-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Może coś ją boli, sprawdzany był dokładnie szew? Może ten wewnętrzny puścił, albo coś innego się dzieje? Czy on ją bardzo dobrze obejrzał, pomacał? Szew ładny, czysty, może jakieś zakażenie? Wskazaniem jest ta pozycja siedząca, jakby ewidentnie jej coś tam było "nie tak". Co do podania leku p/babeszjozie, to też miałam kiedyś podobny przypadek, że nie można było sprawdzić - wet powiedzial, że jest to mocno obciążające dla organizmu, ale lepiej podać niż nie podać, a okazałoby się, że jest choroba... Trzeba ją obserwować, sprawdzać czy pije wodę i jakby co lecieć do weta. A miała podawany antybiotyk 48h po sterylce? U nas najczęściej się podaje. Nie wiem jak pomóc, takie to mi się wątpliwości nasunęły... Trzymam kciuki za polepszenie.
-
[quote name='kaszanka']Zachary ja z nimi gadałąm, ale oni twierdzą , że inaczej nie mogą, takie jest ich tłumaczenie i ja patrzę że strasznie zaczeli przekrzykiwać ... już nic prawie nie słychać tylko " zostaliśmy oszukani... to nie ten pies " a jak pytam jak nie ten - zdjecia Pani widziała o psie rozmawialiśmy ?? a ona " tak ale na zdjeciach na inną wygląda nie na psa mordercę !!!!! ..... i o taka gadka .... Jak dla mnie to oni tak się okopali w swojej opinii, ze nic do nich nie dociera NIC[/QUOTE] To teraz do Ciebie też zmienili front? Przecież jak dzwoniłaś do kobiety zaraz po rozmowie Aśki z nimi (zakończonej stawierdzeniem, że oddali do schronu i rzuceniem słuchawki) to gadali z Tobą normalnie. Teraz już tylko pies - MORDERCA? Na zdjęciach inaczej wygląda? Przecież widzieli kilka godzin na żywo zanim odjechałaś i chyba wtedy im się nie wydawało? Coraz gorzej to wygląda...
-
Trusia jako Szila w DS, oby to była już jej ostatnia przeprowadzka!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wypowiedź przeniesiona z wątku Saby [quote name='kaszanka']Agnieszka po pierwsze - oni nie byli najpierw u mnie - bo przyjechaliście wszyscy twoim samochodem po drugie - jak już zabierałaś tych Państwo z ich posesji to nie mogłaś najpierw sprawdzić czy nie ma dziur przez które psy łażą?? po trzecie - jak ty uważasz jak może czuć się pies który został zapakowany do cudzego samochodu z cudzymi osobami ( w sumie 5 ludzi) a potem wypuszczony na obcą posesje z innym psem, na dodatek mający cieczkę ???? Czy wy się w ogóle znacie na PSACH ??? po czwarte - pytałam was jasno - co nie tak z tym domem bo ludzie wydali mi się sensowni - ale tylko widziałam wzruszanie ramion i kręcenie nosem a żadnych konkretów. Zadawałam pytania : " teren ogrodzony " - " ogrodzony" , ludzi w porządku?" - " w porządku" , trzymają psy na łańcuchach? - " nie nie trzymają" " NO TO CO?" - " A JA WIEM?" I potem Kasia powiedziała , że w sumie nie przekonałyście się że psa będą kochać. Więc nie wiem co Cię oburzyło?[/QUOTE] Ad. 1 i 2. Ja nie zabierałam ludzi z ich posesji!!!! Umówiliśmy się z nimi po drodze do Ciebie, w końcu Sowlan. Przyjechali pod Twój dom własnym autem (ciemnozielony van, który stał naprzeciw Twoich okien), a ja przyjechałam swoim (1+1=2)! Potem Kasia zabrała się z nimi i Trusią, ja pojechałam za nimi. Dopiero po wizycie p/a wróciłyśmy same z Trusią do Ciebie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Co mnie oburzyło? Bynajmniej nie oburzyło. Po prostu zdziwiło i rozczarowało. To, co napisałaś, że Ci ręce opadły na naszą gadkę:roll: . Wydawało mi się, że rozmawiałyśmy sobie ot tak, swobodnie, bez żadnych niejasności i bez żadnych nacisków. Myślałam, że pozostawiasz kwestię domu mai, tak jak ja (właściwie w sprawie Trusi służyłam jedynie Kasi transportem, nie jestem tu absolutnie stroną decyzyjną). Wtedy, gdy wróciłyśmy od Państwa, zupełnie nie było rozmowy o tym, że jesteśmy takie durne, jak nam teraz wypominasz. Czemu od razu nie powiedziałaś co myślisz, tylko teraz wylewasz na nas jad? I to na wątku Saby? O co naprawdę chodzi, bo faktycznie - zdurniałam...:shake: Czy chodzi o to, że Trusia nadal jest u Ciebie? Myślałam, że to nie jest problem, nic mai nie mówiłaś. Ona nie ma teraz netu, więc się nie odzywa, ale jest załamana, bo nie wie co się dzieje…[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana] Ad.3. A widzisz... Trusi podobała się jazda samochodem. Wskoczyła i wyskoczyła bez problemu, w czasie jazdy siedziała sobie grzecznie i machała do nas ogonkiem, więc nie sądzę, że akurat tym była jakoś specjalnie zestresowana, raczej podekscytowana. Zapoznanie odbyło się na neutralnym terenie, na łące. Trwało to ok. pół godziny, psy zostały pozostawione do dogadania się, bez zbędnej ingerencji ludzi, dopiero w ostatniej fazie wpuściliśmy je na podwórko, gdzie Truska została przyciśnięta do siatki i miała siedzieć bez ruchu. Pies od początku jak tylko ją zobaczył pokazywał, że zamierza rządzić i tyle. Jak wiadomo, tak to jest w psim stadzie, nic dziwnego, ktoś jest górą, ktoś dołem. Ja tylko stwierdziłam fakt i powiedziałam to, co zaobserwowałyśmy, czyli, że Trusia „truchlała” i nogi się pod nią uginały. Było na to trochę przykro patrzeć, zwłaszcza dla Kasi, która, jak widziałam bardzo to przeżywała. Pytasz czy znam się na psach... Raczej dużo mi brakuje... Chciałabym wiedzieć o nich wszystko, bo uwielbiam je najbardziej na świecie:loveu:, jednak nie jestem alfą i omegą i to w żadnej dziedzinie, przyznaję bez bicia. W swoim życiu miałam przez lata do czynienia z wieloma przypadkami, trochę więc czasem kumam, co im chodzi po głowie i co mogą czuć. Ale TYLKO tyle. Ad. 4. Rzeczywiście ludzie mili, ale czy to wystarczy? Obecny pies co i raz wraca poharatany, sami o tym opowiadali. Niedawno np. miał zszywaną łapę, którą gdzieś rozwalił, widziałyśmy też rany na jego tylnych kończynach od wewnątrz (od góry do dołu), dosyć mocno kulał – zastanawiałyśmy się - walka (?), wnyki(?), inne (?) … . Przypominam, że drugiego psa już nie ma, nie wrócił z wycieczki. Oni nie widzą w tym problemu, że psy sobie same robią spacerki po lasach i polach. Wiem, iż jeden drugiemu pokazuje smak wolności i uczy "ucieczek", tak byłoby i w tym przypadku. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Może czasem prawdą jest powiedzenie, że lepsze życie krótkie, lecz intensywne, niż długie i nudne, ale w tym przypadku może uda się te dwie sprawy połączyć i dać Trusce jedno i drugie. Jak myślisz;)? Ale się namachałam. Cóż, wybaczcie, emocje. Za to Ci, co nie oglądają Euro, mają alternatywne zajęcie:evil_lol: . [/FONT][/COLOR] -
[quote name='zachary']J.D.(Asencja), dreag pisała do kaszanki, a nie do Ciebie![/QUOTE] Oj Asia, Asia:lol:, ja spokojna kobieta jestem, nerwy staram się trzymać na wodzy. A poza tym gdzieżbym śmiała szukać zaczepki z Tobą:evil_lol:? Teraz to się uśmiałam, humor mi się poprawił:lol:. Pozdrawiam:loveu:.
-
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Anka, coś Ty się tak raptem nas uczepiła[/FONT][FONT=Verdana]:roll:???? [/FONT][/COLOR][SIZE=2][COLOR=#222222][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Nie wiem w ogóle co ma piernik do wiatraka - czyli to, że był potencjalny dom dla Trusi - z sytuacją Saby[/FONT]... Chyba tylko tyle, że lepiej mieć więcej niepewności do ludzi, niż ich nie mieć, a potem żałować... Ale skoro zaczęłaś temat - to kontynuujmy, bo widzę, że coś niecoś Ci się pomieszało. Wobec tego czuję się w obowiązku pewne rzeczy Ci wyjaśnić. I reszcie czytających, bo tu jakieś niejasności zupełne ... Ale ponieważ to wątek Saby, to zapraszam na Trusi (tylko, że nie mogę go znaleźć:roll:). Kto poda;)? [/FONT][/COLOR][/SIZE]
-
|||| Jamniczka Foczka - CHORE ŁAPKI JUŻ W SWOIM DOMU. DZIęKUJEMY ||||
dreag replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Nie ma mojej wpłaty, może jeszcze nie zaksięgowana... -
Po obejrzeniu zdjęcia wyłam na głos - z żalu, bezsilności, wściekłości, nienawiści!!!!!
-
[quote name='Bakteria'] No, ale z tym skakaniem po płotach to trzeba uważać.. Szwy jak szwy, [B]ale coś w środku może się "poprzestawiać"[/B].[/QUOTE] Może się zrobić przepuklina (właśnie od zeskakiwania, wskakiwania itp.), wet mi to objaśniał, bo było to jedno z podejrzeń u mojej Mini, a okazało się alergią na nić.
-
[quote name='kaszanka']Niby dla Truśki był dom ale podobno powód odrzucenia domu to stwierdzenie że raczej nie mamy pewności czy właściciele będą ją kochać tak jak dogomaniacy ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Byłam zbyt zajęta żeby o tym porozmiać i miałąm zbyt zmęczone rece żeby mi odpadły. Koniec[/QUOTE] Kaszanka, przegięłaś z tym tutaj. Dla niewtajemniczonych - to ja byłam u tych ludzi z maią (a raczej najpierw oni byli u kaszanki, potem z Kasią i Trusią pognaliśmy na ich posesję sprawdzić jak na nowego psa zareaguje rezydent). Nie przypominam sobie takiego tekstu w rozmowie z Tobą o wrażeniach dot. ew. adopcji. Tam chodziło o coś zupełnie innego. O to, że pies, który tam jest ciągle łazęguje, wychodzi poza posesję bez żadnego problemu. Wychodziły dwa, jeden kilka m-cy temu zaginął bez wieści, nie wrócił z kolejnej nocnej czy dziennej "wycieczki". No i tamtem wilczurowaty chłopak strasznie dominował naszą małą, aż bała się ruszyć, ale to może byłoby i do przezwyciężenia. TYLE. Faktycznie byłas chyba zbyt zajęta albo niezainteresowana. Zrobiło mi się przykro, naprawdę. Ale tu akurat nie o tą sprawę chodzi, więc kończę. Z żalem, że gdzieś tam na posesji Saba stoi na łańcuchu... Za karę, że jest młodym, żywiołowym, radosnym psem. I że nie widzisz w tym chyba problemu...
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Melduję się i coś tam wrzucę do portfelika Łezki;). -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[B]Piove[/B], dzięki za wpłatę na czerwiec:). Kilka dni temu dostałam kilka smsów od jakiejś osoby z zapytaniem o Konika. Niestety, jak napisałam, że więcej info udzielę w rozmowie telefonicznej, zainteresowanie zgasło. A tak w ogóle to bardzo bym chciała zobaczyć Konisia, wyobrażam sobie jak chłopak zmężniał. [B]Kuna[/B], kiedy można sprawdzić, czy nie sprzedałaś go za duże pieniądze, jak rasowego konia:)?. Co tam słychac u naszego "maleństwa"? Sprawuje się? -
Czytam i nie mogę zrozumieć... Chyba za durna jestem na to wszystko... Biedna sunia, miała mieć lepiej w życiu. No rzeczywiście, trafiła jej się gratka:shake:. A sposób na poskkromienie żywiołowego, potrzebującego rozładowania energii psa, to wyśmienity:angryy:. Z tego co wcześniej zrozumiałam, to niby ludzie "kochający" zawierzęta. Chyba, że "kochający inaczej" :roll:.
-
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dreag replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
Moja jedna z suk (ta po prawej), która była bezdomnym dzikusem, "iska" zabawki (nas nie, za to potrafi złapać za łydkę gościa) - bierze na łóżko lub na podłogę i może skubać godzinami. TZ nazywa to "szyciem", bo dookoła obrabia pluszaka. Robi to w sytuacjach stresu, jak jest podekscytowana, niepewna lub robię coś "dziwnego", czyli choćby siedzę w jednym miejscu długi czas, np. przed kompem;). Chyba w ten sposób się rozładowuje. Dodam, że w stadzie jest psem dominującym, ale wszystkie żyją w zgodzie:). -
Opera - piękna dama w typie Niufka - już w Nowym Domu
dreag replied to ktiger's topic in Już w nowym domu
Tak powinno wyglądać życie psa:). Nie na łańcuchu ... Fajnie, że sie udało dziewczynce:). -
|||| Jamniczka Foczka - CHORE ŁAPKI JUŻ W SWOIM DOMU. DZIęKUJEMY ||||
dreag replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja u ślicznej niuni:). -
Tofiś, nasz chłopczyk [*], po bezdusznych i samotnych latach w schronie, taki szczęśliwy u boku swojej cudownej pańci Romy i tak bardzo przez nią ukochany. Roma, choć już go nie zobaczysz, on będzie z Tobą zawsze. I choć na początku to sprawia ogromny ból, potem przychodzą dobre wspomnienia... Trzeba na to czasu... Trzymaj się.
-
Sochaczew - Marysia znalazła dom, jej malec też. MAJĄ DOMKI!!!
dreag replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[B]luka1[/B] masz zapchana skrzynkę;) -
Uff, to dobrze:)
-
Mam nadzieję, że nie do tego co się skarżyłam ostanio;). Tam jest teraz właśnie taki rudo-biały. Wiesz coś więcej?
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
dreag replied to aga38's topic in Już w nowym domu
[FONT=century gothic][COLOR=#008000][B][SIZE=3]Zapraszam na bazarek i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe:smile:: [/SIZE][/B][/COLOR][/FONT][FONT=comic sans ms][SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]34 torebki, torebusie, torebeczki i 2 plecaczki z super motywem;-): [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#00ff00][SIZE=3][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226365-Torebkowe-szaleństwo-na-psa-Konika-36-torebek-do-20-maja-g-20/page5"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...aja-g-20/page5[/URL][/B][/SIZE][/COLOR] -
Super, że psiaki znajdują domki:).