Jump to content
Dogomania

maggiejan

Members
  • Posts

    4443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maggiejan

  1. Zastanawiam się teraz, czy czegoś ważnego nie przegapiłam... 3 dni temu Babcia popuściła jakąś maź śmierdzącą, miałam ją dziś kąpać... Chodziła wczoraj przez cały dzień po mieszkaniu, leżała w różnych miejscach, co jej się normalnie nie zdarza... Wieczorem położyła się na swoim posłaniu i nie chciała iść na spacer, troszkę dyszała, ale to wszystko co było innego w jej zachowaniu...!
  2. Babulinka nie żyje... Nie wiem, co się stało. Do wczoraj zachowywała się normalnie, nie było żadnych niepokojących objawów. Wczoraj wieczorem nie chciała iść na spacer, leżała trochę osowiała, ale ona właściwie przez cały czas leżała. Nie płakała, nic szczególnego się w jej zachowaniu nie zmieniło. Wstaję dzisiaj rano, idę do niej i to był szok dla mnie!
  3. Ja niestety, mam tylko komórkę, a zdjęcia z niej są wiadomo jakiej jakości... Zresztą Babcia nie wygląda nadzwyczajnie, sierść na grzbiecie nie odrosła jej i ma długie włosy na bokach i brzuchu, a na plecach jest prawie łysa...
  4. Zdaje się, że Babulinka odeszła w zapomnienie w natłoku innych bid...
  5. Nic, wszystko po staremu... Babcia bardzo cieszy się wiosną, pogodą i trawką. Lubi sobie pochodzić, głównie w kółko, ale w takim tempie, że trudem za nią nadążam, wieczorem jak wzrok odwrócę na chwilę to znaleźć jej po ciemku nie mogę tak pędzi :-)
  6. Z łupieżem jakby lepiej. Możliwe, że to jest uczulenie na pchły, mogła się jakaś pchła zaplątać na moich psach, bo teraz wszyscy (i koty) mają jakieś problemy ze skórą. Kupiłam Fripex i zobaczymy czy to pomoże. A Babulinka ogólnie dobrze. Ona jest prawie cały czas zadowolona z życia. Kupuję zwierzakom na weekend prawdziwe mięso, żeby nie jadły ciągle suchej karmy. Jest ogromna radość, ale muszę teraz dodawać do tego mięsa ryżu, bo jak dostawały samo mięso (gotowane) to miały straszne sensacje żołądkowe, chyba za dobre było...
  7. Justynko, wpłacę na sunię 10zł (niestety, chwilowo kasa pusta...), gdzie jest nr konta?
  8. Niestety, właśnie tak często bywa...
  9. Dzięki, zapytam weta jak pójdę z Czarusiem do szczepienia :-)
  10. Maluchy śliczne...:-) Wysłałam 50zł...
  11. Łupież jakby mniejszy... Podcięłam Babci włosy, bo tak śmiesznie jej rosły, że miejscami meszek był, a miejscami włos miał 10cm. Teraz wygląda elegancko. Myślałam, żeby Babulinę wykąpać w jakims dobrym szamponie na choroby skórne, może to by pomogło...? Coś takiego jak Nizoral dla ludzi. Czy ktoś zna jakiś specyfik?
  12. Nie, nic...cisza... Schron dzwonił do mnie tydzień temu, ale też nic... Babci łupież trochę zelżał, prawie go nie widzą teraz. Nie wiem co to może być, ona je ciągle to samo (Boscha z jagnięciną) więc to uczulenie na karmę.
  13. Nie ma sprawy, cała przyjemność po mojej stronie ;-)
  14. Cieszę się, że tak Wam się szczęśliwie żyje, Martusiu :-) Też długo nie mogłam wątku znaleźć...
  15. [quote name='andzia69']JAk EwieB uda się wejść na to dogo dla opornych to pewnie ci odpowie:)[/QUOTE] OK, bo myślałam że coś pokręciłam z kontem...:-)
  16. Czy on w schronie ma szansę na jakieś leczenie? Czy wet robi cokolwiek żeby mu ulżyć?
  17. Czy moja wpłata nie doszła...?
  18. Nie wiem czy by się to udało... problem Babuliny wygląda jak zwykły łupież, ma gdzieniegdzie jakiś strupek lub większy płat łuszczącej się skóry, ale głównie ten łupież... Nie drapie się specjalnie...Sierść ma bardzo matową.
  19. Nie...ja nie znam w okolicy nikogo do kogo miałabym zaufanie i kto by mógł ją zbadać... Jak mojej suczce wyrosło coś na uchu to obeszłam wszystkich wetów w koło i kązy chciał za zabieg ponad 100zł. Mi sie wydawało to bardzo drogo i w końcu jedna wetka wycieła to (ze znieczuleniem i antybiotykiem) za 20zł(!) i jeszcze mi tłumaczyła dlaczego tak dużo bierze! Tamci chcieli mnie orżnąć normalnie! Nie pójdę do nich więcej... A żeby jechać gdzieś z Babuliną musiałbym mieć pewność, że to dobry wet...
  20. To super :-)
  21. Piękna sunia rasy owczarek niemiecki długowłosy. Jest młoda ładna a zarazem cudowna. Nie załatwia się w boksie widać, że mieszkała w bloku. Nie damy jej do kojca ani na łańcuch. LARA WRÓCIŁA Z ADOPCJI PONIEWAŻ NIE ZGADZALA SIĘ Z DRUGIM PSEM MUSI ZAMIESZKAĆ TYPOWO SAMA Lara jest wysterylizowana, posiada mikroczip oraz 2 szczepienia. "Fundacja "Medor" Przyjaciele Bezdomnych Zwierząt ul. Urocza 9 95-100 Zgierz kom. 506-761-221 e-mail: schronisko.medor@op.pl Jeszcze jeden.
×
×
  • Create New...