-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Beatrx replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='Anetka83']Dym z papierosa na pewno to nie jest. A mgły tam nie było. zrobiłam później mnóstwo zdjęć i na nich nie ma nic takiego. A może pies nie czuł zagrożenia....[/QUOTE] nie o zagrożenie chodzi tylko o samo to, że coś koło niego by było. jak ja miałam ducha w domu to po zachowaniu psa widziałam, ze on też czuł, że coś jest nie tak. -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Beatrx replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
a to czasem nie dym z papierosa albo mgła? myślę, ze jakby coś było na rzeczy to pies by to wyczuł, a nie szedł spokojnie obok -
[quote name='shila1404'][URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/17174241_szczenieta_rasy_chart.html[/URL][/QUOTE] a mama to gdzie się szczeniaczkom zapodziała?:cool3:
-
przecież szanowna organizacja nie przyjmie w swoje progi rozmnażaczy co źle traktują swoje psiaki:diabloti: ale na wątku o nowej ustawie dobrze mówili, że zacznie się zakładanie organizacji zrzeszających producentów kundelków:shake:
-
zgłaszajcie do skutku. chociaż obawiam się, że jak faktycznie nie mają dla nich miejsca to zostaną wystrzelone przez myśliwych:(
-
[quote name='motyleqq']a niech to, dziewczyny, gdyby nie mój oporny chłop, wzięłabym tą 'siostrę'! gdzie jest jej wątek?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-PO%C5%BBAR-ZABRA%C5%81-CA%C5%81Y-DOBYTEK!!!-POTRZEBNA-KA%C5%BBDA-POMOC[/url]!! tu masz cały wątek o tym, gdzie ona przebywa. czy ma swój własny to nie mam pojęcia, ja ja tu znalazłam
-
[quote name='Aleksandra95']o 'moja' kochana Gusia z przytuliska:loveu:[/QUOTE] a więc siostra bliźniaczka:cool3:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Beatrx replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
zagłosowałam. na tym drugim wątku o głosowaniu na krakvecie była wzmianka o tym, ze p. Jola z córką potrzebują ubrań, dobrze zrozumiałam? -
piękna ona jest. a teraz Ci pokażę jej siostrę albo brata bliźniaczkę/bliźniaka:cool3: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-vH1nAe4IDW0/TneKeC57jQI/AAAAAAAAA7A/3a_kaeF4KFI/s640/CIMG5357.JPG[/IMG]
-
[quote name='omry'][B]Beatrx[/B], u nas to nic nowego. Torika jest ciągle zaczepiana przez bydło, bo inaczej tych osób nie nazwę, które ryczy mi na psa. Takie to zabawne, jak yorczek kipi ze złości, a ja nawet kucając przy niej mam problemy z jej uspokojeniem.. Zmora no, zmora to nasza. Ale jak z Tori jest mój chłopak, albo idzie z nami też Iwan to żaden nie ryczy, cwaniaczki za dychę.[/QUOTE] ale wiesz, yoreczek to mu nic nie zrobi. gorzej jak ON go strzeli zębami...
-
powiedzcie mi czemu ludzie są debilami? i to takimi całkowitymi?:angryy: jadę dzisiaj na rowerze, psowaty biegnie obok mnie, widzę z naprzeciwka idą robotnicy. no to psa przy sobie, jak najbardziej z lewej strony chodnika i ich mijamy. jak byliśmy na ich wysokości to jeden skoczył mi do psa z rykiem czy Bóg wie czym i łapami wymachuje. aż mi psa przestraszył:mad: a jak mu wiązankę puściłam to nawet słowem się nie odezwał cwaniak:shake:
-
jak zaczną za nią jeszcze psy łazić to dopiero będzie masakra na spacerach:cool3:
- 566 replies
-
[quote name='MorenaMoore']Życie jest do D... więc śmiejcie się ze mnie, śmiejcie na zdrowie. Co do niektórych wypowiedzi - nie chodzi o psy, lecz o czipowanie ludzi. Czipowanie psów, jest tylko oswojeniem nas z tym procederem i przekonanie jaka to fajna rzecz. Dla zainteresowanych - przeczytajcie sobie słowa człowieka, który stworzył czipy, a szczególnie część, w której mówi o czipowaniu ludzi... Po drugie czipowanie psów mija się często z celem. Nie wszędzie istnieje taki nakaz w związku z czym w miastach psy mają czipy, poza dużymi miastami, czyli tam gdzie by się to najbardziej przydało , już nie. Ludzie, którzy dbają o psa czipują, ludzie, którzy puszczają psa samopas i mają go w nosie i tak psa nie zaczipują. I taka jest prawda.[/QUOTE] jak już wrzucasz skądś cytat to wrzucaj z oryginału, a nie z jakiejś interpretacji, bo tam on się`różni od tego, co wypisałaś: "I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia. " (13:16-18 ) A jeśli chodzi o oswajanie ludzi z chipowaniem to sądzę, ze każdy człowiek jako istota rozumna rozróżnia chipowanie psa od chipowania człowieka i nie sądzę, żeby osoby, których psy mają chipy chętniej podchodziły do idei chipowania ludzi.
-
a tych przepisów każda gmina sobie nie ustala? u mnie jest jak wół napisane, ze psy luzem mogą biegać tylko po zamkniętej, oznakowanej posesji. 31. Do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe należy: 1) prowadzenie psa na uwięzi, a psa rasy uznawanej za agresywną lub w inny sposób zagrażającemu otoczeniu w nałożonym kagańcu, zwolnienie psa ze smyczy oraz nie zakładanie kagańca na terenie nieruchomości może mieć miejsce w sytuacji, gdy nieruchomość jest ogrodzona w sposób uniemożliwiający jej opuszczenie przez psa i wykluczający dostęp osób trzecich, odpowiednio oznakowana tabliczką ze stosownym ostrzeżeniem,
-
głodny jak głodny, może po prostu jest łakomy;) i nie pozwalaj mu zjadać niczego z dworu, bo możesz piesa stracić:(
-
skoro pies jest agresywny do obcych to czy da w ogóle podejść wetowi w celu założenia kagańca? ja bym prędzej obstawiała, żeby to zrobił jakiś domownik, bo nie wiem czy znajdzie się ktoś chętny, żeby próbować działać na nieokagańcowanym, agresywnym, nieszczepionym psie.
-
a po co mu oddajesz zabawkę? tu chodzi o to, ze póki pies nie będzie na nią na maksa nakręcony to mu jej nie dajesz;) bierzesz sobie NOWĄ, nie psią zabaweczkę np. pluszowego kotka i sobie nim "chodzisz", mówisz do niego, wydajesz dźwięki miauczące a jak piesek się zainteresuje to chowasz kociaka. za jakiś czas znowu i znowu, aż zobaczysz że jest naprawdę zainteresowany i wtedy próbujesz się z nim bawić. ale zabawa trwa chwilę a potem znowu kota chowasz, póki pies jest nim zainteresowany i tak stopniowo wydłużasz czas zabawy. kluczową sprawą jest to, żebyś wyczuła psa i zabierała zabawkę w momencie, kiedy on chce się jeszcze bawić;) i nie ma znaczenia, że psiak ma 6 lat, jak się rozkręci to moze się bawić jak szczeniak;)
-
nie to, ze nie rozumie, tylko wszystko inne jest fajniejsze od Ciebie. sorry. zamiast się zatrzymywać to rób obrót o 180 stopni i idź na luźnej smyczy i wtedy nagradzaj. przy takim manewrze nie ma opcji, żeby smycz nie była luźna choc przez jakiś czas, bo pies musi przejść dwie odległości smyczy co najmniej zeby zacząć ciągnąć;) a jak zacznie ciągnąć znowu, to znów obrót i zmiana kierunku. przygotuj się na to, ze przez jakiś czas możesz się kręcić w miejscu;) rada dla was: pokaż psu, ze pańcia jest fajna, fajniejsza od zapachów na trawce czy innych psów. jak jestes w domu to nakręć psa na jakąś zabawkę, pokaż mu, że super się z Tobą bawi i zabieraj tę zabawkę na spacery i to nią się baw. tak samo na spacerach często każ mu wykonywać jakieś polecenia i za to go nagradzaj. pamiętaj, ze spacer nie ma być tylko chodzeniem, ale i pracą z psem;)
-
jaka ta suka chuda jest, aż jej żebra spod tego futra wystają i boki zapadnięte:( ciekawe kto jej da 250zł za takiego kundelka...
-
[quote name='Bejk99'] Aha i kupiłem linkę 20 metrową dla niej na spacery, ale gryzie ją więc pewnie przegryzie. Uda mi się nauczyć żeby nie gryzła czy musze coś mocniejszego kupić ? Ponieważ jak jest zajęta zabawą z piłką i swoimi sprawami + gryzienie smyczy nie bardzo chce jej pokzywać że to mi się nie podoba. Bądz co bądz, ona mnie jeszcze tak dobrze nie zna i nie chce żeby się zrażila a jesli będe machał rękami a ona będzie się bała - to największa kara bo strach to nie jest dobry nauczyciel.[/QUOTE] uda Ci się ją nauczyć. i powinieneś to zrobić. psica Cię nie zna, ale niech pozna, ze jesteś człowiek konsekwentny, który psu jasno pokazuje co mu wolno, a czego nie i pilnuje wytyczonych granic. dzięki temu pies czuje się bezpiecznie. nie rozpieszczaj jej, bo "jest biedna wyrwana z piekła i Cię nie zna". z reszta po co chcesz machać rękami?
-
w końcu jest szczeniakiem;) a nie próbowałeś iść w drugą stronę jak zaczyna ciągnąć do czegoś?
- 566 replies
-
[quote name='xdreadx']Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku... Poza tym myślę, że jest świadoma tego, że kantar różni się od obroży i trochę bardziej ją ogranicza.. JRT to nie owczarek niemiecki, który będzie pięknie chodził przy nodze. [/QUOTE] nie dość, ze wiem jak kantarek wygląda to nawet mam takowy w domu. swego czasu zachęcona wielkimi zachętami takowego sprzętu zakupiłam jeden. no a potem zaczęłam czytać, czemu kantarek jest be i od tamtej pory go nie używamy. a rasa psa nie ma tu nic do rzeczy, tak samo trzeba nauczyć i jednego i drugiego poprawnego chodzenia na smyczy. uwierz, ze onki się z tym nie rodzą;)
- 566 replies
-
tylko zrozum taką jedną rzecz, że jak kiedyś się Fionka czegoś przestraszy, albo wyrwie do czegoś, co ją zainteresuje to może sobie kark skręcić na tym jakże cudnym kantarku. a może ona Ci daje jakieś sygnały, tylko takie subtelne, które musisz dobrze wyłapać?
- 566 replies
-
[quote name='xdreadx']Co do ciągnięcia jest jeszcze wyjście awaryjne, czyli kantar:) Ja Fionie kupiłem i sprawdza się rewelacyjnie:) Chodzi bardzo ładnie, mam nad nią pełną kontrolę, krzywda jej się nie dzieje:) Fakt, że zanim się przyzwyczai to próbuje go zdjąć, walczy z nim, tak jak z kagańcem ale to kwestia czasu.[/QUOTE] gorzej jak psica zdecyduje się pewnego pięknego dnia będąc w kantarze skoczyć za czymś, co ją zaciekawi, albo się czegoś wystraszy... to po pierwsze, a po drugie kantar to narzędzie treningowe i skoro się juz na niego zdecydowałes to powinieneś ją uczyć chodzić na luźnej smyczy, a nie załozyć kantar i się cieszyć, ze masz spokój. a sygnalizować potrzeby wyjścia wcale nie musi. mój tego nie robi, po prostu ma ustalone pory spacerów i wtedy się załatwia, chyba ze go brzuch rozboli i MUSI koniecznie natychmiast wyjść, wtedy przychodzi do mnie i się kręci i widać po nim, że musi za potrzebą, ale nigdy nie był tego uczony.
- 566 replies