Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Brajluś był dzisiaj u swojego weta ..Dr.Dziak był zachwycony jego wyglądem i dobrą formą.Stwierdził,ze chłopak ma tak pięknie ukrwione i różowe oczodoły i dziąsła,ze robienie badań w tej chwili jest niepotrzebne i bez sensu jest męczenie go.Brajl był grzeczny i widac było,ze współpraca z Panem układa im się dobrze.. Został zaszczepiony przeciwko choróbskom różnorakim,a za miesiac bedzie ostatnie już szczepienie. Mieliśmy z lecznicy jechac na naukę na otwartym terenie,ale niestety...Okazało się,że mały czarny potwór zeżarł z plecaka wszystkie gratisy.Normalnie ręce opadają I kilka zdjęc z ostatnich spacerków.
  2. [quote name='maggiejan']Bartusiu, oczywiście Tobie Wilka dużo zawdzięcza...i Brajlusiowi trochę też;).[/quote] :modla::modla::modla::modla::modla::modla::laola: I KTO to mówi..:calus::thumbs::calus:
  3. Dzisiaj to nie napisze za dużo,bo jestem taki dumny z siebie,ze normalnie aż nos zadarełm z tej dumy do góry..I Edytka mnie pochwaliła,choć zaraz potem mi się oberwało,ale to juz normalka,to uwagi nawet nie zwracałem. Mówię Wam pękam z dumyBo wiecie co się wydarzyło.?Napisałęm o tej biednej suni Wilce,co to w schronisku w Cieszynie już rok siedzi i stał się cud..No,naprawdę.W ciagu 2 dni znalazł się i DT i transport...I napisały do nas takie ludziska,co własnie chcą tej biedaczce pomóc..Edytka powiedziała,ze w końcu coś dobrego z tego mojego głupiego gadania wynikło..I,ze na coś się w końcu przydałem i raz w życiu zapracowałem na michę uczciwie..Co nie przeszkodziło,ze Brajluś-srajluś dostał trzy rapki,a ja dwieI w dodatku się wciał do mojego sukcesu bezczelnieBo oczywiście Edytka powiedziała,ze to wszystko dlatego,zę mamy Psiego Anioła Brajla i za jego sprawą Wilka będzie miała domek..Akurat..jakbym ja nie napisał to gó...by miała nie domekA Brajl taki Anioł niby,a do tej pory tuman się alfabetu nie potrafi nauczyćTaki madry,profesorki do niego przyjeżdżają aż z Krakowa,a głab jeden nawet podpisac się do dzisiaj nie umie,tylko dalej odcisk łapy stawia... Eee,mnie to zawsze każda radosc popsują... Idę teraz Edytce przypomnieć,ze to MNIE!,MNIE nie Brajlowi Wilka powinna być wdzięczna.I chyba mi się nalezy jakaś dodatkowa nagroda,nie? Dzoka,ale ty to ostra baba jesteś...Strach z taką się zadawać,zeby w łeb nie zarobić... Juniorski,powiem ci tylko tyle,ze juz dawno podejrzewałem,ze Edytka i Włodzio wyzerają z tej paczki,a,że kutwy są to normalnie wiadomo od dawna..Teraz mi oczy otworzyłeś,zę zamiast paczkę i nam postawić,to sciubolą i wydzielają nam po kąseczku..Tyle,ze już chyba wszystko zeżarli,bo Edytka pudełko puste wynosiła na stryszek..Bo to normalnie taka pazera jest,ze nawet pudełka jej szkoda,bo mówi,zę się przyda...Pewnie nam zupę na nim ugotuje,bo jeszcze w nim zapach został Eh,macham łapą na to wszystko,bo cieszę się ,że Wilka ma pozałatwiane. Medranko
  4. Jest osoba,która moze dać DT.Nie wiem tylko jak mogę nawiazać kontakt z kimś kto zajmuje się suczką. Podajcie mi jakieś namiary,zeby wszystko dograć.Jeśłi jest taka szansa,trzeba jak najszybciej korzystać.Ja pomogę w czym się da. Czyli mamy DT,mamy transport,czekam na kontakt. Podaję GG 1712880 i maila:prawo@voodoo.com.pl
  5. Otrzymałam informacje od osoby,która chce pomóc w transporcie.Napisała mi,że dokładnie tak: ,,Edyto, czytam na dogomanii, że DT ma być w okolicy Wrocławia. Nie musi, zawiozę ją dokądkolwiek na terenie Polski. Dobranoc.,, Zatem DT moze być w kazdym miejscu,jeśłi tylko ktoś bedzie mógł zaoferować.Myśłę,ze jesli sunia jest ogólnie spokojna,to smycz jest do opanowania,jeśłi poświeci się trochę czasu i popracuje,to można nauczyć wszystkiego. Trzymam kciuki i szukam DT.
  6. No pewnie,zę przemówię..Musze przecież mojemu kumplowi najlepszemu Juniorowi odpowiedzieć..Inaczej całkiem by się zmarnował pod rządami tej jego Małgosi.. Posłuchajcie co mu na Owczarku odpowiedziałem.. Juniorski,czy cię od morza zawiało?Czy ty myślisz,ze jak ja już mam swoje lata,to godnosć straciłem?Ja bym zrobił ,,siad,,bezinteresownie?Pogieło cię?Ja tam dobrze wiedziałem,ze Edytka bierze do plecaka paluszki indycze,co to je nam przysłałeś na Mikołaja.Nie po to od miesiaca obwąchiwałem tę paczkę,zeby nie wiedzieć co Edytka zabrała,chociaż jej się wydawało,ze po kryjomu pakuje..Naiwna kobieta,oj naiwna mimo,zę nie blondina... No i na tym spacerze to normalnie kino było..Bo Edytka chciała Brajla szkolić i latała za nim z tym indykiem,a Włodzio latał za Edytką i darł się,ze nie wolno tak za nic dawać,bo Zofia tak mówiłą itdTylko brakowało,żeby jeszcze Włodzio z książą Zofii latał za Edytką..A Brajl ganiał za Bajką i miał i Edytke i Włodzia w ..nosie...Ja sobie spokojnie obserwowałem ,bo przecież nie bedę się wygłupiał i latał za nimiNo i w końcu Edytka się zasapała,przwlokła się z tym indykiem do mnie i ostatkiem sił powiedziała ,,siad,,..No to co,miałem jej przyjemnosci nie zrobić?W dodatku wiedząc,ze ma w ręku indyka?Siadłem i dostałem.A potem jeszcze drugi dostałem,bo ten obszczymurek Borys przyleciał i też ,,siad,, zrobił,ale indyka nie chciał..Lizus..I głupek..Tak za darmo siadać..Kompromituje psi ród I tobie Juniorski to ja radzę,żebyś ty tak znowu nie siadał na tych chodnikach,bo jak cię kumple zobacza to będa sie obśmiewać po całym Słupsku,albo i dalej..Udawaj,że tak przypadkiem siadasz,bo się np.podrapac chcesz,ale Boże broń żeby to kojarzyli z Małgosi poleceniami..Taki obciach? I wiesz co?Ty mi dobrego pomysła dałeś..Ja też swojej Edytce większe lustro zafunduję,bo jak ciagle mi z tym grubasem wyjeżdża,to jej postawię,niech sobie obejrzy swoją kalafarnięBo ciągle narzeka,ze coś się,,skurczyło,,jej i za ciasne ,,się zrobiło,,..Tak samo z siebie,sie zrobiło..Wyzerka nie ma z tym nic wspólnego.. Aha i jeszcze wracajac do tego akumulatora,to Edytka świateł nie zapomniała wyłączyć,bo w jej autku światła włącza się i wyłącza wraz z uruchamianiem silnika..Za to zapomniała,ze od czasu do czasu do auta leje się ..paliwo... No to łapa i do jutra Bartek
  7. [quote name='Justynak']Hej Bartek! Wiesz, że zawsze chętnie pomogę Twojej Edytce i ogonowi w potrzebie i jak by trzeba było to mogę Wilki zawieść z Wrocławia do granicy, ale niestety nie mogła bym jej przyjąć po swój dach :shake:, bo wiesz, że u mnie z trudem sie mieszczą te dwa pokurcze Funia i Tośka (Funia ta ta co się podko****e w Borysie :stupid:, a Tośka to ta co kiedyś chowała sie u Was w domu za szafę, jak ją Twoja Pani zawoziła do DT do Krakowa :Rose:). Mam więc nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie mógł bardziej pomóc tej starowince... :roll:, gdybym jednak i ja mogła sie do czegoś przydać, to przypomnij swojej Pani, że ma mój nr telefonu :razz:. Pozdrowienia dla całego stada BBBBB+C P.s. Funia oczywiście przesyła specjalne całusy dla Borysa :iloveyou:, a Tośka energicznie merda ogonem do Was wszystkich i wspomina pyszne kurze łapki, którymi ją poczęstowaliście :eating:, Janciu szczególnie pozdrawia swojego ulubieńca Brajla, a ja przesyłam ekstra drapanki za uchem dla, moim zdaniem, największego przystojniaka w Waszym stadzie czyli Ciebie!!! :loveu:[/quote] Justynko,moja Edytka to mówi,zę jej wcięło numer do Ciebie...Jak zmieniała telefon,bo stary jej wpadł do psiej miski i go...coś tam trafiło...,to jej połowa numerów uciekła..No i prosi na priv grzecznie o powtórzenie numeru,albo smska małego. No i już myśłałem,ze mi humor popsujesz tymi gnojkami co u mnie mieszkają,ale się tym drapankiem zrehabilitowałaś..:evil_lol:No bo co można widzieć przystojnego w takim obszczymurku Borysie?:angryy:Ani to porzadna sierśc,ani postura(choć tłusty się zrobił ostatnio jak parówa),ani intelekt nie taki ,a do tego uparty i samolub..No ja wiem,zę Funia to uwielbia samotne wycieczki po Wrocławiu i okolicy i pewnie liczy na tego gnojka,bo on tez jest turysta pierwsza klasa. A Tośkę to owszem pamiętam,pamiętam.Edytka mówiła,ze przyjedzie taka jedna szczotkowata,co to u jakiejś śpiewaczki się poniewierała.Tylko nie mówiła,ze ona zeżre moją porcję rapek:angryy:Ale,co tam..Mam gest ,to jej dałem,choć serce mi pękało z rozpaczy jak żarła taką wypasioną rapkę...:placz: No i potem Edytka zawiozła ją do Krakowa,a jak wróciła,to powiedziała,zę nie rozumie po co ona ją wiozła do tego Krakowa,bo Ciocia Justynka to jest tak w nią wpatrzona,ze na pewno ona do niej wróci do tego Wrocławia...No i co?Wróciła Tośka?Wróciła..Ta moja Edytka to chyba wróżka jest,czy cóś... A jak Janciu tak sie zachwyca tym kolosem co sie do nas zameldował samowolnie,to niech przyjedzie i sam go sobie mizia i drapie za czym chce..:angryy:A ja mam nadzieje Ciociu,że Ty też przyjedziesz i go wyeksmitujesz,bo znasz się na tym...:eviltong: I dziękuję Ci za pomoc dla tej staruszki,bo się okazuje,zę mamy już 3 osoby z transportem! To teraz tylko szykować mały kącik na DTu kogoś w domku i będzie ok. Merdy i łapa Bartek
  8. Już napisałam w topiku suni,ze są 2 osoby,które mogą zapewnic transport.Niestety DT nie mogą zaoferować.Szukamy dalej.
  9. Na moje apele odpowiedziały dwie osoby,które moga zapewnić suni transport gdzie potrzeba.Niestety DT u nich odpada,bo już jest full.. Szukamy dalej DT,bo jak widać transport mamy.
  10. Ze spacerku to ja już wróciłem jakiś czas temu..A właściwie to przyjechałem,bo byliśmy w swoim starym miejscu,a tam trzeba dojeżdżać.I dlatego Edytka tak sie wczoraj denerwowała,że samochód wysiadł..I biedny Włodziu biegał co chwilkę do garażu,a to wcale nie była jego wina,tylko Edytki bo akumulator rozładowała..Ale już nic nie mówił,bo jak nasza Edytka jest zła,to normalnie lepiej się po kątach pochować i morda w kubeł..Mnie to szczególnie jest ciężko,bo nie dosć,że Edytka to moja ukochana człowieka(chyba tak się mówi nie?Przecież nie powiem baba) ,to jeszcze jestem okropny gaduła...I żebym tak całkiem nic nie mówił,to niemozliwe jest..Jak idziemy na spacerek,to normalnie Edytka mówi,ze się cieszę i szczekam z radosci,ale jak jest zła,to zaraz słysze,że mordę drę,że uszy pękają,ze głupi kundel jestem,że na łąńcuch i do budy ze mną ,a ostatnio...Wiecie co powiedziała?Ze mnie wypcha i na komodzie postawi..Ale tym jej gadaniem to ja sie za bardzo nie przejmuję,bo uszy mam klapnięte,to i tak mało co słyszę..A jak szczekam to wcale nie słysze,tylko widzę jak Edytka dziwnie macha rękami i robi jakieś głupawe miny..Niby chce pokazać jak sie złości.. Na spacerku to było super fajnie,bo dosc ciekawe błotko się porobiło.Włodzio chciał pouczyć Brajla,ale się nie dało,bo ten głupek cały czas biegał za Bajką.Edytka powiedziała,zę z tą hołota(niby z nami,znaczy się)to żadna nauka,bo najlepszy uczeń by zgłupiał.I teraz Brajl bedzie miał osobny spacer ,,naukowy,,Tyle,ze nikt z nas mu nie zazdrości,bo do nauki to jakoś nas nie ciagnie..Edytka mówi,zę jesteśmy głąby i burki pospolite,ale ja już wolę byc burkiem,niż naukowcem..Ta nauka to strasznie męczy,bo po ostatniej to Brajl całkiem był wypompowany..I chyba przez to jeszcze zeżarł dodatkową porcję obiadu No to jak mówiłem,wróciłęm z tego spaceru,ale znowu mi się oberwało..Tyle,zę nie samemu,to choć tyle dobrze..Edytka powiedziała,ze ubabrane jestesmy jak świnie ,mokre i ubłocone i zapaćkamy całe auto..Myśłałby kto,ze ona i Włodzio inaczej wyglądali niz my.. Jak Edytka wysiadłą na chwilkę i poszła kupić pączki na pasaż,to wracała biegiem..I jak wpadłą do auta to powiedziała,ze wszyscy ludzie sie za nią oglądali,a ochroniarze to przyglądali się jej tak jakby przyszła cos ukraść..I dodała jeszcze,zę chyba musi naszego Piotra poprosić,zeby jej zrobił taką tabliczkę,,Nie jestem złodziejem,to tylko spacer z psami,,i będzie ją wieszać na szyji przed wejściem do sklepu.. No,ale wracajac do mnie,to jak przyjechaliśmy do domu i Edytka zdjęła te ubabrane ciuchy,to nie mogłęm zabrac się do pisania od razu,bo musiałem czuwać przy misce.Cała banda była wściekle głodna i wszystko wskazywało na to,że Edytka da wyzęrę wcześniej..No i dała..Wprawdzie powiedziałą,że krążymy koło niej jak wampiry albo sępy wokół ofiary i że sama też nie jadła jeszcze,ale jak miałaby jeśc widząc takie mordy nienażarte,to apetyt by jej odebrało. No a wiecie,u nas to trzeba swojej miski pilnować jak najdroższego brylantu świata..Jak tylko bym gałką oczną przesunął,to już by mi żarcie sprzed mordy któryś zwinął.No,ja zresztą też czuwam,jakby któryś już nie mógł..Tyle,ze to sie nie zdarza nigdy,ale wiecie,jak to mówią,,przezorny zawsze ubezpieczony,,Kto wie,co moze się kiedyś wydarzyć..Raz to trafiła mi sie cała prawie miska BajkiGówniara była u nas krótko i jeszcze nie wiedziała z kim ma do czynienia.Poleciała za Edytką do łazienki,a miska została..No to rozejrzałem się w prawo,w lewo,łapy zatarłem i ..zezarłem..Ale mi się potem dostało..Od grubasów,zarłoków,pasibrzuchów i jakich tylko mnie wyzwali..Ale i tak warto było.. No i Moi Kochani,jak już jestem wyspacerowany i najedzony to od razu pisze,bo potem to musze sobie drzemkę uciac poobiednią. No i chciałem jeszcze odpowiedziec kumplom i kumpelom. Juniorski,ty to brachu masz marne to zdrówko ,oj marne..Ale wiesz co?Nie przejmuj się,bo ja też jajec nie mam i Borys nie ma i wcale z tego powodu nie narzekamy..Borys to troche narzekał,bo ja to prawie niewidoczne miałem te jajki,ale jemu to całkiem dorodne obcięli..Najpierw to bardzo rozpaczał po stracie tych jajek i mówił,ze wstyd się pokazać kumplom,ale,ze akurat żeśmy się przeprowadzali,to mu wytłumaczyłem,zę nikt go nie zna w nowym miejscu i grunt to dobrze mordę rozedrzeć,to nikt na jajki nie bedzie patrzył. Ja myśłe Junior,ze ty z powodu tych chorób,to przynajmniej masz pewne,zę do zadnej szkoły cię nie poślą..I o to chodzi..Jakby coś im do łba strzeliło,to od razu jecz,zę coś sie boli,albo zrób sobie gdzieś zapas suchych żab i szantażem ich bierz.Jak mnie do szkoły poślecie,to zeżrę żabę.. Gorzej to z Framem,Reksem,Korą ,Dzoką i innymi..Obawiam sie,zę jak już ich Panciostwo wbiło sobie do głowy szkolenie,to przechlapane..I wiecie przez co to wszystko?Przez tego wielkoluda Brajla..Tak.Bo jak się Pańciostwa doczytały,ze on się uczy,to im poodbijało kompletnie.Ze niby kaleka,a proszę uczy się... W sekrecie i na ucho wam powiem(bo wstyd się przyznac),zę na tym spacerze dzisiaj,to Edytka mi jakieś ,,siad,, kazała odczyniac i coś tam jeszcze...Normalnie spalę sie ze wstydu,bo...siadałem.. A na koniec to chciałem wszystkich o coś poprosić... Bo wiecie wyczytała nasza Edytka na Dogomanii,że jest taka suczka wilkowata w schronisku w Cieszynie.Ona jest bardzo stara i chcą ją uśpić.Ale jest osoba w Niemczech co chciałaby ją adoptować... Tylko teraz to trzeba by sprawdzić jak ta suczka się zachowuje w domku i na smyczy,no i transport zorganizować choć z Wrocławia do granicy..No i potrzebny jest na krótko DT,żeby to wszystko posprawdzać...I tak sobie pomyślałem,ze chyba nie pozwolicie na uśpienie tej Wilki,skoro ma szansę na stare lata pogrzać doopkę gdzieś w domku? No to liczę na Was. Na Owczarku tez napisałem,bo im więcej osób wie ,tym lepiej. Bartek
  11. Moi Kochani.. Zanim Bartek znowu Wam naopowiada niestworzonych historii,to kilka słów ode mnie. Jesteśmy niesamowicie wdzieczni Zofii,iż zechciała pofatygowac się do nas i udzielić wskazówek..Mamy nadzieję ,iz pod jej czujnym okiem Brajl pomalutku nauczy się swojego nowego świata..Rzeczywiscie chłopak czasem zapomina,ze nie widzi.Bardzo chciaby się bawić,biegać,urządzać wyścigi,a to tylko częściowo możłiwe.Włodek pracuje z nim wedle wszystkich poleceń.Na razie efekty są marne,ale to za krótko.Tyle,zę Brajl to madry pies i szybko chwyta pewne polecenia. Dziękujemy również serdecznie za finansowe wsparcie Brajla.Z powodów ,o których pisałam wcześniej,nie chcę wymieniać na Forum publicznie wszystkich ofiarodawców.Staraliśmy się podziękować indywidualnie i nadal bedziemy to robic.Mam nadzieje,zę nasza łaskawie nam panująca Poczta Polska w tym roku bedzie lepiej pracować i doreczać przesyłki.To co sie działo w grudniu,to trudno nawet skandalem okreśłić. Leczenie Brajla do chwili obecnej to koszt 1600zł. W tym są badania,pobyt w szpitaliku,krew,lekarstwa i opieka medyczna. Do tego doszłą karma weterynaryjna RC 270 zł. Naturalnie Brajl dostaje również surową wołowinkę,oraz posiłek gotowany:wołowinka z ryzęm lub makaronem.Raz w tygodniu je biały serek.Do tego dochodzą witaminki,odżywki itd. Jak widzieliście,Brajl został zaopatrzony w kaganiec,szelki i podwójną smycz.To około 150zł.Spory wydatek,ale konieczny i taki,który zapewne posłuży mu długo.. Możecie wierzyc,że każda złotówka,jest wykorzystana bardzo rozsądnie. Oczywiście nie licze już tutaj kosztów paliwa ,prania i środków czystości,ale było tego w ostatnim czasie co niemiara.Wiecie zresztą o tym na bieżąco. Bez Waszej pomocy i wsparcia byłoby to wszystko wręcz niemozłiwe do zrealizowania. Wierzcie mi Kochani,Brajl wart jest każdych pieniedzy.Krzywda,która go spotkała jest nie do odwrócenia,ale mozna przynajmniej zapewnić mu przyzwoite życie i stworzyć takie warunki,jakie są przy jego kalectwie możłiwe. Psi Anioł okaze swoją wdziecznośc.. Bartek już zaciera łapy do pisania,ale najpierw jeszcze czeka go spacerek
  12. A nasza Pani to ma dzisiaj doła giganta..Nie dosć,ze pogoda paskudna,nie dosc,ze w łazience coś cieknie,to jeszcze Edytce się auto zepsuło..A najgorsze jest to,ze Edytka nasza taka zła,że wszyscy jej schodzą z drogi,a najwiecej to Włodzio nasz ukochanyEdytka już od rana dziamie,zę Włodzio czegoś tam nie zrobił w tej łazience i to jego wina..Ja tam nie wiem,ale nie widziałem,zeby Włodzio coś zepsuł w tej łazience..A już jak Edytka zadzwoniła,zę stoi na środku ulicy i mamy ja ratować,to się całkiem popłoch zrobiłNawet młody Pan przyjechał z domu i próbował odpalić auteczko,ale sie nie udało..I ponoć znowu Edytka wrzeszczała,ze czegoś tam jej obaj nie powiedzieli i mają wszystko.....w...Eeee,nie moge zacytować co Edytka mówiła,bo to wysoce niecenzuralne...A najgorsze,ze wujek Stefan wyjechał i dopiero wieczorem bedzie,wiec nic do wieczora z tym autem nie zrobią..A na spacerku się okazało,ze gnojkowi Borysowi się coś zrobiło pod ogonemi Edytka powedziała,ze chyba już ją Pan Bóg opuścił dzisiaj..Nie mam pojecia o kim mówiła,ale nigdy go nie widziałem,to nie wiem kiedy niby miał ją opuszczać?Jak tak sobie myśłe,to chyba już bardzo dawno,bo u nas to ciagle sie coś dzieje...Mówię wam,dawno taka zła nasza Edytka nie była,więc nawet juz uciekam do kąta,bo tak na mnie bykiem patrzy,ze jeszcze gotowa wyzery nie dać...Wieczorem może napiszę,bo jak wujek wróci to moze uda mu się naprawić to auto.No bo wujek nasz jest mechanik samochodowy i Edytka mówi,zę tylko na niego moze liczyć,bo te jej chłopy to mają dwie lewe ręce i co najwyzej potrafia guziki w pilocie od telewizora zmieniać:angryy:I też pomieszają jeszcze..:shake:Zresztą Edytka to wogóle od rzeczy dziś gada i taka upierdliwa jakby jej zęby szły..:-(Zmykam,do wieczorka.. Bartek
  13. No to musicie poczekać do jutra,bo Edytka zamyka kompa..Mówi,że ja plecy bolą i coś tam jeszcze.. I już nie chwalcie tak tego Brajlusia i nie zachwycajcie się,bo całkiem mu odbije :angryy:Normalnie dzisiaj to tak nosa zadzierał,ze prawie się do mnie nie odzywał..Nawet specjalnie na niego wpadłęm,bo myślałem,ze mi odpyskuje i bedzie pretekst do łapoczynu :mad:,ale gdzie tam..Ważny jak maggi w zupie siedział..Nie mówiąc już,ze 40 dkg wołowiny zeżarł,co to ta Profesorka mu przywiozła:angryy:..I to niby ma szokła być?Do takiej szkoły ze stołówką to ja bym tez chciał chodzić,a nigdy mi szansy nie dali..Zebym to ja wcześniej wiedział...:-(Bill chodził nawet 3 miesiące,ale nigdy się nie chwalił,żeby z wiktem było..:shake:No,ale on to jeszcze chodził do szkoły w czasach zmian ustrojowych,to moze biedniej było.:razz:Choć Edytka mówiła,ze to szkolenie to jej odchudziło portfel nieźle...:roll: Idę teraz w samotności pocierpieć,a jutro obmyśle jakby się tu zemścić za te prześladowania.. Bartek
  14. Powiem Wam szybciutko,ze dzisiaj to normalnie wielkie wydarzenie..Do Brajla przyjechała..ZOFIA...Ponoć go uczyć ma..Dobrze mu tak..Tylko nie wiem czemu ja tego nie widzę i w domu siedzę razem z resztą bandy Wprawdzie uczyć to się nie bardzo chcę(Brajl zreszta też)ale w końcu widzieć powinienem jak sobie radzą,nie?Edytka powiedziała,ze takiej niewychowanej hołoty jak my to świat nie widział i ze wstyd nas pokazać.Ale chybajednak nas zabierze,bo podsłuchałem jak rozmawia z Ciocią Małgosią,ze zaraz jedziemy.Bo to szkolenie to u Cioci na placu,bo tam miejsca duuużó.No to teraz lecę,bo jeszcze gotowa zapomnieć o mnie.. Bartek
  15. [quote name='Monia70']Bartecki;), to ja Cię zapraszam na naleśniczki z masełkiem czekoladowym i serkiem ze śmietanką.Dosatniesz ile zechcesz!!!! Co Ty na to????:loveu: Kiedy?Mogę już lecieć?:multi: tomcug Ja to już sobie wklejam wszystko po kolei do Worda i podczytuję od czasu do czasu :cool3:. Bartuś nie jesteś zły, że tak bezczelnie kopiuję? :oops: A wklejaj sobie,co mi tam..Ja uczynny chłopak jestem.. I wiecie co?Jeszcze Wam coś powiem..Bo własnie na Owczarku napisałem swoje przemyślenia..Krótkie bo krótkie,ale poczytałem tochę jak się kumple i kumpele wyżalają w takim topiku ,,Moja Pani ma doła" i dokonałem odkrycia..Jak ten,no..ten co to w beczce siedział,czy gdzies tam.. No i Wam przekleję w całości.. Oryginalna wypowiedź napisana przez Volt113 Mój pan sie zbuntował! Wstał o 8 poszedl ze mna na spacer wrocil i spał do teraz ! Kurczę..Ale ci zazdroszcze..Mnie to normalnie zawsze o 7-mej rano wywalą z łózka i wygnają na mróz..Deszcz nie deszcz,snieg nie śnieg,a ja biedny musze sie poniewierać..I oni to spacerem nazywają.. A co do tych naszych Pańciostwa,to wam powiem,ze sa nienormalni i tyle..Moja to przoduje w tym chyba.Najpierw wielkie halo robią,ze idą z nami na spacer,a potem na minutę się zatrzymać nie pozwolą i powąchac..No to kurna dla kogo ten spacer,ja się pytam?Jak dla nas,to czemu nam nie wolno wąchać do woli?A jak dla nich,to czemu nigdy nie sikają?No sami powiedzcie..normalni są? Bartek
  16. Bartek do Juniorskiego.. Junior,mordo ty moja..Ja miałbym się gniewać?Na ciebie?No co ty..To z kim ja bym gadał,zalił się,kto by mnie pocieszał?No,a ze do porzadku cię przywołałem to ty się nie gniewaj,bo ja już stary jestem i mam swoje prawa..Edytka mówi,ze to demencja,ale ona to się uwzięła na mnie ostatnio i tyle,,Choć tak mówiac szczerze to zastanawiam się poważnie nad nią i aż się boję..Bo jakas taka słaba,zmeczona,chyba chora rzeczywiście..Dzisiaj to powiedziała,ze my to mamy aparaty ssące,a nie mordy,bo to niemozliwe,zeby pies w takim tempie pochłaniał zarcie.Najpierw nas wygoni na mróz,każe latać,a potem kurna pretensje ma,ze głodne jesteśmy..Ona to ciągle do tej garderoby lata,albo szuflade otwiera..I co tylko wyjdzie to dziamie mordą..A potem gada,ze nie wie od czego tyje..Pewnie opuchlizna głodowa się u niej tworzy...A na spacerku to my musimy latać(znaczy się ja musze,bo reszcie tej hołoty to sie wyraźnie podoba)a Edytka co najwyzej kilka kroków zrobi to tu to tam.Albo stoi i chyba krakowiaka tańczy,bo co i rusz przytupuje to jedną noga,to drugąDo ,,Tańca z Gwiazdami,, sie wybiera czy co..A jak chciałem z nią poprzytupywac,to mnie od razu obryczała od grubasa i lenia..Ciężkie ja mam życie,mówię Wam ciężkie.. Wielkolud miał dzisiaj jechac do weta i już łapy zacierałem z radości,ale doktor Dziak zadzwonił do Edytki,że musi pilnie wyjechac do Wrocławia i wizyta została przełożóna na następny tydzień...Zawsze mi popsują dobry nastrój..Za to Edytka miała trochę czasu i naleśniki z mieskiem robiła...I nam się też dostało co nieco..Wprawdzie potem naskarżyła Włodziowi,ze nie mogła się ruszyc w kuchni i kroku zrobić tak ją te głodomory oblepiły,ale i tak warto było.. Teraz to jadę do Cioci Małgosi,ale moze jeszcze coś napisze,zwłaszcza,ze czekam na listy od kumpli i kumpelek.. Łapa i merdanko. Bartek
  17. Kurcze,to co Wy robicie z tymi ogonami?Cała moja czereda jak zobaczy w ręku kluczyki od samochodu,to trzęsie sie z radości.Wsiadają grzecznie i chętnie,a potem jadą jak zdyscyplinowana wycieczka..Są też nauczone zostawać w samochodzie.Np.po spacerku mozemy spokojnie iśc na zakupy,a one czekają spokojnie.Moze dlatego,że praktycznie jeżdżą z nami codziennie?
  18. No to jeszcze na dobranoc ,,Początek spacerku,, http://bajkab.wrzuta.pl/film/flvIavETim/
  19. Witajcie w Nowym Roku.. Znaczy się ja nie wiem czy on taki znowu Nowy,bo wszystko po staremu.Edytka jeszcze chora,nie może pozbierać się rano,a ja jak zwykle obrywam..A wogóle to niesprawiedliwośc sie zaprowadziłą do nas i cały czas króluje. I do tego jeszcze wchodzę,żeby się pozalić i co czytam?Oczom własnym nie wierzęBrajluś tu,Barjluś tam,a w Pile to o Brajlusiu,a w Słupsku to Brajluś,a Psi Anioł..Noz kurna to przecież rozwolnienia można dostać i nerwicy..Przez takie wiadomosci to normalnie apetyt tracęZnaczy się nie tak,zebym wcale nie jadł,ale wczoraj to nawet trochę ryżu zostawiłem w misce.. A co do Sylwestra to Edytka jakieś oszczerstwa rozpowszechnia na Dogo,ze ja niby to się bałem wystrzałów..Otóż dementuję te kłamstwa bezczelne i oświadczam uroczyście,ze wcale,ale to wcale się nie bałem..A to,ze nie chciałem wyjśc do ogrodu,to tylko dlatego,zę Borys się wydzierał,a mnie już uszy bolały.I,ze się Edytki trzymałem,to dlatego,ze musiałem jej pilnować.I wcale mi się dupka nie trzęsła,tylko zimno było i sie trochę otrzepywałem na rozgrzewkę.. A wogóle to jak się Nowy Rok zaczynał,to się korek od szampana ułamał i trzeba było korkociagiem resztę wyciągać..Edytka od razu powiedziała,,no to się ładnie zaczyna,,..Nie bardzo wiem o co jej chodziło,bo nic się nie zaczęło,a wręcz przeciwnie impreza sie skończyła wkrótce i trzeba było wracać do domu.Mnie tam się już spać chciało,to nie narzekałem. W Nowy Rok spaliśmy długo,a potem Edytka nam dała smakołyki.I po tych smakołykach to na drugi dzien miałem taką sobie rzadszą kupke..I nie tylko ja,bo Brajl też..I Wiecie co?Normalnie łapy mi się zatrzęsły..Edytka od razu zaczęła się o interesować Brajlusiem-dupusiem,a mnie powiedziałą,zę mam obsrane całe portki i jak ja do samochodu wsiądę..I,ze mam wytarzać się w śniegu,bo smierdzi mi dupsko No i sami powiedzcie czy to nie jest znecanie się nade mną?Może byście tak gdzieś napisali,albo przyjechali na interwencję?Dobrze,ze chociaż mi jeszcze żreć dają,bo tak to całkiem nieszczęśliwy jestem..Ale i tak przedtem to pierwszy dostawałem,a teraz wielkolud ma michę stawianą najpierw A teraz to w końcu napiszę moim kumplom.. Słuchaj Reksiu..Czy do ciebie w końcu chłopie dojdzie,zę lać jesteś?To ty dziurę zrobiłeś w szklarni, nieważne czy dupskiem czy nie dupskiem,a Korka wyzerała miesko?Noż świat się kończy!To ty zamiast od razu w tę dziurę włazić,to jeszcze jej zostawiłęś pole do popisu?Ale skad inąd,to ona jest świntucha i pazerna baba,jak ta moja Bona..Zeby zeżreć i nie dać ani kawałka wołowinki,ani jednego serducha..Ciekawe kto ją wychowuje...Pewnie ci wmówią,ze to biedna sierotka schroniskowa..Ty nie wierz wcale w to,mówię ci.Cwana baba i rozpuszczona przez twoje Pąńciostwo.A ty chłop,to musisz cierpieć nie za swoje grzechy.. Zrób w końcu porządek,bo inaczej to przyjadę i zrobię tak rewolucję malutkąRegulamin już wprowadzięłś,jak mówiłem? Juniorski,co do ciebie to ty chyba chcesz,zebym ci od Nowego Roku obił facjatę..Ty gówniarzu jeden,zamiast mnie popierać,to ty jeszcze dajesz się podpuszczać i na mnie najeżdżasz?To ja cię żaluję i bronie w temacie tej żaby,a ty też przeciwko mnie?No toż nikomu już ufać nie można..Ty myśliśz,ze ja do Słupska nie trafię i cie nie znajdę?Toż na mam łapy pełne roboty,dwoję się i troję,a ty mnie o lenistwo posądzasz?A że sobie drzemkę przy Edytce utnę to chyba nic złego,bo przecież mrozy u nas straszne i ktoś ją musi ogrzać?A kto jak nie ja?Bajka to sama zapatulona w kołdy i poduchy,Borys gnojek to o swoje dupsko dba,Bona przy Włodku..Co,moze mam Brajla do wyrka wpuścić?Niedoczekanie,o co to to nieJak on by tam wlazł,to już dla nikogo by miejsca nie było..Raz w życiu się zlitowałęm jak Borysa prznieśłi..Biedny,zagłodzony,łapy połamane..No to mówię,a ustapię dziecku miejsca w łóżku,niech dojdzie do siebie..I co?Wygryzł mnie bezczelnie i potem nawet półdupkiem wleźc nie mogłem bo zaraz w awantury sie wdawał..O ja już się nabrać nie dam... A ,ze szlachetny chłopak ze mnie,to ci Junior powiem,zę ty juz lepiej żebraj w tej kuchni,a w lesie to wąchaj świerki czy coś tam,ale do żarcia to się nie zabieraj..Jeż nie jeż,zając nie zając,żaba nie żaba,trudno..Wyj,wrzesz,szczekaj,biegaj,popiskuj niech ci dadzą smakołyk ,ale nic na spacerkach.Bo ci mówię,zę to niebezpieczne jest no i kosztowne.Bo zamiast wydać na pyszności to potem ładują do kieszeni wetowi i co masz z tego?Srasz,rzygasz i jeszcze płacisz..Okropnie rozrzutny jesteś.Słuchaj mnie,awanturuj się,a wyjdziesz na swoje.. Idę przypomnieć Edytce,ze zostawiła w siateczce w kuchni żwacze wołowe,bo chyba zapomniała,a mnie w nosie kręci...Moze choć trochę się zlituje nade mną.. No to łapa i do juterka Bartek.
  20. Więcej pisaniny bedzie jutro,bo niestety dzisiaj już rady nie dam..Choróbsko nie moze mnie opuścić.Za mną nieprzespana noc,bo cały czas trzaskałam dziobem.Gardło boli,zatoki dalej pełne,łeb mi pęka..Eh,dawno mnie tak nie dopadło.. Za to dziś dwie wyjątkowe fotki: Brajl wczoraj po raz pierwszy wywalił się ,,kołami do góry,,..Prawie się poryczałam ze szczęścia..Nie udało się uchwycić tego dokłądnie,bo niestety aparat za wolny(albo fotograf do dupy) Może ktoś weźmie mnie za wariatkę,ale mam swoją teorie na temat tego zdjecia..Robiłam dziesiatki fotek przez ostatnie dni,a tylko na jednej jest...Psi Anioł..To zdjecie zrobiłam wczoraj,w Nowy Rok.Psi Anioł dał nam znać,ze będzie czuwał nad Brajlem przez cały rok..
  21. Dopiero teraz mam chwilke,aby wkleić fotki z pobytu u dr.Gierka.Otó malutki pacjent na wizycie kontrolnej: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/134/1796cb61648dfee1.jpg[/IMG][/URL] Tak podróżujemy.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/134/81651a800f60ea20.jpg[/IMG][/URL] Ciepło i bezpiecznie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/135/4b1b75e5f3ad7993.jpg[/IMG][/URL] Pora na kontrolę.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/95/26b5e9b741f1c22a.jpg[/IMG][/URL] Co doktor zrobi? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/134/1bc9162dd7f8c73e.jpg[/IMG][/URL] Moja łapeczka,ładna prawda? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/95/e36b429d8e2b3d49.jpg[/IMG][/URL] Goi się ładnie.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/133/d56216fb8099142b.jpg[/IMG][/URL] Aguś,zabierz mnie już do domku...
  22. Witajcie Kochani.. Serdecznie dzięujemy za wszystkie życzenia i ciepłe słowa.Raz jeszcze życzymy samych dobrych,pogodnych i szczęśliwych dni.. Sylwester przeszedł spokojnie i miło..Moje psiaki na wystrzały reagują spokojnie.Borys usiłuje trochę ,,walczyć,,z nimi,Bartek trochę się boi,reszta ma to głęboko...:evil_lol: Wrócilismy około 2-giej w nocy.Psiska wybiegane ,zadowolone,najedzone..Dzisiaj pół dnia spały jak susły..Włwsciwie wyglądało to,jakby to one zdrowo pobalowały..Wogóle dzien był jakiś senny,wiec i ja leniuchowałam,choć poza symbolicznym szampanem nie spożywałam nic..Taka jest dola etatowego kierowcy,ale nie narzekam. Jutro wizyta u weta,wiec bedzie sprawozdanie ,no i Bartek chyba się szykuje ponarzekać znowu..:diabloti:
  23. Baaardzo dziękujemy za życzenia i równiez życzymy Wszystkim i Każdemu z Was z osobna: Nowy Rok - to zwykło się mawiać - dobra okazja do tego, by się zmienić. Ja jednak pragnę Ci życzyć, abyś nadal pozostał sobą. Nie pozwól zniszczyć w sobie tego, co Cię wyróżnia w tłumie. Bartek i reszta B
×
×
  • Create New...