Serce mi sie kraje jak patrzę na te 6 psinek, nieświadomych tego wszystkiego. Mam tylko nadzieję, że wolontariusze zapobiegną temu najgorszemu.
Piękne pieski, po oswojeniu pewnie znajdą domki. Nie rozumiem tego, siedzą miesiąc w schronie, nie zostały nawet zaszczepione, to wyglada tak jakby tylko czekano aby złapały jakieś parwo i problem z głowy. Jak je oswajać jak nawet nie można ich wyprowadzic z boksu:angryy: