Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. od roku psica ma napady paniki a wy dopiero teraz się tym zainteresowaliście?
  2. a ile pies ma ruchu? jakie ma zajęcia? ile spędzacie z nim czasu?
  3. ale to właśnie na lince uczysz psa przychodzenia na zawołanie;) jak tego nie umie to dla jego własnego bezpieczeństwa lepiej go nie spuszczaj. a jak was nie ma na dworze to pies nie może być z wami w domu?
  4. ciekawe jakie schronisko przyjmie psa od właściciela na przechowanie:| w wyszukiwarkę wpisujesz google.pl tam wpisujesz hotel dla psa (tu nazwa Twojej miejscowości) i znajdujesz. potem jedziesz do tych miejsc, sprawdzasz jakie są warunki, jak już się zdecydujesz na jakiś to robisz rozeznanie, czy hotel jest dobry i zostawiasz tam psiaka.
  5. to się wstaje wcześniej;) możesz mu kupić taką zabawkę, którą się wypełnia suchą karmą albo innymi smakołykami i psiak spędza czas na wyciąganiu żarełka stamtąd;)
  6. no nie wiem, czemu Ci mnie szkoda, ja tam nie narzekam;) i nie twierdzę, ze on poleci za mną, bo mnie kocha (oczywiście w takim pojęciu czysto ludzkim) ale dlatego, ze jestem dla niego ważniejsza niż żarełko, bo jest do mnie przywiązany, ze mną jest fajnie i super i w ogóle:)
  7. [quote name='pa-ttti']ojj nie wiem nie wiem. pies Ci nie doradzi, nie wysłucha (w dosłownym słowa znaczeniu). A jakbyś się topiła, a z drugiej strony ktoś kusiłby psa przysmakiem- to wiesz co by wybrał? Przysmak! Bo psem kierują instynkty a nie uczucia.[/QUOTE] pies mi nie doradzi, ale wolę brak rady niż pseudoradę od pseudoprzyjaciółki, która poradzi mi coś złego dla mnie. wolę, żeby mnie nie wysłuchał w dosłownym tego słowa znaczeniu niż po wysłuchaniu poleciał i rozpowiedział moje tajemnice po całej okolicy:] a co do smakołyka: mój pies poleci za mną, nie za żarciem. sprawdzone, przetestowane;)
  8. a moim zdaniem nieważne jak nazwę śmierć mojego zwierzaka tylko ważne jest to jaki się nim zajmowałam i opiekowałam w czasie jego życia.
  9. [quote name='Maja5252']Hmmm trochę mi ciężko, jestem typem człowieka, który musi mieć wszystko klarownie zaplanowane ;) Postaram się więcej czasu mu poświęcać, ale nie wiem kompletnie jak się z nim bawić............. Czy mam z nim biegać ? Ale wtedy mnie goni i podgryza ? Artykuły mówią, że przeciąganie liny jest złe ;/ Bo wzmaga u psa agresję. Rzucanie piłki wzmaga chęć zdobywania ofiary, pies zdobywa piłkę, wyżywa się na niej i później to samo może zrobić z jakimś zwierzęciem. Nie wiem co robić napiera na mnie ogrom informacji, z różnych źródeł powinienem wyjść z nim na dwór, ale nie wiem kompletnie co z nim mam tam robić, żeby go uczyć a nie wpajać mu złych nawyków ;/[/QUOTE] mój się ze mną przeciąga smyczą (tak, tak to również forma dominacji;)) czy jakimś gałganem, biega za piłką czy za patykiem i jakoś ani agresywny ani nie wypatruje zwierzyny do wyżycia się na niej;) bieganie z psem jest fajne, pod warunkiem ze psiak biegnie przed Tobą bez niczego w pysku (jak coś będzie miał to sobie "aport" zepsujesz), albo tuż przy Tobie. nie za Tobą. możesz się z nim bawić w szukanie smakołyków, w siad, waruj, daj łapę, daj głos. możesz mu zrobić slalom i uczyć go przez niego przechodzić. jest dużo różnych możliwości;)
  10. [quote name='Maja5252']Hmmm na spacery szczerze chodził sam, prawie cały dzień miał na bieganie. Po południu spędzam z nim parenaście minut na zabawę, bawi się też z innymi członkami rodziny o różnych porach dnia. Widać złość i to dużą, na pewno nie jest to dla zabawy. Warczy i gryzie z dużą zawziętością. Skoro zostawiałaś Froda samego gdy Cię gryzł, to jednak nie było szkolenie pozytywne, gdyż musiałaś zastosować karę, nieprawdaż ? ;) Wcale nie chcę stosować jakiś brutalnych kar, ale chcę po prostu, żeby zrozumiał, że nie może używać wobec nas zębów, gdy wyjmujemy mu kleszcza, lub musimy gdzieś go przenieść. Jak można mu to przekazać ? :([/QUOTE] parenaście minut na 24 godziny? i Ty chcesz żeby psiak Cię szanował, ufał Ci na tyle, żebyś mógł przy nim wszystko robić? to nie tędy droga. psu poświęcaj DUŻO czasu, a nie puszczasz go na cały dzień samopas a potem próbujesz egzekwować rzeczy, do których on przyzwyczajony nie jest. praca z psem polega na budowaniu więzi, a na to potrzeba czasu i konsekwencji. ucz go komend, baw się z nim, poświęcaj mu swój czas, przebywaj z nim. z resztą pomyśl: parenaście minut na zabawę. w trakcie tej zabawy chcesz psa zamykać jak gryzie, więc z tych parunastu minut zabawy zrobi się pare minut. nadal masz niewybieganego, niewymęczonego szczyla, który nadal będzie was gryzł. jak już czytasz o wychowywaniu psa to otwórz umysł, a nie skupiaj się na tym, gdzie Ci piszą, ze masz psa karać żeby pokazać mu kto tu rządzi. rządzi ten, kto wydaje polecenia a nie ten kto używa siły.
  11. [quote name='Maja5252']Nom już nic nie zrobię ;) Mam tego i żadnego innego nie chcę ;D Cieszę się, że jest ciężko ) Będę miał większą satysfakcję gdy go porządnie nauczę ;). Ale Beatrx hmmm nie wszędzie da się go przekupić, rzucając mu zabawkę. Zwykle ją capnie, zostawi i leci dalej mnie gryźć. Bardzo ciężko go wziąć na ręce ;) Czuję cały czas, że trzeba mu rygoru, że samo szkolenie pozytywne dużo nie da, a ciężko jest trochę psa samymi pozytywami uczyć według mnie. W środowisku psy mają duży rygor i podporządkowanie. Po prostu nie chcę zrobić źle, ale zbyt delikatnym tez raczej nie można być, czyż nie ? [/QUOTE] tylko, że sam widzisz, ze przytrzymywanie go nic nie daje;) moje też było uparte. na rękach swego czasu miałam takie rany, że aż mnie ludzie pytali czy się nie tnę;/ a teraz mam grzecznego, zrównoważonego psiaka;) to nie chodzi o to, zeby go przekupywać gdzieś tam rzuconą zabawką. Ty tę zabawkę trzymaj w rękach i się nią z nim baw. spójrz na to oczami psa: jak ugryzę rękę to pańcio rękę zabiera, wyrywa, rusza nią więc muszę na nią zapolować. jak pańcio rzuci szmatkę to ją upoluję, ale szmatka się nie rusza i nie jest fajna, więc wracam do fajnych rączek pańcia;) a po co branie na ręce?
  12. [quote name='Maja5252']Hmmm ;) Na glebę to go kładę ;P Ale tak, że leży bokiem, od razu wie, że jak się nie uspokoi, to go nie wypuszczę ;) Potrafi nawet po 5 sekundach się uspokoić, wtedy go puszczam. Niestety bardzo często udaje tylko "spokojność", bo gdy tylko go puszczę to złośliwie mnie capnie, lub odbiegnie i zacznie na mnie szczekać ;[ :P Hmmm mam taki duży wiklinowy kosz, który ma pojemność budy dla psa. Gdy jest aż tak natarczywy i nie uspokoi się gdy go na tej glebie trzymam, to mam zamiar wsadzić go do tego kosza, bez możliwości wyjścia, dopóki się nie uspokoi. Wsadzają psy do takich pomieszczeń, w których nie mają nic do zabawy i muszą "przemyśleć swoje zachowanie" ale nie wiem czy nic nie zrobię z jego psychiką stosując ten sposób :) Raczej innego wyjścia nie widzę :([/QUOTE] nie wsadzaj go nigdzie bo sobie tylko pogorszysz sprawę. przekieruj jego energię na zabawę, nie dopuść do sytuacji kiedy Cię szczeniur gryzie, jak widzisz że się za to zabierze to wyprzedzaj jego zachowania i mu rzucaj piłkę czy szmatkę do przeciągania albo jakiś inny gryzak. już się psiak nauczył, że jak sie uspokoi to go puszczasz a po puszczeniu nadal robi to samo, więc tym trzymaniem na glebie problemu sobie nie rozwiązałaś. tak jak nie rozwiążesz go zamykaniem w koszu;)
  13. [quote name='AK47']@Maja 5252 Mam Staforda 27 07 będzie miał równe 3 miesiące gdy trafił do domu to na 2 dzień zaczoł pokazywac ząbki miał wtedy ok 7 tygodni. Po 2 dniach było jeszcze gorzej. Zaczołem stosować metody cezara milana przez niektórych bardzo krytykowane. Teraz mogę powiedzieć że widzę róznicę . Z pyska zabieram zawsze wszystko co chce bez warknięcia. A piesek mnie podgryza za spodnie tylko gdy chce wyjsc kupke i pokazuje na smyczke.:) A tak pokazywanie zabków odeszło. Madczyny chwyt jest bardzo dobry. Ale żeby zadziałał niemożna go robić w emocjach (złości , frustracji) Musisz być spokojny ale konsekwentny jak kładziesz pieska na ziemi . I na początku to trwało ok 15-20 min teraz czasem go coś podekscytuje ale wtedy przywrócenie do porzątku trwa 2 seq. i to bez dotykania :) Najważniejsze żeczy to wstajesz wtedy kiedy chcesz a nie jak chce twój pies. Jesz śniadanie twój pies może jedynie patrzyć u mnie czas szkolenia podczas gdy jemy to ok 1,5godzinki Mój astek tak samo oddawał miskę a niechciał oddawac kości. Zrobiłem tak dałem mu kość gdy zaczął niuplać zacząłem go głaskać gdy usłyszałem warknięcie odrazu na glebe. Kość zabrałem . Pies się uspokoił . wziołem kość położyłem przed sobą i nie pozwałałem podejść psu. Stanąłem obiema rękami obok kości pies usiadł i patrzył gdy chciał się zbliżyć to mu niepozwoliłem. Gdy stawał się zbyt natarczywy to na glebę. 1 godzinka treningu , i problem się zakończył.[/QUOTE] poczekaj, aż pies nabierze siły i pewności siebie i zacznie z Tobą walczyć o "miejsce w stadzie";)
  14. [quote name='ojasia']Padlina- niestety takie nazewnictwo jest ogólnie przyjęte[/QUOTE] ale słowo zwłoki też się do martwego zwierzęcia odnosi
  15. pies nigdy nie robi nic na złość, po prostu jest jeszcze mały i nie wytrzymuje tylu godzin bez siku:)
  16. pewnie, ze tak. najlepiej od małego jest psa uczyć chodzić poprawnie na smycz, żeby potem nie mieć problemu "ciągnącego psa". z resztą kiedyś słyszałam teorię, że pies najpierw powinien dobrze chodzić na smyczy, zeby uczyć go chodzenia bez smyczy
  17. my kawałek od halinowa mieszkamy, ale też się za suńką porozglądamy, a nuż widelec jakimś cudem tu zawędrowała
  18. no dobra, jak już koniecznie muszą sobie siknąć to niech idą gdzieś w krzaki albo inne ustronne miejsce a nie leją na śmietnikach czy w bramach albo gdzie indziej na widoku. bo facetom to się wydaje, ze wystarczy, że się odwrócą i po sprawie i leją gdzie popadnie;/
  19. ile czasu psy żyją obok siebie? jak do tej pory wyglądały ich kontakty? od czego się zaczęły te ataki? psy są wykastrowane? nie ma w pobliżu jakiejś suczki z cieczką?
  20. a już myślałam, że wszystko zostało powiedziane w tamtym wątku;)
  21. [quote name='filodendron']No to chyba pozostaje się dołączyć do życzeń w sprawie mandatu.[/QUOTE] a widziałaś kiedykolwiek jakiegoś psiarza, który dostał mandat za niesprzątanie? bo ja jeszcze ani razu
  22. biedak:( jak oni mogli go doprowadzić do takiego stanu?:(
  23. jak biedak:( a te jego oczy... żeby mu się trafił tym razem kochający domek
  24. jaka biedulka:( żyła z innym psem? to tamtego psa ta pożalsięboże właścicielka zabrała z sobą a jego zostawiła??
  25. [quote name='Arwilla']Odpowiem Ci moim felietonem... ;) Może nie jest tak barwny jak Twoja opowiastka, ale ja aż takiej wyobraźni nie mam, niestety... No i historyjka na faktach... ;) [URL]http://www.skarb-matki.pl/index.php/po-co-wlasciwie-trzymac-psa/[/URL][/QUOTE] widzę, że się nie zrozumiałyśmy, ale tak bywa;) a Twoja córka dobrze gada:D
×
×
  • Create New...