Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Uff, klatak spakowana, trochę to zajęło:roll:. Mąż znalazł karton, pasuje jak ulał i jest twardy, więc radzę nie rozrywać go, tylko ponownie wykorzystać do wysłania:). Tylko chciałam zwrócić uwagę na jedną rzecz, żeby nie było niedomówień. Klatka ma powyginane druty w "drzwiach", czyli tej części która się zapada i którą złapany pies próbuje się za wszelką cenę wydostać. W 2 czy 3 m-cach druty "odeszły", a w jednym m-cu brakuje kawałka. Taka do mnie dotarła, Pipi chyba ją w takim stanie widziała, bo to się stało bodajże na początku użytkowania, tak? W każbądź razie trzeba uważać, bo przy łapaniu dużego psa ta część może w końcu nie wytrzymać, pies wydrze całkowicie i się uwolni, jak będzie miał wystarczająco dużo czasu. Rozmawialiśmy z mężem, że te drzwiczki powinny być zrobione z lepszego materiału, jakieś stalowe czy tym podobne, a nie cienkie aluminiowe druciki, które pies w szale gnie... Ale cóż, nie robiliśmy tej klatki, nie;)? Niestety TZ nie miał spawarki (jak to w bloku), bo by naprawił, on złota rączka jest;). Naprostował tylko co się da i ponitował w kilku miejscach, tam gdzie nity puściły lub były luźne. U mnie nie udało się "upolować" żadnego psa. Jedna sunia wcale nie weszła przez 3 tygodnie i gdzieś przepadła, a druga, ważąca niecałe 5 kg też się na nią nie złapała (bała się nawet podejść), za to weszła do kociej. Na szczęście:). Ale co się naciągałam, to tylko ja wiem;). Podpowiem też, że jeśli ma stać gdzieś ukryta, to warto kupić łańcuch i przywiązać do czegoś;). Powodzenia! Jakby co, służę słowną "instrukcją obsługi", bo papierowej nie ma.
  2. Nie wrócił, na innym moim wydarzeniu stało się tak samo:(. Nie ma co liczyć, że się pojawi, skasował się i tyle...
  3. [quote name='agat21']Dreag, a masz jakieś płatne domy tymczasowe w okolicy na oku?[/QUOTE] Dałam ogłoszenie i ze 2 sensowne osoby się pojawiły, ale muszę je sprawdzić oczywiście;). Lisuszka miała wczoraj sterylkę na 10.00. Wszytsko ok, była bardzo dzielna, cały dzień i noc był spokój, malutka była bardzo spokojna, a tak to nikt by nie powiedziała, że ona miała zabieg. Lisuszka waży 4,6 kg, taka z niej malizna, ale jaka urocza:). Ja jestem w niej totalnie zakochana - ale uprzedzam pytanie - u mnie zostać nie może. Mam w bloku 3 psy i to jest naprawdę max. Teraz mój dzień wygląda tak - spacer-spacer-praca - spacer, spacer i tak 8 razy ten spacer dziennie + jeszcze mój TZ rano i wieczorem z naszymi. Nie mówiąc o sasiadach, którzy ironicznie pytają "nowy piesek?"... [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/s403x403/954870_475704429172300_1124982475_n.jpg[/IMG] [quote name='malagos']mój dt sie zapchał dużymi suniami, choć wole małe pchły... Nie mogę pomóc, kurcze....[/QUOTE] Małe jest piękne:).
  4. To ok, koszt sprawdziłam, dzięki Vicky62, w DPD niecałe 20 zł, tak mi wychodzi;).
  5. Aktualnie: Mika jest w dt, który ok. 20 czerwca będzie wyjeżdżał. Od tego czasu nie będzie miała gdzie się podziać. Lisuszka u mnie bardzo awaryjnie, miała jechać do zaoferowanego dt w Ktakowie, przed wyjazdem dostałam info, że sunia rezydentak zachorowała na parwo, w związku z czym sytuacja się odwróciła. Więc Lisuszka też nie ma dt. Totalna załamka:( . Moje psy sa załamane, a Mineczka wyprowadzila się do kuchni, z której nie chce wychodzić, siedzi tam całymi dniami:(. Boję się, że wpadnie w jakąś depresję, bo tego nigdy nie było, zawsze przychodziła na przytulanki... Mika w piątek wysterylizowana, Lisuszka jutro. Mimo ogłaszania sunieczek z prośbą o dt i ogłoszeń zachęcających do adopcji - efektów brak. Maluchy były gwiazdami Porannego:) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-h.ak/hphotos-ak-ash4/s403x403/223182_471847466224663_143149934_n.jpg[/IMG] W związku z tym, zaczęłam się rozglądać za płatnym dt. Niestety 2 suczki po 300 zł + karma. No i jeszcze znależć odpowiedzialne osoby, które ich nie "zgubią"... [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-ash4/s403x403/379744_471712936238116_1340092512_n.jpg[/IMG] Liska [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-c.ak/hphotos-ak-ash3/s403x403/947344_472249232851153_1670648651_n.jpg[/IMG] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-ash3/s403x403/375720_472348402841236_683492131_n.jpg[/IMG] Mika [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash4/s403x403/389232_472261496183260_1858618303_n.jpg[/IMG] [SIZE=4][B][COLOR=#ff0000]Może ktoś mógłby pomóc???[/COLOR][/B][/SIZE]
  6. Dziewczyny z Płocka proszą o pożyczenie klatki. W związku z tym, że opiekunką klatki-łapki jest Pipi, proszę o potwierdzenie czy mogę ją wysłać. I od razu pytanie, bo nigdy nie wysyłałam takiej ciężkiej i dosyć dużej gabarytowo paczki - to trzeba przesyłką kurierską, tak? Gdzie u nas w Białymstoku trzeba się zgłosić i ile to kosztuje??? Może ktoś wie?
  7. Uaktualniam wątek, bo dzieje się, dzieje... Od półtora tygodnia są już dwie siostrzyczki. Liska - spryciula z lasu, ktora w końcu wpadła w moje łapy:smile: :smile:. 13 dni jeżdzenia 3 x dziennie, 40 km dziennie, czyli w sumie z 500. Liska miała ok. 40 kleszczy, jakies skaleczenie, krwiak, ból brzuszka. A było tak: rano widziałam Liskę po drugiej stronie ronda, stała na poboczu i wyła. Jak zobaczyła, że zatrzymuję się (to odległość ok. 200m), zwiała w las. o 13.00 ani śladu, oczywiście zostawiłam świeże jedzonko przy klatkach i pojechałam. Ok. 20.00 wracając od Zuzi i Sarki, moich innych podopiecznych zajechalam jak zwykle do małej. Podchodzę - klatka zamknięta, a w środku- kurcze czarny KOT - bliżej - nie TO MAŁA!!!! [SIZE=5][URL="http://naforum.zapodaj.net/65c181ecb087.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/65c181ecb087.jpg[/IMG][/URL] [/SIZE]
  8. Szkoda Kajuniu... Ale dzięki [B]Pipi[/B] miałaś swoj dom, swoje łóżko i miejsce w sercu. To pociesza. Mam nadzieję, że na koniec nie cierpiała [*]. [B]Pipi[/B], dziękuję Ci za jej szczęście. Jakoś ostatnio miałam ją w myślach, zastanawiałm się co u niej, coś tam jednak jest z tą podśwadomością...
  9. O fajnie, nowa fanka Konisia:). Właśnie wysyłam maila przedstawiaącego naszego chłopaka, dostałam cynk, że ktoś tam szuka psa do pilnowania posesji;).
  10. Ostatnio zastój, nie chcą małych, ani dużych...:(
  11. Ludzie nie wiedzą, jaki skarb mogą posiąść:).
  12. [quote name='psi']to cieszymy się,że cała i zdrowa cioteczka KasiaT tu z Nami jest :loveu: za co serdecznie dziękujemy :loveu:[/QUOTE] Dołączam się:).
  13. [B]Magolek[/B], dzięki za zasilenie konta Konika;).
  14. Chyba nic z tego, bo Kuna się nie chwali...
  15. Widzę, że jednak temat się pojawił, bo nie mogłam go odszukać. Myślę, że już nie urośnie raczej wcale. Cudaczka już troszkę przyzwyczaiła się do smyczy, zjadła i śpi. A ja myślę, co z nią jutro zrobię?????
  16. Jakis gnój wysadził je (siostrzyczki) na rondzie i ze spokojnym sumieniem odjechał. Bo jakżeby inaczej, przecieŻ wszystko "po Bożemu". Dał suce zostać matką, pozwolił odchować szczeniaki, bo w sumie małe fajne, ale co zrobić z dwiema dorastającymi suczkami, na które nie było nabywców? Eureka, wsadzić do samochodu i wywieźć, niech się inni martwią. Jasne, miłosierny, bo nie zabił... Ręce opadają. Życzę tej osobie wszystkiego co najgorsze, wierzę, że kiedyś zostanie mu to odpłacone. To mnie pociesza. Mam nadzieję, że uda się znaleźć kruszynkom wspaniały domek. Taki i z sercem, i z rozumem. FB: [URL]https://www.facebook.com/aga.dreag?ref=tn_tnmn#!/events/189350651218784/197864230367426/?notif_t=event_mall_comment[/URL] [B][I][U] Teraz: [/U][/I]Mika ma dom, Liska jeszcze czeka... [/B]Melduję, że z bazarku udało się uzbierać 286 zł:loveu:. Wydatki: 58 zł na karmę dla dzikiej suni z Andersa (post 6), dyfuzor Adaptil - 92,60 zł obroża p/kleszczowa Foresto - 54 zł Zostało: 81,40 zł [B][I][U] Wcześniej:[/U][/I][/B]Ci co znają moje psy nie uwierzą - ten, a raczej ta, to nie Mini ani Muniek!!!!! Pewna osoba powiedziała, że na nowym rondzie na Ciołkowskiego koczują 2 małe pieski jak moje. Nie wytrzymałam i po pracy pojechałam. Jadąc powtarzałam sobie - "nie ma ich, nie ma ich". Były:( O matko!!!!!!!! Jedna bardziej ufna, druga mniej. Siostrzyczki, takie podrostki z 10 miesięcy. Podpalana dała się bez problemu złapać, druga obszczekując biegała dookoła w odległości 3 metrów. Na pomoc przyszli chłopaki z budowy. I co? Bar...dzo chcieli pomóc. Za bardzo, na nic zdało się proszenie, by jeden z nich, gdy przebiegła drogę i leciała przed siebie, nie uzywał do zawrócenia dechy:(. Efekt - pies poszedł w las. I tyle. Gdybym do niego podbiegła, to bym chyba walnęła. Rozpacz. Załamka,. Złość. Zostawiłam telefon, było to pół godziny temu... Nie wiem czy wróci na to rondo.. szukać siostrzyczki, po jedzenie. Mam nadzieję. Bo inaczej chyba oszaleję. Za godzinę wraca mąż. Zacznie się jazda, kolejna. Postawię może na swoim i dostanę czas do jutra. Dalej brak perspektyw. Początkowo już wykręcałam numer schronu, ale nie mogłam... No po prostu nie mogłam. A zreszta podobno wczoraj była Straż Miejska, ale uciekały, więc dali im zadowoleni spokój. Kto ma możliwość dać małej tymczas? Jest najmniejsza z moich. Waży z 5 kilo. Właśnie zasnęła, po gotowaniu się na słońcu. A co z drugą??? Zaraz pojadę pokręcić się. Drugiej nie widać, nie wiadomo gdzie jest.... [B][U][I]Kolejnego dnia: [/I][/U][/B][B]Chyba oszaleję:(:(:(. Po sunieczce, która została ani śladu. Nic nie zjedzone. Przecież ona nie przeżyje sama w lesie:(!!! Co dalej z Miką?????? Jutro ostatecznie musi gdzieś wybyć, tylko gdzie???? W odwodzie jest płatny hotelik, ale to kojczyk. jej przydałoby się pouczyć przebywania z człowiekiem i chodzenia na smyczy, po schodach itd. No i taka z niej kruszynka. Taki niewyrośnięty "jamnik". Długa i chuda:). [/B]Mika - cudeńko:) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-a.ak/hphotos-ak-ash3/s480x480/945486_465592116850198_1751607427_n.jpg[/IMG] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-snc6/s480x480/247618_465590946850315_2059829233_n.jpg[/IMG] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-b.ak/hphotos-ak-ash4/s480x480/260374_465452323530844_1331687397_n.jpg[/IMG] Który to który;)? [B][IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-ash4/s480x480/431811_465166520226091_1211243583_n.jpg[/IMG] [/B]
  17. Dziś usłyszałam, że jest pytanie o klatkę więc odpowiadam. Klatka jest wystawiona obecnie na bardzo przestraszoną młodą sunię, też z ronda, która uciekła do pobliskiego lasu i tam koczuje. Kilka dni na pewno zajmie. Jak będzie wolna, to tu zamelduję.
  18. Do mnie nikt się nie odezwał:(, czekamy dalej... Koniś, wiosna przyszła:)!.
  19. Adula w nowym domu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/946833_458796654196411_333635040_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/207121_458796720863071_1176015207_n.jpg[/IMG]
  20. [B]Kochani, to rozliczenie za podróż Adusi do jej królestwa:). Tak, tak, bo Ania z mężem nazywają ją swoją królewną:). Wprost za nią przepadają. Dziś Ania, która dzwoni do mnie co kilka dni z podziękowaniami za ich cudo, przekazała porcję kolejnych nowinek. U nich pada, więc Adulina, jak można się domyślać, nie znosi deszczu - teraz to kanapowa panienka, dość już złej pogody w jej życiu. Nosek i uszka ładnie zarastają sierścią, nabrała krągłości, mają wrażenie, że guz się zmniejszył. Na spacerach hasa jak szczeniak, ale bardzo się pilnuje, by mieć ludzia na oku. Po przyjściu kogokolwiek do domu musi koniecznie dać i dostać porcję czułości i mnóstwo buziaków:). Wydatki na podróż: paliwo: 99, 97 zł + 241,94 zł + 2x 4 zł za autostradę = 349, 91 zł [/B] [URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=458055324270544&set=oa.616715735009189&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/486724_458055324270544_2012499913_n.jpg[/IMG][/URL]
  21. Fajnie, że Mishka w nowym domu, ale wymuś adresatkę, jak nie da się, to idąc w odwiedziny sama zrób prezent;). Mówi Ci to ta, co niejedne numery psiarskie przerabiała;). Nie kraczę, ale to nawet dla Twojego świętego spokoju...
  22. [h=5]Adusia od soboty już u Ani w Kaliszu:). Delegacja została przywitana z honorami:). Ada z chęcią poprzytulała się do nowych Państwa, na co oni przystali z radością. Mam zdjęcia Adki z podroży i u nowego pańcia na kolanach, ale nie mogę z mmsa przeslać ich na komputer:(. Próbuję i nic... Ada i jej opiekunowie zakochani w sobie z wzajemnością. Pierwszą noc mała spędziła oczywiście w łóżku przytulona do nich jak małe dziecko. W dzień chodzi na długie spacerki, po których odpoczywa sobie w pokoju na kanapie. Jest chyba trochę zazdrosna o koty, bo zaczyna rozganiać je po kątach. Wczoraj była u dwóch weterynarzy. Za miesiąc ma mieć pobrany wycinek i wtedy padną dalsze decyzje. [/h]
  23. Magolek dzięki za kolejne 10 zł dla Konika:).
  24. POszły deklaracje za marzec, kwiecień i maj:).
×
×
  • Create New...