Jump to content
Dogomania

hanek

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanek

  1. Suczki hopajcie w górę, bo na dogo też możecie znaleźć domy!
  2. Stopniowo zwiększa się liczba ogłoszeń dla suniek (lista w pierwszym poście). Mam nadzieję, że ktoś zwróci uwagę na Alę i Madzię...
  3. [B]Masza44[/B], dziękujemy za zainteresowanie suniami! Suczki nie są pod opieką fundacji Pro Animals, tylko OTOZu. Podałam Ci informacje na PW :)
  4. Ufff, to dobrze, że to gojące się strupki a nie jakieś inne paskudztwo. [B] Paoiii[/B], dzięki za ogłoszenia!
  5. Kochane myszeczki:-( [B]Ulaa[/B], a zauważyłaś jak one mają pocharatane mordki? Na zdjęciach tego za bardzo nie widać. Musiały wiele razy się gryźć. Mój Beryś ma taki sam pychol - cały w szramach.
  6. [B]Ulaa[/B], przesłałam Ci teksty ogłoszeń suniowych na maila, proszę rzuć na nie okiem w wolnej chwili i popraw tak jak to Ty umiesz. Płakać mi się chce jak czytam to co napisałaś. Nie mogę przestać o nich myśleć i mam straszne wyrzuty, że wciąż nie udało nam się znaleźć DT dla nich :(
  7. Większa suczka: [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1449/69979952.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7836/83636700.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/3258/11672574.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2476/98100723.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/9050/69366817.jpg[/IMG]
  8. Mniejsza suczka: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/6473/ala2.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/3396/ala6.jpg[/IMG] Chore sutki: [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8154/ala3.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5596/ala4.jpg[/IMG]
  9. [B]Dwie suczki zostały porzucone w listopadzie 2010 roku[/B]. Ich właściciel wyprowadził się z domu i zostawił je jak niechciane meble. Sąsiedzi napisali do OTOZu z prośbą o pomoc: "[SIZE=2][I]30 grudnia 2010. Mieszkamy w domu przy ulicy ..., razem z nami do dnia 1 listopada jedno Piętro zajmował również Andzrzej D. właściciel dwóch około 3 letnich suk mieszanej rasy(siostry). Pan Andrzej z dniem 1 listopada zmienił miejsce zamieszkania, nieznane nam, i pozostawił dwa psy. W połowie listopada nie miejąc wieści od właściciela zawiadomiliśmy organizacje ... W odpowiedzi dowiedzieliśmy się iż oni nie są schroniskiem i piesków nie wezmą, i jeśli mamy taka możliwość abyśmy zorganizowały im miejsce na zimę. Niestety takiego miejsca nie ma, psy są niewychowane, uciekają, straszą sąsiadów, gryzą się nawzajem, jedna suka nie toleruje drugiej, nie akceptują naszego 2 letniego syna (jedna z suń skoczyła na niego i dziecko przewróciło się uderzając głową o beton.. i wiele innych przypadków..) Na początku listopada jak właściciel zostawił psy jedna z suk przebywała zamknięta na tarasie , druga zaś w ogrodzie. Sunia zamknięta na tarasie nie miała nawet dostępu do wody, o jedzeniu nie wspomnę, spała na gołym betonie, załatwiała swoje potrzeby gdzie popadnie w rezultacie cały taras był brudny, aby się do niej dostać i podać jej pożywienie z własnej dobrej woli skakaliśmy na taras na 1 piętrze. Po naszej interwencji telefonicznej (nie pojawił się przez 2 tyg) właściciel obiecał zabrać psy w ciągu tygodnia. Do tej pory to nie nastąpiło. Obie sunie na początku listopada miały cieczkę , poinformowaliśmy o tym właściciela jednak nic z tym nie zrobił. Sadzimy że niedługo się oszczenią, iż w ogrodzie w tym czasie przebywało jeszcze kilka innych nieznanych nam psów. Pan właściciel czasami pojawia się w domu, a jego opieka nad psami ogranicza się do co tygodniowego (często rzadziej) rzucenia psom surowego mięsa przez płot. Psy od zawsze dostawały surowe mięso Jedna z suń miała już młode w lutym tamtego roku, jednym ze szczeniąt zaopiekowaliśmy się my. Piesek mieszka z nami, jednak nawet nie mamy możliwości wypuścić go do ogrodu ponieważ za każdym razem gdy to robimy sunie go gryzą. W grudniu sunia z tarasu przedostała się przez balustradę i zeskoczyła z 1 piętra do ogrodu, od tamtej pory przebywa tam, razem z siostrą której nie akceptuje. Obie sunie więc przebywają teraz na ogrodzie z którego regularnie uciekają i wałęsają się po okolicy. Właściciel nie zapewnił im schronienia ani dostępu do wody ani jakiegokolwiek zainteresowania. Sunie od listopada żyją pozostawione same sobie. Od kilku dni psy śpią w garażu przyległym do domu. Temperatura w garażu jest taka jak i na zewnątrz, psy nadal nie maja dostępu do wody ani godnych warunków bytu , warunki jakie panują w garażu można przyrównać do wysypiska śmieci i składowiska złomu. Psy są dokarmiane przez nas bądź jak zauważyliśmy przez sąsiadów którzy już dawno zauważyli co się dzieje. Gdy sunie się oszczenią to będzie prawdziwa tragedia w tym domu, nie sądzę aby szczeniaki przeżyły w tych warunkach jakie zapewnił im właściciel. Interweniowaliśmy trzy razy w tej sprawie u dzielnicowej z naszego rejonu, jednak dowiedzieliśmy się ze niewiele mogą zrobić.. Dlatego zgłaszamy się z prośbą do Was o interwencję. Informowaliśmy właściciela listownie ( tak jak nam poleciła policja ) o tym iż psy zostaną umieszczone w schronisku jeśli nie zapewni im odpowiedniej opieki. Listy pozostały nieodebrane i zostały zwrócone do nas. Sytuacja opisana powyżej jest tylko poglądowa, jest o wiele więcej do opowiedzenia w tej sprawie. Prosimy o w miarę pilną interwencję. Dodane dzisiaj: jedna z Suń się oszczeniła na 13 stopniowym mrozie nie wiem czy szczeniaczki przeżyją. sunia oszczeniła sie przedwczoraj, własciciel po mojej interwencji telefonicznej pojawił sie dopiero dzisiaj na 2 min, rzucił surowe mięso przez płot i odjechał. [/I][/SIZE][I] zdjecia psiaków umieścilismy na you tubie w akcie wołania o pomoc oto adres strony [/I]: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=XZ052X4MWTw[/URL] [SIZE=2][I] błagamy o jakakolwiek interwecje[/I][/SIZE] " [COLOR=black]Obie suczki oszczeniły się w przeciągu kilku dni w okolicach nowego roku. Ślepe szczeniaczki zostały poddane eutanazji [*] [/COLOR][COLOR=black][B]Od 22 stycznia 2011 suczki przebywają w schronisku.[/B][/COLOR] [COLOR=black] Nie udało nam się znaleźć dla nich żadnego DT ani schronienia w okolicy, a dłużej nie mogły pozostać na terenie swojego dawnego domu. Zaczęły biegać po okolicy, ludzie powiadamiali policję, inspektorat weterynarii, groził im wywóz do Olkusza.[/COLOR] [B]Suczki są siostrami, mają około 3 lat.[/B] Nie przepadają za sobą. Nigdy nie chodziły na smyczy. Nauczyły się w ciągu jednego dnia - może nie wychodzi im idealnie ale dają się prowadzić, nie ciągną. W aucie początkowo były niespokojne, ale potem już bardzo grzeczne. [COLOR=black]Całą podróż pociągiem przespały, ufnie przytulone do Uli i Marcina...[/COLOR] Mniejsza suczka - [B]Madzia[/B] - waży 15 kg. Jeszcze w garażu: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/9941/43932435.jpg[/IMG] Przed lecznicą: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/3176/ala1l.jpg[/IMG] Większa -[B] Ala[/B] - waży około 25 kg: W garażu: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/957/50436474.jpg[/IMG] Przed lecznicą: [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/849/69967573.jpg[/IMG] [CENTER][COLOR=black][COLOR=green][B]Bardzo prosimy Was[/B][/COLOR] o wsparcie w szukaniu domów dla obu suczek oraz w uzbieraniu kwoty odpowiedniej na pokrycie ich sterylizacji oraz kosztów szczepień i ewentualnego leczenia.[/COLOR] [B]Każda pomoc będzie na wagę złota![/B] [/CENTER] [COLOR=green] [B][COLOR=green]Bardzo dziękujemy!:[/COLOR][/B][B][COLOR=green] [/COLOR][/B] [COLOR=black]malgos[/COLOR] za transport suczek do Krakowa [COLOR=black]kasiek_ona[/COLOR] za pożyczenie obróżek i szelek[/COLOR] masza44 [COLOR=green]za pokrycie kosztów sterylizacji[/COLOR] olenka_f [COLOR=green]za wszystko![/COLOR] [U]Ogłoszenia suczek są na:[/U] [URL]http://gumtree.pl[/URL]/ [URL]http://www.psy.pl[/URL]/(do 10 lutego) [URL]http://www.adopcjepsow.org[/URL]/ (do 10 marca) [URL]http://morusek.pl[/URL]/ (do 26 lutego) [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/[/URL] (do 26 lutego) [URL]http://szerlok.pl/[/URL] [URL]http://przygarnijzwierzaka.pl/[/URL] (do 3 lutego) [URL]http://www.pies.pl/[/URL] [URL]http://zwierzaki.a4z.pl/[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/[/URL] (do 10 lutego) [URL]http://kupiepsa.pl/[/URL] (do 27 lutego) [URL]http://www.cafeanimal.pl/[/URL] (do 25 lutego) [URL]http://www.oglosili.pl/[/URL] [URL]http://petsy.pl/[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/[/URL] (do 28 lutego) [URL="http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/porzucona-jak-mebel-ala-ogl3391993.html"]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/[/URL] [URL="http://allegro.pl/porzucona-jak-mebel-madzia-i1429294047.html"]http://allegro.pl/[/URL] [U]Wpływy:[/U] 200 zł - darowizna od masza44 na sterylizację 57 zł - darowizna od Ulaa 200 zł - wpłata byłego właściciela suczek [U]Wydatki:[/U] 50 zł - szczepienie p/wściekliźnie 7 zł - syrop na uspokojenie przed podróżą
  10. Fotki cudowne, a latający Portosek bezbłędny!
  11. Anja2201 kochana! Jak sobie radzisz z takim stadkiem? Podziwiam Cię! Tymuś :loveu:
  12. Jeszcze zapomniałam o zwłoczkach: [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/738/portek.jpg[/IMG]
  13. Ulaa, dzięki temu że jesteś na fotce, widać jaki jest maluszek z niego:loveu: W ogóle to jest przefajny piesek. Pojętny, inteligentny, uroczy... A jak się tuli, jak patrzy tymi oczkami! Ktoś będzie miał ogromną pociechę z niego:loveu:
  14. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5480/portos6.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5009/portos7.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/6212/portos8.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7755/portos9.jpg[/IMG]
  15. Nowe fotki kochanego Portoska Maluszka: [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2255/portos1.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8273/portos2.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4145/portos3.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/4269/portos4.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1989/portos5.jpg[/IMG]
  16. Dzwoniłam do opiekunów Murzynka, pani Marty nie było, jutro mają dać znać co z tą fakturą.
  17. Sory za głupie pytanie, ale chodzi mi o jego uszka. Skoro w tym wieku są klapnięte to już nie staną?
  18. [quote name='Ulaa']Czy taki chory kotek ma szanse na dom?[/QUOTE] A dlaczego pytasz?
  19. Murzynek zostaje na stałe w DT :) Dzisiaj pani Marta zadzwoniła przekazać tą radosną nowinę, a jeszcze radośniejsza jest ta że Murzynek już nie choruje! Przepraszała, że wciąż nie wysłali zdjęć, ale w tym miesiącu dotrze do nich kasiekowy wysłannik więc mam nadzieję, że przekonamy się na własne oczy jak wygląda Murzynek. Bo ja nie mogę uwierzyć, że on może być po prostu zdrowy. Nigdy nie zapomnę w jak tragicznym był stanie, jak nie miał siły nawet by podnieść głowę i trzeba go było wynosić na pole żeby zrobić parę chwiejnych kroków i się załatwił. Strasznie się cieszę, że podjęli taką decyzję! Pani Marta prosiła tylko żeby fundacja pokryła koszty leczenia z początku pobytu Murzynka u nich, to jest około 150 zł. Możliwe więc, że w tym miesiącu przyjdzie na adres fundacji faktura z Kielc.
  20. Fundacyjny[B] Feluś[/B]: [url]http://allegro.pl/felus-szuka-domu-i1245199830.html[/url] poważnie zachorował. Około 25 września dokarmiający go ludzie zauważyli, że ma rozszeżone źrenice i obija się o przeszkody. Wzięli go do siebie do ciepłego garażu. 27 września zadzwonili do fundacji z prośbą o pomoc, 28 pojechałam z nim do lecznicy na Mydlaną, 2 października miał dodatkowe badania w Myślenicach. Po kilku dniach leczenia (antybiotyki, interferon) czuje się trochę lepiej, źrenice zaczęły odrobinę reagować na światło, ale gorączka wciąż się utrzymuje (dziś 40 stopni). Test białaczkowy ujemny, z badań krwi wyszła niedokrwistość i małopłytkowość autohematologiczna, dostaje encortolon. Jest bardzo wychudzony - ma już prawie rok, a waży 2,4 kg. Tak Feluś wygląda obecnie, dzisiaj spacerował sobie przed domem tych państwa: [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8088/felus2.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1852/felus1.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Kinya']Boskie są! Tak btw to w razie czego dysponuję kontaktem do Andrzeja z Pogotowia Jeżowego ;)[/QUOTE] Też mam do niego kontakt, byłam u niego już dwa razy z Jeżykiem, radził od początku co robić. Tak boskie są małe jeżyki, takie gremlinki kochane! Na szczęście dr Baran nie wspominał żeby był kłopot z ulokowaniem tych maluszkow, może zajmie się nimi osoba która je przyniosła albo trafią do pogotowia. Na pewno nie można ich przed zimą wypuścić bo są zbyt malutkie żeby zahibernować.
  22. Wiem, że to temat o kotkach ale chciałam Wam pokazać mojego Jeżyka :) (tego znalezionemu w lesie z dziurą w nosku, prawdopodobnie po pogryzieniu przez psa). Po raz pierwszy dzisiaj zrobiłam mu zdjęcia, podczas wizyty kontrolnej w Arce. Jeżyk będzie zimował z nami, mam ogromną nadzieję, że jego stan zdrowia nie będzie się pogarszał i ładnie zahibernuje, a na wiosnę będzie mógł zaznać namiastkę wolności w wydzielonym fragmencie dzikiego ogrodu u moich rodziców. Bo na życie w całkowitej dzikości niestety chyba już nie ma szans. Ma bardzo duży ubytek kości i tkanek w nosku, do tego prawdopodobnie problemy z sercem, nie wiadomo czy tak miał od urodzenia czy to efekt urazu (zaostrzony wysłuch dr stwierdził). Ale ładnie je, tyje (dzisiaj ważył już 650 gram) i miejmy nadzieję, że taki stan zostanie utrzymany, tzn że mu sie nie pogorszy. Trzymajcie proszę kciuki za niego. Tak sobie spacerował dziarsko po stole w gabinecie: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/4760/jeyk.jpg[/IMG] A to dwa jeżyki maluszki, które ktoś przyniósł do Arki i dr Baran przyniósł nam je pokazać. Utraciły matkę, na razie są w szpitaliku, dogrzewane na macie: [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/3599/jezyki.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Ulaa']Malgos, Rada Fundacji od początku miała być tworem martwym, by "nie przeszkadzała"... [/QUOTE] Ale to nam pani prezes zarzuca nieznajomość statutu... A tu jak widać fundacja działać zgodnie ze statutem nie musi.
  24. [quote name='Ada-jeje']Dowody zebrane przez KTOZ byly nie wystarczajace, a decyzje o zamnknieciu schroniska podjal faktycznie powiatowy weterynarz Janik, na zebrane przez nas dowody dotyczace niescislosci protokolow w poszczegolnych latach. To nie tak... Miesza pani dwie oddzielne sprawy, czyli dowody zbierane przez pro animals przeciwko Pałce w sprawach o znęcanie w schronisku, z decyzjami administracyjnymi wydawanymi przez PLW niezależnie od toczących się postępowań. Janik na początku 2009 roku zakazał przyjmowania zwierząt dopóki stała ilość psów przebywających w schronisku nie zmniejszy się do 110. Nakazał też wówczas skanalizować i utwardzić całość terenu schroniska, na co dał Pałce czas do końca września 2009. Około lipca 2009 roku Pałka zdecydował, że zamiast się trudzić z kanalizowaniem schroniska, po prostu go zlikwiduje i założy hotel. Nie wiem też o jakiś dowodach dotyczących nieścisłości jakich protokołów pani pisze. Protokołów inspekcji weterynaryjnej? Epe, skoro już offtopujecie to wytłumaczę, że moje drogi z panią prezes rozeszły się i już nigdy się nie zejdą ponieważ tak jakoś dziwnie mam, że nie lubię być nazywana za swoimi plecami szmatą albo też ścierwem.
  25. Jeżyk, którym opiekuje się już od jakiegoś czasu był zapisany w klinice Arka pod fundację, ponieważ jak wiadomo zwierzaki fundacyjne mają zniżki. Było to za zgodą pani prezes. Pierwszą fakturę - ponad 170 zł uregulowałam na miejscu, z pieniędzy zebranych wśród rodziny, nie brałam więc faktury na fundację. Za drugim razem wzięłam fakturę na 123 złote gdzie dano czas na przelew 2 tygodnie. To również było uzgodnione z panią prezes - powiedziałam, że zrobię bazarek z którego pokryte zostaną te koszty. W międzyczasie Grażynka przesłała mi 80 zł i jako darczyńca wyraziła wolę aby ta kwota pokryła częściowo koszt tej faktury. 12 września przelałam całe 123 złote na konto fundacji. Proszę mnie nie szantażować, że miałam zrobić jakiś bazarek i że jeśli go nie zrobię to nie przelejecie tej kasy na konto Arki. Termin zapłaty w Arce mija 22 września, dane do przelewu podałam skarbnikowi. Aha - w środę jedziemy z Jeżykiem do kontroli i wtedy przepiszę go na siebie bądź na inną organizację.
×
×
  • Create New...