Jump to content
Dogomania

Chandler

Members
  • Posts

    2123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chandler

  1. Wybaczcie... - postanowiłam jeszcze raz wejść dzisiaj na dogo i jednak napisać. Nie wydaje mi się, że uprawnieni do pisania swoich uwag w tym wątku są tylko Ci, którzy adoptowali psa albo wyciągnęli go ze schroniska, ale ja akurat trochę przyczyniłam się do tego, że psiak schronisko opuścił, więc czuję się uprawniona ;). Po pierwsze - Benek nie dogadał się się z Twoim kotem [B]irbis [/B]dlatego, że opatrznie rozumiał sygnały wysyłane przez kota. To, że za kotem chodził, patrzył, jak ten załatwia się, dmuchał na niego, lizał jęzorem, wąchał pod ogonen..., to nie dręczenie, choć pewnie kot się irytował. Benio po prostu inaczej rozumiał język koci, nie miał jednak złych zamiarów względem kocurka - rozmawiałyśmy o tym. Ale zostawmy to... Po drugie - Twoja decyzja o rezygnacji z adopcji sznupcia była słuszna. [B]Dzisiaj wiem, że pies powinien zmienić dom.[/B] Benio jest w nowym domu, czekam i wierzę, że tym razem mu się uda!
  2. Fajnie, że napisałaś. Poproszę od nas "głaskanko" dla Tosi i Benia...., może być jutro :lol:.
  3. Ja pamiętam...:cool3: Znowu Lara zamierzała Tofcię męczyć? Widać, że kombinuje, ale na szczęście dobre dziecko chroni kernisia :lol:. A tak na poważnie ;) - zapuszczasz grzywkę Tofci :loveu:?
  4. Rozmawiałam dzisiaj z Adą. Z Beniem wszystko jest ok :multi:. Szczegóły - przede wszystkim opiekunowie bardzo starają się, żeby psiak nabrał pewności, że jest już w swoim domu na zawsze. To mnie bardzo cieszy, on jest nadal zagubiony. U Veebee dosyć szybko spał "kołami do góry", irbis mówiła, że u Niej też - na razie w nowym domu Beniu nie dał sobie luzu i brzucha nie pokazał - potrzeba czasu. Lubię z Adą rozmawiać - Ona tak na serio podchodzi do sprawy adoptowania sznupcia. Jeszcze dla mnie ważne jest to, że nowi opiekunowie dużą wagę przykładają do dbania o zdrowie swoich psiaków, Beniu będzie miał opiekę lekarską na najwyższym poziomie, bo jego nowi opiekunowie mają przyjaciela, który jest weterynarzem i konsultacje, jak słyszę, trwają. Wysyłam dzisiaj Adzie link do wątku naszego sznupcia - już Jej zasygnalizowałam. Nie wiem, czy zechce pisać, ale pewnie poczyta sobie...:razz: Wydaje mi się, że wszystko jest na dobrej drodze... Może Ada zechce napisać sama i poda więce szczegółów ;). Dlatego nie rozpisuję się dzisiaj za wiele :lol:.
  5. Katik - liczyłam :lol:, oglądałam i podziwiałam. GRALULACJE !!!!! Ślicznotka z tej Magii - moi chłopcy (a zwłaszcza starszy, bo on jest amatorem psich piękności) wpadliby zapewne w zachwyt. A moja sunia wręcz odwrotnie...:lol:, zazdrośnica jedna.
  6. [quote name='danani']to mało powiedziane-ja się nimi zachwyciłam od momentu zobaczenia na żywo na wystawie w Katowicach-jeden oparł się o moje kolana, jak przyklękłam, potem było głaskanko- i od tej pory moje serce do nich należy :loveu: W ogóle ja od lat jestem fanką małych terrierów-miałam foksiczkę, teraz yoraska-[B][SIZE=3]kiedyś na pewno będę miała kernisia.[/SIZE][/B] Pozdrawiam wszystkich posiadaczy cairnów[/quote] I tak trzymaj :thumbs: [B]danani. [/B] Wiadomo - każdy miłośnik jakiejś rasy będzie ją zachwalał pod niebiosa. Dla mnie jednak cairny, to rasa szczególna i wcale nie dlatego, że mieszkamy z trzema kernisiowymi szorstakami, ale [B]dlatego[/B] właśnie mieszkamy z trójką psiaków tej rasy. Bliżej znam spaniele, teriery walijskie, goldeny - ale cairny...., ach....:loveu: My mówimy o nich w domu, że cairn, to jest pies rasy pies. W nich jest to wszystko, o czym może tylko zamarzyć ten, kto chce powiększyć swoją rodzinę o psa. I wygląd, no i ten boski psi charakter. Tak, jak zachwyciliśmy się tą rasą od pierwszego wejrzenia czytając stronę poświęconą cairnom stworzoną przez Siostry Chmieleckie tak niezmiennie trwamy w tym zachwycie. Nasz pierwszy członek rodziny - Chandler - dał nam na początku mocno w kość. To dominant i terier w całej okazałości. Dużo się przy nim nauczyliśmy... Ale było warto - taaaaakiego cairna nie było, nie ma i nie będzie. Każdy z naszych futrzaków jest inny, każdy niepowtarzalny, ale każdy jest cairnem - czyli psem rasy pies :lol:. Pozdrawiam wszyskich posiadaczy cairnów - obecnych i przyszłych... [B]danani...[/B]:razz:
  7. [quote name='GoniaP']Jakie problemy? Z wcześniejszych wypowiedzi Veebee sznupcio był raczej bezproblemowym psem. Co się zatem stało, że trzeba go "wychowywać"?[/quote] Przekazuję informacje uzyskane od Ady - pies jest zdezorientowany i wydaje się Jej, że to nie jest tylko kwestia zmiany jego miejsca pobytu. Benek dziwnie zachowywał się, kiedy mąż Ady postawił miskę z jedzeniem - uciekł. Pies kiepsko nawiązuje kontakt z mężczyzną - to z kolei mnie dziwi, bo sznupcio dosłownie kleił się do mojego męża - wydawało się nam, że nas poznał, ale szczególne względy u Benia miał mój mąż. Ada powiedziała, że niestety odnosi wrażenie, że z psem mało pracowano. Powiedziała, że nie najlepiej jest z jego psychiką - tak to chyba było dosłownie. Daję Jej trochę czasu na spokojne "ogarnięcie" psa i ocenę sytuacji - spostrzeżenia przekażę, chyba, że sama zdecyduje się pisać na dogo. Obiecuję, że prześlę jej link do wątku Benia - informacje z "pierwszej ręki" są najlepsze, ja mogę coś przekręcić, źle zrozumieć, ale to decyzja Ady.
  8. [COLOR=black]Mam problemy z pisaniem na dogo, ciągle mi się zawiesza :angryy:.[/COLOR] [COLOR=black]Najpierw najważniejsze - czyli wiadomości o psie.[/COLOR] [COLOR=black]Sznupcio nazywa się teraz Benio (tak, jak nieżyjący już sznaucer nowych opiekunów). Przyznam się, że nie spodobał mi się pomysł ze zmianą imienia, ale dostałam obietnicę, że nic na siłę - jeżeli nie wyjdzie, to pozostanie dawne imię. W nowym miejscu, w nowym domu pies już reaguje na imię Benek i tak pewnie już zostanie. [/COLOR] [COLOR=black]Spotkanie z dożycą Tośką było dosyć spokojne. Na początku psy na siebie szczekały, ale do spotkania doszło przy bramie i opiekunowie rozsądnie zmienili miejsce spotkania na posesji i wszystko zakończyło się wspólną zabawą piłką. Oba psy są bardzo energetyczne, a Benek (kurczę - ciężko mi się przestawić...) jest nieustająco gotowy do zabawy. [/COLOR] [COLOR=black]Ada przewiduje pewne trudności w wychowywaniu psa, ale to dopiero pierwsze wspólnie spędzane godziny i dni, pierwsze kontakty, obserwacje i przemyślenia. Nowi opiekunowie mają kontakt z profesjonalistą, jeżeli chodzi o zachowanie psa i będą korzystali z jego pomocy w razie potrzeby.[/COLOR] [COLOR=black]Dostrzegam to, że Ada bacznie obserwuje psa, jego zachowanie, czuwa nad wzajemnymi kontaktami w psim stadzie i myśli... Doszło już do pierwszej awanturki między psiakami - o zabawkę - sznupcio ustąpił. Tosia czuje się gospodarzem w domu i ma potrzebę przypominania o tym Benkowi od czasu do czasu. Wcześniej podporządkowywała się poprzedniemu sznaucerowi. Zobaczymy, jak będzie z "naszym" Beniem.[/COLOR] [COLOR=black]Ada mówi, że Benek to typowy sznaucer - trochę uparty. Teraz spokojnie, p o w o l i pokazują sznupciowi swój dom i panujące w nim zwyczaje. W stosunku do synka Ady Benek zachowuje się poprawnie. Potrzeba czasu i pracy z psem, no i miłości. Mam nadzieję, że będzie dobrze... [/COLOR] Pytajcie, jeżeli chcecie coś szczególnego wiedzieć, a nie zdawać się tylko na moje relacje - zapytam nowych opiekunów. Rozmawiałam dzisiaj z [B]GoniąP - [/B]obiecałam Jej, że przemyślę sprawę napisania na dogo, co się stało i jakie są moje obserwacje i wnioski. Nie mogę się przemóc, żeby o tym pisać..., nie chcę publicznego rozstrząsania kwestii rezygnacji irbis z umowy adopcji. Wybaczcie proszę... Odpowiem natomiast na każde pytanie na PW.
  9. Zastanawiam się... Może piszę zbyt obcesowo? Nie chcę, żeby tak to brzmiało, ale tak trochę wychodzi ze względu na zaistniałą sytuację. Jeszcze kilka słów dla wyjaśnienia. Nie będę pisała na dogo o powodach rezygnacji [B]irbis[/B] z adopcji - może to zrobić sama, jeżeli tylko zechce. Nie będę Jej oskarżycielem, ani adwokatem, ani tym bardziej sędzią. Mam przede wszystkim [B]sobie[/B] wiele do zarzucenia, bo to ja zadecydowałam o wyciągnięciu pieska ze schroniska i oddaniu go do adopcji, a nie mogłam ostatecznie zabrać go do siebie. Drżę teraz o los sznupcia, żeby się udało... Patrzyłam wczoraj w Jego psie oczy (wiecie o czym mówię) i wierzcie mi, czułam ciężar odpowiedzialności za swoje decyzje. Moje odczucia w niczym nie zmienią losu Amiego, więc z nadzieją czekam na to, że On zaklimatyzuje się w nowym domu i że będzie tam baaaaardzo kochany. Z tą nadzieją przekazałam Jego smycz w nowe ręce, które wydają się być odpowiedzialne. I czekam...
  10. Ami już jest w nowym domu - mieszka niedaleko Elbląga. Co do powodów decyzji irbis - jest zalogowana na dogo - będzie chciała, to napisze. Dostałam wiadomość, że sznupcio pokochał się z Tosią (dog) od pierwszego wejrzenia i powoli się klimatyzuje w nowym otoczeniu. Dzisiaj miał dzień pełen wrażeń i zapewne jest zestresowany - zobaczymy, co przyniosą następne dni. Staram się być dobrej myśli... Przejechaliśmy dzisiaj ponad 500 km (zarówno my, jak i nowa [B]opiekunka[/B]) - więcej informacji przekażę w najbliższym czasie. Piszę na dogo, bo nieuczciwy z mojej strony byłby brak informacji o sznupciu i jego losach. Wiem, że wszystkim Wam Amadeusz nie jest obojętny i dziękuję Wam za to. Będę starała się informować Was na bieżąco, będę odpowiadała na pytania, o ile to będzie możliwe. Co chcecie konkretnie wiedzieć o Adzie, która adoptowała Amiego? [B]xxx52 [/B]- jestem właścicielką trzech cairnów i nie mam sobie nic do zarzucenia, jeżeli chodzi o mój stosunek do moich szorstaków, jak i do zwierząt w ogóle. Ze względu na Ciebie postaram się nie używać słowa "właściciel". Staram się bardzo, aby oprócz zwierząt lubić również ludzi, więc kończę ten temat.
  11. [quote name='Poświata']Problemem natomiast jest ciągłe "męczenie" Tofci, poniewiera nią okrutnie i widzę że Tofka ma ewidentnie dość, dochodzi nawet do ostrej wymiany zdań z czego Lalka niewiele sobie robi w myśl zasady "duży może więcej" :mad:. Zaczęłam nawet ingerować w ich stosunki, bo poprostu szkoda mi Tofulca... i mam nadzieję że Lara weszła teraz w ośli wiek i za czas jakiś sama trochę przystopuje :hmmmm:.[/quote] I że co...? Lara męczy Tofcię? Moją ulubienicę:placz:? Oj Lara...:mad:, bo zacznę dostrzegać mankamenty w twojej sznupciej urodzie :lol:, a dotąd podobałaś mi się baaaaardzo. Ale pewnie masz to podobanie "w ogonku" . W stadku zawsze musi znależć się taka "męczydusza" - tylko dlaczego molestowane jest śliczne, grzeczne kernisiątko :lol: ? [SIZE=1]U mnie starszaki "poniewierają" małego..., okrutnie, ale bebiś już zaczyna chwytać, że ważna jest samoobsługa i zaczyna robić uniki, a nawet oddaje :eviltong:.[/SIZE]
  12. [quote name='Poświata'] [LEFT]Pozwole sobie wstawić linka do fotek carragan, bo jak dla mnie to uczta dla oczu :loveu::loveu::loveu:[/LEFT] [CENTER][URL="http://picasaweb.google.pl/wilczarzirlan/WystawaKrajowaBytom2008OcenaNaRinguCairnTerierW"]CAIRNY w Bytomiu[/URL][/CENTER] [/quote] Mniammmm... Faktycznie uczta dla oczu - jakie piękniaste kernisie!!!!! Kocham tą rasę :loveu:! [B]danani - [/B]już Cię lubię, skoro podobają Ci się cairny. Czy myślisz o tym małym rudzielcu? No, że chudszy i ma krótsze futerko... Jest podobny do mojego 10 miesięcznego malucha, więc chyba ten na zdjęciu też jest młody. Z mojego doświadczenia (mizernego, bo są tu prawdziwi znawcy rasy) - swoje trzy cairny trymuję i unikam podcinania przez fryzjerów (a mają do tego "ciągotki"). Co do małego dziecka i cairna - moim zdaniem dużo zależeć będzie od Ciebie - czyli jak wychowasz mały wulkan energii, miłości i oddania w osobie terierka plus chęć niezależności, wolności i własne zdanie na każdy temat - a takie są moje cairny.
  13. Zastanawiałam się czy [B]już [/B]napisać, czy [B]jeszcze [/B]poczekać... No to piszę, bo Wasze dobre myśli i życzenia powodzenia są nam potrzebne. W czwartek 22 maja Ami jedzie do nowego domu (dzięki [B]malawaszko :loveu:[/B]!). Przyszli właściciele mieli 11 lat sznaucera średniego - wzięli go ze schroniska. Ich sznupek odszedł za TM w zeszłym roku. Towarzyszką Amiego będzie dożyca Tosia. Nowi właściciele, to doświadczeni psiarze, ze szczególnym sentymentem do sznaucerów średnich - kochają tą rasę i znają ją. Życzcie, proszę, szczęścia Amadeuszowi i trzymajcie kciuki za powodzenie w zaadaptowaniu się w nowym miejscu. Napiszę więcej po przekazaniu Amiego nowym właścicielom i po odebraniu od nich pierwszych wieści.
  14. Nie było mnie w tym wątku tyle czasu. Byłam "wyjechana". Dzisiaj weszłam na dogo - dosłownie na chwilę..., żeby odwiedzić Przyjaciół. Byłam przygnębiona, bo pies, który opuścił schronisko i wydawało mi się, że znalazł idealny dom znowu jest bezdomny. Szukam mu domu i ciężko mi na sercu. Z takim nastawieniem wchodzę na wątek Bajki, żeby zobaczyć, co u niej iiiiiiiiiiiiiiii ... :crazyeye: Agnieszko - wzruszyłam się bardzo Waszą decyzją. BAJKA MA DOM NAJLEPSZY Z NAJLEPSZYCH!!!! :multi: Nie poznałam suni na zdjęciach - odmłodniała, czy co...:lol: Pozdrawiam Cię Agnieszko i gratuluję taaaaakiego psa (obronnego :evil_lol:). Wygłaskaj proszę, Bajeczkę ode mnie :loveu:. Lżej mi na sercu! Wrócił mi humor i wiara w ludzi :-).
  15. No to niech będzie... Super Niania i co tam jeszcze chcesz Goniu :loveu:. Podziwiałam właśnie Piracika Bustera, a jest co podziwiać :loveu:.
  16. Przyłączam się do [B]GoniP[/B]. Co u Amadeusza? Może znajdą się jeszcze jakieś fotki?
  17. Faktycznie Lara dosyć szczupła - szczególnie na tej fotce od boku, gdzie jest z Twoją Córcią :roll:. No cóż - trzymam kciuki za jej zdrówko! :kciuki: Jak ja nie lubię, jak "piesy" chorują, kurde... Widzę, że Wojtecki lubi Tofcię - szorstaczek ciągle u Niego na rękach. Ja lubię cały Twój zwierzyniec Poświatko, ale Tofcię szczególnie :loveu:. Tak przyglądam się jej - ma już postawę dorosłego kernisia, jeszcze tylko główka mało obrośnięta - faktycznie wygląda, jak po trymowaniu.
  18. Cześć malawaszko :calus: Uśmiałam się z doopki z uszami z poprzedniej strony :D. Jak tam Pepa na nowej karmie? A badania robiłaś? [SIZE=1]Przepraszam, jeżeli pisałaś już o badaniach - u Ciebie tyle się dzieje...[/SIZE]
  19. Ale z tej Magii piękny szorstaczek. Śliczna jest po tym trymowaniu :loveu:. Niedługo wystawa - będę trzymała kciuki.
  20. Zaglądam - a tu [B]malawaszka :calus:. [/B]Jak żywa...:lol: No i szorstaki z rozwianym włosem - oczywiście :loveu:.
  21. Fajne zdjęcia - Amadeusz cudeńko...:loveu: Wpadłam na dogo dosłownie na chwilunię, a tu taka niespodzianka - Ami, jak żywy :lol: :multi:.
  22. [quote name='Pysia']Nie powiem :shake: Ale on jest stary a ja młoda :diabloti:[/quote] Akurat... :megagrin:
  23. Aaaaaa, też sobie postawiłam - 3578 :lol:. Przeczytałam bardzo straszną historię :evil_lol: i jak zwykle miło spędziłam czas na Twoim wątku [B]malawaszko[/B]. Fotki fajne, dzisiaj skupiłam swoją uwagę na Oliwce - śliczna z niej dziewczynka. A dzieci to tak szybko rosą...:roll:, one rosną, a my się starzejemy...:cool3:
  24. Cieszę się bardzo, że psiaczek tak szybko znalazł domek :multi:. Śliczna mordeczka :loveu:. Masz[B] GoniaP[/B] szczęśliwą rękę i do psiaków i do domków :-).
  25. Nie zapomniałam o Amadeuszu [B]irbis[/B], bo nie da się zapomnieć taaaakiego psa :shake:. Wiesz, jak wyszedł ze schroniska i odbyliśmy pierwszy spacer, to, jak pisałam wcześniej, to były dla mnie bezcenne chwile. I tak zostanie. Teraz Amadeusz jest u Was, ale ja mam zapędy moralizatorskie :cool3:, a zauważyłam, że Ty ciężko to znosisz (Twoja wymiana zdań z Romas!), no to się wycofałam. Czytam wątek i śledzę losy Amiego :smile:. I trzymam kciuki :fadein:.
×
×
  • Create New...