Jump to content
Dogomania

jamor

Members
  • Posts

    2791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jamor

  1. hej. na prosbe majku zajrzałem na wasz watek. nie przecztam całego bo dlugi. potwierdzam to co wyzej. jesli ktos bierze inywidualnie psa w cenie 20 zł, do warnków domowych plus indywidualna praca to znaczy ze robi to prawie za darmo. w warunkach kiedy jednoczenie prowadzi sie DT + hotel dla psów domowych , to koszty domowych czesciowo nadrabiają te z DT. Domowe psiaki z reguły 90% są bezproblemowe. jesc , pobiegac, pobawic sie. Z tymi na DT jest troche inaczej, moze akurat mnie to spotyka bo jakos ciagle do mnie trudne ( w mniemaniu ciotek trudne) trafiają. co do tego , ze psiak wydmuchany i wychuchany, to ja akurat jestem zdania, ze nie wazne czy pies jest na hotelu za 10 zł czy za 40, kazdy powinien byc traktowany tak samo, czystosc i zdrowie najwazniejsze. Nie kumam o co chodzi do konca , nie zagłegiałem sie. Z tematu to ze dług. Dług trzeba uregulowac , bo w ten sposób DT przestaną przyjmowac psy. Patrzyłem po ostatnich zdjeciach. Pies wyglada na normalnego. Jesli próbuje reagowac agresywnie na inne to powinno reagowac sie zdecydowanie i konsekwentnie w chwili kiedy on sie do tego szykuje, kiedy i tym mysli, nie wolno dopuszczac do gryzienia, ale widac ze koles sobie dobrze radzi. Niech moc bedzie z Wami.
  2. 509777252 - z tego numeru dzwonił do mnie zaintreresowany pks-em . prosiłem aby sie rarejestrował na dogo . jakby mu sie nie udało to numer macie.
  3. [quote name='Isadora7'][IMG]http://sabbia.blog.iwoman.pl/i/blog/users/167/files/Image/amber_chunk_transparent.gif[/IMG][/QUOTE] zgaduje. to jest czesc frontalna czaszki ? [IMG]http://images8.fotosik.pl/407/2ee3ee651eab89af.png[/IMG]
  4. [IMG]http://images8.fotosik.pl/405/85199da46136a849.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Ingrid44']Jamor, ale wiesci :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ty na powaznie ?:crazyeye: Wszyscy zgodnie sie zgadzaja ze nadajesz sie na DS na Taliba Tuptusia. Kto jak nie TY? Wiadomo ze Tuptek tylko dla koneserow Talibow:lol: A takich niewiele jest ,niestety. Moze kiedys jak bedziesz mial wiecej czasu (emeryturka) napiszesz ksiazke o Tuptusiu i reszcie.:cool3:[/QUOTE] wsyzstko zalezy od syna, zobaczymy .Tak czy inaczej szukamy dalej domu. Moze usmiechnie sie do niego szczescie. A na emeryture ide z koncem sierpnia. do tego czasu jeszcze zaległy urlop.
  6. wszystko zaczeło sie kiedy pojechałem z tuptusiem i synem do wetu. obu zostawiłem w samochodzie. po chwili syn w panice wpada do vetu , ze niby tuptus go zeżrec chciał. niby to miało być tak. wyszedłem z samochodu. talib do Dominika " te młody , masz kluczyki ?" Dominik - "mam , ale nie mam prawa jazdy, za rok dopiero ide, nie wolno jzdzic po drogach bez prawa jazdy " Tuptus - " nie pekaj starego nie ma, naskoczy nam, odpalaj fure" Dominik- "nie" Talib - " dawaj ku...wa kluczyki albo ci nogi z dupy powyrywam i przegryze gardło" Naostrzył kły i rzucił sie do szyi Dominika. dominik zwalił do łokciemi uciekł. NIe wierzyłem w jego słowa. Pies przeciez nie mowi ludzkim głosem. Wracam razem z Dominikiem do samochodu, a Talib stał na siedzeniu kierowcy a łapy oparte na kierownicy. szyderczy usmiech a oczy niewinnego kotka. I komu tu wierzyc ? Przy byle okazji Tutptus krzyczy do dominika " te młody " Dominik - " co ? " Tutptus -" Ty wiesz co " i pokazuje mu pieść
  7. bardzo dobry pomysł. gucio bedzie wychodził kiedy trzeba na swoje spacerki i wracał. przywiazuje sie do miejsca i nie szuka ucieczek. bardzo fajnie bawi sie z psami ktore go nie popychają. tych sie boi. u mnie siejuz nie rozwinie.jest wyjatkowy, bo skubaniec wcina z ręki a jak zarcie sie skonczy to chodu. rozumiem dwa dni, 5 dni, ale tyle czasu ? wszystkie psy ( oprócz toffino, bo starszy chłopak i nie konieczniewycieczki na zdrowie by mu poszły) zabieram nad wode, do miasta czy do parku, a tego nie biore. to tak jakby ktos chciał mnie na siłe uszczesliwic kibicowaniem na meczu piłki noznej a ja tego nie czuje. codzienie jest tak samo. przy wejsciu do kojca szuka ucieczki, najchetniej by sie zakopał. siada w rogu i czeka na egzekucje. siadam przy nim na podłodze.piersze gładzie a skroa napieta jak na byczych jajach i drżenie. po 30 sekundach drzenie przemija, wtedy wyciagam smakołyki. wcina z ręki. potem patrzy na mnie i na furtke i czeka na wybieg. otwieram mu a on startuje tak ze iskry sie sypią. ktos stojac z boku pomyslał by , że pewnie napierdzielam go systematycznie, a w rzeczywistosci to glosniej cokolwiek powiedziec przy nim strach bo to taka pizdeczka. jesli natomiast zobaczy mnie zinnego miejsca niz zwykle, np. jestem poza ogrodzeniem wybiegu , na działce u siasiada, to szczeka jakby 1 klasy pies strózujący, a głos nie odpowiedni do niego bo niski i charakterny,niekgu nie jego. jak odezwe sie wtedy do niego : ej gucio, nie poznajesz " to Gucio " o kur...a, jamor" i chodu do budy.
  8. Sytuacja jest taka: przedyskutowalismy rodzinnie sytuacje Tuptusia ( z synem telefonicznie bo jest w sanatorium) , ze jesli Tuptus nie znajdzie DS do pazdziernika, to go adoptujemy. Warunkiem jest jeszcze to , ze uda sie aby moj syn przeskoczył w hierarchi tuptusia bo jak na razie to tuptus traktuje go jak podrzednego psa i przy byle okazji zneca sie nad nim. syn wyraził zgodę jesli Tuptus przestanie go bic.mamy pracowac nad tym od 20 sierpnia do pazdzienika. Oczywiscie jesli tez spełnie wymogi adopcyjne i sie zgodzicie.
  9. [quote name='Alex78']Dług od 01.05. do 23.07. wynosi 1345 zł razem z transportem, z tego co wyliczyłam. Można zrozumieć, że ktoś się niecierpliwi, bo kasa nie wpływa. Ale gdyby lecznica była zamknięta, to Fibi zostałaby przerzucona przez płot?[/QUOTE] rozumiem ze wszelkie Twoje wpisy są konsultowane z własicielką przychodni czyli zleceniodawcą . Miałem nie pisac , bo uwazałem ze to zbedne, ale skoro Ty napuszczas na wątek ciotki i nagle zrobiło sie tu tak aktywanie czego brakowało wczesniej ( zapraszam to czytania od poczatku i sprawdzania dat wpisów) to ja cos powiem. niedorzeczne zarzuty " co by było jakby lecznica była zamknieta" . dzwoniłem tego dnia do własicielki przychodni 10:27 , nikt nie odbierał, normalka. 10;28 dzwoniłem do przychodni, nikt nie odebrał. 10.30 zadzoniłem z innego nr tel do przychodni, odebrano i poinformowano mnie , ze przychodnia jest czynna do 20,00. Z uwagi na wasze deklaracje z poprzedniego tygodnia , ze Fibi zostanie odebrana z hotelu przez hycla i ze podjeliscie decyzje ze Fibi pojedzie do schroniska, wczoraj o godz. 14.41 zadzwoniłem do Pana Arkadiusza G.( hycla z minska) ktory poinformował mnie ze nic mu o tej sprawie nie wiadomo. To moze rozjasni niektorym obraz sytuacji. Ciekawy jestem jak sie wytłumaczycie tym osobą ktore wpłacały na rzecz fibi a za hotel nie płacono. Zleceniodawca od chwili umieszczenia fibi u mnie w hotelu ani razu nie zadzwonił, raczej nie zadzoniła z zapytaniem jak fibi itd. Na watku nie było zadnych konkretów, poprosiłem Wunie aby pomogła i inne ciotki. Prowadze usługi , czesc psów jest z dogo, czesc psów nie jest opłacona od pół roku , ale nigdy nie musze sie upominac, bo ciotk same do mnie dzwonią i mowią , ja widze ze jaka jest sytuacja i ze robią co sie da aby zebrac srodki. Fibi to jedyny pies za ktorego co miesiac musiałem sie prosic i przypomniac o opłatach. Macie zastrzezenia co do moich usług? to prosze napisac jakie ? od konca kwietnia Fibi mieszkałana kreche a ja ją traktowałem na rowni jak inne psy, czy te domowe czy te fundacyjne . Była zadbana i zabierałem ja na wycieczki i pracowałem z nią jak z innymi psami. [URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/698793.html[/URL] Na kilka minut przed dojazdem do przychodni wysłałas mi PWz inf. ze masz dla Fibi DS w Wągrowcu . To chyba na rękę ze dowiozłem Fibi . koszt transportu wyszedł 0.75 zł/km , dałem wam 50% rabatu. Hycel jak pamietam liczy 2,5 zł+ vat /km wiec chyba kilka razy wyszło taniej. NIe naliczałem odsetek na zwłoke, nie policzyłem strat za zdemolowane budy, podesty i porwaną tapicerkęw samochodzie, nie obciazyłem za uszkodzoną wieżbę dachową. Zanim cokolwiek napiszesz na mnie 5 razy sie zastanów i omów z własicielką przychodni, czy Was stać na zniesławianie. Uzasadnianie nie reugulowaniem opłat infomacjami , ze tata własicielki przychodni jest umierający zostawie bez kometarza. Troche mam wątpliwości czy własicielka przychodni zgodziła sie aby to pisac i jakby sie czuł jej tata jakby i tym wiedział. Posiadam wszystkie pw od ciebie, nie usuwałem. To tyle z mojej strony. Wiecej tu nie bede sie wypowiadał.
  10. inie zapominajcie ze tez warto uzyc w ogłoszeniach tego filmu [URL="http://www.youtube.com/user/jamor6#p/u/15/3RxzZ9J-_GA"]http://www.youtube.com/user/jamor6#p/u/15/3RxzZ9J-_GA, [/URL] [URL="http://www.youtube.com/user/jamor6#p/u/15/3RxzZ9J-_GA"]moje nocne wypociny, no chyba ze uwazacie ze jest do dupy. [/URL]
  11. [quote name='Lucyna']W ogłoszeniu namiary podane na Jamora [url]http://allegro.pl/item1161475096_wolter_mlody_mix_saarloosa_wilczaka_do_adopcji.html[/url] sprawdźcie, czy ok?[/QUOTE] przy ogłaszaniu psów z mojego stanu prosze o podawanie strony [url]www.jamor.pl[/url] , moze jesli nie ten to inny pies komus w oko wpadnie i sie zakocha
  12. [quote name='basia']Udało się! Jamor - ulotki w drodze do Ciebie. Poucz tuptusia aby ładnie i grzecznie na listonosza czekał ;) Aha, poszły priorytetem, więc powinny być w miarę szybko.[/QUOTE] a swoją drogą to tuptus nie był grzeczny i poczta ogłasza nabór na nowego listonosza [IMG]http://images8.fotosik.pl/401/d26bb42f3726a0c0.jpg[/IMG]
  13. Fibi odwozłem do przychodni w Mińsku [URL]http://www.ampulka.com.pl/[/URL]
  14. w sprawie oka to moze zrobie jakis prosty test. załoze mu opaske na chore i poobserwuje jego zachowanie a po tem załoze mu na zdrowe. jesli bedzie roznica w zachowaniu to znaczy ze zle widzi, jesli zrobi dzwona w mur to wcale nie widzi. mozna oczywiscie tradycyjnie z literkami, ale moze slabo gadac.
  15. w krakowie zabrałem autostopowicza,młodego człowieka, jedzie na gape do turcji po górach połazic. został zadaniowany- kazdemu kto go wezmie na okazje ma wreczyc ulotke , dałem mu kilka. kilka zostawiłem w centrali GOPR w Rabce , kilka wzieła Jagna z Rabki ( ratowniczka i przewodniczka psa i rowniez policjantka) bedzie prowadzic reklamowanie lando w nowym targu. w sobote inne pojadą z chłopakami na zawody biegowe.
  16. [quote name='li1']Zaczelam czyscic skrzynke, ale dogo sie zacina i wolno to idzie. Skaner do czipow kosztuje w hurtowni weterynaryjnej ok 600zl. Sa tez w ogloszeniach w internecie za bardziej ludzka cene. Zaraz znajde link.[/QUOTE] to ja nic ponizej tysiaka nie mogłem znaleźć. nie potrzebuje nowego, moze byc i przedwojenny, najwazniejsze aby działał. PKS został zaczipowany , nazwa Wolter, dałem mu date ( dzis jego 2 urodziny) 21.07.2008, nr czipa 985170000345664, zarejestrowany na moje nazwisko. był bardzo dzielny. dobrze sie prtezentuje i juz piknie chodzi na smyczy. w miescie na stracha przed psami ktore rzucają sie na ogrodzenia z mordą. nie ma paniki ale to go jedynie rozprasza, dziwne, bo u siebie to cwaniak .
  17. nie wiecie gdzie mozna kupic z odzysku skaner do sprawdzania czipów ?
  18. nie wiem jak dalej, ale na wniosek Li1 smiagam dzis z PKS-em do kliniki na czpiowanie, bo w sumie mu wszyscy dupy, był tam na kastracji i mozna było to zrobic od razu . ok. 16.30 bede w klinice, wiec jakby padłą ostateczna decyzja w moge do juz podwieść do wawy do DS, bo to juz blisko. jakby co to mam tel przy sobie.
  19. Toffik kazał podziekować " dziekuje"
  20. paczka doszła:multi: , jutro bede ustalał kto i gdzie z biegaczy jedzie na imprezy aby rozpowszechnic.dzis jeszcze kilkadziesiat pojedzie do Berlina.
  21. nie kto tam szykuje umowe, ale wskazane aby do dokumentacji dorzucic osiadczenie głownych własicicieli/najemców lokalu czyli rodziców Daniela, ze wyrazają zgode na stały pobyt psa w mieszkaniu. termin adopcji dowolny oprócz czwartku-rano smigam do Rabki, usciskac łape basterowi i jemu Panu za vicemistrzostwo swiata, dam buziaka Jagnie i wracam.
  22. bober dawno poszedł do adopcji. ten to Cudak. wiecej zdjec w galerii.
  23. [quote name='agada']Jak zwykle Tolu, ile razy trzeba będzie![/QUOTE] musze swoją zone nauczyc tego tekstu
  24. podeslij mu ten link , tam fibi ma ponad 160 zdjec. fibi nie boi sie zadnego psa, do wszystki i tych obcych biegnie z całego galopu, i od razu zaprasza do berka. przepycha sie pokazujac swoją pozycje ale nigdy nie uzywała zebów i panuje nad emocjami. Pomimo ze jest wysterylizowana psy traktują ją jako bardzo atrakcyjną laskę . [URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/698793.html[/URL]
  25. [quote name='wiosna']Papatkiole, ale mimnimum jest - Ustawa o ochronie zwierząt. Do tego umowa hotelowa - jeśli chcesz, mogę wstawić tu umowę, jaką ja podpisuję z opiekunami psów jakie mam w hotelu. I zarówno warunki, jakie były w hotelu w Popielarni, jak i warunki w Obornikach są naruszeniem ustawy i/lub umowy. Piszesz o zapewnieniu minimum. Ale minimum to nie wymagania dotyczące materiału, bo Tobie siatka się nie podoba, bo psy mogą ją pogryźć i się pokaleczyć, bo podłoga musi być drewniana, a jak sam zauważyłeś, aby drewniana mogła być czysta, to kosztuje to tyle, że absolutnie nie można nazwać tego minimum. Minimum to powierzchnia kojca, czystość, rozsądnej jakości jedzenie, świeża woda. W hotelu minimum to kontakt z człowiekiem, czego sprawdzić jednak nie da się, bo nawet często odwiedzając hotel nie wiesz tak na prawdę, jak często psy wychodzą, a ile "spacerów" to tylko w wyobrażni właściciel hotelu odbywa. I skoro musisz zaufać hotelowi w kwestii opieki, czasu spędzonego faktycznie z psami, ba - nie da się zmierzyć, czy godzina bycia z psem jest spędzona z sercem, czy na odwal się, bo to już całkowicie niemierzalne! Musisz ufać też w kwestii warunków. Mi też nie podoba się to, że na dogo powstało mnóstwo "hotelików" w których całość inwestycji zamknęła się w 500zł - a może i nawet nie. Ja się tego po prostu boję. Zwłaszcza się boję, kiedy są to osoby nowe na dogo, a hotel otwierają bo "mieszkają na wsi i kochają pieski". Jak dla mnie pierwszym warunkiem jest prowadzenie działalności gospodarczej - i to nie dlatego, że chcę czy lubię płacić kasę na samolot dla prezydenta, ale dlatego, że to świadczy o bardziej poważnym podejściu do tej pracy. Dla mnie osobiście wyznacznikiem czyjegoś podejścia do hotelowania psów jest jeszcze jedno - czy osoba ta opłaty traktuje sztywno, czy psom pomaga. U nas ceny wahają się jakoś od 7 do 12zł za dobę, zależnie od psa. Ale zawsze mamy jednego, dwa lub jeszcze więcej psów niehotelowych, na tymczasie. Mamy do tego na tymczasie konia, a i teraz dwa kocięta. I nie chcę tutaj się przez to jakoś postawić wyżej niż kogokolwiek, ale.. jeśli ktoś hotelowanie psów traktuję jako zarobek, to mnie to po prostu odpycha. Ja mam naprawdę ogromne moralne 'ale' do brania pieniędzy zbieranych na dogo, i wierz mi, nie jeden i nie dwa razy chciałam hotel zamknąć, bo sama idea hoteli na dogo dla mnie jest trudna do zgryzienia. Mnie przeraża to, że odkąd się zrobiła moda na hotele, to już każdy ma hotel, a nie dom tymczasowy - już nie ma domów tymczasowych! Czym jest płatny dt? Nielegalny hotel, nic więcej, tylko ładnie nazwane. Pamiętam kiedyś, na Dogo była masa ludzi która po prostu pomagała psom. Były tymczasy, czasami zbierało się pieniądze na operację, leczenie. Później na karmę, a teraz? Teraz każdy liczy sobie każdą jedną złotówkę i rękę wyciąga po zwrot. ...I znowu zastanawiam się nad moją własną sytuacją, bo ja też mam hotel. Ale nie pamiętam, kiedy ostatnio dokładnie policzyłam koszt jakiegokolwiek transportu, zawsze koszty te zaniżam biorąc jakąś część na siebie. Od bardzo już dawna koszty odrobaczania są moje, nawet o tym nie piszę. Jakieś dodatki, witaminy.. zależnie ile mogę. I to jest dla mnie wyznacznikiem uczciwego podejścia do Dogo, do hotelu. Tematem ciut odeszłam od warunków, ale dla mnie jest to bardzo ważne, bo jest w jakimś stopniu wyznacznikiem serca, z jakimś ktoś to robi. Bardzo chciałabym, aby każdy hotel miał jedno miejsce dla tymczasowicza, nie hotelowicza. Jeśli ma się kilka opłacanych psów, karmę i tak kupuje się hurtowo, to jeden pies niewiele zmienia - no, zmienia, bo nie przynosi zysku - ale wtedy to by się kręciło, byłoby dobre. Obrzydza mnie nazywania hotelowania pomaganiem - to jest praca, nie pomoc. Zarobek, nie dawanie. I nie wolno tego mylić. A warunki? Widzisz, do nas można przyjechać zawsze. Nie ukrywam tego, że mieszkam we wsiowej chałupie do totalnego remontu, i że mój hotel wyglądałby tak, jak bym chciała, gdybym mogła włożyć to jeszcze jakieś 100 tysięcy. Mam nadzieję, że nadejdzie moment, kiedy będę z radością na wszystko to patrzeć, ale teraz.. teraz psy nie mają ładnego tynku na ścianach, a i mi dach przecieka. Ale każdy może mój brzydki tynk zobaczyć, każdy kto przyjeżdża może wejść wszędzie i wszystko pooglądać, chociaż ja chwalić się tym nie lubię. Trudno - nie o mnie chodzi przecież. Jeśli komuś nie podoba się, że pies nie ma drewnianej podłogi - trudno, niech szuka gdzie indziej. I jeszcze jedno, końcówka, obiecuję ;) Skąd wiem co pies lubi? A Ty skąd wiesz co Twój pies lubi? Patrzę, obserwuję, widzę, czy pies raczej na podestach, jak Nadia, czy jak Tolek - "w wannie" :) Widzę czy raczej na kocyku, jak Axel, czy w budzie, jak Władek, czy na budzie - Staszek, czy wyciągnięty na betonie - kudłaty Pulpet... Czas spędzany z psami pozwala mi to wiedzieć. Kafelki nie są zdrowe jeśli pies na kafelkach leżeć musi. Ale jeśli ma w kojcu możliwość leżenia na kafelkach (betonie póki co), na drewnie, na kocyku, w budzie lub na budzie - może wybrać to, co najbardziej mu odpowiada, tyle. Nakazywanie nigdy nie jest dobre. Każdy ma własną głowę i każdy powinien mieć wybór. Oszukiwanie nigdy nie jest dobre, przekoloryzowanie też nie. Stworzenie jednego systemy to najgorsze, co zrobić można - tak jak przy hotelach, jak i przy czymkolwiek innym. Jestem zwolennikiem wolności i edukacji, nie narzucania i zakazów. Nie ma jednego dobra, a - jak sam zauważyłeś - wolny rynek wykruszy tych złych. Tylko - właśnie - wszystko musi być uczciwie powiedziane, wtedy każdy może wybrać. Znów za dużo piszę.. tak już mam ;)[/QUOTE] ja tylko raz i krótko. Podpisuję pod tym i popieram Wiosne.
×
×
  • Create New...