-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
pierwszy link: [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]W przypadku konkurencji między stadami o ten sam teren także dochodzi do walk. Walki te są walkami toczonymi 'na poważnie'. Tutaj[B] mogą zginąć[/B] wilki z ran zadanych przez ich pobratymców z innego stada. W wyniku stoczonej walki słabsi są przeganiani lub następuje połączenie w jedną watahę. drugi link: [/FONT][/COLOR]Obszary zajmowane przez wilki są bardzo duże od 100 km2 do 1000 km2, w obrębie tego terenu każda sfora wilków ma swoje terytorium, którego zaciekle broni. Wilki [B]unikają spotkań[/B] między watahami ponieważ dochodzi wtedy do walki trzeci link: [FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2] Wolf biologists have observed wolf packs chasing and attacking foreign wolves (see Mech, 1970), and large packs will often chase smaller packs that have intruded onto their territory. czwarty link: [/SIZE][/FONT]When barriers of neighboring packs are constantly being unacknowledged and disrespected, packs will enter a face-to-face combat with their rival packs. The relationship is no longer a diplomatic, low-danger warning system, but becomes a bloody death brawl, in which the winner(s) are able to reestablish and secure their territory, sometimes even claiming part or all of the losing pack's territory. piąty link: The pack members will guard and defend their territory from other intruding wolves (...)hese howls will deter other wolves from entering into the packs territory do takich walk nie dochodzi często, z resztą tu tez jest najpierw straszenie przeciwników wyciem, znaczenie terytorium moczem, mijanie się nawzajem a jak to nie pomoże to dopiero walka. więc zgadza się tu stwierdzenie evel, któremu zaprzeczyłeś, mianowicie: dzikie wilki kiedy mają do wyboru flight or fight, zwykle wybierają ucieczkę
-
[quote name='SAIKO']Jeżeli mówisz o spotkaniach w naturze z człowiekiem , którego się boją to tak, ale pomiędzy wilkami już nie- sporo z nich ginie w takich walkach z ran, bądź zostają zabite.[/QUOTE] przecież wilki nie walczą na śmierć i życie ze sobą. z resztą często gęsto walka kończy się zanim się jeszcze dobrze zaczęła, bo po 'próbie sił' słabszy osobnik rezygnuje i po prostu się poddaje.
-
a mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz: czemu ludzie wyłapują z tego programu tylko te machania rękami czy 'kuksańce' nogą albo ręką i od razu negują całość metod CM, a nie słyszą tego jak on mówi, ze do wszystkiego trzeba podejść na spokojnie, bez frustracji i zaspokoić psie potrzeby. nawet u Bam Bama w pierwszej części tego filmiku CM pytał, jak często z psem na spacer jego właściciel wychodzi i odpowiednio podsumował 3 spacery w tygodniu. tak samo jak stał przy furtce też mówił o spokoju, o braku frustracji i o wytyczeniu granic. owszem, pies dostał kuksańca ale ja, jako laik skupiłam się bardziej na tym, że CM nakazał spokój a nie na tym, jaki to on zły bo użył rąk i 'dźgnął' psa palcami.
-
dlatego trzeba wybierać szkoleniowca, który wie, że każdy pies jest inny i umie obserwować psa i się do niego dostosować, a nie takiego co chce psa dostosować pod siebie;) a co do CM to mi się wydaje, ze on obserwował tego psa, zanim jeszcze kamery zaczęły ich nagrywać i doskonale wiedział, ze przy nim może zachować się tak, a nie inaczej. my widzimy tylko 'cudowną przemianę' a nie ciąg pracy z psem i przez to wiele rzeczy wydaje się być niedorzecznych, tak jak machanie pittowi rękami przed nosem;)
-
[quote name='Soko']łał, no to [B]przy moim psie[/B] szkoleniowiec mógłby dłoń stracić jakby tak wymachiwał, i potem czym by machał, ręką bez dłoni? Wymachiwanie jest dobre jako kolejny krok w odczulaniu dłoni, pierwszym powinno być samo się jej spokojne zbliżenie. Wymachiwanie dłońmi od razu to rzucanie psa na głęboką wodę, po prostu. Można to robić, gdy pies nie będzie już reagował na spokojną dłoń.[/QUOTE] słowo klucz, bo co pies to metoda i na kazdego zadziała co innego;)
-
[quote name='Bonsai']No, mówimy o tym samym, tylko inaczej. Ja mówię, że pozytywy starczą. Dopiero jak przekroczymy pewne granice, jak sami wymusimy na psu nienaturalne sytuacje, to wtedy "nie starczą pozytywy" - ale już nie z winy psa, tylko naszej. Bo wystawiamy psa na nienaturalne dla niego sytuacje i wymuszamy nienaturalne zachowanie. Chcąc, by było dla nas najwygodniej, będziemy musieli przyzwyczaić psa do nienaturalnych zachowań - korygując te zachowania. Natomiast wychodząc z założenia, że respektujemy pewne psie potrzeby i instynkty, nie będziemy musieli go zmuszać do np. bytowania z królikiem, jako zachowania nienaturalnego dla psa. [/QUOTE] dla psa naturalnym jest bronienie swojego terytorium, swoich samic. i jakoś nie wyobrażam sobie, ze ludzie zaczną puszczać swoje agresywne samce, żeby atakowały inne psy zamiast 'wymuszać na nich nienaturalne zachowania' czyli spokojne przejście koło drugiego psa, nawet gdy w środku wszystko się w nich gotuje. i uwierz, że takiego agresora możesz pozytywnie nie przekonać do spokojnego przejścia obok;) i czasem trzeba psu niezbyt delikatnie pokazać, że takie zachowanie jest niegrzeczne:cool3:
-
[quote name='werbena520']...sra właściciela pies..właściciel po nim nie sprząta to tak jakby sam ten chodnik obesrał...kto winien?przecież nie pies..to takie trudne???[/QUOTE] nawet się mówi: 'co srasz tu swoim psem':cool3:
-
skoro po siku leci do domu na kupę to nie pozwól jej wejśc do domu póki kupy nie zrobi;) a jak już zrobi kupę na dworze to ją za to pochwal.
-
a nikt u Ciebie w bloku nie sprzedaje tych obroży elektrycznych? bo to aż dziw, że ktoś tak o zostawia tego typu informacje. a nagrania z kamerki czy dyktafonu trzymaj jako dowód, w razie jakby pies nie wył a ktoś faktycznie doniósł administracji. a ja na Twoim miejscu jeszcze bym się przeszła po sąsiadach i zapytała wprost, komu pies przeszkadza.
-
z hodowli bierzesz psa już po szczepieniach
-
pieski i suczki wyjdą, a co ma wyjść? przecież nie stworzysz nowej rasy:roll:
-
[quote name='arielka186'] W drugim przypadku również nie wiem, czy testy są obowiązkowe dla osobników mających pełnić rolę reproduktora czy suki hodowlanej (chociażby dla nich). Ale już jutro moja niewiedza sie rozwieje, bo jadę do znajomej hodowczyny Beauceronów ;). Napiszę jak to u nas jest z tymi testami.[/QUOTE] dla onka repa testy są obowiązkowe, jednak wystarczy z nich ocena dostateczna, zeby dostać uprawnienia
-
to tworzywo co opiera kaganiec na pysku to plastik?
-
mydłem psie uszy?? ja mam preparat Otosol do czyszczenia psich uszu, kładę mojego zwierza na podłodze, tak żeby mieć jego głowę na kolanach i trochę nalewam mu go do ucha, tak po ściance i masuję chwilę. a potem czyszczę papierem toaletowym super miękkim velvet, żeby mu tam krzywdy nie zrobić.
-
a to koniecznie chcesz ją szamponem myć? wydaje mi się, że nie ma u was takiej konieczności, dbasz u niej o higienę przecież.
-
[quote name='Milena9']Sara w Red Dingo i z kawałkiem smyczy zooleszcz: [/QUOTE] a ten zatrzask wytrzymuje jakieś nagłe zrywy owczarkowe?
-
[quote name='decime']Moja Pola bardzo lubi bawić z innymi psami..[/QUOTE] ciekawe czy nadal będzie lubiła się bawić z pieskami jak parę razy zostanie pogryziona przez jakiegoś agresora, do którego podleci tylko się przywitać:roll:
-
a dzieci nie chcą pieska? może byście tak ją przegłosowali?:diabloti: a tak na serio to próbuj małymi kroczkami co jakiś czas wspominać o piesku. pokaż żonie, że bardzo Ci zależy. na spacerach pokazuj jej psy i zachwycaj się nimi, może za jakiś czas zrozumie, jak bardzo Ci zależy na psie i się zgodzi. a do tego czasu odkurzaj i zmywaj podłogę, bo to przy psie brudzi się najbardziej. musisz jej pokazać, że to Ty będziesz po nim sprzątał, a nie ona.
-
Strach przed większymi psami od siebie .Suka Westie
Beatrx replied to Bejkowa's topic in Strachliwość
jaki miała kontakt do tej pory z dużymi psami? nie pogryzł jej żaden albo nawet w zabawie nie staranował? -
a nie czasem urząd gminy tym się zajmuje? albo ewentualnie policja? zadzwoń do nich i powiedz, że po wsi błąka się agresywny pies i zapytaj co z tym fantem zrobić.
-
'mój przyjaciel hachiko'
-
[quote name='Iza271089'][url]http://tablica.pl/oferta/-oddam-suke-amstaf-amstaff-amstaffy-blekitna-suczka-IDn0uh.html[/url] masakra :( Trzeba ją stamtąd wyciągnać bo do kolejnej pseudo hodowli trafi :([/QUOTE] o matko jakie ona ma cycochy powyciągane:(
-
jako był szczeniakiem to trzeba było go nauczyć, że pańcia może przy piesku zrobić wszystko, nawet jak to pieskowi się nie podoba. a teraz jak zaczniesz go karać to utwierdzi się tylko w przekonaniu, że trzeba z pańcią walczyć i już nie będzie imitował ugryzienia, a capnie na poważnie. i nie daj sobie wmówić, że to jakaś dominacja czy inny twór 'bo pies nie wie, kto tu rządzi'. to wcale o rządzenie nie chodzi tylko o zaufanie psa do nas. psiaka spróbuj wziąć na sposób. niech siostra zajmie go jakąś piszczącą zabawką albo czymś co piesek lubi, ewentualnie żarełkiem i wtedy zabierz się do opatrunku. jeśli to nic nie pomoże no to niestety kaganiec na pyszczek i psa niech siostra przytrzyma. niech usiądzie na podłodze a jego weźmie tak jakby na kolana, w ten sposób da radę go utrzymać. a jak już wyleczycie łapkę to trzeba będzie popracować nad tym zachowaniem.