniej wagowo. Nigdy nic takiego nie miało miejsca u naszego stałego dostawcy. W sumie to nie wiem nawet czy to jest Josera Festival bo jest dość sucha i jaśniejsza niż Festival. Josera Festival ma bardzo ciemny brązowy kolor i jest tłusta bo nasączona sosem. Ot taka niemiła niespodzianka. A u nas chłodniej i spokojniej, psy zadowolone i bardzo leniwe spędzają czas na leżakowaniu, skubaniu trawy albo hurtowych spacerach na polu bo już zniknęły zboża. Gracja Beti. Bunia w chaszczach. Dama w futrze z Leosiem.
  8. Olena dziękujemy - dlaczego nie korzystasz z kuriera - koszt 17 zł do 30 kg i nie trzeba nosić. A ja ze swojej strony kupię karmę Acana jak wcześniej pisała Javena, chociaż strasznie droga jest ta karma i mam wątpliwości czy powinnam wydać prawie 200 zł na 13 kg tej karmy, no ale dłużej czekać na wskazówki od Javeny nie wypada. No i czekam na info co zrobić z tymi dziwnymi pieniędzmi co wpłynęły od Javeny. edit: Zerknęłam na rozliczenie i tam nie ma w ogóle rozliczenia z tego roku??? Jest tylko napisane - 2015 i nic więcej. Jeśli tak będzie wyglądało rozliczenie to na pomoc raczej nie ma co liczyć. Mamy na koncie równe 300 zł (zaraz zamówię karmę) i wpłatę od Javeny na jakiegoś pieska 200 zł - raczej pomyłkową. Javena czekam na info gdzie przesłać te pieniądze!
  9. Myślimy podobnie, ja dodatkowo czuję się jak idiotka, której podrzucono kolejnego psa.
  10. Nie wiem jaki jest status psa gdyż nikt mnie o tym nie informuje. Może kiedyś tam pojadę, ale każdy mój ruch w kierunku aby nie karmić Pako będzie źle odebrany, odnoszę wrażenie, że Pako ma być do końca swoich dni utrzymywany przeze mnie bo wypowiedziałam nieopatrznie kilka słów o wspomożeniu go i pozostałych psów u Pani M. Myślę, że wykorzystam pozostałe zebrane pieniądze na zakup karmy w najbliższym czasie i na tym zakończę wątek. Zwyczajnie sama będę tego psa utrzymywała bo wyjścia nie widzę innego. W końcu niektórzy wyszli z założenia, że mając pod opieką psów 12 mogę mieć i kolejnego - żaden to problem dla takiej durnej baby. Dobrze, że mam już tylko 8 + 2, to już luksusowa sytuacja. :) Nawet jak tam pojadę to nie wiem jak zostanę odebrana, bo moje relacje są żadne z opiekunką. Nie pierwszy to mój problem z okazji pomagania. Ostatnio zakupiłam wór karmy - koszt 79,20 tylko nie mogę się doprosić faktury drogą elektroniczną.
  11. Kupiłam kilka puszek niejakiej karmy Rafi, byłam ciekawa jak to psiakom będzie smakowało i jak zareagują zdrowotnie na nią. Ugotowałam ryż i zmieszałam z puszką mięsa z wołowiny i psiaki wcinały aż im uszy się trzęsły. Zobaczymy jak będzie wieczorem, czy żadne sensacje nie wystąpią. Dokupiłam też worek karmy suchej. Do rozliczenia dopiszę 15,93 za puszki i 120 za karmę suchą. Dziękujemy za wpłatę Iv_ - później wieczorkiem wszystko uzupełnię w rozliczeniu.
  12. No przykre, szkoda koteczki bo mogła sobie żyć jeszcze sporo lat. Przyznam, że nie widziałam nigdy czegoś takiego, w pierwszej chwili pomyślałam, że to wścieklizna i się przeraziłam. W piątek rano przyszła na śniadanie i coś tam skubnęła, potem pokazała się wieczorem koło północy i widziałam, że źle się czuje więc mieliśmy jechać w sobotę do lecznicy całodobowej, zamknęłam ją w łazience, ale popchnęła w nocy drzwi i uciekła przez okno w sypialni i pokazała się dopiero właśnie w niedzielę po 17 w stanie strasznym. Weterynarz powiedział, że i tak to by nie pomogło gdyby dotarła do lecznicy wcześniej. Kot wychodzący to niestety problem bo trudno go obserwować, te domowe to zaraz wiemy, że coś nie tak jest bo wiecznie są z nami, tak samo jest z psiakami, najmniejsze odstępstwo od zwyczajowego zachowania i już wiemy, że coś się święci. A tak w ogóle to mamy w Pionkach - czyli w połowie drogi do Radomia - lecznicę całodobową, lecznicę niedawno otworzyło dwóch weterynarzy właśnie z tej radomskiej lecznicy gdzie wcześniej jeździliśmy. Weterynarz, który wczoraj nas obsługiwał to maniak zwierzęcy w sensie pozytywnym, jest niesamowity, w ogóle stwierdził, że on może w tej lecznicy mieszkać...i pracować non stop ze zwierzakami. Właśnie przytargał z lasu sunię z jedenastoma szczeniakami i towarzystwo pięknie nam się zaprezentowało, pieski maluchne bo sunia taka z 7 kilo. Ktoś towarzystwo wywalił, a pan doktor znalazł i zajmuje się nimi. No i szuka im domów oczywiście. Lecznica jest wyposażona niesamowicie, jest nowoczesny aparat do USG i aparat tlenowy i w ogóle różne cuda. Koteczce dwa razy robił USG serduszka i płuc - w pierwszej kolejności sprawdzał serce czy może podać konkretne leki. No dobra koniec użalania się i opowieści rodzimych - u nas susza, gorąco i wietrznie jakby za mało było słońca. Wiatr potęguje wysychanie gleby i niszczy rośliny. Jordi zawsze uśmiechnięty. Te dwie damy to nawet na noc zostają w ogrodzie na tej kanapie - Grecia z przytuliska i Bunia ze schroniska w BP. A jak już jest nieznośnie gorąco to i tak niektórzy polegują - w mokrej trawie pod psim basenikiem.
  13. Kicia nie przeżyła. Pan weterynarz dzwonił niedawno. Pobrał płyn z płuc i kotka miała jednak stan zapalny, który musiał się rozwijać jakiś czas, niestety kicia nie wyglądała na chorą- jedynie mniej jadła ostatnio, ale latem zawsze dziwnie się zachowywała, była taką samotnicą, latem przychodziła do domu tylko się najeść, a tak wiecznie łaziła po polach i po ogrodzie. Mieliśmy jej zrobić badania krwi żeby sprawdzić czy wszystko w porządku, ale już za późno. Kicia miała jakieś 5 lat.
  14. Nic się nie dzieje, cisza i upał. Pchły i kleszcze też nie atakują, ale trzeba zabezpieczyć damę w futrze.
  15. Jest tragicznie, psy w ogóle nie chcą wychodzić z domu, lecą tylko na krótkie siusiu i potem wracają, nasza Lady zajęła łazienkę i nie pozwala zbliżyć się do siebie żadnemu psu. Koszmar niemożliwy, nienawidzę lata!!!!
  16. Opłata klimatyczna została wniesiona bez mojej wiedzy - 2 płyny do mycia podłóg i wór proszku do prania, za co Inka dostała burę telefoniczną (konkretnie za proszek). Nie zmienia to faktu, że Bomba się rozbestwiła maksymalnie i trzeba ciągle ją mieć na oku bo jak podskoczy naszej Lady, która spędza czas razem z nami, to może być, że do Inki wróci sama skórka owcza. Upał jest straszny, nawet nie wieje wiatr. Koszmar jakiś. Gracja też nie lubi upałów. Na koty domowe można natknąć się w różnych zakamarkach. Bunia ze schroniska w Białej Podlaskiej. Grecia z przytuliska. Rozalia.
  17. Nie umiałam znaleźć wątku na dogo, w żaden sposób mi nie wyszukiwało! Dopiero przez google znalazłam stary wątek i jestem. Teraz tez mi tego wątku nie zapisze jak i pozostałych gdzie się wypowiadam. Javena co kupić psiakom? Mamy ponad 300 zł na psim koncie. Druga sprawa - dotarły na moje konto prywatne - nie psie - jakieś pieniądze od Ciebie dla jakiegoś psa, ale to pomyłka chyba??? Gdzie mam je odesłać - przelew znalazłam wczoraj przy okazji sprawdzania innych spraw. Rzadko tam zerkam co się działo z przelewami. Proszę daj znać! Może komuś te pieniądze są bardzo potrzebne!
  18. Witaj Gusiaczku. Kilka zdjęć z gorącego ogrodu. Gackowa na kanapie w pełnym słońcu, nawet futra nie zdjęła......... Zgaga wczasowiczka. Takie tam polegiwanie pod jabłonią. I na legowisku w trawce. Kąpiele wodne.
  19. Zapomniałam napisać, że mamy do 15 sierpnia wczasowiczkę Bombę Owcę. No ale Bomba Owca zrobiła się okropna, paskudna, niedobra. Atakuje poważnie koty zarówno w ogrodzie jak i w domu - rzuca się na nie z zębami. Atakuje Bafiego, zachowuje się jak Jordan, Bafi sobie biegnie radośnie, a Owca podrywa się i rzuca się na niego z wściekłością i z zębami. Kolejne wariactwo to dzisiejszy atak na Polę, przeżyłam chwile grozy dosłownie. Wychodzę z Polą na smyczy na spacer, a tu Owca rzuca się z zębami na Polę, Pola oczywiście podjęła wyzwanie więc ją odciągnęłam, a Owca jeszcze bardziej się rzuciła do gardła Poli z taką zawziętością, że szok. W związku z tym mamy cyrk na kółkach i terrorystkę wczasowiczkę.
  20. Melduję się choć ochoty żadnej nie mam na meldunki dla samego meldowania. Cisza w sprawie psów niemożliwa, koszmar jakiś. Poleciała opłata za sierpień dla Miluchny.
  21. Jakby ktoś zadzwonił szczególnie normalny to bym napisała. Był jeden telefon w sprawie Gacka, ale Gacek wg pana za stary, nawet nie dyskutowałam i nie ma o czym wspominać. Jakiś czas temu pojawiła się nadzieja na dom dla Bafiego, ale czy coś z tego wyjdzie - jeszcze nie wiem. Czekam jeszcze 2 tygodnie i możemy zamknąć sprawę jak Państwo się nie odezwą. Upał jest masakryczny, na mnie działa destrukcyjnie wręcz więc nie będę opisywała, który pies zniszczył mi kawał drewnianej podłogi robiąc kupę w nocy - swoją drogą nie wiem co w takiej kupie jest, ale chyba jakiś kwas cholera, że wżera się po kilku godzinach w słoje drewnianej podłogi i zostaje na amen plama. Psy mają dość upałów, Bafi znosi upały bardzo kiepsko, a jest młody przecież. Dziękujemy za wpłatę od Agnieszka103, zaraz dopiszę do rozliczenia. W tygodniu zakupię też worek karmy. Zdjęcia kiedyś tam bo picassa nie pozwala mi obrabiać zdjęć od dwóch dni i strasznie mnie to wkurza. Ziutka, w takie upały chce ci się bazarkować? Dzięki bardzo!
  22. No Gracjan to paskud jest koszmarny, ostatnio jego ataki na Bafiego się wzmogły i dosłownie nawet w ogrodzie dobiega do Bafiego i go gryzie.
  23. Witamy z nudnego DT. Choć na miejscu atrakcji nam nie brakuje. Dziękujemy za wpłatę Zuanny, dopisałam do rozliczenia. Dodałam też pozostałość po Farciku 212,60 (-37,40 dopłata do hotelowania). Odejmuję worek karmy, na którą czekamy - 121 zł oraz kilka puszek, trochę suchej karmy i trochę mięska - z paragonów wychodzi 95,50 zł. Gracja nr 1 Gracja nr 2 i Gracjan w tle Gackowa
  24. Witam fanów Mileczki. Dopisuję do rozliczenia 50 zł od przemiłej Mattilu - bardzo dziękujemy i odejmuję 8 za coś tam co dopłacałam, ale już nie pamiętam co........
×
×
  • Create New...