Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Kilka fotek sunia z wizyty u weta i z DT: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/200/69c36b5a26a48017med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/201/dc43d6b9aaa99925med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/196/d982230498869304med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/200/55f8cf260672b748med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/200/ca01189ea7830fcbmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. Sunia nie jest duza i moze troszkę jeszcze urośnie,ale niewiele.Jest bardzo przyjazna i zywotna.To jeszcze szczeniak i tak tez sie zachowuje.Poza tym naprawde cudna. Mamy tez duzego terierowatego psiaka,który uwielbia dzieci,a dzieci jego.
  3. Przepraszam za opóźnienie w napisaniu o suni,ale ostatnio tak mi brakuje doby i sił,jak nigdy dotąd. Byłam z sunia u weterynarza.Miała zrobione rtg łapy i usg brzuszka.Poza tym została dokładnie zbadana. Sunia nie jest taka stara,ma około 6-7 lat,jednak musiała przejśc w zyciu bardzo wiele. Na pewno miała złamane biodro,mogło to byc wynikiem np,bicia.Ma liczne blizny na łapach co świadczy o licznych urazach. W miejscu gdzie ma narośljest staw,a własciwie to mówiac najprościej tego stawu nie ma.Szarusia musiała przejsc jakś bardzo powazny uraz i staw został dokłądnie zniszczony.Weterynarz stwierdził,ze jest zaszokowany,ze ona wogóle zgina tę łapkę,bo w świetle tego cowidać na zdjęciu rtg powinna być sztywna.Druga łapka jest w lepszym nieco stanie,ale tez staw jest mocno zniszczony. Niestety,z tym nie da sie juz nic zrobic.Pozostaja jedynie preparaty wzmacniajace stawy i dobre odkarmienie. Guz przy ogonie to niegroźny tłuszczak,na karku jest rozpadajaca sie brodawka. Szarusia najprawdopodobniej ma teraz cieczke.Mówięc najprawdopodobniej,bo obserwujac wydzieline z pochwy baliśmy sie czy to nie początek ropomacicza.Usg jednak wykluczyło to. Sunia dostała tabletki na odrobaczeniei mamy ja na razie obserwowac. jest bardzo wygłodniała,dosłownie rzuca sie na jedzenie. Poza tym to naprawde przekochany ,łągodny i serdeczny psiak. Nabiera coraz większego zaufania i czuje sie doskonale wśród stadka w domu tymczasowym.Byłam podbudowana,bo zachowywała sie juz na drugi dzień tak,jakby była tam od dawna.Kuli sie jednak gdy wyciągnie sie ręke,widac musiała byc bita. Wiem jednak ,zew DT jest jej dobrze i bedzie tam zadbana i szczęsliwa. Kupiłam jej witaminki i w miarę dobre jedzenie.Wiem jednak,ze sunia powinna dostac lepsza karme niz nasi zdrowi podopieczni.To jednak zalezy tylko od WAS.Nie mamy funduszy na takie zakupy i bardzo z tego powodu ubolewam. Pomózcie Szarusi wrócic do zdrowia,przywrócćcie jej wiarę w człowieka i sprawcie,aby jej oczy błyszczały ze szczęścia. Szarusia nie ma jeszcze cegiełkowego allegro,ale pomóc jej mozna kupujac cegiełki na przeznaczonej na wszystkich naszych podopiecznych aukcji: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=740243817"]Porzucona, zmasakrowana łapa, psie nieszczęscia. (740243817) - Aukcje internetowe Allegro[/URL]
  4. Gdyby ktoś jeszcze był gotowy pomóc,to ja jako inspektor Emira moge równiez wziaśc udział w akcji,sama nie dam rady
  5. Staram sie poszukać kogoś dyspozycyjnego.Sama niestety nie jestem w tej chwili w stanie sie tym zajac,mam pod opieka 14 psów,niektóre w cięzkim stanie plus 5 swoich.Po prostu fizycznie nie wyrabiam
  6. Szarusia to biedna,smutna i chora sunia,która wyrzucono w lesie.Była tak słaba i zagłodzona,ze nie mogła chodzić.Tylko dzięki ludziom dobrej woli,którzy dawali jej coś do jedzenia przezyła..Miała szczęście,ze trafiła na Panią Anię..Sunia tak zapadła jej w serce,ze zaczęła poszukiwać pomocy gdzie sie da..Znalazła ja u nas..Zabrała do siebie,ale zatrzymac na stałe juz nie mogła.. Napisała o niej do mnie tak: ..ma na szyi ropiejącą ranę Na stawie tylnej łapki jest widoczne zgrubienie, być może po jakim urazie, prawdopodobnie ma też uszkodzone biodro, bo wyraźnie kuleje. Ta chora łapa nie przeszkadza jej jednak w chodzeniu, nie przeszkodziła jej równiez poszukać sobie drogi ucieczki z miejsca gdzie ją umieściłam. Proszę sobie wyobrazić, że wspieła sie po złożonym pod ogrodzeniem drewnie i przeskoczyła przez bramę. Na szczęście daleko nie uciekła i udało mi się ja złapać, wiem jednak, że nie mogę ją tak długo trzymać, bo mieszkam przy ruchliwej drodze i następna próba ucieczki może się źle skończyć. Wyciągnęłam jej 5 największych kleszczy jakie widziałam w życiu, oprócz tego ma również cały pułk pcheł na sobie - jutro postaram się kupić Frontlinea, żeby nie pojechała do PAństwa zapchlona. Nie jest młoda, ma zapadnięty grzbiet i przebarwione, starte zęby. Jest bardzo ufną suczką - ludzie, którzy ją dokarmiali opowiadali, że dreptała za każdym przechodzącym człowiekem. Uwielbia dzieci i bardzo się do nich garnie - obok mojego domu mnóstwo dzieci przechodzi do szkoły, na ich widok biegła do bramy merdając ogonem, a kiedy odchodziły wyła. Jest bardzo zagłodzona - porcje jedzenia połyka natychmiast, wylizuje miskę a nawet ziemię dookoła. Staram się ją jednak nie przekarmiać, żeby jej nie zaszkodzić. .................................................. [SIZE=6]a więc mamy [/SIZE] [I][B][U]mamy kolejną bidulke SZARUSIE [/U][/B][/I] [U][I][B]kolejną znajde..[/B][/I][/U] [U][I][B]kolejną sunie, która wymaga pomocy .........[/B][/I][/U] Szarusia przebywa w domu tymczasowym u naszej wspaniałej wolontariuszki. Prosimy,pomózcie przywrócić jej zdrowie.
  7. [quote name='a.piurek']A gdzie zdjęcia ślicznego Liska:placz:[/quote] A na stronę Oddziału Emir to nie łaska zajrzec?:evil_lol: Wstawie jutro
  8. Coś niesamowitego ta sunia! Moja Bajka ma 3 łapki,ale tez zachowuje sie jakby miała 6..Jednak zwierzęta przewyższaja nas sprawnośiowo niesamowicie!
  9. Odwiedziłam dzisiaj Supełka.Jest mniejszy niz przypuszczałam.Za to gumola drze jak olbrzym.Mieszka teraz razem z naszą Dunia,która wróciła włąśnie z nieudanej adopcji..:shake:
  10. No właśnie?Moze trzeba na jakieś kursy czarów sie zapisać?Ludziska biedne,totolotek nie chce współpracować,skąd tu brać kase?A już następna bida jedzie:-(
  11. Niestety jest juz za późno,sterylka aborycjna moze byc wykonana do pewnego momentu,a sunia jest własciwie blisko rozwiazania.Jedyne co mozemy zrobic to czekac i ewentualnie uśpic ślepy miot
  12. Prosimy gorąco o szukanie domku dla Supełka,jak równiez o zasileniu jego skarpety.Chłopaka musimy zaszczepic,odjajczyć i utrzymac,a niestety sytuacja finansowa naszego oddziału jest dramatyczna. Dziękujemy wszystkim za wpłaty i prosimy o dalszą pomoc.
  13. Gorąco prosimy o wsparcie Argosika,bo niestety sytuacja finansowa jest dramatyczna.Przybywa nam psiakó,a wpłaty sa niewielkie.Leczenie i utrzymanie niestety kosztuje sporo. PILNIE szukamy domku stałego!!
  14. Łapka Luny goi sie dobrze.Poprawa następuje powoli,ale najważniejsze ze następuje.I przede wszystkim jedno:gdyby nie opatrunki,poprawy by nie było.Tylko dzięki opatrunkom Lunka ma szanse na całkowite wyleczenie.Tak twierdzi weterynarz prowadzący sunię..Zmiana opatrunków jest 2 razy w tygodniu.Rana wprawdzie jest jeszcze paskudna,ale następuje zarastanie,kośc jest juz mało widoczna. Oto Lunka-Czika w lecznicy: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/195/b4107739637dba6emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/191/9271dcc4f91d8688.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/195/d06ef947cf894ae1.jpg[/IMG][/URL] Prosimy jednak pamiętać,ze opatrunki to nie wszystko.Leczenie Suni,jest bardzo kosztowne i długie,a nasze konto świeci pustkami.Sytuacja jest naprawde dramatyczna,psów nam przybywa,a wpłaty niestety minimalne. Dlatego gorąco prosimy o wsparcie dla Luny i dziękujemy dotychczasowym ofiarodawcom
  15. Piesek juz bezpieczny w naszym hoteliku.Doda go właśnie zawiozła.Jest pod opieka Oddziału Sosnowiec Fundacji EMIR. Będzie miał na imię SUPEŁ. Ciotki,prosimy o jakieś zapomogi na konto Oddziału,trzeba psiaka nakarmic i poszczepić oraz wykastrowac
  16. Wczoraj odebrałam 2 paczki z opatrunkami od malgosmalgos:multi: Gorąco i serdecznie dziękujemy w imieniu Lunki I oczywiście prosimy o zakup cegiełek na allegro
  17. [quote name='bela51']Może byłoby dobrze, aby Edyta cos napisała na forum Zwierzyńca, ale czy to przyniesie skutek????? Zajrzyjcie same na ich forum. Zwolennicy fundacji ( i jednoczesnie osoby zaprzyjaźnione z Zarządem) są ślepi i głusi na wszelkie argumenty. Dla nich raport ARGOSu nie jest zadnym dowodem. Liczy sie tylko to co mówią ich" guru." Jakby ktoś zrobił im pranie mózgu.:shake: Dla mnie to niezrozumiałe.:shake: Właśnie dlatego Izo nie mam chęci tam pisać.czytałam te topiki i doszłam do takiego samego wniosku jak TY:liiczy sie tylko zdanie ,,guru,, Nikogo tam nie przekonam ,wiec szkoda mojego czasu. Kiedy zabrakło Ewy,w Wieluńskim schronie zaczeło dzić sie niedobrze.Wiele spraw mnie dziwiło i niepokoiło,ale myśłałam,ze to moze jakies moje przewrażliwienie.Kiedy zabierałam w ub roku bernardynke to zdumiał mnie jej stan.Musze powiedziec,ze zabierałam przerózne psy,z róznych schronów,z ulicy,z patologii itd.Były brudne,zaniedbane,zapchlone,ale tak cuchnącego,oblepionego błotem i odchodami psa nie zabierałam nigdy.Zwazywszy,ze wszyscy byli uprzedzeni o mojej wizycie i zabieraniu suki naprawde byłam zdumiona.To moze nie jest tezn najbardziej bulwersujacy przykład,ale świadczył juz, o tym,ze kierownictwo schronu ma gdzieś dbałośc o jaki taki wizerunek.
  18. Niestety,domek odpada..Na wejściu przywitały mnie dwa koty na kanapie. Szukajcie dalej dziewczyny,pilne bardzo
  19. Jadę dzisiaj do osoby zainteresowanej adopcja,moze coś sie uda.
  20. No dobrze,niech Wam bedzie..Jak tak mnie chwalicie,to Wam jeszcze pokaze swoje oblicze..I tego gnojka Borysa tez.. A w poezji to juz robiłem..Jak odszukam to wam zaprezentuje
  21. Jak to kto?No proszę,trochę mnie nie było i już mnie nie rozpoznają.. Bartek-literat
  22. No właśnie,cała tajemnica nie w legowisku,a w jego wielkości oraz w osobie właściciela tegoz.Jak widac na zdjęciu zbiorowym,owe bezcenne kojo,właśnie okupuje Bona. Ale tak sobie myśłe,ze gdyby Brajl moze miał tego rodzalu łożo,to chetnie by w nim podsypiał. U nas niestety jest tak,ze na pierwszym miejscu musi być jedzonko i leczenie,kojo to zbytek. A skoro dzisiaj dzień fotkowy to jeszcze kilka:
  23. A tu jak nas odwiedziła Ciocia Ania z Małborka A potem postaram sie jeszcze dać jakies fotki
×
×
  • Create New...