-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
Prosimy,błagamy o deklaracje stałe! Brak 50 zł.
jamor replied to asik007's topic in Już w nowym domu
dorzuciłem kilka nowych zdjećdo jego albumu -
dorzuciłem kilka dzisiejszych zdjec. "Pranie"
-
i ja też. Dorzuciłem troche fotek dzisiejszych do albumu [URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/669939-245.html[/URL]
-
Ania , to zdjecie mozesz wrzucic do ogłoszen. z cylku " adoptuj mnie " :-) [IMG]http://images8.fotosik.pl/431/44b92c93455e89fcmed.jpg[/IMG] a to prawdziwe oblicze Mundka Grzeczny i rozpieszczony chłopczyk. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c8a37771c464db28.html[/IMG][IMG]http://images8.fotosik.pl/431/c8a37771c464db28.jpg[/IMG]
-
mam kolege ktory w pałacu pracuje w ochronie, kilknascie lat. dam mu ulotki do publikacji
-
mazury to nie dla mnie. jak sa tam jakies jachty jamorowe to musze sie upomniec o nie. nie mam szczescia do tego regionu wiec omijam.
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
jamor replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
kilka dni jest ok a potem znów zaropiałe oczy. wczoraj to i z nocha ropny katar. zapalenie zatok ? nie mam pojecia. wczoraj dałem mu dwa razy doustnie dalacin, dzis z rana tez. rano juz było ładnie, gały czyste. powtórze jeszcze wieczorem dawke i jutro. -
od głowki kosci nie powinno dojsc do uszkodzen jelit, chyba ze cos tam jeszcze było. przy perforacji jelita moze pokaze sie krew w kale i istnieje zagrozenie zapalenia otrzewnej. jesli kosc była wczesniej zamknieta w jakims bardzo hermetycznym opakowaniu i pojawiła sie gdzies w ciepłym miejscu to moze byc bakteria beztlenowca , ale wtedy raczej w błyskawiczym tempie pies zaczyna schodzic . duze krwotoki z odbytu, wysoka gorączka, utrata przytomnosci , wpierw szybki oddech potem słabiutki, spadek temperatury i zgon. podanie odpowiedniego antybiotyku doustnie. jesli to parwo to pilnowac nawodnienia , ma wenflon to spoko, jak nie ma to nawet pod skóre walic odpowiednia dawke a sie wchłonie. wszystko mi sie jedynie wydaje, bo vetem nie jestem. psa do własicwej kliniki gdzie wszystkie badania zrobią a nie bedą sie " domyslac i próbowac"
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
jamor replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
do galerii wrzuciłem troche zdjec z prania jajek. [IMG]http://images8.fotosik.pl/429/4afbff7a0a2c7886med.jpg[/IMG] i co vet powiedział o przyczynie tego problemu z okiem ? -
i dalej baster [URL]http://www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=wpis&id=272[/URL] hura hura hura
-
nie wiem co Wy palicie, ale ja tez to chce. zobaczymy jak przyjdzie takie dzien ze pies mi da dyla gdzies przez ogordzenie, ze jakis mi sie utopi albo zajeżdże podczas biegania, a taki dzien kiedys przyjdzie, z dnia na dzien coraz blizej. bedzie jak na tym filmiku [video=youtube;VCH6n-OGSJA]http://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA[/video]
-
to po drodze zapraszamy na wspólne bieganie z lando
-
[quote name='mama_Alfika']Ależ bym go wytarmosiła :evil_lol: Napatrzeć się nie mogę :buzi:[/QUOTE] chcialbym to zobaczyc
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
jamor replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
z tymizmianamito bym tak nie szlał. to pamietliwy chłopak i trzebaby było mu trepanacje czaszki zrobic aby wymazac mu wszystko z pamieci. jak jest luzem na wybiegu to jak zawołam -podbiega ale opuszcza łeb i bokiem go prawie na ziemi kładzie- bardzo uległosc pokazuje ale tez z duzą ostroznoscią bojak szybszy ruch to jakby niekontrolowanie wara mu sie podnosi pokazujac kła. nie było przypadku aby wykazał wobec mnie jakąkolwiek agresję. A co jest fajne- jak podepne mu smycz to tak jakby kabel USB lub wtyczka z zasilaczem- schodzi z niego napiecie, jest pewniejszy siebie i pełen luz. -
Felek dostał piękny prezent. Nie szuka już domu:) Ma najcudowniejszy:))))
jamor replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
trzeba go postawic przed Pałac Prezydenta -
[quote name='agata51']To przyzwyczajenie wcale nie wydaje mi się dziwne :cool3: Dziękuję ci, kochana :loveu: U Jamora wszystkim pieskom jest tak dobrze, że żaden nie pali się do wyjazdu. Wolą kojec u Jamora niż własną kanapę :mad:[/QUOTE] Bojka to taka wyscigówka, bardzo aktywna i bardzo kontaktowa. jak biega jej grupa to zawsze mam problem aby zrobic ktoremus zdjecie. zdjecia staram sie robic z poziomu psa ( nie mam miesnia piwnego wiec łatwo mi o taką postawę) Jak bojka zobaczy ze jestem w parterze to za sekunde juz mnie molestuje, lizanie szyi , japy i uszu. zreszta jak widzicie na galerii jej zdjecia to w duzej czesci są jak leci do mnie. jak mnie juz zlokalizuje to juz mam po zdjeciach, nie odpusci.moja wtedy ewentaulnie najlepsza pozycja to gdzies w rogu ogrodzenia plecami oparty o siatke , nie daje ona sobie rady aby tam sie wcisnąc. grupa jest na tyle zdyscyplinowana , ze na hasło" kojec kazdy idzie do swojego". Bojka oczywiscie po wejsciu kocie oczy , 20 cm od furtki i czeka na pochwałe oraz tekst " no dobra kocham cie kocham". Przychodze do mieszkania bo dostałem sygnałek na tel. myje łapy i siadam do stołu.podany obiad i zonka siedzi , wpatruje mi sie w oczy, maślany wzrok , takie same oczy jak Bojka. " no dobra, kocham Cię kocham" i ona od razu usmiech od ucha do ucha. te kobietki.............
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
jamor replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Bursztyn sie pyta , czy wogóle ktos dzwonił z potecjalnego DS ? -
Prosimy,błagamy o deklaracje stałe! Brak 50 zł.
jamor replied to asik007's topic in Już w nowym domu
ale chłopak ma ciotek, rozpieszczają go :-) -
kiedys jak wpisałem w google " jamor" to znalazłem drugiego, jakis koles w szczecinie,tez ma taką ksywe
-
[quote name='basia']Hop, hop! I co nikt się nie odezwał w sprawie Landa? Ech, czas strasznie szybko jednak leci. Niedawno martwiłam się jak to będzie utrzymać Landa w hoteliku przez lato, bo wiadomo, że ludzie mają wakacyjne wydatki, wyjazdy, inne sprawy na głowie. Dziś już niemal połowa sierpnia, szkoła tuż, tuż i kolejne miesiące Landa w hoteliku zleciały, kolejne lato bez własnego kąta i własnego człowieka :([/QUOTE] normalnie nic. tamten glina chyba wymiękł, nie zadzownił juz. ulotek kilka mi jeszcze zostało a zadnego tel. Taki pies i bez domu, .ludzie ocipieli chyba. gdzie kolwiek sie z nim pokaze, czy biegamy w parku, nad rzeką czy w lesie to kazdy " oooo, ale łady pies" to ja " to bezdomny pies , chcesz go ? " " eeee, szczeniaka sobie kupie.............." i dupa. tłumacze kazdemu jak krowie na miedzy, ze tu ma juz super psa, pomija okres niszczen , wycia , socjalizacji itd, moze zaczne gadac ze kupiłem do za pare tysiaków a ewentualnie moge duzo taniej sprzedac bo zona nie chce psa, moze tak ?