-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
Dziękuję za wyjaśnienia, trochę się uspokoiłam, mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
-
To nie jest ważne co jedna pani powiedziała drugiej. Ja widuję Cezara co jakiś czas i widzę, że jest z nim coraz gorzej. Nie pomogła mu operacja, nie będzie chodził, nie potrafi utrzymać moczu, narośl na powiece drażni mu oko. Teraz jeszcze doszły te otarcia. Cezar cierpi. Czeka go przeprowadzka, a on przecież też ma swoje uczucia. Traktuje DT u pani Danki jak swój dom, powie to każdy kto byl tam chociaż raz i widział jego zachowanie. Nagle wszystko się zmieni. Nawet jeśli Marta będzie umiała lepiej zadbać o jego odleżyny, to przecież i tak jest to tylko hotelik - Cezar będzie tam jednym z wielu psów, nikt nie poświęci mu tyle czasu ile on potrzebuje, a jego szanse na adopcje są bliskie zeru. Uważam, że czasem trzeba umieć podjąć trudną decyzję o eutanazji zamiast przedłużać zwierzęciu cierpienia i dokładać mu stresów przerzucania z miejsca na miejsce bez większej nadziei na lepsze jutro. [B]Ada-jeje, epe - decyzja o dalszym losie Cezara należy tylko i wyłącznie do fundacji[/B] (nie do jego sponsorów, nie do kibicujących mu dogomaniaków i nie do mnie), dlatego błagam, przemyślcie to co napisałam.
-
Chciałam prosić osoby bezpośrednio odpowiedzialne za los Cezarka (Ada-jeje?) o zastanowienie się nad pewnymi kwestiami. [B]Czy przenosiny Cezara do hoteliku to na pewno najlepsze wyjście dla tego psa?[/B] Cezar bardzo przywiązał się do pani Danusi, do miejsca, do pozostałych zwierząt, z którymi ułożył sobie relacje. Uważam, że przenosiny będą dla niego ogromnym stresem. W hoteliku też nikt nie będzie przy nim czuwał ani dotrzymywał mu towarzystwa przez większość dnia, ani nie będzie tam miał większego spokoju niż w ogrodzie u pani Danusi. Gdyby jeszcze były szanse na to, że Cezar zacznie chodzić - ale nie ma! Ma za to odleżyny, które będą się odnawiały przy jego nietrzymaniu moczu i obecnej pogodzie. Dodatkowo wózek obciera go w miejscach tych odleżyn. Według mnie trzeba się pogodzić z myślą o tym, że wkrótce trzeba będzie pozwolić Cezarowi spokojnie odejść a nie przerzucać go cierpiącego i bez nadziei na poprawę stanu zdrowia w nowe miejsce. Pani Danka go przecież nie wyrzuca.
-
No właśnie, co u naszych dziewczyn? Czy były jakieś telefony o nie?
-
[IMG]http://imageshack.us/m/192/7168/dscf1482t.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/i/dscf1477.jpg/[/IMG][IMG]http://img607.imageshack.us/img607/8372/dscf1477.jpg[/IMG]
-
Cezarek na jeszcze niedopasowanym wózku: [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/8994/wozekt.jpg[/IMG]
-
[quote name='olenka_f']ani Ala ani ja się nie poddajemy i już[/QUOTE] Dzielne dziewczyny!!!
-
I jak Ala? Wraca powoli do sił?
-
Boże... Może gdyby u nas w lecznicy ją dokładnie wymacali przed wyjazdem to wyczuliby szczeniaka? Ale nikt jej dokładnie nie zbadał :( Olenka_f - trzymam mocno kciuki za powrót Ali do zdrowia i dziękuję że byliście czujni i że Ala ma tak dobrą opiekę.
-
O rany :( Olenka_f, trzymam kciuki za Alę i za Waszą walkę... Czekam na wieści :(
-
O rany, trzymam kciuki mocno za domek dla Madzi! [B] Masza44[/B] - wielkie podziękowania dla Ciebie za wsparcie sterylkowe!
-
A tu filmik, widać że Cezarek na chwilę obecną nie ma władzy w tylnych łapach: [video]http://img545.imageshack.us/i/f30.mp4/[/video]
-
Kochany Cezarek ma u pani Danusi cały ogród do dyspozycji, wybiera miejsca gdzie może wygrzewać się w słońcu: [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/7058/cezar1x.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6456/cezar2.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/2307/cezar3.jpg[/IMG]
-
KAWIS1526 - strasznie się cieszę, że masz zamiar jeszcze odwiedzić Alę i Madzię! Bardzo potrzebują kontaktu z przyjaznym człowiekiem...
-
[B]Masza44[/B] - dziękujemy serdecznie! Też mam nadzieję, że Ala i Madzia nie będą długo czekały na domy...
-
Sunieczki, taka cisza u was... Czas żeby poodnawiać ogłoszenia.
-
Przydałoby się żeby - jeśli dojdzie do artykułu - zamieścili jakieś zachęcające zdjęcie suniek.
-
Super, Ulaa!
-
Jak na razie z ogłoszeń nikt się nie odezwał, co za los!
-
Suńki, pokażcie się!
-
Ja też się cieszę, że sunieczki będą miały odwiedziny i spacerek! Tego nigdy za wiele...
-
Ulaa, jak będziesz oddawać sedalin to powiedz koniecznie, że to dla dr Filipeckiej i żeby jej dali znać, bo ona nam musi te 30 zł odpisać od długu (prosiła żeby bezpośrednio z nią się rozliczać). Co do kotków - ja mam Radka ok. 8 miesięcznego, jest wykastrowany. Poza tym była chyba jedna kotka u malgos (chyba że już coś przybyło i jest gotowe do adopcji) no i są kotki w Chrzanowie w DT fundacyjnym no i u pani Heleny R.
-
[B]Olenka_f[/B] - dzięki za zdjęcia! Przydadzą się do ogłoszeń.
-
Sunieczki, co u Was?
-
Musimy oddać sedalin do lecznicy i obróżki i szelki Kasiek. Ja je mogę zabrać od Ciebie Ulaa w niedzielę i donieść Kasi w poniedziałek do pracy. Będziesz w niedzielę w domu?