-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Właśnie, dzikusy potrzebują duuuuużo czasu i uwagi :( . Zawsze najbardziej się boję ataku przerażenia i ucieczki. A czasem wystarczy chwila czy niewinny ruch, sytauacją. Przerabiam to od roku z moją Lisuszką...:roll:. Dziś np. na spacerze przeraziła ją siatka, tak cienka i z wielkimi przestrzeniami, że prawie jej nie widać, a Liska zbaraniała i zaczęła szaleć :( . Strach ma WIELKIE oczy! Melciunia, jesteś dzielną dziewczynką, a psiarskie towarzystwo fajnie Cię "socjalizuje" pod okiem pańci :). -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']Oba pieski maja ogloszenia na naszej stronie. Rozglaszamy tez na fb. Szukamy domu tymczasowego dla staruszka.[/QUOTE] Bardzo dziękuję w imieniu psiaków :) . Ja też kombinuję ;). -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]"Nowości" w białostockim schronisku :(: [URL]http://www.schronisko.bialystok.pl/galeria/dzi-trafiem/kreon[/URL] [URL]http://www.schronisko.bialystok.pl/galeria/dzi-trafiem/fibak[/URL] Staruszek Kreon, zaniedbany, chudy jamniczek, błąkał się zakleszczony po jednej z białostockich ulic. Jak on sobie poradzi w schronisku??? Może ktoś mógłby ofiarować mu do, choćby tymczasowy???????????????????? Serce się kraje :( [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica][IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/1509967_632191420190266_1178997118989448354_n.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Ten bardzo w typie jamnika psiak to kilkuletni chłopak. Nie dla niego schronisko!!!! [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Nadano mu imię Fibak. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Jest spokojny, tolerancyjny do innych psów. [/FONT][/COLOR][IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/1897862_632188470190561_524962881097678342_n.jpg[/IMG] Zapraszam na wydarzenie ogłoszeniowe, może ktoś mógłby chociaż udostępnić od czasu do czasu: [url]https://www.facebook.com/events/372195802918505/?ref_newsfeed_story_type=regular[/url] -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
To jest obecnie ta leśna droga, na której w styczniu 2012 leżał zwinięty na śniegu Koń (po lewej stronie) :( [URL="http://naforum.zapodaj.net/7f4015c3b32a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7f4015c3b32a.jpg[/IMG][/URL] A to zostało z jego "budy", którą zbudowałyśmy mu z maią w lesie do czasu złapania. Nie zabierałam z myślą, że może jakieś zwierze skorzysta ;). Niestety sporo się zawaliła, ale jeszcze można się schować w środku. [URL="http://naforum.zapodaj.net/f163292ef699.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f163292ef699.jpg[/IMG][/URL] To już tak dawno... -
[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Zrobiłam dziś nalot :) . [/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Zawiozłam Zuzi kubraczek posterylkowy, dałam nową obróżkę z adresatką po mojej kochanej jamnisi [*], teraz 3 psiury będą chadzać w czerwonych :). [B]Malagos,[/B] trzymam Cię za słowo ;). [/FONT][/COLOR][IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1.0-9/10271537_632146983528043_4364750147485914896_n.jpg[/IMG][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] [/FONT][/COLOR]
-
[quote name='Moli@']Dzięki za sesję zdjęciową :lol: Ogonek może straciła podczas porodu?..... ;)[/QUOTE] Nie ma za co :). Niektóre psy rodzą się z małymi ogonkami, moja Zuzia (jeszcze jako dzika kiedyś takie berbecie urodziła - część z ogonkami, część bez);).
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
[quote name='Moli@']Kabelek przegryziony, na szczęście nic się nie stało........co te kable mają w sobie że większość psów tak fascynują :shake: Śniadanko zjedzone i po dzikiej zabawie z Figą, Rudką i Agusią padła, wszystkie padły ;) Kiedy wymiana obroży od kleszczy?[/QUOTE] Obroża założona dopiero z miesiąc temu. -
[quote name='malagos']Dziękuję i już się dzielę radoscią z dreag :)[/QUOTE] Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc :loveu: Zuzince. Nigdy nie korzystałam i za bardzo nawet nie wiedziałam, więc od teraz dołączam do grona deklarowiczów, deklaruję 10zł miesięcznie i już ustawiam przelew cykliczny ;). [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1273ed70897f.jpg[/IMG]
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
U Kuny uczyła się rozbierać komórkę na części pierwsze, teraz czyta mądre książki, dziewczyna się rozwija technicznie i intelektualnie ;) -
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
[quote name='Javena']To ta pannica jeszcze nie znalazła domu? Taka piękna dziewczyna.[/QUOTE] Ano nie, trzeba będzie znów jakiś bazarek wykupić dziewczynie, pracuję nad nowym ogło ;) -
Figa ma nową koleżankę, chyba przypadły sobie do gustu ;) [URL="http://naforum.zapodaj.net/182dcb16e106.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/182dcb16e106.jpg[/IMG][/URL] Figa chodzi krok w krok za Moli@ :) [URL="http://naforum.zapodaj.net/726917cd6e53.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/726917cd6e53.jpg[/IMG][/URL] Specjalne ujęcie "z ogonkiem" :) [URL="http://naforum.zapodaj.net/e88f944d0202.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e88f944d0202.jpg[/IMG][/URL] Uśmieszek :) [URL="http://naforum.zapodaj.net/db9ad800fa63.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/db9ad800fa63.jpg[/IMG][/URL]
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Dawno się nie odzywałam;) Nowe wieści od Meli. Nastąpił u niej nowy rozdział życia ;). Nie, jeszcze nie znalazła swego stałego miejsca na ziemi, a jednak adres inny. Ci, co śledzą moje wydarzenia wiedzą o Nice, dużej czarnej suni, która miała pójść na dłuższy tymczas od 18 kwietnia, a wcześniej trafiła na taki „awaryjny”. Tam się zakochali w niej na amen i tym sposobem ekspresem znalazła swoją nową rodzinę :). Ponieważ miałam „zaklepane” miejsce, pomyślałam o tym, by przenieść tam Melę. Miotałam się z decyzją, było sporo obaw, bo to jednak sunia z którą trzeba obchodzić się „jak z jajkiem”, ale nie ukrywam, że jest to dla mnie duże odciążenie finansowe. Mela nie miała żadnych deklaracji, a od września trzeba było „wykombinować” 300 zł miesięcznie, żeby zapewnić jej byt, przy jednoczesnym staraniu się o inne „znajdki”. Porozmawiałam z Moli@, porozmawiałam z Kuną – i tak od wczoraj późnego wieczora Melka jest domowym dt :). Chciałam bardzo serdecznie podziękować Grecie za „wyprowadzenie Meli na psy”:loveu:. Dzięki niej sunia jest miłą młodą damą. Pamiętam jak jeździłam do lasu ją dokarmiać, a ona w moment znikała dziko przerażona, pamiętam jak siedziała w klatce, ze strachu wymiotując i załatwiając się pod siebie. Podziabała mnie nieźle jak ją wyjmowałam, potem, gdy wiozłam z Kasią do Grety zostawiła na kolanach Kasi wszystko co można było …:roll: Teraz to nie ten pies. Owszem, zestresowana sytuacją, ale zrównoważona, grzecznie chodząca na smyczy panienka, dająca się głaskać i przytulać. Wygląda pięknie – zadbana, błyszcząca sierść, piękna z niej laska. Dziękuję Halinie, iż mimo przedstawienia wszystkim możliwych „trudności” nie zlękła się i przyjęła Melciunię pod swój dach :). Wróciłam do domu po 23.00 i przed 24.00 sms, a ja oczywiście w strachu, że „coś”. To dotychczasowa mamusia Greta pytała jak tam z Melą, bo bardzo się o nią martwiła. A ja już nie chciałam zawracać jej głowy ;). Na szczęście z Melą lepiej niż można było przewidywać. A jak ją wiozłam, to serce mi zamierało, żeby było dobrze... Wczoraj jak zajechałam, sam weszła do domu, poszła najpierw w kącik i troszkę denerwowała się wszystkimi nosami, które przyszły sprawdzić, co to zna nowy lokator. Pokłapała ząbkami ostrzegawczo jak za mocno się zbliżały, ale wkrótce potem zaczęła się rozglądać z zaciekawieniem, chodziła po kuchni i korytarzu, potem powąchała się z różnymi psimi domownikami. Dziś otrzymałam informacje, że w nocy grzecznie spała na podusi, którą dostała ode mnie na nową drogę życia. Dziś już chodziła i podlizywała się do psów, dawała buźki, kładła się na pleckach przed tymi, przed którymi pewnie czuła respekt. Przybiegła na górę i leżała sobie ze wszystkimi. Była też grzeczna na spacerku. Oczywiście ciągnęło wilka do lasu . Swobodnie wbiegała i wybiegała z domu z pozostałymi psami na podwórko przy otwartych drzwiach. Resztę napisze Moli@ mam nadzieję. Uff, będzie dobrze :). [URL="http://naforum.zapodaj.net/6d4637e56133.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d4637e56133.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/0f05dec402ae.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0f05dec402ae.jpg[/IMG][/URL] Myślę, że wkrótce będą najjlepszymi kumpelami ;) [URL="http://naforum.zapodaj.net/182dcb16e106.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/182dcb16e106.jpg[/IMG][/URL] -
To będę musiała wrócić za dnia, żeby popodziwiać ;)
-
Wycieczka krajoznawcza ;) ?
-
[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Dziękuję również dr Kasi :). I Izie za to, że sama pojechała załatwić sprawę. Dzwoniłam teraz do lecznicy dogrywać sterylkę. Teraz jeszcze kilka dni leki i wizyta umówiona na następny wtorek. Tak jak pisała Iza, przydałby się grosik [/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica][/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Kłaniam się nisko tym, którzy zechcą wesprzeć finansowo potrzeby naszego zajączka :).[/FONT][/COLOR]
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Po świętach - Koń nadal w super formie - czeka i szczeka :) [B]Magolek [/B]- kolejne 20 zł na koncie Konia :loveu: -
Dobrze, że większość towarzystwa mniej wybredna :) , bo każdemu dogadzać, to...:diabloti:.
-
Fajnie, że tak szybko się aklimatyzuje nam dziewczyna:). Dzięki [B]joi[/B]:loveu: ma spokojne i ciepłe gniazdko. Z tym samochodem - to my ją stamtąd zabraliśmy dieslem, dieslem ją do Ciebie przywiozłam i jestem w średnim wieku:evil_lol:, może to mnie wyglądała ;) ? Tak sobie cichutko myslę :). Dobrze że odzyskuje siły i zainteresowanie światem. Myślę, że mogła bardzo długo iść, biec, plątać się po wioskach. Mogła być wyrzucona lub uciec w cieczce, bo był przy niej jeszcze pies, kóry jednak uciekł, gdy ją wołałam. Po cieczce już ani śladu, ale mogli od tej pory razem się tułać, tak często bywa. Dlatego jest prawdopodobieństwo ciąży. Znajoma jeździła następnego dnia szukać tego pieska, ale niestety ani śladu... Teraz wynagrodzimy dziewczynce strach, rozpacz i samotność, nie ? ;)