-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
[quote name='kaszanka']a na ścianie jest mnóstwo fajnych zdjęć i kolaży - wpinam ten który najbardziej mi się spodobał :) oceńcie sami : [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/3158464/aga"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1416/69d2adae0019114e4f735914/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Mi baaardzo się podoba;). Muszę i ja Was dorwać, może w sobotę lub niedzielę mi się uda;). Kaszanka, masz zacięcie do szkolenia - szkol, szkol, co wyszkolisz, to Twoje;). A zdjęcia z 2007 roku bodajże:lol:.
-
Hura!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi:Ja już co prawda nawet wypiłam toast za zwycięstwo;), ale dopiero na watek się wczołgałam:oops:. Jeszcze raz gratuluję wszystkim, którzy dzielnie walczyli, a najbardziej [B]Ani:loveu:, Kasi:loveu: i Bożence[/B]:loveu:, bez tych WIELKICH KOBIET właściciele Nataszy i Borysa śmiali by się w nos wszystkim, którzy szanują zwierzęta:angryy:.
-
[quote name='dreag']Ja mogę zaoferować tylko wsparcie finansowe - 50 zł jednorazowo lub po 20 zł składek miesięcznych, jeśli byłaby taka potrzeba. [/QUOTE] Anuluję swoją deklarację. Widzę, że TU nie ma jak pomóc psu, płomyczek ma do wszystkich pretensje i w sposób, w jaki mi nie podoba, odnosi się do innych zainteresowanych jego losem. Z takim podejściem zakładającej wątek nie uzyska biedak pomocy, bo mało kto ma ochotę znosić chamstwo i bezczelność. Ja mam dość:roll:. Szkoda tylko psiaka:shake:. [B]Płomyczku[/B], możesz sama wysłać maila, żeby ukazało się w sobotę w Porannym: [COLOR=blue]pupile@poranny pl.[/COLOR] W temacie "kącik adopcyjny", w treści teks ogłoszenia z telefonem, w załączniku zdjęcie. Ogłoszenie trzeba podać do czwartku.
-
Bez nadziei na godną starość? DS i DT na wagę złota!
dreag replied to Lotos's topic in Już w nowym domu
Oby tylko były to same dobre domki i na stałe... Z całego serca życzę psiakom ODPOWIEDZIALNYCH opiekunów. -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Na razie nie dzwonił. A Koniś z mokrym noskiem, pewnie nakręcony na spacerek;). Dzięki Kuna za zdjęcia:). -
Ktoś tu nie może doczekać się artykułu o swoim skarbie;). [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oto i on:lol: : [/SIZE][/FONT] [SIZE=2]Kilka słów tytułem wstępu:[/SIZE] [SIZE=2][COLOR=darkslateblue]"Psy starzeją się podobnie jak my. Również potrzebują wówczas specjalnej opieki i troski. Jeśli przy niemłodym już psie jest kochający człowiek, zwierzak nie musi mieć smutnej starości. To w dużej mierze zależy od nas. I choć nieraz serce pęka, że przyjdzie w końcu ukochanemu przez nas stworzeniu przekroczyć Tęczowy Most, choćbyśmy odpychali tę myśl na wszystkie możliwe sposoby - to nieuniknione. Wiadomo, że nasi czworonożni przyjaciele odchodzą zdecydowanie za wcześnie. Są z nami zawsze za krótko, ilekolwiek by to nie trwało… Oczywiście, jest większe prawdopodobieństwo, że w przypadku staruszków będą to nie długie lata (choć nieraz i tak też jest), ale rok, dwa, może miesiące, tygodnie, a czasem tylko dni… Ale właśnie dlatego warto przezwyciężyć strach, zostawić myśli o przyszłym bólu i rozpaczy po stracie ukochanej istoty, by choćby na krótko dać schroniskowemu psu prawdziwy DOM i SIEBIE. To jest z pewnością szczyt marzeń tych wszystkich posiwiałych (i nie tylko) pyszczków wystających zza krat. Większość z nich przecież już to kiedyś miała. I tym bardziej za tym tęsknią.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=darkslateblue]Jakie to cudowne zobaczyć w przygasłych już psich oczach bezgraniczne oddanie, błogość na bezzębnym już czasem pyszczku i szczęście huśtające się na rozkręconym ogonie. Patrzeć jak smacznie śpi zwinięty w kłębuszek, spokojnie oddając się odpoczynkowi. Cieszyć się wraz z nim, że nie ogląda świata i ludzi zza krat betonowego boksu, tłamszony przez silniejszych. Że zamiast samotnie wciśnięty w kąt budy, czuje krzątaninę kochanego człowieka, jego zapach, bliskość. W końcu, że gdy nadejdzie ta nieubłagana chwila, może usnąć spokojnie na wieczność, czując ciepłą dłoń na umęczonym ciałku i słysząc ukojenie w głosie umiłowanego pana. Wtedy nic więcej nie jest ważne, wtedy nic boli, wtedy można zamknąć spokojnie oczy… I choć serce człowieka zaczyna rozrywać się na milion kawałków, mówimy sobie „miałem szczęście, bo byliśmy razem”. " [/COLOR][/SIZE] [FONT=Times New Roman][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1424/d6a1b4e30f8c9c99med.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Za mała widoczność, więc wklejam link do pełnego obrazu artykułu;):[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]<a href="[URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d6a1b4e30f8c9c99[/URL]" target="_blank"><img src="[URL]http://images37.fotosik.pl/1424/d6a1b4e30f8c9c99med.jpg[/URL]" border="0" alt="darmowy hosting obrazków"/></a>[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam serdecznie Toficzka, mego ulubieńca:loveu:.[/SIZE][/FONT] [/FONT]
-
[QUOTE='J.D.[Asencja];18903278'][B]mestudio[/B], nareszcie jakaś rozsądna wypowiedż....nie mówię,że pies zostanie bez pomocy tylko pytam co z nim jeśli nie poradzę sobie? jeśli on zacznie stwarzać problemy? jeśli nie będzie tak pięknie ładnie?[/QUOTE] No właśnie... bo zawiezienie go do weta (nie przyjazd weta do psa, bo to z innej bajki, nie podlaskiej:roll:) to jedno i na to nazbieramy, ale co dalej??? Na pewno powinien obejrzeć go weterynarz, bo może ma jakiś poważny uraz wewnętrzny, to nie ulega wątpliwości. A potem??? U[B] Asencji[/B] nie będzie mógł zostać, a jeśli tak, to bardzo awaryjnie, a samo zachęcanie jej do działania i podgadywanie nie wystarczy, niestety:shake:. Więc albo pies będzie musiał wrócić pod blok, albo trafić do schronu, chyba, że znajdzie się na JUŻ dt, co jest prawie nieosiągalne. Przykro to mówić i nie tak chciałoby się pomóc, ale taka jest smutna rzeczywistość. Nikt tu nic nie wyczaruje. Nie można mówić "jakoś to będzie", bo nie będzie. Co jeśli faktycznie psiak będzie musiał jeździć codziennie do weta?? Kto go będzie woził z Sokółki do Białegostoku i z powrotem? To trzeba ustalić zanim Asencja zostanie z tym sama. Ona go wozić nie będzie. Kto jaką pomoc oferuje? Określmy się jasno, żeby wiedzieć na czym stoimy. Bo jak na niczym, to wracamy do tego, co napisałam w trzecim zdaniu tego postu dot. tego co dalej z psem... Ja mogę zaoferować tylko wsparcie finansowe - 50 zł jednorazowo lub po 20 zł składek miesięcznych, jeśli byłaby taka potrzeba. Inni zainteresowanie jego losem? Znalazcy psa?
-
Jak się nie odezwie (może się obraziła?) przez dłuższy czas, to może jednak jedź w ciemno. Napisała, że to malutka miejscowość i że mieszka w jakimś popegeerowskim kilkurodzinnym, jedno, dwupiętrowym budynku, myślę, że raczej nie będzie trudno znaleźć. Najwyżej jak nie znajdziesz, to zwrócimy Ci za paliwo. Dziewczyny jak myślicie:roll:? To daleko od Ciebie? [SIZE=1]Lecę do pracy, bo zaraz się spóźnię.[/SIZE]
-
[B]Asencja,[/B] a ja właśnie Cię szukałam na dogo;). Kontakt do dziewczyny jest bodajże na pierwszej stronie. Przed chwilą znalazłam i przeczytałam wątek i prawdę mówiąc krew się we mnie zagotowała:angryy:. Szkoda psa:-(. [B]Asencja[/B] zbierzemy się na niego, jak nie Ty, to nikt mu tam na miejscu nie pomoże:shake:. Mimo stanu psa, mimo deklarowanych pieniędzy... Niektórzy facynują się swoją dobrocią, gdy dadzą jeść i zwalą resztę na innych... To standardowa "dobroć"... Mam nadzieję, że psiak jeszcze żyje. edit: [B]znalazłam nr: tel 660478438[/B]
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']:D krótko, zwięźle i na temat :D[/QUOTE] To ja sie chociaż raz krótko i zwięźle wypowiem, bo rzadko tak potrafię:evil_lol:: GDZIE SŁAĆ KASĘ ZA HOTEL:cool3:? Kuna i powiedz ode mnie Koniowi, że to wstyd dziewczyny za uszy ciągać:p. -
Tarunia już w swoim DS, od dziś jest Warszawianką :-)
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Fajnie jej:). [SIZE=1][B]Bakteria[/B], teraz czas na zmianę rasy, co powiesz na pinczerka ze zbiorczego;)?[/SIZE] -
[quote name='kaszanka']szkolenia teoretyczne są w innym miejscu :) czemu nie możecie ćwiczyć - dotyczy to psa czy ciebie?[/QUOTE] Nie wiedziałam, że akurat trafię na teorię... Nisia ma mocno wysadzone stawy, a do tego zwyrodnienie kręgosłupa:(, często ledwo girkami przebiera, jest cały czas na lekach (teraz Trocoxil) i wspomagaczach, ma tak już ze 3 lata, a jest w wieku 8,5r.
-
Czy Pani [B]kaszanka[/B] dziś szkoli sie teoretycznie:razz:? Pojechałam z Nisią zobaczyć te postępy na placu i poznać w końcu "żywe srebro" w psiej skórze:evil_lol:, a tu nic...:roll: Ale za to spotkałam "starą" ferajnę ze szkolenia agility, fajnie:). Puściłam Nikę raz po torze i wszystko pamiętała - slalom, tunel itd, szkoda, że nie możemy już ćwiczyć:-(.
-
[quote name='Maia']Hi hi hi, pędzelki to nie z tego co zostało ścięte, tylko z ogonów można robić. Sfinksy, zwłaszcza te jasne, bo po Mini tak nie widać. Sąsiedzi mają pewnie ubaw z golasek;).[/QUOTE] Oczywiście, że pędzle z ogonów, gotowe do użycia, różnej grubości;). A sąsiedzi.... wyobrażam sobie:evil_lol:. Dziś jeszcze żaden z okna na szczęscie nie wypadł:cool1:.
-
Zwierzaczki - cudaczki:loveu:. Może jakiś konkurs rozpiszę na nową rasę;). I pseudohodowlę zalożę:diabloti:, będę sprzedawać futro, a psa gratis:cool3:. Muszę pomysleć nad nagrodą... To jeszcze kolejne zdjątko kosmitki:eviltong:: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1393/7f5be1f22f60d276med.jpg[/IMG][/URL]