-
Posts
458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dominik_a
-
No tak właśnie zaradziłam - aby go zostawiać na ogrodzie, no ale on mi powiedział, ze padał deszcz i żal mu było Korka zostawić na zewnątrz. No ja już sama myślałam o zbiórce na linoleum, bo jak nie zostanie w tym domu to znowu trafi do DT na jakiś czas, a ja nie wiem czy Asia się zgodzi go znowu zabrać!
-
No ale nie wiem czy Korek zagrzeje tam miejsce, bo zadzwonił dzisiaj ten facet i powiedział, że poszedł do sklepu a Korka zostawił samego w domu, i Korek pogryzł linoleum, i ten Pan mówi, że go nie stać na szkody, że to dorosly pies i takie tam, teraz czekamy jak siostra wróci do domu, bo jak się okazało ten Pan mieszka tylko z siostrą, i ona ma zadecydować co dalej..... Ale powiedział, że piesek się ładnie sprawował i w nocy i dzisiaj, no tylko to pieprzone linoleum :cry::lmaa: To nie są ludzie zamożni i takie linoleum to dla nich katastrofa, ta siostra utrzymuje cały dom, i że niedawno kupili i w ogóle. Zaraz sobie w łeb strzele....................
-
No facet do tej pory jeszcze nie zadzwonił - nie jest źle. :diabloti: No co mogę powiedzieć - dom z ogródkiem, w domu tylko dwie osoby, praktycznie brak dzieci (10000000000 razy powtarzałam, że jak beda miały przyjść dzieci psa mają zamknąć). Ten drugi pies jest na zewnątrz trzymany, jest wielkości Korka, i raczej nie będą miały ze sobą bezpośredniego kontaktu - jedynie przez siatkę, kota nie widziałam, ale ten Pan mi powiedział, ze kot młody i temperamentny, i ze sie nie zdziwi jak sie nie polubią, ale, że w domu jest tyle miejsca, że kazde sobie znajdzie miejsce dla siebie - bardzo liberalne poglądy. Korek się NIE zaprezentował z najlepszej strony, bał się i warczał, nie dał do siebie podejść, był bardzo nie ufny, cały czas obserwował kazdy ruch tego Pana, powolutku dopiero ten Pan zaczął go karmić z ręki - Korek nie ufnie ale jadł, brał kęsy i odchodził, dopiero po pół godzinie pozwolił sie pogłaskać, ale do końca czuł sie pewnie. Szczerze mówiąc to myslałam, że ten Pan każe mi go zabrać spowrotem, ale jednak okazał sie bardzo zdeterminowanym czlowiekiem, Korek mu sie spodobał z wyglądu i z charakteru;) Ten Pan wypytywał się o wszytsko co dotyczy Korka, był bardzo zainteresowany jego życiem, skłonnościami, umiejętnościami, zachowaniem, jedzeniem itp.itd. Ogólnie mam pozytywne wrażenia, bardzo chciałabym aby korek tam zagrzał miejsce, bo wiem, że będzie tam miał dobrze - ciepły kąt w domu, jedzonko, duzy ogród, miłych ludzi, spacery. Najważniejsze kilka pierwszych dni - aby Korek nie wywinął jakiegoś numeru, jeśli wszystko będzie ok to w przyszłym tygodniu podpiszę umowę. Acha no i ten Pan mieszka 3 domy dalej za fundacyjną Ewą - także Korek i Pan będą lustrowani codziennie hehehe
-
Koreczka zabieram w poniedziałek od Asi, zobaczymy jak będzie reagował na pieska, spróbować trzeba, jeśli nie wyjdzie to bedziemy szukać dalej. Asia a Ty nie masz tam gdzieś jakiegoś psa płci męskiej, co by sprawdzić jak Korek reaguje na inne psy, które nie są kobietami?? Co prawda u wetki był z innymi psami, ale to było już dawno... i jeszcze jak był 100% mężczyzną.
-
Co do odrobaczenia Korka to ja nic nie wiem na ten temat. [SIZE=4][COLOR=darkred]Jest dom dla Korka, no troche to trwało ale się udało, jestem dobrej mysli.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#8b0000]Ten domek jest w Libiązu, straszy Pan mieszka ze swym ojcem - w domu z ogródkiem. Niedawno uśpili psa, mają jeszcze jednego małego pieska i kotka, chetnie wezmą nowego psiaka, pod wrunkiem, że ten nowy psiak bedzie sie dobrze dogadywał ze zwierzami tam mieszkającymi. Wszytsko jest jeszcze konkretnie do omówienia.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#8b0000]Acha to jest w okolicy Ewy, ona dzisiaj zrobiła wywiad środowiskowy i okazalo się, że ten Pan jest OK.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#8b0000]Jutro tam zadzwonie popytam, no i jak wszytsko będzie dobrze, to spróbuje Korka tam umieścić, narazie na próbe, jeśli się zadmowi to zostanie tam.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#8b0000]Czy zgadzacie się na takie rozwiązanie?????[/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='Lintie']Ja też już mam coś w zanadrzu. Jest wstępnie zainteresowany domek: pan jest myśliwym, duże mieszkanie w Krakowie, najmłodsze dziecko ma 18 lat :razz: Właśnie wysłałam maila ze zdjęciami. Trzymajcie kciuki :kciuki:[/quote] No to Asiu sprawdzimy najpierw dom znaleziony przez Ciebie, a już w ostatecznej konieczności zajmiemy się tym domem co ja myślę.
-
z tymi Kołami Łowieckimi to nie jest taka prosta sprawa, ja już na poczatku próbowałam, Pani z Koła Łowieckiego ze Starostwa w Chrzanowie już rozgłosiła Korka, dzwoniła do innych kół łowieckich, informowała, rozdawała plakaty. Ja przecież też miałam kontakt z dwoma mysliwymi z Krakowa ale żaden się nie zdecydował no niego. Mysliwi nie wezmą psa niewadomego pochodzenia, łatwiej by znim było gdybysmy wiedziały co on ma za rodziców tak na 100 % - ale ta informacja jest nie do zdobycia. Na poczatku, też myślałam, że tylko myśliwi, nawet pytałam w leśniczówkach, ale teraz już wiem, że myśliwego będzie ciężko znaleść dla Korka, jedynym rozwiązaniem dla niego jest dom z ogródkiem......
-
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że się wszytsko udało :loveu::multi: A ja jednak chciałabym posłuchać na temat przekazania psa, ale chyba raczej bezpośrednio na żywo od Ada jeje - to musiało byc piękne heheheheh na samą myśl mi się ryjek śmieje heheheheheheheheh -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
No czekam z niecierpliwością na wieści z Chorzowa, dziewczyny gdzie jesteście?????? -
Dominika, czy Kostusiowi nie przeszkadza ta krótsza łapka? Może radziłby sobie lepiej bez niej? Bo na fotkach tak wygląda, jakby się chciał na niej podpierać i jest cały pokrzywiony....[/quote] No na żywo wygląda to całkiem inaczej... bo on nie jest wstanie się podpierać jeszcze na tej nodze,bo gdyby nie miał jej wogóle to napewno by się nie unosił, ponieważ się nauczył, że wrazie czego ta noga jest jego amortyzacją. już się wydawało, że zacznie chodzić na 3 łapkach ale niestety, wetka odłozyła mu na chwile niwalin i przez ten czas się znowu pogorszył jego chód - no więc znowu jest mu podawany niwalin. A najdziwniejsze w tym wszytskim jest to, że ten pies w ogóle nie zwraca uwagi, nie przeszkadza mu to, że on jest kaleki ... gbybyście go widziały - wśród psów, kotów, na wolnej przestrzeni ten pies czuje sie jak ryba w wodzie - jest niesamowicie szczęśliwy - poprostu się wierzyć nie chce jak on sobie cudownie radzi. Nagrałam filmik ale mi się nie otwiera... a jak się wkleja filmiki na dogo???
-
Z góry odpowiadam na pytanie, to czerwone widoczne na buciku, to nie jest rana, tylko czerwona podszewka bucika :p Kostuś dostaje Niwalin, bo jak zauważyła wetka, bez tego leku gorzej chodzi. Piesek niestety nie kontroluje swojego moczu, zdarza mu się podsikiwać. Wetka razem z Kostusiem ma 6 psów, a najbardziej domu broni, i najgłosniej szczeka - kto???? Kostuś oczywiście, jak tylko podjeżdżam samochodem pod bramkę to Kostuś biegnie z daleka i szczeka, warczy - pies żywioł. No właśnie pasowałoby mu szukać już domu.
-
Widzę, że Asia nic nie napisała. moje modlitwy zostały wysłuchane i był dzisiaj tel o korka. Dzwonila kobieta, która koniecznie by go chciała, mieszka w bloku, ale własnie chce psa z którym bedzie mogła wychodzic na długie spacery.Nie ma dziecka w poblizu żadnego, i kota chyba tez nie. Podałam jej nr do Asi, i ma się z nia umawiac na wizyte zapoznawczą z Korkiem. Podejrzewam, że Asia jej będzie w stanie więcej powiedziec o Korku niż ja, i umówiłysmy się, ze przeprowadzi wywyiad z Tą kobietą. Więc czekamy. No i mamy wspólne pytanie razem z Asią, jesli kobieta bedzie chciała go odrazu zabrać to może go zabrać i zostawić adres, i za kilka dni ja pojade z podpisze umowę adopcyjną jeśli wszystko będzie ok???? Czy robimy to w inny sposób?????
-
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Ramzes został wykastrowany, zawiozłam go do właścicieli, no i zakupiłam mu kołnierz...... także bardzo proszę kupować i interesować się bazarkiem dla Ramzesa!! -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Powstał bazarek dla tego pycholka :cool3: ludziska licytujcie bo trzeba mu zapłacic za kastracje, bierzące wydatki no i na ewentualny trnasport!! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9230892#post9230892[/URL] -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Dominko czy jest taka mozliwosc zebys dzis zabrala psa do siebie a w poniedzialek podjechala z nim na kastracje a juz w srode mozna by zrobic termin z facetem z Chorzowa na odbior?[/quote] Droga Ado na kastracje moge go zawieść, ale do odmu go niestety nie moge zabrać :-( bardzo bym chciała - ale poprostu nie mogę. -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
O ten skór........ jaki cham :angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::angryy::angryy::angryy: Ja nikomu nie dawałam nr tel. to do tej kastracji to ja mmoge go zabrac ewentualnie. Kurcze co tu robić???????? Jak tam dzwoniłam to nie rozmawiałam z facetem, tylko z kobieta (jego żoną) no ona taka dość fajna babka (przynajmniej przez tel.) może z nią trzeba pogadać......... Ci ludzie mi poprostu odbieraja energię ... :-( -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Ale numer :crazyeye: Czy ja dobrze zrozumiałam, że ten Pan chce adoptowac Ramzesa????????? Bo jęsli tak to jest to ekspresowo przeprowadzona adopcja, szooookk!! -
1,5 roczny AMSTAFF JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU!!
dominik_a replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
No to wyglada, ze ten psiak ma bardzo fajny charakter :p