Jump to content
Dogomania

maja7

Members
  • Posts

    1597
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maja7

  1. Fela dzieki, że nie dajesz za wygraną. Niestety mogę pomóc tylko poprzez deklarację na hotel. Ja bym jednak spróbowała na sedalin. Fakt trzeba troche poczekać aż zadziała no i trzeba łazić za psem, ale jest szansa, że strach osłabnie i da się złapać. Mnie to zajęło, gdy łapałam moją Maję ok.1,5 godz od tego jak wypiła mleko z sedalinem. Wlałam do mleka bo tak ja panie dokarmiały ale w pachnącym jedzeniu pewnie Rudasek szybko by łyknął środek. Pomyśl o tym proszę.
  2. Podziwiam Cie Fela:Rose: Ja moja Maje lapalam na Sedalin przy ruchliwej drodze, ponad godzine potem lazilam za nia, zeby gdzies nie usnela i nie usnela, tylko strach jakby zmalal i jak kolezanka do nie podeszla to sie polozyla i pozwolila sie zlapac, sedalin tylko ja otumanil. Trzymam kciuki za zlapanie psionka.
  3. Joven nie wydaje mi sie to mozliwe. Kogo obchodzi dzisiaj maly bezbronny pies. Im na reke jest, zeby stamtad jak najszybciej zniknal obojetnie w jaki sposob.
  4. Dzien dobry szescioraczki!
  5. [quote name='dorobella']Jesteś w błędzie. Tam NIE MA wolontariatu.Wiem, że niektóre gminy w opolskim maja podpisaną ze schroniskiem w Miedarach umowę.[/QUOTE] Moze to sie tak nie nazywa, ale w sprawie mojej suni kontakt byl z Israelem, warto go zapytac.
  6. Miedary sa kolo Tarnowskich Gor. Mam stamtad moja sunie, ale ode mnie to 400 km. Wolontariuszem jest tam Israel.
  7. Jest jakas nadzieja wiec, na FB bede rozsylac. Jesli hotel to deklaruje 20 zl.
  8. Podnosze psiaka, przykre ale chyba nie ma mu jak pomoc, jesli schron nie wchodzi w rachube, pracownicy stacji nie chca, nie moga dokarmiac, Fela 50 km, nikt z Dogo w okolicy sie nie zglosil. Nie mam pomyslu co mozna w tej sytuacji zrobic, moze zbierac deklaracje????
  9. Nie znam okolicy, moze jest tam jakis nienajgorszy schron, zawsze to lepiej niz droga i stacja gdzie padnie z glodu albo wpadnie pod samochod.
  10. [quote name='elik']Jak nie dają mu jedzenia, to przeniesie się gdzieś dalej i ślad po nim zaginie :( Może jakby poprosić któregoś pracownika stacji, żeby go złapał i zadzwonił.[/QUOTE] Ale tam sa ponoc sa tylko lasy i droga ekspresowa, wiec gdzie biedak ma isc, bedzie sie trzymal tej stacji, choc mu tam jesc nie daja. Mam nadzieje, ze uda sie mu pomoc.
  11. Dobija mnie to, ze on tam chodzi i nikt mu nic nie da jedzenia! Nie rozumiem ludzi:-(. Tak mi go zal , ze biedak gdzies tam kuli sie z zimna i glodu. Nie mam jak pomoc, bo to daleko ode mnie.
  12. Oby tylko mu sie nic nie stalo! Mogl go potracic samochod i lezy gdzies w rowie. :-( Straszne to wszystko!
  13. Biedne psiatko. Nie rozumiem ludzi jak tak mozna, zostawic psa wlasciwie na pewna smierc. Mieszkam niestety za daleko. Mam nadzieje, ze uda sie mu pomoc, jest ladny wiec dom powinien szybko znalezc
  14. Co teraz bedzie z tym malym psiakiem ze stacji? Czy jest ktos w okolicy, kto moglby mu pomoc, bo jak tam mu nic nie daja do jedzenie to on tam z glodu padnie:-(
  15. Super wiesci! Pyszek suni troche jeszcze smutnawy, sama biedaczko pewnie nie moze uwierzyc, ze moze byc inaczejtzn bez pilki u brzucha a do tego micha pysznego zarcia. Pewnie w zyciu takiego nie jadla. Dzieki kochane Cioteczki, ze tak dbacie o sunke!:Rose:
×
×
  • Create New...