U nas też zaginął pies, też w terenie zalesionym na wsi.
Ale plakaty były wszędzie, facebook, wszelkie miejskie portale w okolicy. Wreszcie akcja szukania. Pies krażył kilkanascie kilometrów od domu. Były plakaty, więc ludzie informowali, czasami były to fałszywe informacje ale wszystkie były sprawdzane, aż po ten właściwy. Po tygodniu pies był w domu!
A biedna Iga została pozostawiona samej sobie :-(