-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
dreag replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam swoją stałą, ale to kropla w morzu potrzeb... -
Zobaczcie jaka Adka "kasiasta":). Wpłaty - bardzo bardzo dziękuję:) : z dogo: jkp - 300zł:) - normalnie szok:) Agat21 - 100 zł:) z FB: Marta S. - 60 zł:) Aneta Z. - 50 zł:) Beata U. - 40, 64 zł:) Iwona W. - 30 zł:) Anna P. - 100 zł:) Paweł Z. - 50 zł:) Renata K. - 100 zł:) Mariusz M. - 50 zł:) Natash A. - 35 zł + 25 zł od chłopaków z pracy za jej mufinki :) Anna S. - 30 zł:) Magdalena G. - 30:) Razem: 1000,64 zł:) Jupi ja:) Byłam wczoraj pożeganać Adkę przed podróżą. O matko, ona jest taka przesłodka. Oczywiście od razu chciała na kolanka, przytulałą sie mocno, dawała buzi. Odebrałam to jako podziękowanie. Łzy płynęły po policzkach. Wiem, że będzie szczęśliwa, jednak wysyłam dziecko w daleki świat... To troszkę boli... Mam nadzieję, że będzie miała wspaniale:).
-
[B]Agat21[/B] dzięki bardzo:).
-
[B][FONT=verdana]Wiecie jaka bogata jest dziewczynka - ma na koncie 780 zł:multi:. Starczy na transport i jeszcze zostanie na pokrycie części kosztów związanych z czekającą ją operacją nowotworu (600-700 zł). [SIZE=4]jkp [/SIZE]wielkie dzięki za wielkie pieniążki:loveu:. [B]Adusia waży 6,75 kg. Właśnie miała zdjęte szwy oraz została zaszczepiona i zaczipowana. Dziewczynka dostała swoją własną książęczkę, w której jej nową mamusią jest Ania z Kalisza:). Jak nic się nie zmieni (a mam nadzieję, że nie), Adka w weekend będzie Królową Kalisza:). W przygotowaniu umowa adopcyjna, już mam wszystkie dane;). Czekają na nią z niecierpliwością:). Ależ z niej przylepka - w samochodzie koniecznie na kolankach, główkę kładła na mojej szyi, co jakiś czas patrzyła w oczy i dawała buzi:). Strasznie milusińska:). Fajnie polegiwać z koleżankami:) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/s480x480/734026_450554465020630_1285925476_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/555999_450554328353977_366169108_n.jpg[/IMG] Na łóżku taka wielka, że prawie jej nie widać;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/17417_450258101716933_308565093_n.jpg[/IMG] Fu, w domu zdecydowanie cieplej i milej:) [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s480x480/73167_450258948383515_351772802_n.jpg[/IMG] [/B] [/FONT] [/B]
-
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/3692673/dsc01248"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi967/793ed5510029659b515ec2bd/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] Śliczności:). -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Koń może zamieszkać w całej Polsce:), byleby przy fajnych ludziach:). -
[quote name='Poker']Aż nie do wiary ,że w tak krótkim czasie można było stwierdzić zakażenie od kleszcza. Ale sie najadłaś strachu w lesie. Choć i tak dobrze , bo liściaste są gołe ,to więcej można zobaczyć.[/QUOTE] Nie zaraziła się tego dnia w lesie, kleszcz leżał sobie w domu i nie wiadomo kiedy tam się wziął;). Mógł to nawet nie być ten, bo nie był napity. Na razie nie ma transportu i kasy na transport, choć już nazbierane ok. połowy:).
-
Wczorajszy dzień to jakiś koszmar...:( Zzgubiłam się w lesie i to na poważnie, zadzwoniłam do męża, który jeździł i trąbił, żeby dać mi znać w którą stronę mam iść, ale jakby komórka, która się wyładowywała całkiem zamilkła, byłoby krucho... Wracając ze spaceru zauważyłam, że moja Iga sika krwią. Myślałam, że nabawiła się zapalenia pęcherza, po pobycie na zewnątrz, ale gdy zajechaliśmy do domu, mąż zobaczył na ziemi kleszcza. W te pędy do weta, gdzie słuszne okazały się nasze podejrzenia - pokleszczówka!:( Zastrzyki, kroplówka, dziś powtórka z antybiotyku i na szczęście jest zdecydowanie lepiej. Kochani, uważajcie!!! W lesie brodziłam w śniegu po uda, ale to jak widać nie przeszkadza tym cholernym kleszczuchom, zakraplajcie, zakładajcie obroże, przepatrujcie. Tylko dlatego, że natychmiast zareagowaliśmy mamy psa, a tak... wiele przypadków wiecie jak się kończy, a teraz po obudzeniu się, one są wyjątkowo żercze i dużo jest zakażonych, pamiętam podobnie było w tamtym roku wiosną, kilkorga znajomych psy nie przeżyły tej choroby!!!! Jest i pozytyw - Ada była wczoraj sprawdzana na kota. Wynik pozytywny:). To znaczy zwierzyna cała, jedna i druga strona:). Jak zajechałam do koleżanki i pokazałam, że koteczka leży na fotelu, to zdziwiona delikatnie warknęła "co to?", ale jak kotkę postawiłam na podłodze, to zero reakcji, ani kotka, ani Ada nie wdały się w żadną zażartą dyskusuję. Ewidentnie wygląda, że Ada nie ma nic do kotów, potwierdziła to moja psio-kocia koleżanka, jest świadkiem:). A swoją drogą - obie dziewczyny były równej wielkości:). [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s480x480/482777_449845591758184_450554894_n.jpg[/IMG] Zdjęcie niewyraźne, bo za wszelką cenę chciałam zrobić im razem, ale one chciały iść każda w swoją stronę, czyli - kot na fotel, a Ada do kociej michy:).
-
[h=5]I żeby nie było wątpliwości - to ja decyduję, jak ma wygladać moje legowisko! Ułożę sobie, jak mi się podoba! [/h][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=449181861824557&set=oa.616715735009189&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-frc1/s480x480/734458_449181861824557_186648704_n.jpg[/IMG][/URL]
-
Raczej w Kaliszu, bo to kolejne 6 tygodni... Na szczęście p. Ania czeka na malutką:). Jedna osóbka ze świata zwierząt wystawiła jej bardzo dobre świadectwo;). Rozmawiałam dziś z wetem, który badał komórki z tego guza. To jednak najprawdopodobniej włókniakomięsak, czyli nowotwór złośliwy:(. Na szczęście raczej rzadko daje przerzuty, a jeśli, to głównie do węzłów chłonnych. Doktor, która robiła sterylkę twierdzi, że nie są na szczęście powiększone. Jeśli wytnie się to cholerstwo z odpowiednim naddatkiem, to jest duża szansa na całkowite "wyleczenie". Dziś odebrałam wyniki moczu i kału - tu wszystko dobrze. Na zdjęciu guz Adki.[URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=448831868526223&set=oa.616715735009189&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-prn1/s480x480/45606_448831868526223_1717500421_n.jpg[/IMG][/URL]
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Może ktoś się zainteresuje ... Koniem:). -
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
dreag replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
[quote name='tłamsik']a tymczasem zapraszam na wątek innej znajdki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241593-Adusia-ma-dt-ds-Kaliszu-zbieramy-na-transport-chyba-że-ktoś-pochocha-ją-na-miejscu[/URL] lub [URL]http://www.facebook.com/events/625268624153148/[/URL][/QUOTE] Ja też zapraszam:). -
[quote name='agat21']to 100 złociszy liczcie ode mnie[/QUOTE] Wow, szok:). I wielkie podziękowania:). Znaczy się przesyłam konto na PW;). A tak w ogóle... Mam niedobre wieści. Mało biedy na tego naszego Adowego dzieciaczka. Sunieczka ma takiego bardzo twardego guzka troszkę wyżej pachwiny. Miała zrobioną biopsję i właśnie się okazało, że to najprawdopodobniej zmiana nowotworowa. Może być złośliwa (mięsako-włókniak). Trzeba szybko operować, ale nie wcześniej niż za miesiąc, jak wydobrzeje po sterylce i w ogóle organizm się zregeneruje po wycieńczeniu. Na szczęście wetka mówi, że po wycięciu powinno być wszystko ok. Wtedy dopiero histopatologia odpowie na pytanie, co to tak naprawdę jest. Czasem okazuje się, że wstępna diagnoza nietrafna… Ile nieszczęścia na jednego małego psiaczka jeszcze????!
-
[quote name='agat21']jak dobrze, że sunieczka w cieple. ile potrzeba na transport?[/QUOTE] To w obie strony ponad 900 km, autem ok. 450 zł:(.
-
Najnowsze zdjęcia małej: [URL]https://www.facebook.com/events/625268624153148/627433490603328/?ref=notif¬if_t=event_mall_comment#!/events/625268624153148/627547330591944/?notif_t=event_mall_comment[/URL]
-
[h=5]Wieści z dt: sunia jest najmniej wymagającym psieskiem, jakiego do tej pory mieli:). (mam nadzieję, że się nie rokręci za bardzo;)). To, co jej do szczęścia potrzebne, to jedzenie, załatwianie potrzeb fizjologicznych i spanie, spanie, spanie. Biedulinka, odsypia teraz cały swój podły los. Upodobała sobie kanapę, choć ma też legowisko i łóżeczko cioci i wujka, na którym troszkę poleżała z nimi rano. Ogonek merda się cały czas, cudnie, że dziewczynka jest w końcu szczęśliwa, a nie taka jak szła zrezygnowana i wycieńczona z podkulonym ogonkiem (myślałam, że nie ma). Dziś na śniadanku próbowała przejąć miskę Murzynka, który zdziwiony sytuacją już prawie gotów był jej oddać;). [/h]
-
Adka od 19.30 wczoraj grzeje pupkę w dt. Z FB: Najpierw malutka popłakiwała, jak sprzątałam w baraku, że znowu gdzieś ją wywożę. Potem w samochodzie poddenerwowana zębami układała sobie leżanko, aż w końcu się ułożyła. Jak zajechałam do dt, stanęła na podwórku oko w oko z psią ferajną - dwiema suczkami i pieskiem (a raczej oni spotkali na swoim terenie małą kruszynkę, zdziwieni "co to w tym różowym kubraczku?"). Choć najmniejsza, dała sobie radę:). W domu od razu zameldowała się na wersalce, gdzie cały czas sobie leżała. Za jakiś czas się zgrzała, to zdjęłam jej sweterek. Miała już pierwszy okład z kapusty na laktację, bo wet powiedział, żeby nie dawać farmakologii, gdyż często wywołuje wymioty i mogą porozchodzić się szwy. Adulka nie daje sobie w kaszę dmuchać i trzyma psiarnię na dystans;). Zwłaszcza co do jednej ma pewne wątpliwości, co okazuje burczeniem "stop, nie za blisko", ale na szczęście obyło się bez większych spięć.Psi rezydencji aż tak bardzo nie byli nachalni, dali jej spokojnie poleżeć. Na koniec została wyniesiona na zewnątrz znowu na siusiu, z czego chętnie skorzystała, ale szybko poleciała z powrotem pod drzwi:). Strasznie się cieszę, że już nie marznie i leży w ciepełku. Jak znajoma zadzwoniła, że mogę przyjeżdżać, fruwałam po domu jak skowronek:). Jestem bardzo wdzięczna, że zaproponowali mi kąt dla malutkiej, dziękuję:)! [URL="http://naforum.zapodaj.net/bfcf801ac5fd.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bfcf801ac5fd.jpg[/IMG][/URL]
-
Adusia już po śniadanku. Biedactwo, zaczęło lecieć jej mleko. Jakby mało było wszystkiego...
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, dzięki za opiekę nad Konisiem:loveu:. Wrzuciłam go na FB do Ady, a Adę tu, bo jeszcze może nie wszyscy znają maleńką;): [URL]http://www.facebook.com/events/625268624153148/626252634054747/?comment_id=626256064054404¬if_t=event_mall_comment#!/events/625268624153148/626261974053813/?comment_id=626263904053620¬if_t=event_mall_comment[/URL] -
[quote name='Awit']A było sprawdzane czy nie ma czipa? Kurcze malusia i ładnie chodzi na smyczy, może miała domek, który jej szuka? Dobrze, że ci się pokazała w tym lesie, mogłaby z małymi nie przeżyć jak jest taka chudziutka i wyniszczona.[/QUOTE] Nie ma chipa, ale w takim stanie w jakim była, to nawet gdyby tacy się znaleźli, niech spadają:angryy:. Chyba, że dawno się zgubiła, ale nikt nie szukał, wiem o tym, bo by do mnie dotarło, mam oczy otwarte na zgubione i znalezione psy w Białymstoku;). Kopiuję z FB co napisałam (tam jest też filmik z boharteką): Witam świątecznie wszystkich przyjaciół Ady:). Dziś czuje się lepiej, choć niestety ma zapalenie pęcherza i zamiast śniadania wielkanocnego u rodziny, była wizyta u weta i zastrzyki. Adunia cały czas merda ogonkiem - na powitanie, jak się do niej mówi, jak je:). Nie chce sama zostawać w zimnym baraku, jak znowu ją zamknęłam to słyszałam, że popłakiwała. Wcale jej się nie dziwię. Dobrze, że dziś w południe było słonko i ciepełko, mogła chwilę pogrzać się na podwórku. Odliczam godziny, kiedy będzie mogła już grzać chudą pupkę w domu, ale to jeszcze doba. Biedne maleństwo:(. [url=http://naforum.zapodaj.net/4a16a90b81eb.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4a16a90b81eb.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/c4f4039d8a30.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4f4039d8a30.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/b9c5cc310009.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b9c5cc310009.jpg[/img][/url]
-
[quote name='zachary']Ona jakby z jednego miotu z moim Pikusiem, znalezionym dwa lata temu w lutym, pod sklepem w Grabówce, gdy zamarzał na 20C mrozie...Dobrze,że na Twojej drodze nie stanął bernardyn czy drugi Konik....[/QUOTE] Uff, wypluń! Sunia ma od poniedziałku dt TU na tydzień, Ada wydobrzeje, a my zorganizujemy spokojnie transport. Taki plan, mam nadzieję, że wypali:razz:. Wolałabym transport bezpośrednio z Białego, mam zaufaną osóbkę do niańczenia małej w podróży:).
-
[quote name='asika5']melduje sie u Ady i podrzucam Aga całe szczęście że trafiła na Ciebie, bo inaczej musiałaby rodzić w śniegu biedulka:( [SIZE=5][COLOR=#ff0000][B]PROSIMY O PILNE TYMCZASOWE SCHRONIENIE!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Nie wszyscy na FB tak myślą;)
-
Masz kogoś?
-
[SIZE=5][B]Błagam o dt w Białymstoku na tydzień[/B][/SIZE]. Sunia ma propozycję wyjazdu do Kalisza (450 km), ale niech tu dojdzie do siebie. Zaczynam zbiórkę pieniążków na transport, jakby ktoś chciał wspomóc, to bardzo dziękuję. Dziś muszę zabrać sunię z lecznicy:shake:, bo nie ma tam hoteliku. Jedyne co mam, to nieogrzewany barak. Zrobię wszystko, by miała ciepło, opatulę, jak umiem najlepiej, ululam, wybuśkam, założę sweterek, może i nie będzie tragedii, ale to nie to co w domu z człowiekiem...