-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
jest okropna. nie da sie nic w jej obecnosci pracowac. przy kazdym zejsciu do pozycji parterowej włazi na głowe, uszu myc nie musze bo mam wylizane na błysk, a jape zlizaną do krwi. palma jej wali na łeb. lata, szczeka,skacze na ręce. do mieszkania pcha sie pierwsza. zachowuje sie jakby była tu włascicielką. ale, ale jak pojawi sie ktos nowy - to juz dystans,przygięta na łapach.
-
przepraszam za tresc poprzednich wpisów, troche mnie poniosło z tym" dojdzie do siebie" żle to moze odebrałem . Psiak jest madry i bystry, dlatego sobie tak czy inaczej kombinuje. dla przykłądu moge podac innego, ktory jak wejdzie do innego boksu ( a wszystkie sa takie same ) to nie potrafi znależc wyjscia. najwazniejsze aby Aresowi znalesc mu dobry dom. Niech moc bedzie z wami
-
to ja moze nic nie bede pisał na tym watku, bo jest tu fachowiec. moje stanowisko bedzie takie : pies jest aktywny, ma w sobie zyłke belga, bystry i szybko sprawdza co mozna i z czym sobie da rade. jesli w boksie są błedy to on je wyłapie . jesli kolezanko piszesz ze szkoliłas go to jestem ciekaw w jakim kierunku. piesz ze troche pracy i pies dojdzie do siebie. dojdzie ze niby do czego, do tego zeby był taki jak my chcemy ? ja mu pomoge jedynie poznac troche zycie w miescie aby potem nie dziwił sie niczemu, aby nabrał samodzielnosci i nie cierpiał z nieobecnosci człowieka. u mnie ma byc zdrowy i bezpieczny. nie bede robił z aktywnego psa zadnego kanapowca- jesli ta wersja opiekunom prowadzącym nie odpowiada to przeciez psa mozna zabrac w kazdej chwili. moze niektorym warto nauczuc sie akceptowac innch takimi jacy są . jesli psu raz uda sie pokonac zabezpieczenie to drugi raz bedzie skupiał sie na tym wyjatkowo aby osiagnąc swój cel. pozdrawiam
-
wczoraj podrapał mnie po boczkach jak próbowałem go wziosc na rece podczas wprowadzania na teren, dzis sam mi na rece wskoczył i wdrapał sie na barki. tyle psów na wybiegu,łoj łoj. kilka dni i bedzie z nimi zapierniczał. na razie wszystko obserwuje. widziałem w jego oczach zainteresowanie bojką , wiec zaprosiłem ja do niego do boksu. ona go wprowadzi, wieczorem zapoznam go z tolą. z guciem nie bede go konfrontował bo ten naopowiada mu głupot np . " ludzie to takie dzikie bestie ktore zjadają psy. jamor jest jednym z nich, nibby głaszcze i karmi ale ciagle zmusza mnie go chodzenia na smyczy, pewnie po to aby mnie do ubojni zaprowadzic ............" Nie wiem co kombinujecie i dlaczego ozzy do mnie trafił. zwyczjanie to na dogo robia tak ,że jak pies problemowy to najlepiej do jamora, a tu prosze, ozzy, spoko gosc, kultura, ani nie przeklina, nie pierdzi, nie ubliza nikomu....
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
jamor replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Dzisiaj mam nadzieję wyżebrac kolejne 10zł .Zobaczymy czy mi sie uda ... Bursztyn ,ale masz fajnego tego Jamora:cool3: Jamor napisz coś ,lubie jak piszesz :razz:[/QUOTE] nie pisz tak , bo mnie jeszcze wyadoptujesz :-) -
mozna w Corelu łape mu odciąc. zrobić zwisające uszy i obnizyc na zawieszeniu.
-
fajny plakat. Bronek na drugie powinien mieć " Bizon" .U moich sasiadów na dachu mająmieszkanie bociany. czasami ktorys ląduje na wybiegu. Jesli jest tam własnie Bronek to jego reakcja jest błyskawiczna, mniej błyskawiczny jest dobieg w stronę bociana. Rozpędza sie jak 40 tonowy TIR az ziemia dudni. Z wyhamowaniem czasmi problem . Potem tak stoi i gapi sie za bocianem ktory sobie delikatnie szybuje. widac ze i on tez by tak chciał
-
[quote name='Lu_Gosiak']noo owszem:) Jamor czy u Ciebie tez probuje zwiewac?? czy ta blondyna ze zdjec Go powstrzymuje??[/QUOTE] próbował, ale zasłoniłem przelot pod dachem i teraz nie da rady. jak pusciłem zaraz po przyjedzie na wybieg to widziałem w jego oczach mysli o pokonaniu ogrodzenia. według mnie to 1,5 m siatka - 4 sekundy jak dla niego, wiec pusciłem na wybieg dziewczynę- fibi. Fibi jest wysterylizowan , ale swoją urodą neci chłopaków. Przerosło to moje oczekiwania , bo ares zachował sie jak młody żółnierz ktorego puszczono po 3 miesiacach na przepustke. nie bede palcem pokazywal tego z lustra. Koniecznie trzeba wydziabac mu jajca, bo nie jestem w stanie wyobrazi sobie jego zachowania jakbby naprawde w rej. znalazła by się sunia z cieczką. wczoraj na wybieg puszczałem go z Bojką. Albo ona nie ma w sobie kobiecosci albo sam sobie wczesniej łapą zrobił dobrze bo jej juz nie molestoał. Probowałem czytac od poczatku wątek aby zrozumiec jakie problemy ma ares, ale poza tym ze potrafi pokonywac zabezpieczenia to nie doczytałem sie o co chodzi. dla mnie to normalny pies. jedna pisze ze u jamora przejdzie szkolenie, inna ze nabedzie ogłady. Mi sie wydaje ze doczesac i dokarmic go trzeba, cos więcej ?
-
Lando ma nową kolezanke, zamiast zorzy. zdjecia w albumie
-
[quote name='kanna']dostałam pytanie... czy taki pies to samochód by pociągnął?[/QUOTE] pewnie sie psuje ciagle gosciowi i holownik potrebny
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Asiaczek,chyba jeszcze nie,skoro nikt nic nie pisze.Tylko z drugiej strony,jakby miał ogłoszenia,np.ładne Allegro,to może ktoś zakochałby się. . . . .Gucio już taki będzie do końca.Ja wiem jaka jest jego siostra.Ona mnie kocha i aż się trzęsie jak mnie widzi.Piszczy podsuwa się,liże po ręku,ale np.na ręce,albo pogłaskać,ooooo,co to to nie.Jest u mnie 1,5 roku,ale cały czas się boi.Tak do końca nie ufa.Myślę,że już tak zostanie,ale żyje sobie bezpieczna i szczęśliwa.Dla Gucia potrzebny jest ktoś taki jak ja :eviltong:/nieskromnie powiem/.Kto wie,może jeszcze nie wiemy,ale jest taki ktoś?????? Gucinku,chłopaku,za kilka dni przyjedzie do Ciebie Ozzy,już siedzi na walizkach.Masz za zadanie wytłumaczyć mu,że u Jamora jest fajnie.On ma 5 lat i na pewno będzie tęsknił,ale dostał szansę i myślę,że domek szybko po niego przyjedzie,bo to fajny chłopak.Bardzo miły,przyjacielski do wszystkich.Odda serce za pieszczotki.U mnie jest mu dobrze,ale musi na uwięzi stać,bo nie lubi Misia i jak tylko uwolni się z łańcucha,jest awantura.Chociaż,gdyby nie Misio,gdyby go nie zaczepiał,ozzy omija go z daleka.Jednak bywa tak,że i jeden i drugi jednocześnie ściągają paski z szyji i przeważnie jest to w nocy.Potem muszę leczyć rany. Jamor,na początku może uważaj z puszczaniem go luzem z innymi psami.Zresztą po co ja to piszę,wiesz lepiej ode mnie.Piszę,sama nie wiem po co,ale chyba trochę mi go żal i muszę to przeżyć jakoś.Na stresa,dla mnie najlepsze jest gadanie. . . .wybaczcie :oops:[/QUOTE] Twoją inf.wydrukowałem guciowi i zawiesiłem mu na budzie. -
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Poświęcasz psiakom dużo czasu!Uczyłeś jej aportowania czy zaufania do poleceń człowieka?Pewnie woda to cos nowego i bała się.Ale taka kapiel wte ostatnie dni to musiała byc przyjemnośc dla psiaków.[/QUOTE] zainteresowanie aportem zerowe. do obcych nieufna , ale na swoim terenie pewniejsza, po kilku minutach akceptuje i przełamuje sie. Na obcym terenie ok, ale w miescie dla niej na razie za duzo doznan, stres. Jest młoda i rozwojowa wiec to kwestia czasu. -
[quote name='Ati']Artur ile wg ciebie-mniej wiecej- Bojka ma wzrostu w klebie[/QUOTE] hej. nie mierzyłem, ale na moje oko ok 60 cm. Bojka ma wieksze zaufanie do dzieci niz do dorosłych. jak ja podchodze do niej to leje pod siebie, nie ja, ona. była juz pierw3szy raz na spacerku poza terenem mojej posesji, z synem poszła. efekt jest taki, ze totalna panika na samochody i taka sama na kadą napotkaną osobę. musze opracowac plan jak jej to stopniowo wrdazac. zaczniemy wpierw od wyjazdów przyczepą. zaparkujemy gdzies i niech sobie patrzy bez wychodzenia. jest bardzo krucha i delikatna w głowie.
-
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
nowe zdjecia w albumie -
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
jamor replied to Tola's topic in Już w nowym domu
nowe zdjecia w albumie