Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. ja dzisaj kupiłam Kaloszkowi krokodylka gumowego - 5 minut i jest pół krokodylka
  2. Ola, ja nie wiem. Nie wołałam jej, bo po co ją denerwować? Może noga ją bardziej boli, a może tak jak u Agi... Dziuńka też niewyraźna - żeby tylko to jakaś psia zaraza nie była... pogoda do niczego - te zarazki nie mają sie jak wymrozić, wszystko lata w powietrzu i mutuje sie bez końca. Ja też ani chora ani zdrowa...
  3. Byłyśmy dzisaj w schronisku - ale tak logistycznie tylko. I pocichutku przeszłyśmy się między boksami... żaden z naszych psów nas nie poznał w tych normalnych ciuchach. Dziunia akurat wcinała obiad - nawet nie spojrzała na nas. Mówię do niej Dziunia - to ja - a ona patrzy na mnie jak sroka w gnat... dopiero jak przełknęła, zatrybiła, że gości ma, więc tańce połamańce... zjadła i już do końca naszej wizyty na budzie stała i bidula czekała...
  4. bo i Mika cichutka dzisiaj była. Nas dzisiaj to żaden z naszych psów nie poznał... Mikulinda nawet z budy nie wylazła, a wolałam nie wołać, bo i tak ze spaceru byłyby nici... zrobiłam za to nowe ogłoszenia na trójmieście i na allegro dałam sygnał
  5. gdańskie schronisko - pinczer miniaturowy piesek starszy, w schronisku od poniedziałku (14.01) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/111/de66f625eb62d954.jpg[/IMG][/URL]
  6. wiesz Pysiu, on na tle tych psiaków ze swojego boksu - jak nestor taki... w budzie leży - tylko głowa wystaje... tam z nim jest taki terrorysta - mlody, ale zadziora okrutna - widziałyśmy dzisiaj jak drugiego dziadka od miski odganiał...
  7. nie ważne ile ma lat - widziałyśmy ją dzisiaj w schronie - wyglądała koszmarnie z tym zielonym glutem na paszczy. Ola, a kotka w biurze widziałaś? Dziunia tez coś nie tak - nie poznała mnie dzisiaj...
  8. Nie - został wydany ze schroniska
  9. [SIZE=3][COLOR=red][B]Kola został wczoraj odebrany przez właściciela[/B][/COLOR][/SIZE]
  10. Bobek - alfa romeo (nie znam się na samochodach, ale ta nazwa kojarzy mi się z luksusem). Byłyśmy dzisiaj w schronisku - ale nie u psiaków, tylko tak logistycznie bardziej - więc ubrane jak z pracy. Bobek nawet z budy nie wyszedł - nie poznał nas... nie wołałam go, bo i tak na spacer by nie poszedł - ale musiałam go zobaczyć chociaż z daleka...
  11. jutro z dusza na ramieniu będe dzwonic do schroniska. Mam nadzieję, że Koli już w nim nie będzie... ostatnio coś kierownik o 16 przebąkiwał... a poza tym - nikt nie dzwoni, nikt nie pyta, na collakowym forum cisza jak makiem zasiał...
  12. już wysłane - a co ty myślisz, że my o Orzechowcach nie pamiętamy. Jesteście u "Iry..." więc, skarbie - głosy oddane. W poprzednim głosowaniu was nie było chyba, a zresztą wtedy o Krzyczkach było głośno... Ale Bobek i tak merda do Ciebie swoim kikutkiem...
  13. bezkonkurencyjnie prowadzicie - oby tak dalej!
  14. Esiu - ;) a nasze foksy nadal pochowane po kątach... już dwa mamy
  15. zarejestrowałam sie wczoraj na naszej klasie - i oczywiście psy też wcisnęłam. Jest dziewczyna z Sopotu zainteresowana adopcją samca (rasowego) - z tych co znamy mamy Kropka i dobermana. Ola - ja jej napisałam, że pies zostanie wykastrowany, nie wiem czy on już jest czy nie
  16. ja czuję sie odpowiedzialna za Micia, ale mnie tak głupio strasznie tą Miciową ciągle męczyć...
  17. o to chodziło? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104097[/URL]
  18. podsiadłam kierownika... wszystkim nam przykro, Bobkoqwi chyba najbardziej. Mnie pociesza fakt, że oni go tam w schronisku lubią - i wedzą, że Bobek to Bobek. Oczywiście przykro mi, że innych naszych nie rozpoznają, ale podobno Rzym też nie od razu zbudowano...
  19. on się powinien nazywać Ernesto Czegewara. Jak go obserwowałam to wydawało mi się, że on się tak troszkę kuli jakby go brzuch boał albo jakieś skurcze miał... On ciągle napięty w tym boksie - zawsze zastanawiam się kiedy pęknie... Ale foksy - podobno takie są, nadymaja się i patrza komu by tu skóre złoić, a potem - to nie ja!!! ja jestem biedny malutki pieseczek... Ola - prześlij mi zdjęcia na maila - jutro go na trójmiasto mogę wrzucić. Moje foksy służbowe - też takie są, ciągle nabuzowane adrenaliną, wszystko im jedno kto na drugim końcu smyczy stoi, ale w pracy są bardzo dobre.
  20. dostaje zastrzyki, chodzi codziennie. Będę w przyszłym tygodniu we Władysławowie - to postaram się zajrzeć i do Micia i do lekarza. Jeżeli jest to pourazowe, jakiś problem ze zwieraczami - to nie wiem jak to się leczy, może jakaś kosmetyka, na prawde nie mam pojęcia Uchyłek jelita - likwiduje się jedynie operacyjnie, ok.50% szans, że się uda i nie powtórzy. Tak przynajmniem mówił mój wet, jak u Czakrusi to podejrzewaliśmy. Wszystko zależy od kondycji psiaka.
  21. Nasz foksik trafił do schroniska mniej więcej w tym samym czasie co Bobek, czyli początku listopada. Jak większośc - przybłęda. Nie pamiętam na ile lat jest oceniany jego wiek. Foksik po przywiezieniu do schroniska został wykastrowany, jednakże był wnętrem - tego drugiego jądra gdzieś z jamy brzusznej nie udało się wydostać. Może to właśnie pozostałe jądro, o ile w ogóle sie wykształciło - jest przyczyną jego nadpobudliwości. Jest nadpobudliwy - i dlatego taki chudy, a je za dziesięciu. Początkowo był w boksie z małymi psami - ale był dla nich niedobry - więc poszedł na duże psy i większy boks. Nie martwcie się - ja go obstrzygę - ale niech sie cieplej zrobi. Jego nie ma co ogrzewać, żadnego tłuszczyku - więc zapalenie nerek albo pęcherza mamy gwarantowane, a wiadomo jak z tym leczeniem... poza tym - po co nam kolejny chory pies. Do strzyżenia foksa będę potrzebowała stołu, niestety na kolanach po trawie nie będe go ganiać, a maszynkę to se chyba do ... podłączę - nie wiem jak schronisko to sobie wyobraża, ale nie jestem w stanie strzyc psów na dworzu. Dziunia była spokojna, ale przy naszym foksiku istnieje obawa upierdzielenia ucha... Olu - dzięki za wątek. Na foksy nie macie co go wrzucać - tam nikt nie zagląda niestety. Wawarek też był - ale ktoś się zlitował i został przeniesiony na psy do adopcji. Chyba jedynym forum psów rasowych na dogo, gdzie można sie doczekać jakiegoś odzewu na bidy schroniskowe są psy ozdobne i szpice. A ogłoszenie na trójmieście ma?
  22. [quote name='olenka_f']zrobiłam wątek tego przykurcza , podobno ładny MOP[/quote] Oluś - kochanie - jak możesz tak brzydko o nim mówić?
  23. w przyszłym tygodniu wyjeżdżam służbowo - i w ogóle nie będę miała dostępu do komputera - więc nic nie napisze pewnie i nic nie przeczytam. Niby 21 wiek - a są takie firmy, gdzie dostęp do netu mają tylko na najwyższych stołkach... Cały tydzień będę z moimi psiakami po polach całego wybrzeża latać - więc tylko kaczke wam puszczę i list w butelce...
  24. nie wiem czy pisałam - ale Micio leczony jest w tej samej przychodni weterynaryjnej - co moje psiaki z Władysławowa. Pęcherz Micia - zapalenie, ale odbyt jest w bardzo ciężkim stanie - on nie prze, jak sie kupa uzbiera - to sama wychodzi. Nie wiadomo czy to powypadkowe czy jakieś zmiany w jelitach, może zachyłek tak jak mówił wet schroniskowy. Taką dolegliwość wykazać może rtg z kontrastem (najbliżej w Gdyni), ale też nie zawsze. Cóż, poczekamy na decyzję lekarza prowadzącego
  25. ktos podobno dzwonił do lecznicy w jego sprawie, ale w zasadzie nic konkretnego jeszcze... najbardziej obawiamy się, że mimo szczepień - może coś podłapać w lecznicy - różne psaiki przychodzą, a Wawarek raczej do wiekowych należy..
×
×
  • Create New...