-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
jeśli ona chce dopuścić psa raz, a potem już nie to po prostu będzie go męczyła, bo pies nauczony tego, ze kryć może będzie szalał jak wyczuje cieczkę. wytłumacz jej, że chce zrobić krzywdę własnemu psu skazując go później na męki związane z niezaspokojonym popędem;)
-
skoro pies jest z hodowli, więc niech zrobi mu hodowlankę tak, żeby i szczyle po nim miały rodowody. i niech rozmnaża z hodowlaną suką, o ile ten pies będzie super przedstawicielem rasy, ze świetną budową i stabilnym, zrównoważonym charakterem.
-
[quote name='motyleqq'] za to dowiedziałam się, że powinno mnie się "wykactrować"(to chyba miało być wykastrować), bo... pomagam zwierzętom i uważam za złe rozmnażanie kundli. i inne kwiatki :)[/QUOTE] no jak jesteś taka zła, że nie pozwalasz się pieskom rozmnażać to sama też rozmnażać się nie powinnaś:evil_lol:
-
idź, nie wstydź się, nie ma czego:cool3:
-
[quote name='zaklinaczkapsów']Nie tylko ja stosuję terapię mailową,stosuje ją wielu szanujących się behawiorystów.Jeśli właściciel dokładnie opisze problem i potrafi współpracować,to naprawdę nie jest trudno zrehabilitować psa.[/QUOTE] szanujący się behawiorysta to przez internet udzieli rad odnośnie ciągnięcia psa na smyczy czy skakania na ludzi, a nie agresji. że już nie wspomnę o tym, że ktoś kto ogłasza się jako "zaklinaczka psów" powinien z imienia i nazwiska się przedstawić oraz podać konkretne psy, jakie to wyprowadził na prostą.
-
odpowiednie żarełko też dobrze robi na mięśnie;)
-
[quote name='kasztanowa']Na ten argument Straż Miejska odpowiada że to teren prywatny pies nie wygląda źle i pewnie ma właściciela. Policja na wezwanie przysyła Straż Miejską.[/QUOTE] skoro jest zgłoszenie to oni mają obowiązek to sprawdzić. ja bym poszła osobiście na policję i złożyła doniesienie jako stowarzyszenie, wtedy będą mieli obowiązek się sprawą zająć, bo telefonicznie to można się z nimi tak bujać w nieskończoność:/ a o statut tej instytucji, na czele której tamta pani stoi mi chodziło, czy jest tam wzmianka o tym, ze mają obowiązek zadbać o porzucone psy lub stać na straży przestrzegania ustawy o ochronie zwierząt. a skoro pies trafi do was to może i faktycznie przejdzie opcja ugryzienia. od razu go nie uśpią, nie ma szans, ale będzie na obserwacji. skoro psów, które dziecku pół twarzy odgryzły nie usypia się z miejsca to tym bardziej nie uśpią takiego;)
-
jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to nie będzie "leczył" agresywnego psa przez internet nie widząc zwierzątka na oczy...
-
ja bym zgłosiła sprawę na policję z łamania ustawy o ochronie zwierząt (ten punkt o porzuceniu zwierzęcia), podała odkąd pies jest sam, nikt się nim nie zajmuje, jedynie jest dokarmiany przez okolicznych mieszkańców, ale właściciel się zwierzęciem nie interesuje. a do gminy wysłałabym zapytanie, z którym schroniskiem ma umowę podpisaną i poprosiła o plan walki z bezdomnością zwierząt na rok 2013.
-
ona żyje stereotypem: alfa zdobywa władzę siłą i trzeba zwierzątko zdominować, żeby się słuchało. argumentami jej nie przekonasz, musiałaby obejrzeć jakiś program przyrodniczy o wilkach czy innych dzikich psowatych albo przeczytać książkę na ten temat, to wtedy może uwierzy.
-
każdy pies z ufnego i przyjacielskiego może stać się agresywny. wystarczy, ze został np. zaatakowany i pogryziony przez inne psy, skopany przez człowieka, ktoś w niego kamieniami rzucał czy po prostu zrobił coś, co siedzi w psie głęboko i zwierzątko będzie atakowało ze strachu. tak samo może atakować ze względów zdrowotnych np. boli go łapa i jest rozdrażniony, albo ma guza mózgu, padaczkę czy jeszcze coś innego. a koleżance powiedz, żeby poobserwowała stado wilków na jakimś programie przyrodniczym. czy alfa jest agresorem i swoje rządy wprowadza agresją? nie. alfa to ten, który agresję między członkami stada rozładowuje. jeśli alfa byłby agresorem to zostałby przez stado obalony. stado musi mieć zrównoważonego przewodnika, a nie nerwusa.
-
spróbuj zapytać happy husky, oni sprzedają na allegro i robią szelki na wymiar. mój sam z siebie umiał ciągnąć, wystarczyło, że zajarzył, że biegniemy, wyrwał do przodu, ja mu to nazwałam komendą i potem na "naprzód" już ruszał i ciągnął. a nie jest czasem tak, że Ci sucz po prostu słabnie i dlatego nie ciągnie? możesz ją puszczać, żeby pływała, to też rozwija mięśnie i nie obciąża stawów. noi wszelkie na koordynacje, przechodzenie po pniach drzew, podkładach kolejowych, slalom wokół słupków, coś do przeskoczenia i takie podstawy jak: prawo, lewo, stój i naprzód, do tego wolniej i szybciej. ogólnie wykorzystuj ukształtowanie terenu tak, żeby urozmaicić suce spacer, np. takie schodki czy góra piachu też mogą być okazją do poćwiczenia, jak nauczysz ją wchodzić na komendę (u mnie to jest "na górę"). noi ćwiczenia typowo węchowe, przy szukaniu zgubionych przedmiotów i ogólne posłuszeństwo. nie wiem, czy do końca o takie ćwiczenia Ci chodziło;)
-
no to masz już go czym nagradzać:) mój z psich smakołyków to tylko dropsy czekoladowe hiltona wsuwa i jakieś ciasteczka serowe kupowane w karfurze:eviltong:
-
[quote name='Zosia-Samosia'][URL]http://www.youtube.com/watch?v=4Q3DCIIjxps[/URL] Tutaj jest to lepiej przedstawione. Ale dalej nie wiem czy tak to ma wygladac.[/QUOTE] tutaj to chyba bardziej nauka i to w początkowym stadium patrząc na zachowanie berneńczyka. z resztą ten pierwszy, czarny pies też pańcią swoją zainteresowany wtedy, kiedy ma żarcie w rękach, a jak już z kimś rozmawia to psiak ją ciągnie na smyczy.
-
a jak się zachowałaś po spokojnym minięciu psa? a jak pies nie reaguje na komendy to krótka i szybka korekta, z ostrym, stanowczym NIE i jak psa przywrócisz na ziemię to wtedy możesz wydać mu polecenie.
- 68 replies
-
a u was serio króliki sobie ot tak po mieście biegają?
-
a pasztetu nie lubi? albo jakiejś ryby? al bo ciasteczek serowych? dropsów czekoladowych dla psa? pudełeczka po śmietanie/jogurcie/margarynie do wylizania?
-
i za takie malutkie kroczki nagradzaj psa najlepiej jak umiesz, ciesz się jakby wykonał najtrudniejszą sztuczkę świata i w ogóle och ach super ekstra cudowny piesek;)
- 68 replies
-
ja bym odwołała Nińka zawczasu, widząc wchodzącą Korę i dała mu jakieś super żarcie. wtedy Kora będzie mogła wejść na luzie, a i Niuniek sobie skojarzy: przyszła sucz to mam dobre;)
-
[quote name='xxxx52']1.Dla bezpieczenstwa psa[/QUOTE] a pies po zdanym egzaminie nie powinien być zwierzątkiem "bezpiecznym" i bez smyczy?
-
odnośnie tych niemieckich przepisów czytałam, że prawo prawem, ale jak ktoś porządku nie zakłóca to nikt o kaganiec czy smycz się nie przyczepia;)
-
tylko mi chodziło o praktykę, czy pies po zdanym egzaminie może chodzić bez smyczy i kagańca? i czy psy, które egzaminu nie zdały muszą chodzić w kagańcu i na smyczy?