-
Posts
458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dominik_a
-
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Co do bazarku to moze powstać z resztek z wielkiej Paki Lavinii, bizuterii i innych rzeczy zrobionych przezemnie, może uda mi się jeszcze coś wynaleść. Bazarek powstałby jutro. Tylko proszę o akceptacje :razz: -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Majqa bardzo Ci dziekuje za wklejenie mojego Pw :loveu: Przynajmniej dogomaniacy zdobyli odpowiedzi na swoje pytania :loveu: Napewno wkrótce będziemy wiedziec więcej na temat tej mordy kochanej. -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Już jestem i wszytsko piszę. Jego właściciele mi powiedzieli, że ten pies to taka "ciepła klucha", nie ma w nim agresji, jest bardzo miło usposobiony, oni mają tez drugiegom psa i ten Amstaff jest zdominowany przez tamtego, także on ma bardzo dobry stosunek do innych zwierzat (jeśli chodzi o koty to nie wiem), jest psem już podporządkowanym. Co do jego rasowości to podejrzewam, że jest rasowy ale bez rodowodu, ta informacja na pierwszej stronie pochodzi prosto od właścicieli, co do rodowodu to napisałam tam maila ale nie odpisali, bede musiała zadzwonic. Pies potrzebujde domu docelowego lub ewentualnie DT ale od już. -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Podczepiam się do postu powyżej - W górę , w górę Ramzesku!!!!! -
[SIZE=4][COLOR=darkred]Pies urodzony 11.08.2006, o imieniu Ramzes.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Czarno - biały mix amstaffa[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]"Jest bardzo spokojny, przyjazny lubi się bawić, nie ma ani kszty agresji w sobie. Nie ma obciętych uszu [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]ani ogona. Potrzebuje dużo miejsca do biegania. Musi spać w ciepłym [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]miejscu gdyż od małego mieszkał z nami w domu, nie brudzi, załatwia się[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]na zewnątrz. Aktualna książeczka zdrowia.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Z powodu przeprowadzki nie mamy [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]możliwości trzymania psa w domu bo nie ma na to warunków których on [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]wymaga. Chcemy go oddać w dobre ręce." [COLOR=darkolivegreen]-[/COLOR] [COLOR=darkolivegreen]to [/COLOR][COLOR=darkolivegreen]informacja od jego właścicieli.[/COLOR][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]Pies ma tylko kilka dni, inaczej niestety trafi do schroniska.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]Miłośnicy Amstaffów prosimy Was o pomoc!!!!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/930/ams22nt6.png[/IMG][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#8b0000][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/5250/ams33bi2.png[/IMG][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/7671/amst11ps5.png[/IMG]
-
Ja i Ulka jak za pierwszym razem pojechałyśmy na kopalnie zobaczyć Sorbona to Pan ochroniarz nam powiedział, że pies przeszedł szkolenie pilicyjne, ale w policji nie służył , pies przyszedł na kopalnię do ochrony jak miał ok. 1,5 roku (przynajmniej z tego co pamiętam) ... No a jak byłam za drugim razem to dodał, że pies przyjechał do Polski z Czech.
-
Jest to pies 8- letni, trzymany całe życie w budzie i w kojcu, w rygorze, był psem użytkowym, pracującym - znającym tylko takie życie. Według mnie trzeba iść tym torem, trzeba dać ogloszenia w komisariatach pilicji, pogadać z policjantami, którzy zajmują się szkoleniem psów, skontaktować się ze strażą miejską - może któryś z pilicjanów weźmie takiego psa do domu. to są szerokie kręgi, może mają jakieś namiary na ludzi, którzy zajmują sią psami szkolonymi do pracy w policji czy ochronie. Zresztą na całym świecie jest tak, że przewodnik, który zajmuje się psem podczas służby na emeryture zabiera psa do siebie do domu. Ja bym szukałam w kręgach policyjnych nowego domu dla Sorbona.
-
Lintie radzisz sobie bardzo bardzo dobrze!!! Ja myślę, że gdyby Korek został u Ciebie na dłużej to ten pies chodziłby jak w zegarku, każdy by go chciał, bo jest to pies bardzo mądry, ale potrzeba mu nauczyciela, dobrego nauczyciela!!! No ale tłok psi jest w fundacji wielki, także Korka trzeba szybko umieścic w domu docelowym, i mam nadzieję, że to się niedługo stanie!!!!!
-
[quote name='taks']A czy ta łapa( której i tak nigdy nie bedzie używał:-() nie przeciąża kręgosłupa? Z tego co pamiętam to on ma płytkę i kregosłup jest po wypadku słabszy. Nie chcę się wymądrzać ale pamiętam podobny wypadek sprzed paru lat i wtedy konsylium wet. stwierdziło, że usunięcie łapy odciąży kregosłup i ułatwi psu poruszanie się. No a nawet jak nie amputacja to czy ten kikut nie powinien być jakoś chirurgicznie uformowany?Czy jesteście pewni decyzji tej wetki? Głupio mi to pisać:oops: ale dobre serce nie zawsze idzie w parze z super fachowością...To młody pies i jego sprawnośc bedzie z latami spadać wiec to ze teraz sobie jakos radzi ....No nie wiem, może warto przy jakiejs okazji spytac innego weta co o tym myśli? Jak będę widziała się z wetką to pogadam z nią o tym!!! Tylko z Kostusiem jest ten problem, że on jeszcze nie porusza się cały czas na 3 łapkach, i chyba w tej chwili najwazniejsze jest to aby zaczął płynnie chodzić. Od jego wypadku minęły dopiero 3 miesiące, i za każdym razem jak go widze z nim jest lepiej. Umówię się z wetką, porozmawiam z nią konkretnie, zrobie foty, i postaram się wkleić film na, którym Kostuś chodzi. I wtedy zobaczycie pieska w akcji! Ja nie znam się na tym ale wydaje mi się, że na podjęcie decyzji o amputacji całej nogi jest chyba za wcześnie, bo tak na dobrą sprawę jeszcze nie wiemy do jakiego stopnia on wydobrzeje, i do jakiego stopnia ta trzecia tez chora noga będzie sprawna. A ja osobiście tego kikuta gołego bez bucika nie widziałam, ale chyba gdyby nie był uformowany czy źle wyglądał to wetka odrazu by podjęła działania. No nie wiem zorientuje się w temacie i wszytsko napisze. A na razie cieszmy się tym, że Kostuś żyje, szybko wraca do dobrej formy, że życie go cieszy i ma dużo pozytywnych emocji w sobie!!!!
-
Ulka tylu zwierzakom pomogłaś, i tylu ludzi uszczęśliwiłaś. Ciężko było przewidzieć cos takiego..... Każdy w swoim fachu popełnia jakieś błędy, tylko Bóg jest nieomylny. chyba każdy chciał pomóc Sorbonowi a Ty najbardziej!!!! Jeśli tylko będziesz chciała to ja Ci pomogę, mogę przyjeżdzać do chrzanowa, tylko daj znak.
-
Ten Pies to cwaniak jakich malo, wczoraj go widziałam (ale bylo bardzo ciemno i na zdjęciach nic nie byloby widać, ale już mówiłam wetce, że zdjęcia muszą być!!!!!) i on się tak wycwanił, że porobił sobie scieżki na ogródku, które są całe oblodzone i on się poprostu po nich ślizga, przednimi łapami się odpycha i jeździ sobie po ogródku, a tył ślizga się za nim heheheh :p i np. jak próbuje dogonic kota to nie używa tylnich łap tylko przednich bo wie, że tak bedzie mu szybciej. a jak odprowadza mnie do bramki i idziemy wolno to ładnie na trzech łapkach sobie spaceruje :p On jest taki radosny, łeb podstawia żeby go glaskać, chce się przytulać, no i musi być w centrum uwagi..... w ogóle mu kalectwo nie przeszkadza, a inne psy uważają go za równego sobie :p