-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Zaczyna się... PROSZĘ, ZRÓBMY WSZYSTKO, BY DAĆ TYM PSOM SZANSĘ, one nie mogą teraz zostać pozostawione samym sobie!!!!!!!!!!!!!! Klótnie i wzajemne przepychanki róbcie sobie na PW, tu tym psom to nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Kto chce NAPRAWDĘ pomóc, teraz to już tylko niech nie przeszkadza! Błagam w imieniu psów i mai, która jest juz z tym wszystkim na skraju wyczerpania nerwowego, czemu wcale się nie dziwię, za dużo tego jak na jedną zapsioną głowę:shake:. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Melduję, że część I akcji zakończona powodzeniem:). W schronisku bez problemu Trisia i Polarek (dwa grubaski - tak, tak, wyglądają jak misie;)) zostały wyprowadzone na smyczy z boksu i wsadzone do klatki w aucie. Nie były mocno zestresowane, nie dyszały, dały się pogłaskać (widzialy mnie pierwszy raz w życiu), nie próbowały odgyżć się ze stachu, nie wciskały wgłąb kontenera. Jechały bardzo spokojnie, Triśka próbowała się wygodnie umościć. Na miejscu noclegu, gdy otworzyłyśmy klatkę, bez większego strachu wyszły przy nas, pochodziły po pomieszczeniu, napiły się wody, zsiusiały na podłogę (oczywiście jak jedno, to i natychmiast drugie;)), a potem nawet zainteresowały się chrupkami, wzięły też po ciasteczku (z ręki). Nie wiem czy nazwałbym je stricte dzikusami. Dla mnie są po prostu nie zsocjalizowane z człowiekiem, ale wydaje się, że szybko przezwyciężą obawy. Ani jedno, ani drugie nie kuli się przed dotykiem, nie widać przerażenia w oczach, może obawę. Na jakieś gwałtowniejsze ruchy, typu zmywanie podłogi (wiadomo po czym) psiaki usiadły w kącie trochę przykulone, Trisia chwilę podyszała, ale bez jakiejś strasznej paniki. Będą z nich jeszcze psy:). Na pewno zdarzy im się zsiusiać w domu, ale mam nadzieję, że szybko załapią w czym rzecz. Pan ze schroniska mówił, że w boksie starały się zachowywać czystość, nie załatwiały się byle gdzie. Trisia chyba nie za bardzo toleruje inne psy - bez różnicy czy pies czy suka, drze japkę i widać, że ma ochotę na małą jatkę;). Mam nadzieję, że po tylko "chwilowa poza". Jak tylko widziała psy, które były na działce, a jeszcze jak zbliżały się do klatki, to był niezły krzyk. Polarek nie. Fajne z nich psiaki, oby im się jeszcze w życiu poszczęściło... W tym kontenerku jechały i będa spać (w razie czego ustawilyśmy z maią drugi, ale myślę, że przytula się do siebie). To niestety ich ostatnia wspólna noc. [URL="http://naforum.zapodaj.net/d36188a9fa79.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d36188a9fa79.jpg[/IMG][/URL] Mała przekąska [URL="http://naforum.zapodaj.net/48d659da2f78.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/48d659da2f78.jpg[/IMG][/URL] Trisia po jedzonku zamyśliła się co tu dalej robić[URL="http://naforum.zapodaj.net/9b79b7c2fcdc.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9b79b7c2fcdc.jpg[/IMG][/URL] Trisia i Polarek zastanawiają się czy nie wejść z powrotem do bezpiecznego schronienia [URL="http://naforum.zapodaj.net/de0a53a7ad00.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/de0a53a7ad00.jpg[/IMG][/URL] Skusiły się [URL="http://naforum.zapodaj.net/8ebe8ae33b94.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8ebe8ae33b94.jpg[/IMG][/URL] -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
No to mamy zamieszanie, a tak było już wszystko poukładane... Nie znam ani Amadorki, ani Maddaleny, więc na temat zmian osób, które się miały opiekować nie wypowiem, ale trochę szkoda, że to tak na ostatnią chwilę. Poza tym oba miejsca są podobne - tyle samo płatne, z takimi samymi osobami zaangażowanymi w pomoc psom, znającymi się na wyciąganiu z dzikości (tak jak dziewczyny piszą), więc może trzeba było wszystko zostawić po staremu? Takie moje dywagacje, ale decyzja oczywiście mai, nikogo innego, bo to ona jedyna tak naprawdę nie zostawiła tych biednych psiaczków samym sobie. Poza tym nie wyobrażam sobie, że teraz jedzie Trisia, a Polarek zostaje sam, tak jak nie chcieliśmy, żeby Triśka czekała w schronie... Tak naprawdę to właśnie on ma mniej czasu na miłość. Co do kastracji Polarka... Jak go jak teraz zostawimy, kto zawiezie potem do Amadorki? To jest ok. 400 km w jedną stronę :roll:. A może wykastrować na wiosnę? A zresztą to staruszek, w ostateczności można w ogóle przecież z tego zrezygnować. Decyzja musi być podjęta do 12.00. Jesli nie, akcja bedzie odwołana, bo schron do 14.00. Jak nie będzie wszystko jasne nie zabieramy psów, bo Kaśka zostanie z kolejnymi dwoma - to już razem 10 w wynajętej kawalerce. Takiej krzywdy nie dam zrobić dziewczynie:p! -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ja tylko przypomnę, że ten "problemik" psiaka nie polega tylko na ponoszeniu go PO jedzeniu:roll:. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vicky62'][B]paula_t [/B]jak dla mnie jest bardzo dobry. Ale decyduje maia, jutro na pewno postara sie byc na dogo to poda Ci adres e-mail i telefon. [B]hop![/B] bardzo dziękujemy na pewno ciotki poczęstują się[/QUOTE] Ja bym tylko wyrzuciła ten fragment o kilkumiesięcznym może życiu... Ludzie nie bedą chcieli podjąć się opieki nad psem, ktorego pokochają, a on krotko będzie żył. Zresztą nie ma powodu, by tak miało być. Wet powiedzial, ze przy realizacji zaleceń moze żyć tyle, co każdy;). [SIZE=1]Ja nie mogę sie poczęstować banerkiem :mad:(a są śliczne), bo wyskakuje mi przy wstawianiu jakiegokolwiek (nie tylko o Ojej), że za duzo znaków. Mam coś nie tak w ustawieniach i mimo napisania do dogo, nikt mi nie pomogł:(. Może ktoś wie, jak to zmienić. U mnie wchodzi tylko taki mały tekst jak mam teraz...[/SIZE] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Hej, jestem w końcu i ja. Tekst super, dzięki z calego serca:loveu:. [B]Elza22, Natusia[/B], jestescie super:). -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu']Jest informacja o tym,że piesek musi być noszony po nakarmieniu- jak długo?[/QUOTE] Jasne, że nie zaszkodzi konsultować. Zdaje się ok. kwadransa. Z tego co zrozumiałam ma to na celu dokładne oczyszczenie przełyku z pokarmu. Nie ma potrzeby karmienia go z jakiś specjalistycznych "urządzeń". Najważniejsza jest pozycja, dzięki której pokarm spłynie do żołądka, bo przełyk nijak mu w tym nie pomoże. O to "tylko" chodzi. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Trochę informacji po kolejnym dniu pełnym niepokoju o podopiecznego mai. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] Ojej był konsultowany przez dwóch niezależnych, naszym zdaniem bardzo dobrych weterynarzy. Diagnoza była identyczna, jak również rokowania i opis przypadku. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [LIST=1] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Postacie achalazji przełyku są bardzo różne i nie mogą być „wkładane do jednego worka”, każdy przypadek musi być analizowany indywidualnie. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]U Ojeja przełyk jest MEGA olbrzymi. Zajmuje znaczną część klatki piersiowej. Zwęża się tylko trochę w okolicy połączeń kostnych. Ten wykontrastowany na zdjęciu wór, to właśnie on. U zdrowego psa na rentgenie w tym miejscu widać jedynie cienką, dla niewprawnego oka prawie niewidoczną niteczkę (wet nam pokazywał). [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Jest to u niego wada wrodzona i zupełnie [B]nieoperacyjna[/B]. Mięśniówka nie pracuje, przełyk nie wykonuje ruchów potrzebnych do przesuwania się pokarmu i zupełnie nie spełnia swojej funkcji. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Nie ma żadnej szansy, że to się naprawi, lub psiak wyrośnie, „wyzdrowieje” czy będzie mógł kiedyś normalnie jeść. Nie ma co się łudzić. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ojej może z tą wadą żyć, ale jest całkowicie skazany na człowieka. Jedzenie i picie musi przez całe życie przyjmować w pionie i w postaci półpłynnej, najlepiej zmiksowanej. Po jedzeniu powinien być noszony lub stać w w/w pozycji. Trzeba mieć tego świadomość. Właściciel musi być osobą bardzo zdyscyplinowaną. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ojej jest bardzo narażony na zachłystowe zapalenie płuc, które może występować nie tylko w postaci jednostkowych zdarzeń, ale jako proces, który w dodatku może być nie zawsze w porę zauważony. Oczywiście im później tym gorzej dla psa. Ból, cierpienie, włącznie ze zgonem – to mogą być konsekwencje niedopilnowania prawidłowego żywienia. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [*][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Są leki poprawiające „prześlizg” jedzenia, ale tu przynajmniej na razie nie są potrzebne. Przy odpowiednim karmieniu Ojej nie ma dolegliwości. Kosztują kilkanaście zł. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LIST] Ta biała plama to przełyk Ojeja:shake:. [URL="http://naforum.zapodaj.net/2a3bc1bab9aa.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2a3bc1bab9aa.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcie poglądowe, gdzie przełyk jest normalny, czyli cieniutki, niestety tu bez kontastu. [URL="http://naforum.zapodaj.net/2effff53b565.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2effff53b565.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Reasumując: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][B]Ojej potrzebuje opiekuna na całe życie, który będzie miał w sobie tyle miłości i samozaparcia, żeby sprawić by Ojej był szczęśliwy, żył w komforcie i nigdy nie cierpiał.[/B] Jest to możliwie, tylko gdzie takiego człowieka znaleźć???[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][B]Agat21 [/B]znamy domy tymczasowe w okolicy - zapchane po brzegi. Masz tu przykład;). [/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][B]Toyota[/B], TOZ bardzo się angażuje w sprawę psiaka;). W tym przypadku tak naprawdę jedyne, co mu potrzeba to ODPOWIEDZIALNY OPIEKUN, któremu można zaufać. Tak mniej więcej ma wyglądać karmienie psiaka:roll:. Warto obejrzeć. [COLOR=#222222][FONT=Verdana][URL]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=ez710k3796c[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=ez710k3796c#t=0s[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=qUcCZTnImCI&feature=player_detailpage[/URL][/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/SIZE] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Kota przed nim pogoniła:eviltong:. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Kasia, prześlij mi konto. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
Myślę, że olbrzymią pomocą byłoby [B]zabrać na dt/znaleźć domy dla pozostałej trójki i pomoc w wyadoptowaniu Hermesa[/B], który zasiedział się u dziewczyny. A więc potrzebne ogłoszenia, ogłoszenia, ogłoszenia!:) -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem, to chciałaby;). -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
Czy ta pani weterynarz jest może specjalistą w tej dziedzinie? Przydałby się ktoś taki. Mamy zaufanego, bardzo dobrego weta, który oglądał psiaka, ale nigdy nie zawadzi skonsultować przypadku z kimś, kto ma za sobą duże doświadczenie z takimi przypadkami. Byłoby to cenną pomocą. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu'][SIZE=3][B]Kochana dzwoniłam do Pani weterynarz z katowickiej kliniki.[/B][/SIZE] Bardzo prosiła żeby jej przysłać prześwietlenia , jakie masz. Popatrzą skonsultują, doradzą. [B]Wyślij mi je na maila [EMAIL="pomagampsu@gmai.com"]pomagampsu@gmail.com[/EMAIL][/B][/QUOTE] Musicie wykazać się cierpliwością, bo Kasia jak wiadomo ma sporadyczny dostęp do neta. Poza tym płytka, którą dostała, jakoś się jej nie otwierała, jutro spróbujemy dostać zdjęcie, jak tylko będzie, natychmiast tu wstawimy. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
Pieniądze to najmniejszy problem, gdyby one mogły pomóc psiakowi, byłby to dar od losu. Niestety, choć uparcie szukam dobrych wieści, gdzie nie zajrzę, temat achalazji nie kończy się dobrze. Kasiu, nie powiem Ci co masz zrobić, znasz mnie i mój stosunek do psów, wiesz, co sądzę na różne "psie" tematy. Nie powiem Ci "usypiaj, bo nie ma żadnych szans", nie powiem "jak można uspać takie cudowne maleństwo", prawda jest taka, że nikt, oprócz pomocy finansowej w inny sposób Ci nie pomoże, to Ty musisz podjąć decyzję, ze świadomością wszystkich konsekwencji. I bardzo proszę wszystkich o takt i rozwagę w tym co się tu pisze, naprawdę nikt nie chciałby być w tej chwili na miejscu tej biednej dziewczyny. Ona musi stać się Panem Bogiem dla tego malca, to olbrzymie brzemię. Jakąkolwiek decyzję podejmie, będzie to trudna decyzja, niosąca za sobą cierpienie - jej, psa. Wcześniej czy później. Smutne to, ale niestety prawdziwe. Kasia, cokolwiek zdecydujesz, jestem z Tobą. Bez słów, bez krytykowania, po prostu przyjmę Twoją wolę. Pamiętaj - najważniejszy jest tu piesek, nie ludzie. I nie sądy i opinie innych, tylko Twoje przekonanie. Żebyś kiedyś mogła sobie powiedzieć - dobrze zrobiłam. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.goldenline.pl/artur-dobrzynski3"][IMG]http://static.goldenline.pl/user_photo/168/user_587432_cafb95_basic.jpg[/IMG][SIZE=1] [/SIZE][/URL][SIZE=1][URL="http://www.goldenline.pl/artur-dobrzynski3"]Artur Dobrzyński [/URL][I]Lekarz Weterynarii - Specjalista Chorób Psów i Kotów, Wyk... [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Achalazja jest schorzeniem polegającym na nieprawidłowym pasażu treści pokarmowej w przełyku. Pierwsze objawy tej dolegliwości obserwowane są już w wieku szczenięcym, kiedy to następuje przejście z pokarmów płynnych na pokarmy stałe. Dominującym objawem jest tzw. ulewanie treści pokarmowej, które często relacjonowane jest przez nowego właściciela szczeniaka jako wymioty. Charakterystyczny jest jednak objaw braku ślinienia i brak pracy tłoczni brzusznej jak to ma miejsce podczas wymiotów. Po prostu szczenię zwraca dopiero co połknięty pokarm i niejednokrotnie podejmuje próbę ponownego zjedzenia tego co właśnie zwrócił. Szczenięta z tym schorzeniem są wesołe, żywotne, jednak wykazują objawy wychudzenia i są stale głodne. Podstawowym badaniem diagnostycznym jest badanie rtg z kontrastem, które ujawnia brak prawidłowej fali perystaltycznej przełyku oraz brak synchronizacji rozkurczu wpustu żołądka. Schorzenie może mieć podłoże dziedziczne toteż najczęściej spotykane jest u owczarków niemieckich, foksterierów spotykane jest także u bokserów, jamników i chartów. Może być również schorzeniem nabytym i dotyczy wówczas zwierząt starszych, bez związku z rasą psa. Przyjmuje się, że przyczyną schorzenia są zaburzenia przewodnictwa nerwowego, wspomniane wady wrodzone lub też wady rozwojowe takie jak np. przetrwały łuk aorty, który uciskając na przełyk stanowi mechaniczną przeszkodę uniemożliwiającą przejście treści pokarmowej do żołądka. W takim przypadku niezbędny jest korekcyjny zabieg operacyjny. Natomiast leczenie samej achalazji opiera się na podawaniu, często lecz w małych ilościach pożywienia w stanie płynnym lub półpłynnym. Zwierzę powinno być karmione w pozycji pionowej tj. z przednimi łapkami opartymi np. o wysoki taboret. W takiej też pozycji powinno pozostawać przez około kwadrans po spożyciu pokarmu. W przypadku szczeniąt ten sposób karmienia powinien być zachowany do czasu zakończenia wzrostu fizjologicznego tj. do 12 a w przypadku dużych ras nawet do 16 miesiąca życia. Efektywność wyleczeń sięga 80% przypadków. 31.10.2008, 12:57 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#10811404"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/10811404/s/1"]Cytuj[/URL] 31.10.2008, 12:57 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#10811404"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/10811404/s/1"]Cytuj[/URL] [URL="http://www.goldenline.pl/malgorzata-sztyber"][IMG]http://static.goldenline.pl/user_photo/226/user_550626_a159c6_basic.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://www.goldenline.pl/malgorzata-sztyber"]Małgorzata Sztyber [/URL][I]specjalista ds serwisu, Polremaco [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Panie Doktorze W dniu dzisiejszym zdjagnozowano u mojej 11 tygodniowej suczki achalazję, za dwa tygodnie będzie poddana zabiegowi, jak duża Pana zdaniem jest szansa na życie w "zdrowiu" takiego psiaczka? Czy po zabiegu Maxi i po ukończeniu 16 miesiaca życia będzie mogła normalnie przyjmować pokarmy.Proszę jeszcze o informację jakie istnieją powikłania po zabiegach , jak również te dotyczące samej choroby. pozdrawiam 13.08.2009, 14:01 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#21373004"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/21373004/s/1"]Cytuj[/URL] [URL="http://www.goldenline.pl/malgorzata-sztyber"][IMG]http://static.goldenline.pl/user_photo/226/user_550626_a159c6_basic.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://www.goldenline.pl/malgorzata-sztyber"]Małgorzata Sztyber [/URL][I]specjalista ds serwisu, Polremaco [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Cóż sama sobie odpowiem :-( Nie ma szansy i jeśli wet powie, że trzeba usypiać, a inny, że da radę wyciągnąć psiaka !!!!!!!!!! to niech nikt nie wierzy w brednie, że pieski świetnie sobie radzą po zabiegu. Moja Ukochana Sunia zeszła miesiąc po operacji, umierała śmiercią głodową, a na koniec dostała zachłystowego zapalenia płuc, wet ....... nawet jej nie zbadał, dał jedynie coś na wzmocnienie,bo "osłabiona jest", Następnego dnia, gdy wróciłam z pracy zobaczyłam smutne oczka mojej Maxi, zabrałam Ją i wyruszyłam gnając na złamanie karku autem do innego weta, w drodze zaczęła toczyć pianę, wiedziałam, że to już koniec, skonała mi na rękach. Szkoda, że nie posłuchałam dr Siembiedy :-( oszczędziłabym Maxi i samej sobie i mojej rodzinie strasznego bólu. PS Dodam tylko, że była karmiona na stojąco, noszona jak malutkie dziecko, nawet to bardzo lubiła, dostawała witaminy, suplementy i wszystko co tylko potrzebowała.[I]Małgorzata Sztyber edytował(a) ten post dnia 19.03.10 o godzinie 12:16[/I] 19.03.2010, 11:51 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#30023424"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/30023424/s/1"]Cytuj[/URL] [URL="http://www.goldenline.pl/243971"][IMG]http://static.goldenline.pl/user_hidden_basic.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://www.goldenline.pl/243971"]Monika W. [/URL][I]Fota S.A. sprzedawca [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Witam Jesteśmy w podobnej sytuacji. Mamy 8 tygodniową sunię i od samego początku mieliśmy z nią kłopoty. Zmieniliśmy karmę, myśląc że ta jest nieodpowiednia. Codziennie wizyta u weterynarza, codziennie zastrzyki przeciwwymiotne, osłonowe żołądka, kroplówka... Chociaż mamy ją dopiero 2 tygodnie strasznie się z nią zżyliśmy. Wczoraj wet. zrobił RTG i potwierdziło się najgorsze. Bardzo chciałabym jej pomóc, nie mogę patrzeć jak się męczy. Od wczoraj karmię ją metodą "ze stołeczka" i później noszę by jedzonko przeszło do żołądka. Wydaje mi się że to jej pomaga, mniej wymiotuje, dzisiaj wcale. Jeśli macie podobny problem ze swoim pieskiem to bardzo proszę o podzielenie się przeżyciami. Pozdrawiam Monika 19.03.2010, 14:42 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#30030100"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/30030100/s/1"]Cytuj[/URL] [URL="http://www.goldenline.pl/243971"][IMG]http://static.goldenline.pl/user_hidden_basic.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://www.goldenline.pl/243971"]Monika W. [/URL][I]Fota S.A. sprzedawca [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Niestety, wczoraj musieliśmy pożegnać sie z naszą psiną,.... 24.03.2010, 08:50 [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/s/1#30196544"]Link do wypowiedzi[IMG]http://www.goldenline.pl/img/forum/link_post.png[/IMG][/URL] | [URL="http://www.goldenline.pl/forum/176795/achalazja-przelyku/cytuj/30196544/s/1"]Cytuj[/URL] [URL="http://www.goldenline.pl/iti-trojka"]Iti Trojka [/URL][I]nauczyciel [/I] [B]Temat: achalazja przełyku[/B] Moja sunia urodziła (owczarek niemiecki z długą sierścią) 5 maja 5 szczeniaczków. Jeden od początku był wątlutki, więc odstawialiśmy inne, by ten mógł sobie pojeść sam. Kiedy zaczęliśmy podawać inny pokarm (po miesiącu), zaobserwowaliśmy, że cały czas wymiotuje i męczy się okrutnie. Jeździliśmy do wet, podawał jakiś zastrzyk antybiotyk pomagało tylko na chwilę, był też odrobaczany (1x). Wczoraj pojechałam z nim do kliniki, gdzie zrobiono mu zdjęcie rentg. i z kontrastem. Stwierdzono wadę przełyku, jak dobrze zrozumiałam mogła to byc opisywana tu a.(ogromny przełyk). Z ogromnym żalem zdecydowałam się na uśpienie, bo nie mogłam patrzeć jak psina piszczy, męczy się, charczy. Do tej pory trudno mi się z tym pogodzić, ale wet powiedziała, że praktycznie ta wada uniemożliwiłaby mu dalsze życie. [/SIZE] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
dreag replied to yup's topic in Już w nowym domu
Ja tylko dodam, że achalazja jest nieoperacyjna, a zwłaszcza tak rozległa jak u psiaczka. On ma podobno worek zamiast przełyku, jego przełyk wygląda bardziej jak żołądek, jest tak szeroki. Oczywiście można i trzeba to jeszcze skonsultować, ale niestety nastawmy się na taką rzeczywistość, że rokowania na "wyzdrowienie" są raczej tylko pobożnym życzeniem. -
Muniek malutki psiaczek wielkości jamnika szuka domku!!!!!!!!!!!
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Dziś w Pupilach jest sunia ze schronu, bardzo podobna do Munia, a opis jakby skóra zdjęta z mojego szaleńca;). Jak siostra. [URL="http://www.dogomania.pl/galeria/dzi-trafiem/gala"][IMG]http://www.schronisko.bialystok.pl/images/joomgallery/thumbnails/dzi_trafiem_2/gala_258/dzi_trafiem_2_20130108_1095500453.jpg[/IMG][/URL]Gala /nr rej 4/2013/ to dwu letnia, bardzo energiczna i "szczekliwa" suczka. Ideał do pilnowania posesji, obszczeka wszystko co się rusza. :) Przyjechała z ul. Sybiraków. -
Muniek malutki psiaczek wielkości jamnika szuka domku!!!!!!!!!!!
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[B][/B]Dalsze poznawanie Mundziołka.... Jak wchodzimy do klatki siada na półpiętrze i czeka na zdjęcie smyczy. Jak pusto na łóżku lub kanapie, to sam się obsługuje i leży do góry brzuchem (ulubiona pozycja:)), jednak, jak ktoś siedzi, to nie wskakuje dopóki się go nie zaprosi. Mądry psiak, naprawdę. Zwykle śpi z rodziawioną troszkę japką, która aż się prosi o buziaka:). Przypominam FB: [URL]http://www.facebook.com/aga.dreag?ref=tn_tnmn#!/events/545119475517079/?fref=ts[/URL] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Dzięki za pieniążki:). -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
dreag replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Myślę, że jeśli Trisia miałaby jechać do Amadorki:loveu:, to najlepsze rozwiązanie, które zaproponowała:). Byłoby już prawie dograne- transport jest, kastracja będzie, psy będą razem bezpieczne. Tylko deklaracje jeszcze potrzebne. Maia naprawdę nie może wziąć na siebie takiej odpowiedzialności, wszyscy wiemy, w jakiej jest sytuacji. No i jeszcze teraz jest kolejny problem - maia ma obecnie szczeniaki, więc nie wiem, jak wyglądałaby podróż do Amadorki... -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Myślę, że w ciągu najbliższych 2 tygodni;). -
Muniek malutki psiaczek wielkości jamnika szuka domku!!!!!!!!!!!
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Moja słodycz:). Kto chce;)? [url=http://naforum.zapodaj.net/af330ad2a6eb.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/af330ad2a6eb.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/63d4a30eea4d.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/63d4a30eea4d.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/d0662bf8916f.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d0662bf8916f.jpg[/img][/url]