Jump to content
Dogomania

jamor

Members
  • Posts

    2791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jamor

  1. ja schodze dla niego z cena na 13 zł. co do karmy to mam przed sobą wyniki z alergenów. brak uczulenia na - jagniecine, królik, wieprzowine,dorsz, konina, ryz, zyto, owies. wstepnie moge powiedziec , że u niego z głowa wszystko wporzadku. nie mam zadnych zastrzezen. jest fajny, troche roztrzepany ale to normalny psiak. obstawiam, że nie bedzie u mnie długo. zaraz załoze mu album, zdjecia nie bedą zajebiaszcze bo [pochmurno bardzo, ale jak wyjdzie slonce to porobie dobre,
  2. dług na 30 wrzesnia bedzie wynosił [B]940[/B] zł. wskazane przeprwadzic [B]badania na alergeny[/B]. warto zapytac sie jakie to koszta, dojechał wczoraj do mnie inny pies ktory miał takie, w wawie na ul. osowskiej tel 610 51 72. pokarmowe, wziewne i kontaktowe. Wychodzi na to , że Gos odciaga wyjscie swoje za mąż , bo co zarobi to ładuje w tego psa. Zdrowa dziewczyna i apetyczna wiec szkoda aby marnowała sie tyrajac tylko na Golina. I co dalej z tym psem
  3. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Misio duuużo lepiej. Sam domaga się już pieszczot i drapania pod mordką. Podchodzi i [B]wsadza mi głowę pod bluzkę:) [/B] Ranki pięknie zarastają się-goi się szybciej niż u Mani. Na razie jednak jeszcze na próbę założenia obroży chowa się, jeszcze trochę poczekam. Odrobaczyłam go wczoraj- koszt 20zł. Za hotel w sierpniu - 297zł.[/QUOTE] eeee, to doczytałem ze nie bedzie tal zle. chłopak sie rozkreca. wie co dobre :-)
  4. trudno mi dawac jakies rady bo nie znam psa. widac ze koles miał niezłą jazde. przeszedł wielki stres. prosze wczuc sie w jego stytuacje. poczuc jak zebiska szarpią za głowe.... brrrrr. jakies wskazówki ? na pewno nie dac sie zjesc psu. pies sie boi a zarazem wytresował sobie ludzi, ze jesli pokaze zeby to sie cofają. w 90% staram sie aby pies wyszedł pierwszy z incjatywą. zanudzam go swoją obecnoscią , tym ze robie cos w kojcu, ze niby naprawiam bude a on mi tylko przeszkadza . psiak troche zdziwiony odpuszcza, z czasem bokiem niby niechcący łapie z nim kontakt, ktrótko, raz drugi " posun sie buraku bo mi przeszkadzasz" , zadnego patrzenia na psa, itd itd. nie stosuje zadnych schematów bo kazdy pies jest inny. Psy po takich przejsciach potafią byc niebezpieczne dla otoczenia, boja sie i nie ma nigdy gwarancji ze pies bedzie adopcyjny
  5. ładny psiak, wiec ma duze szanse na zainteresowanie DS. Z głowa nie jest zle. bysrty koles ale rozchwiany. szybko zaakceptował nowe miejsce i nawet obszczekuje psy na wybiegu. Widoczne oznaki lęku przed nieznanym. Koles troche ma za sobą i te ciagłe zmiany miejsca. Musi sie poprostu odnalesc, uporzadkowac swoje miejsce w stadzie. dajmy mu troche spokoju przez 3-5 dni a potem w teren.
  6. co do chrupków to ilosc tez zalezy od jakosci. patrzec na skład. Bardzo dziekuje za wspóprace i pozdrawiam. Niech moc bedzie z Wami
  7. i jaka cena ? wiadomo po ile tez mają mikrochipy ?
  8. [quote name='kora78']i nikt nic nie robi a czas leci czy ktos go rozsyla?? poprosiymy o to allegro cegielkowe na hotel ale znow to ranczo drogie 450zl, jak jamor wzialby 390zl. bez szkolenia toek pisze,ze szkolenie w hotelu nic nie da. bo psa nie trzeba uczyc komend i chodzenia przy nodze, bo on to umie. to nie ma byc zwykle szkolenie, tylko behawior 60zl piechota nie chodzi. mamy jedyne 50zl deklaracji. za taka kswote on na hotel isc nie moze[/QUOTE] psy na DT w 99% nie potrzebują szkolenia takiego co piszecie powyzej. 1% to przypadki typu Bronka ktory jest u mnie. Musi byc musztrowany bo inaczej by mnie zjadł. co do tych 99% to praca polega na własiwym rozpoznaniu problemu i korekcje poprzez uzupełnianie braków socjalizacji , wycieszenie psa lub podbudowanie samodzielnosci. MOzna bawic sie w nauczanie komendy ale tylko metodami pozytywnymi na zasadzie zabawy , aportami lub smakołykami- pisze " bawic" bo to ma byc zabawa i zawsze przerywana na niedosycie. dzis zwolniły mi sie dwa miejsca. jedno obiecałem GoniP a drugie czeka podhalan. oba oczywiscie problemowe. jesli cos by im nie wypaliło to bede o was pamietał
  9. Psiak jest normalny, ma dobra głowe. jedynie co to wydaje mu sie ze oczekuje sie od niego własciwosci obronczych. Trzeba mu wytłumaczyc ze to nie nalezy do jego zadan, ze nadszedł czas pokoju a karabiny trzeba owinac w szmaty, zasmarowac i zakopac
  10. Bronek nie rzuca sie na przechodniów. tam na lince sciagałem go do siebie jak ktos szedł bo nie grzecznie jest aby ktos z naszego powodu bał sie isc chodnikiem. Nie wiem ile wazy. osobiscie nie widziałem nigdy wiekszego malamuta, moze poprostu nie wiele jeszcze widziałem, moze on jest normalnych rozmiarów. moze cos ok 60 wazy, moze troche mniej a moze troche wiecej. mam wage dla ludzi, psy ewentualnie biore na rece i odejmuje swoją wage. Bronka nie wezme.
  11. juz jest w pełni zadomowiony.potrafi tuptusiowi zabrac aporcik. pompuje sie na 800 kg byka kiedy dopnie mu sie smycz. bohater nagle i obronca. Musiałem interwencjowac ale z wyczuciem co by jedynego oka nie zgubił. dzis juz nie miał takich zapedów na smyczy. bedziemy teraz juz pomalutku ruszac w tłum, w miasto.
  12. [quote name='Ingrid44'][quote name='marlenka']Do mni eta Pani nie oddzwoniła :( QUOTE] Szkoda :([/QUOTE] wzieła Ozika. Tupek nadal szuka domu
  13. kruszynka aaaaaaaaaaaaaa, ide zdeptac jakis samochód
  14. Bronek nigdy nie był najezony. Najezenie to oznaka strachu, a Bronek niekogo sie nie boi i ma wszystki w dupie ( czytaj we dupie) Z dominacja jest zawsze tak samo. Wchodze do niego do boksu to on tak : " oj jamorek , moj malutki, niech cie usciskam skarbie" i stając na przednich łapach przednimi łapami stara mnie sie obiąć w ramiona. Zwalam go do właciwej postawy " gdzie chamie z tymi łapami" i od razu komenda siad, daj głos i poklepanie po klacie. Nasze stosunki są oparte na wzajemnym szacunku i niech tak zostanie. jest naprawde bardzo kochany i wyjatkowy.
  15. [quote name='coronaaj']No trzeba Marlenka dobrze "przetrzepac" szczegolnie jezeli chodzi o Tuptusia ...zeby potem znowu nie wyladowal u Jamora....jestem dobrej mysli!!!![/QUOTE] Macie czas - 7 dni, tyle zostało do konca wzresnia. potem to on juz mój ( jesli sie oczywiscie zgodzicie) bedzie miał przesrane:evil_lol::diabloti::mad: Stawiam na to ze dany DS zainteresuje sie bardziej Ozikiem. Troche sie zdziwią , bo Ozik przeszedł odpowiednie szkolenie przez Tuptusia. Wczoraj wyhaczyl za łydke mojego kolege ktory wszedł na posesje. Za spodnie tylko ale jak szczupak wyskoczył spod tui w tym czasie kiedy koles odganiał sie od tuptusia.
  16. wy malujecie jej te oczy czy ona juz tak ma ?
  17. Masieńka, masz chyba przepełnioną skrzynke
  18. Gos, masz chyba przepełniona skrzynke
  19. Lucyna, masz chyba przepełnioną skrzynke
  20. no jak tam dalej Ciotki ? skora tak jakby lepiej oddycha. Nie pamietam nazwy tego szamponu, dr. ???? za 220ml płace 20 zeta u veta. wystarcza na dwie kąpiele, czyli raz w tygodniu i raz w niedziele. KOles juz nawet sie nie szarpie przy praniu, stoi i cierpliwie czeka na koniec. nie ma zadnego potecjalnego zainteresowania ds. Psiak nabrał masy. Moze warto pomyslec nad jakims domkiem spokojnej strarosci
  21. [quote name='Ingrid44']U jamora ma super to pewnie ze usmiechniety. Terenow do biegania raczej mu nie zabraknie :)[/QUOTE] dzis nie był juz usmiechniety. opuchlizna zeszła wiec było pierwsze zapoznanie z kagancem. kaganiec transportowy, szeroki w pionie , wygodny do wentylacji. Pierwsze załozenie musi byc na tyle skuteczne aby pies sam sobie nie dał rady zdjąc. jesli by mu sie udało to potem bedzie zawsze próbował. koles był mocno zdziowiony, walczył z nim jak dziki kon i robił wiewióre. po 30 minutach pogodził sie z tym ale czuł sie mało swobodnie bo nie odchodził odemnie , opierał sie łopatka o łydke. Jeszcze jutro , potem juz luzniej, przyzwyczai sie.I jeszcze to jego psiarstwo. troche sie napocimy ale klient nasz Pan. wczoraj skubanca przyłapałem jak wlazł na scianke miedzikojcową i juz miał zamiar wskoczyc do sąsiada. miedzy scianką w sufitem jest siatka metalowa lesna, takie duze oczka. porozginał i porwał pod dachem. nie było w tym akurat celowosci dobrac sie do kolegi sąsiada ale po to aby wyjsc do mnie, ale znajac zycie pewnie by sie złapały. Zamieniłem mu boks, na nr 15 , tam nie ma technicznie mozliwosci wskoczyc na scianke.
  22. zero problemów. zdyscyplinowany. na poczatku prz próbie powrótu do boksu leciał sobie w kulki " hahaha, jamor, no złap mnie ofermo" teraz elegancko - Mundek zapiedziela z duzej grupie. Bieganie, pzrepychanki, fikołki, jak na placu zabaw w pzredszkolu - ale jak krzykne : kojec , to towarzystwo marszeruje kazdy do swego. mondek patrzy mi wtedy w oczy " ja tez ?" odpowiadam - tak kochaniutki, ty tez" a On " dobra sefie, sie robi" Na miescie spoko, bez napiec. Jak ktos obcy przyjedzie na hotel i oglada psy to mudek :" jejeku jejku , jamor, prosze , moge go dziadbnąc w torbe ?" a ja : " K....wa , wypad i gary myc" Genetycznie drzemie w nim skłonnosc do obrony, nie wolno mu pozwolic bo koles by sie szybko rozkrecił.
×
×
  • Create New...