-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
zapelowałem do ciotek na watku hotelowym, moze któras sie zgłosi.
-
[URL="http://www.dogomania.179675-Tuptu%C5%9B-z-dziur%C4%85-w-oku-i-podniebieniu-ju%C5%BC-po-operacji.-U-Jamora-czeka-na-nowy-dom."]http://www.dogomania.pl/threads/179675-Tuptu%C5%9B-z-dziur%C4%85-w-oku-i-podniebieniu-ju%C5%BC-po-operacji.-U-Jamora-czeka-na-nowy-dom.[/URL]
-
marlenka ma do wesołej 60 km, wiec czy nie lepiej poprosic kogos z wawy? tam setki ciotek.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
jamor replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
dzis był tel. z wawy, młody człowiek, przez tel. kipiał ze szczescia jak sie dowiedział , że pKS jeszcze " wolny" i do adpocji. dałem namiary na gosiaP -
poprostu idealnie wstrzeliłas sie z tym listonoszem, bo na wątku tuptusiowym była rozprawka co tuptus zrobi z listonoszem
-
mam juz opanowane. wypuszczam kolejno grupe, tą najwiekszą w ktorej jest tez bojka. bojke ostatnią. dlaczego ? nie daje mi dziewucha spokoju. zaraz po wypuszczeniu koniecznie chce sie całowac. ile do cholery mozna całowac sie z psem. jak juz duzna grupa jest na wybiegu, wtedy otwieram jej boks , ona wyskakuje a ja do boksu myk. ona stoi pod furtką do chce wejsc do mnie drze jape, chce sie lizac. " spadaj gówniaro, zebow nie myłas a zresztą zonaty jestem. trwa to moze minute bo zaraz stado rozpedzonych psiaków wciagnie w tłum bojke i juz spokój mam. tak na jakies 15minut.potem juz wygoniona wraca i ciagle stoi nademną , co bym nie robił to patrzy mi sie na rece abuzia jej sie nie zamyka, całkiem jak moja tesciowa
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
jamor replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lolalola']Bursztynku co u Ciebie???jak znosisz upaly???[/QUOTE] ile sie da to smigamy z psami nad rzeke ( 2 km) , ale w południe to całe towarzystwo lezakuje. słuchac jedno wielkie chrapanie. cicho jak makieł zasiał. wieczorkiem za to gonitwy. pogoda rewelacja. teraz taka praca z psami to super ale jak sobie przypomne tą jeb...ą zime, cos strasznego, -25, -30 ,zanim doniosłem wiadrami wode do gotowania z domu na teren kojcy to juz mi zamarzała, zalewałem sie tym, palce odmrozone, wrrrrrrr. kocham lato -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
jamor replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
w sumie od vetu nie było zadnych takich przeciwskazan. moze i go wyprac ? w sumie to na tych rozlewiskach w czerwcu ( ma zdjecia w galerii) tez z poczatku stawiał opór ale potem juz sam łaziłzamną po wodzie -
TOLA odmieniona doczekała się swojego domu!!!
jamor replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Wakacje to ona ma super!Z Jamorem na dodatek,też bym tak chciała!Ale domku jak na lekarstwo![/QUOTE] Romka, to dawaj tu. woda w rzece ciepła jak zupa. -
Prosimy,błagamy o deklaracje stałe! Brak 50 zł.
jamor replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='majku33krakow']a czy toffik jak by ktos chciał go do kojca to wchodzi to w gre,czy tylko w domu przy włascicielu[/QUOTE] toffik jest psem uniwersalnym, lubi swoj boks bo jak sie wybiega to sam sobie do niego wraca ,jakby potrafił to by sie i pewnie zamykał.na pewno tez dobrze poradzi sobie w mieszkaniu. jest czysty i dba o swój sprzet.nie nadaje sie do strozowania ,badziej jako terapeuta, dogoterapeuta,zreszta ma juz takie szelki, na albumie. -
przykro Ci bo znasz listonosza czy tuptusia ?
-
[quote name='Pies Wolny']Masz na myśli torbę z listami w strzępach, czy jak niesie do nóg napoczętego listonosza :evil_lol: .[/QUOTE] tupek po terenie porusza sie z predkoscia swiatła, zaden listonosz nie masz szans dobiegniecia od domu do furtki, i tak tupek zaliczy jego nogawke lub łydke,atak kobry odskok do tyłu aby kopa nie dostac i pokaze mu jeszcze faka i jezor :eviltong::diabloti:
-
[quote name='Cockermaniaczka']Generalnie to nowy dom-nowe zasady... Nie dobrze ze pies poznal sile swoich zebow,moze sprobowac ustawic dziewczyne ponownie;/[/QUOTE] ło matko, tylko nie to. dziewczyna nie tylko ma teraz blizny ale i wielką ryche w psychice i bo wiedzą o tym wszyscy ktorych pogryzły psy. pies to doskonale wyczuje, w jej ruchach, w jej oczach i w jej zapachu, bo człowiek pachnie zaleznie od nastroju. to tylko bedzie pozywka dla niego. konsekwencja i dyscyplina . praca + uzupełnianie braków socjalizacji- nie wolno izolowac sie od zycia na ulicy . i tak jak poprzednicy-polecam troche poczytac, okiem psa tez moze byc. co do kastracji, to jest u mnie sporo psów ktore mogłem obserwowac i przed i po kastracji. niestety, ale na podstawie tych obserwacji kastracja nie wywarła wiekszego wpływu na agresje. na pewno jest przydatna ,na pewno zadnych cech ujemnych nie ma. uwazam rozniez , ze psy słuzbowe do zadan specjalistycznych : materiały wybuchowe, narkotyki i zwłoki- powinny byc kastrowane, ale coz, to tylko chyba moje zdanie bo nie mam poparcia
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
jamor replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
[quote name='pietrucha204']jeszcze chyba tylko Golina - Arturze nie widziałam w wodzie ;) heheh bo tak to gdzie na wątek nie wejdę to ty z psiakami na naukach pływania ;)[/QUOTE] do rzeki mam dobre 2 km. nie do konca jestem przekonany ze wyjdzie mu to na zdrowie i ze on tego bedzie chciał. w sumie dobrze by było go wykąpc tak gruntowanie. pomimo ze dostaje wyłacznie specjalistyczną karme jego skóra i siersc są takie jakby kąpał sie w oleju.wszystko przetłuszczone.moze zapytac gdzies na drmatologicznym wątku co moze byc przyczyną takiego przetłuszczania skóry. jesli zdecydujecie ze mam go wypławic w rzece to prosze bardzo, dzis jeszcze moge tam go zabrac -
jak tuptus trafi do DS to marzy mi sie zobaczyc krótki filmik- wizyta listonosza- pierwsze spotkanie
-
od kwietnia pobyt fibi nie jest regulowany. rozumiem ze to moze nie był dobry pomysł z oddawaniem jej do mnie , ze nikt nie liczył ze to tak długo bedzie u mnie przebywac. za te kilka miesiecy co było opłacone mozna by zakupic własny kojec. Proponuje tak, aby nie pogłebiac zleceniodawcy w długach - odwioze do minska sunie ( po kosztach paliwa). Do 18-go mam urlop wiec jestem dyspozycjny.
-
nie wolno okreslac zainteresowany ds w sposób "baba". nie wiem czego odemnie jeszcze oczekujecie , ze dam gwarancje do produktu i do potecjalnych ludzi ktorzy go adoptują ?
-
nie mam kur, nie mam kota ani kozy, wiec nie wiem. mozliwe ze pies przyzwyczai sie po 3 dniach i bedzie trakował wszystkich jako swój inwentarz, bedzie sie nim opiekował i bronił bo to jego. to tak samo jak i domowników- bedą dla niego ok to zycie dla nich odda a obcych bedzie scigał i dziabał. proponuje aby wzieli tuptusia na próbe, 5 dni, ja miejsce bede trzymał jakby cos
-
[quote name='ketunia']Ale kury może dusić... Świetne fotki :)[/QUOTE] e tam , od razu dusic. poprostu chodzic z nią nie bedzie tylko....... [video=youtube;ahp54gASLr8]http://www.youtube.com/watch?v=ahp54gASLr8[/video]
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/314/bfc0ebcdd4d30b0f.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/314/8b58f7fc47c301be.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/309/468ca0858963f3de.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/314/ecf52a08e7bf47c1.jpg[/IMG] talib musi przejsc pełne szkolenie. woda, liny, ziemia-powietrze
-
z kozą i królikiem zartowałem
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
jamor replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
ozik [IMG]http://images49.fotosik.pl/313/d86332b5b83017ba.jpg[/IMG] -
[quote name='Ati']Artur wrzuc jakis opisik, jak zmiany, co nowego u Bojeczki.[/QUOTE] obcych obszczekuje, z 3 metrów , zabiega lata w kołko, obsacza. nie z agresji ale z niepewnosci oraz wielkiej checi poznania nowej osoby, jej ciekawosc jest silniejsza od niej. nie potrafi sie wtedy na niczym innym skupic. pod 10m jesli nie zwraca sie na nią uwagi na obnizonych łapach podlezie i obwącha ale ciagle napieta i i czujna, gotowa do ucieczki. na drugi dzien taka osoba to juz domowa osoba i wszystko spoko. boka ja specyficzny sposób okazywania swojej radosci i moze sie to komus nie bardzo podobac. : daje buziaki. duzy wyskok ale tak aby osobe nie dotknąc łapali i nie obrudzic ale aby dac budzi. całuje sie bez jezyka :-)