Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. pies nie przychodzi na zawołanie, bo po prostu nie został tego nauczony. on nie wie, że mówiąc "piesku, do mnie" oczekujesz, ze zjawi się u Twych stóp. przychodzi sam, bo ma taką potrzebę i wtedy powinnaś zacząć się z nim bawić, żeby pieskowi pokazać, ze przy Tobie jest super. chodzenie na smyczy ćwicz na tym placu abo jeszcze w kojcu. nagradzaj dosłownie malutkie kroczki tuż przy Twojej nodze, naucz go komendy "równaj", bo to ona będzie podstawą do dalszego poruszania się z Tobą tego psa. jeśli chcesz, żeby pies szedł na luźnej smyczy ale nie przy nodze to działaj na zasadzie:on ciągnie w jedną stronę to ja idę w drugą. nie pozwalaj mu przyciągać Cię w miejsce, które go zainteresowało, ale chwal i nagradzaj jak chociaż przez chwilę smycz się zluzuje. co do samochodów i rowerzystów: możesz z nim siąść przy mało ruchliwej drodze i za każdym razem jak widzisz nadjeżdżający pojazd to skupiasz uwagę psa na sobie, chwalisz i nagradzasz spokojne zachowanie. jeśli pies jednak mimo to wyskoczy do roweru czy samochodu to daj mu krótką korektę na obroży ze stanowczym NIE. i absolutnie nie łap go za kark, bo w ciągu ułamka sekundy Twoja ręka może zostać rozszarpana. nie znasz tego psa, nie masz z nim więzi, nie traktuje Cię jak właściciela i taki niespodziewany atak na niego w momencie, kiedy on jest nakręcony obróci się przeciwko Tobie. i na każdy spacer, gdzie idziesz do ludzi niech pies ma kaganiec na pysku. w kieszeniach miej mnóstwo kawałeczków parówki, takich plasterków cienko pokrojonych i za każdym razem jak pies się dobrze zachowa to niech takie coś ląduje do jego pyska po wcześniejszym pochwaleniu psiaka. i spójrz na niego jak na małego szczeniaczka, który dopiero poznaje świat. on tego wszystkiego wcześniej nie zaznał, nie wie co to wszystko jest, nie zna tego, a dzięki temu pozna. jego ekscytacja jest jak najbardziej zrozumiała. i odłóż Millanowe metody w stylu walenia psa w kark na bok, bo to tutaj nic nie pomoże. po prostu ucz go podstaw, pokazuj mu świat, pokaż co jest dobre a co nie w sposób jasny dla zwierzątka, a praca wam pójdzie gładko. nakręć go na piłeczkę na sznurku i na nią będziesz mogła później pracować, a póki co nagradzaj żarełkiem. dasz radę;)
  2. jak ktoś mówi, że jego pies jest łagodny, bo to taka rasa to od razu mi się zapala czerwone światełko i tylko czekam, aż coś ten pies odwali:p
  3. [quote name='Ania!']Czasami spotykam dorosłego mężczyznę, który nie potrafi zapanować nad swoim jednym owczarkiem niemieckim, a pies waży połowę mojego.[/QUOTE] briardy ważą 60-80kg?:crazyeye:
  4. [quote name='evel']Bo to "duży", czujny pies, którego ludzie się obawiają - łapię dla świętego spokoju, właśnie po to, żeby nikt się nie miał prawa przyczepić ani złego słowa powiedzieć - spotykają mnie uśmiechy i podziękowania i to jest fajne.[/QUOTE] mnie generalnie też. tak samo jak i komentarze, że psa łapać nie muszę, bo oni się nie boją. ale niestety trafiają się i tacy, którym to też przeszkadza. jakiś czas temu facet został zauważony przeze mnie jak był na ścieżce jakieś 20 metrów od nas, pies był 2-3 metry ode mnie. odwołanie, zapięcie na smycz, pies przy nodze i idę. będąc już koło tego kolesia usłyszałam, że jestem nienormalna puszczając luzem dużego psa. a ten duży pies w tym czasie był na smyczy, będąc luzem był obok mnie, bez problemu się odwołał a na tamtego kolesia nawet nie spojrzał.
  5. [quote name='Ejre']A co w sytuacji w której wsiadasz z psem do prawie pustego autobusu a w pewnym momencie robi się już bardzo duży tłok i nie ma się gdzie przesunąć? A właśnie wtedy wsiada ktoś kto musi tym konkretnym autobusem jechać (do pracy, szkoły na konkretną godzinę)? Gdzie ma stanąć? ma zrezygnować z jazdy autobusem? Nie załatwić swoich może bardzo ważnych spraw bo ty masz problem z kagańcem?[/QUOTE] ja nie mam problemu z kagańcem, wcześniej pisałam że jak już się nam trafi jazda w takim pojeździe to mój namordnik na pysku ma. tak samo jak opisałam, że na pierwszym przystanku można spokojnie zająć takie miejsce, żeby nie być koło drzwi i nikomu w razie czego nie przeszkadzać samą psią obecnością.
  6. [quote name='rika']Zatem w Wawie komunikacja miejsca nie jest tak przeładowana, jak w Pozku. Notorycznie jadąc nawet pociągiem z Pozka do domu nie mam miejsca, żeby usiąść gdziekolwiek- bo nawet w korytarzach między przedziałami jest mnóstwo ludzi... Że już nie wspomnę o próbie dostania się gdziekolwiek z mostu dworcowego. Zatem nie pisz, że ZAWSZE można znaleźć inne miejsce, bo tak nie jest.[/QUOTE] zawsze można znaleźć inne miejsce jak się chce. jeśli załadowany jest cały przedział z dziećmi to tym bardziej po co się tam ładować? wtedy idę do załadowanego przedziału bez dzieci i problemu nie ma. a w komunikacji miejskiej przedziałów niestety nie ma i co najwyżej do innego wagonu mogę iść w tramwaju albo na drugi koniec autobusu. a jak ktoś nie potrafi sobie poradzić to zawsze może zacisnąć zęby i się do sytuacji dostosować.
  7. [quote name='rika']No tak- jak napisałam- np na dachu :diabloti: zapraszam do Poznania w celu doświadczenia braku miejsca...[/QUOTE] bliżej mam do Warszawy i wiem, ze zawsze da radę znaleźć inne miejsce w środku pojazdu. chyba, ze jest się złośliwym i na siłę stwarza problemy.
  8. [quote name='motyleqq']czemu jego strach mogę ignorować, a w busie nie?[/QUOTE] bo w parku jest otwarta przestrzeń, a w busie nie. przynajmniej ja tak zrozumiałam.
  9. [quote name='rika']Tak, tak... a jak nie ma nigdzie indziej miejsca, to siadasz na dachu :diabloti:[/QUOTE] zawsze jest gdzie indziej miejsce, kwestia chęci a nie zapatrzenia w czubek własnego nosa "bo ja mam prawo tam siedzieć".
  10. to, ze takie szczyle się dogadały nie znaczy, ze podrostki się dogadają, ale powodzenia;)
  11. [quote name='Ania!']Bo wszystkie psy są super wychowane,.[/QUOTE] niestety nie wszystkie. gdyby wszystkie takie były to "problem" kagańca gdziekolwiek by nie istniał.
  12. [quote name='asiak_kasia']No zgadza się. Ale to i tak nadal nie ma nic do faktu posiadania bądź nie kagańca.[/QUOTE] ja cały czas mówię o tym, ze jak komuś pies przeszkadza (nie ważne, czy zakagańcowany czy nie) to i w komunikacji publicznej może iść w inne miejsce, a nie na siłę stać przy psie i rozpaczać nad tym, jak to on jest przerażony, "bo pies". i nie chodzi o wybujałe ego czy dostosowywanie się świata do potrzeb psiarzy, bo to każdy człowiek powinien trochę zrozumienia i pokory mieć w sobie i jak mu coś przeszkadza to może odejść na bok a nie koniecznie czegoś od innych wymagać. jak już wcześniej wspomniałam, ja nie pcham się tam, gdzie są małe dzieci, nawet grzeczne, bo wiadomo, ze takie dziecko będzie się nudziło i zacznie w końcu coś robić. a mi będzie to w czytaniu książki przeszkadzało. i mogłabym się władować do takiego przedziału z dzieckiem, a potem zwracać co i raz opiekunom uwagę tylko po co? wygodniej dla wszystkich jest po prostu iść dalej i znaleźć przedział bez dzieci. i gdybym bała się psów na tyle, że nie mogłabym normalnie funkcjonować widząc psa to przede wszystkim poszłabym na leczenie, a w takim autobusie szłabym na drugą stronę pojazdu w ogóle na tego psa nie patrząc.
  13. [quote name='asiak_kasia']No tylko ja na ten przykład wsiadam na przystanku początkowym, kiedy tego miejsca jest mnóstwo. Z czasem ludzie się dosiadają, a ja nawet żebym chciała niekoniecznie mogę wyjść z tym moim futrem. Chociaż zdarza się i tak, kiedy tłok się robi zbyt duzy. ;) [/QUOTE] jeśli wsiadasz na przystanku początkowym to masz ten komfort, że wybierasz dowolnie miejsce i możesz się usadzić tak, żeby pies miał dla siebie odpowiednią przestrzeń i był odgrodzony od ludzi tak, żeby nikt mu na łapę czy ogon nie nadepnął i miał swobodne miejsce do oddychania oraz żebyście nie siedzieli tuż przy wejściu. i ludzie bojący się psów widząc, ze masz psa mogą odejść dalej albo w ogóle nie podchodzić, a nie np. wyganiać Ciebie z autobusu czy kazać się Tobie przesiąść, bo im piesek przeszkadza. nawet jeśli ma kaganiec.
  14. [quote name='Ania!'] No żart chyba. Wszyscy będą schodzić z drogi i ustępować miejsca, bo niektórzy nie potrafią wsadzić psu na mordę kagańca, na 10 minut jazdy. .[/QUOTE] nie żart tylko taka prawda. tak samo jak ja nie ładuję się tam, gdzie ktoś siedzi z małym dzieckiem, bo mnie głośne zachowania czy śmiechy irytują jak chcę poczytać książkę w czasie jazdy tak samo ktoś, kto się psa boi nie musi koło niego specjalnie stawać, "bo ma do tego prawo".
  15. [quote name='asiak_kasia']spoko, tylko ja mam prawo wymagac tego kaganca bez mojego dopominania się i tyle. Tym bardziej, że bardzo często nie ma zbytniej możliwości wybrania miejsca, chociazby ze względu na tłok. [/QUOTE] jeśli w środku komunikacji jest aż tak wielki tłok, że nie ma możliwości wybrania sobie miejsca i trzeba się cieszyć, że w ogóle do takowego wsiedliśmy to jak dla mnie jechanie w tym pojeździe z psem, który nie ma transporterka ani na ręce nie da się go wziąć jest głupotą. a jeśli tłok pozwala na swobodne przemieszczanie się i stanięcie w innym miejscu niż wsiedliśmy to nie widzę problemu z tym, żeby przejść dalej dla własnego spokoju.
  16. a ktoś komuś każe stać koło takiego psa? o ile dobrze pamiętam to chociażby taki tramwaj jest długi i można spokojnie zająć miejsce gdzieś dalej, a nie przy samym psie. a powiedzenie "proszę założyć pieskowi kaganiec, bo się boję" nie jest wchodzeniem w dyskusję, bo o czym tu dyskutować?
  17. [quote name='asiak_kasia']No cóz, to juz insza inszośc, trzeba zyc tak, żeby nie włazić z buciorami komuś w zycie, ale tez tak zeby się nie dac zwariować. Natomiast brak kagańca w mpk to dla mnie chamstwo w czystej postaci. Nie rozumiem i nie bede rozumiec co komu szkodzi ten kaganiec na tą chwilę podrózy. Gdzie tu problem? :crazyeye:[/QUOTE] dla mnie nie ma problemu, bo jak już się nam zdarza jechać komunikacją publiczną to namordnik psu zakładam. ale często widzę ludzi podróżujących z psami bez kagańca i wtedy też dla mnie problemu nie ma, tak samo jak nie widzę problemu w tym, żeby pies w tłumie ludzi chodził bez kagańca czy biegał luzem nawet po osiedlowych uliczkach, jeśli nikomu nie przeszkadza.
  18. gdybym ja chciała puszczać mojego psa luzem zgodnie z przepisami to na każdy spacer musiałabym wyjeżdżać ze swojej gminy:cool3:
  19. [quote name='Amber']Ja jej nie zarzucam, że tą metodą wychowała swoje psy, ja piszę, że ta metoda może być niebezpieczna dla psów (a zwłaszcza właścicieli), które mają w sobie nieco więcej ikry niż gordon. Poza tym kolczatka jest krótkotrwałą metodą, już to pisałam. Ale jak widać, to pisanie do ściany. Śmieszne jest za to pisanie, samemu mając łatwe pieski, pouczających postów do kogoś kto takiego pieska nie ma. Jeszcze raz sie pytam, o jakich innych metodach piszesz? Ja innych metod nie będę ryzykować, gdyż jestem za mojego psa oraz jego otoczenie odpowiedzialna. Odnoszę wrażenie, że dla niektórych byłabym bardziej spoko codziennie ryzykujac pogryzienie psa/człowieka byleby mój pies nie łaził w kolcach. Pasjonujące :) [/QUOTE] piszesz, że długotrwała mechaniczna metoda stosowana na Twoim psie spowodowałaby ogryzienie głowy osobie metodę tą stosującą, a sama długotrwale kolce stosujesz. nie mówię tu o tym, że twój pies chodzi non stop na kolcach na napiętej smyczy tylko o tym, że ciągle te kolce ma i ciągle tych korekt wymaga, więc coś tu jest nie halo. ja bym pracę z nim zaczęła od zapewnienia mu ruchu i zajęcia odpowiedniego dla jego rasy i temperamentu, bo bez zaspokojenia podstawowych psich potrzeb nie pójdzie się do przodu w pracy. i ja suk seterów w domu nie trzymam, mam za to pełnojajecznego ONka, który też jest psem dominującym i dzięki pracy z nim mogę bez kolców i kagańca łazić z nim w tłumie ludzi i wiem, ze nikomu krzywdy nie zrobi. wiem, że zaraz padnie argument, ze pies psu nierówny i na pewno mój ONek ma charakter zbliżony do suki gordona, ale prawda jest taka, że co z nim przeszłam to moje i z pewnością wylądowałby w końcu na kolcach i musiałby non stop chodzić w kagańcu, gdybym się nim porządnie nie zajęła i przede wszystkim nie zapewniła porządnego zajęcia.
  20. [quote name='Amber']Wiesz ja oduczyłam ciągniecie Finki na smyczy przez kolię zaciskową. Mam się z tego cieszyć do końca życia? Jaki pies taki efekt. A ty uważasz, że mój pies może chodzić bez kolców i kagańca, jak się z nim popracuje? Życzę powodzenia w wiarę nad 100% metodami pracy z nerwowym dobermanem. Ja takiej nie mam, pies jest na moje nazwisko i w razie czego ta ja będę mieć prokuratora na głowie, nie ty czy a_niusia więc, swoje rady na temat moich przemyśleń możecie sobie schować głęboko w... kieszeń.[/QUOTE] kolczatka to metoda szkoleniowa. jak nie działa to trzeba poszukać innych metod, a nie mówić, że ten typ tak ma i do końca życia prowadzać psa na kolcach, bo to ani dla właściciela ani przede wszystkim dla psa dobre nie jest. mało tego, zarzucanie komuś, że nie dałby rady wychować jakiegoś psa metodą długotrwałego przymusu mechanicznego samemu stosując taką metodę w stosunku do tego psa jest śmieszne. to tak samo jakbym mojego psa ubrała w OE, a krzyczała na ludzi zakładających psom kolce, ze są źli i przez nich pieseczka boli:roll:
  21. widzisz... problem w tym, że anusia swojego psa zglebowała i przyniosło to oczekiwany efekt i nie trzeba go glebować w razie niepożądanego zachowania, bo takie zachowania zostały wyeliminowane. a Twój pies wymaga ciągłego użycia kolców, bo nadal przejawia niepożądane zachowania więc może czas się nad sobą i swoimi metodami zastanowić, a nie zasłaniać się "taką rasą" i jajkami psa? '
  22. [quote name='Amber'] Celowo pominęłaś kluczowe słowo przed cytatem? Chyba tak :p[/QUOTE] długotrwałe to kluczowe słowo? i wcale się Twojego psa nie tyczy jeśli chodzi o stosowanie kolców?
  23. [quote name='Amber']mechaniczną metodę przymusu przy agresywnym, nerwowym psie w szczycie pobudzenia.[/QUOTE] a kolce to czym są?
  24. [quote name='Amber'] Na pewno nie ma wzorcowego charakteru. Psy a_niusi mają :loveu:[/QUOTE] charakter tego psa jest skutecznie ograniczany przez 2 metrową smycz i spacerki 3 razy dziennie po mieście.
  25. cholercia, powinnam temu agresywnemu seterowi na kolcach, którego często spotykamy, powiedzieć, że powinien być grzecznym pieskiem, bo jego rasa tak ma:evil_lol:
×
×
  • Create New...