Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. AnaGD a dokąd ten transport? Gdzie Ty mieszkasz?
  2. Czasem tak bywa, to tylko technika :-). I właśnie dlatego, że napisałaś że poszło to pozwoliłam sobie zapytać czy nie wróciło bo wydało mi się trochę dziwne, że od Ciebie wyszło a u mnie nie ma przez dwa dni... Teraz pewnie dojdzie, jak tylko wpłynie zaraz napiszę :-). Dziś wpłynęło 30 zł od Poker. Bardzo pięknie dziękuję!
  3. Pięknie dziękujemy ale piątek jest zaledwie od kilku minut :-). A pisałaś, że wpłacisz w piątek :-).
  4. Jagusko od Ciebie nic nie przyszło, zerknij może na swoje konto czy kasa wróciła czy może nie wyszła. Szkoda żeby gdzieś się "zawiesiło" :-).
  5. Wczoraj byliśmy u weta. Figo był bardzo dzielny :-). Przez naszego pana doktora został oceniony tak na 9-10 lat. Waży 6,60 kg. Zęby ok, uszy też. Figo ma taką tłustą sierść i łupież, dostaliśmy na to szampon do kąpieli i lekarstwo, które mam rozcieńczyć z wodą i codziennie spryskiwać mu tym grzbiet. Od głowy do ogona. Oprócz tego ma dostawać olej z nasion ogórecznika, codziennie 1 kapsułka. Została pobrana krew do badania i ustaliliśmy termin kastracji. Ponieważ nasi weci w przyszłym tygodniu mają urlop to ten zabieg będzie dopiero 9 sierpnia. Myślę, że Figo nie ma nic przeciwko temu :-). Miałam dziś zadzwonić i zapytać jak wyszły wyniki z krwi ale niestety zapomniałam, jutro będę to miała na uwadze. Pytałam o szczepienie na wirusówki ale pan doktor powiedział, żeby odczekać co najmniej 2 tygodnie po zmianie środowiska i dopiero wtedy zaszczepić. To czekamy :-). A, wyrobiliśmy też książeczkę żeby chłopak miał swoje "papiery" bo bez książeczki przyjechał, ze szczepienia miał tylko zaświadczenie a informacja o odrobaczeniu i odpchleniu była tylko na umowie adopcyjnej. Za wizytę, szampon i lekarstwo oraz badanie krwi zapłaciłam 100 zł. Dziś w aptece za olej z ogórecznika dałam 13,99 zł. Dziś wpłynęło 20 zł dla Figo od Jo37. Pięknie dziękujemy! Informacje finansowe przenoszę do postu rozliczeniowego.
  6. Na konto Murki poszło dla Roxi 150 zł. od Ingrid44
  7. Pięknie dziękujemy, jak dojdzie zaraz napiszemy :-). Pięknie dziękujemy, spokojnie poczekamy :-). Dziś Figowa skarbonka została zasilona przelewami od Nesiowatej 20 zł, od Kiyoshi 25 zł. i od Magi56 50 zł. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za wsparcie dla Figusia :-). Maluch nadal spokojny, bardzo chętnie wychodzi na spacery i o ile w pierwszym dniu nie bardzo wiedział co to schody i do czego one to teraz śmiga po nich jak mała torpeda. A ma po czym bo mieszkamy na 4-tym piętrze :-). Powoli poznaje kolejne psiaki z sąsiedztwa i do wszystkich jest nastawiony pokojowo. Prawdę mówiąc bardzo mnie to cieszy bo już Fuks ma 4 sąsiadów psich, których nie trawi i mamy problem żeby ich omijać z daleka na spacerze. A Figo z wszystkimi się wita, ogonek mało nie odpadnie i nawet jeśli w pierwszej chwili nie jest za bardzo zainteresowany nową znajomością to po kilku chwilach już zainteresowanie jest :-). Dziś u weta nie byliśmy bo ja z rozpędu rano nakarmiłam psiaki a w dodatku wychodząc z domu nie pozabierałam wszystkich misek... I jak tu zrobić badanie krwi jak psiak solidnie nakarmiony???
  8. Pięknie dziękujemy! Za głaski to on by Cię calutką wylizał :-). On jest tak niezmiernie wdzięczny jak się na niego zwraca uwagę, jak się go głaszcze, jak się do niego mówi, że całym sobą okazuje radość i ogonek mało mu nie odpadnie :-).
  9. Na pewno będzie dobrze :-). Tylko taka złość w człowieku, że przez głupich ludzi psiak ma tyle lat zmarnowane :-(.
  10. Konto poszło :-). Na razie wstawiam paragon za paliwo i robię post rozliczeniowy na pierwszej stronie :-).
  11. Konta nie dostałaś bo się wczoraj nie wyrobiłam i nie dałam rady wysłać nikomu :-). A psiak rzeczywiście w tym swoim nieszczęściu czyli dotychczasowym życiu miał nareszcie trochę szczęścia. 28 czerwca został interwencyjnie odebrany z gospodarstwa "opiekunów". Przeszedł kwarantannę i zaraz wolontariuszka zrobiła mu ogłoszenie na FB. Ja z kolei go wypatrzyłam chyba następnego dnia już... Później zorganizowanie podróży przez całą Polskę dosłownie w ciągu 3 dni. I od 20 lipca, czyli po niecałym miesiącu jest już u nas. Jego życie zmieniło się o 180 stopni. Jeszcze tylko on musi się tu poczuć pewniej bo na razie jest taki cichutki, grzeczny jakby się bał że ta bajka mu się niespodziewanie skończy. Nawet na łóżko muszę go sama podnieść bo sam nie ma jeszcze odwagi wejść. A sam z siebie to na razie kładzie się odpocząć np. w kąciku na przedpokoju, jakby nie chciał przeszkadzać. Normalnie serce mi się kraje jak widzę, że on się tam położył, zwinął w kłębuszek i śpi, spokojnie śpi... Człowiek by mu nieba przychylił a on w kąciku się kładzie... Chyba wiecie o czym piszę, choć tak trudno to wyrazić słowami...
  12. Kocisko nie przeszkadzało bo to nasz kociak :-). Ja mam w tej chwili w domu 5 kotów w tym jednego wychodzącego, Olka. I to właśnie Olek jest pod ławką. Olek kocha wszystkich i wszystko i tylko raz miał naprawdę dość jednego zwierzaka. To był Fuks, który, jak go przywiozłam z Tychów, zakochał się w Olku i chciał go gwałcić 24 godziny na dobę. Dopiero kastracja Fuksa załatwiła sprawę i teraz oba zwierzaki bardzo się kochają ale prób gwałtu już nie ma :-).
  13. Jesteśmy po pierwszej nocy :-). Na razie wszystko ok :-). Gdzie Figo spał nie mam pojęcia bo długo spacerował po mieszkaniu i wszyscy usnęliśmy zanim on padł. A rano chyba pierwszy był na łapkach. Jak na razie wszystkie potrzeby załatwiamy na dworze. Dziś rano było kooo i to takie eleganckie. Mam nadzieję, że w tej kwestii nic się nie zmieni :-). W domu bardzo trudno mu zrobić jakieś fotki bo on jak widzi, że człowiek się nim interesuje to od razu przychodzi żeby go głaskać :-)))) Jednak coś tam się udało...
  14. Ale smutne wiadomości, aż sie poryczałam...
  15. Okruszek zmienia imię na Figo :-). Według dokumentów ze schroniska on ma na imię Ringo, tak podali właściciele, którym został odebrany. Okruszek, to imię nadane do ogłoszeń. A mnie się on kojarzy z piłkarzem, Luisem Figo. Sama nie mam pojęcia dlaczego :-). Ale Figo i już :-). Kupiłam dziś paliwo za 100 zł. To pierwsze wydatki na niego. Jutro pozwolę sobie powysyłać konto, tym, którzy napisali, że zechcą pomóc finansowo małemu Figo.
  16. Okruszek już w domu :-). Zapoznanie z Fuksem poszło nad wyraz dobrze. Choć Fuks nie toleruje nie kastrowanych samców to poza swoim terenem nie jest tak waleczny jak u siebie. Dlatego zapoznanie było na neutralnym gruncie i chłopaki stanęli na wysokości zadania :-). Okruszek a właściwie teraz już Figo to bardzo spokojny i grzeczny piesek. Taka poczciwa bidulka. Cichutki, nie szczeka, nie warczy. I taki przylepa. Wracając do Szczecina spod Myśliborza oba psiaki zostały wsadzone do samochodu na tylne siedzenie. Zaledwie po paru kilometrach Fuks doszedł do wniosku, że z przodu, na kolanach mojej sąsiadki będzie mu lepiej i się tam wcisnął. Zaledwie po paru minutach Figo doszedł do wniosku, że on nie chce jechać z tyłu sam skoro wszyscy są z przodu. I też się wtarabanił do sąsiadki na kolana :-). Wyglądało to przekomicznie i co najważniejsze obaj spokojnie tak dojechali do samego Szczecina. A że sąsiadce było trochę niewygodnie i za ciepło? A kto by na to zwracał uwagę :-). Chłopak został też już wykąpany żeby zapach schroniskowy nie przypomniał Fuksowi starych, złych czasów. Pewnie była to pierwsza kąpiel w życiu tego malucha... Na początku się trochę bał ale jak zobaczył, ze to nie takie straszne to wyluzował i już spokojnie dał się umyć :-). Mam naadzieję, ze tu uda mi się wstawić fotki bo na FB jakoś mi się nie udało :-(.
  17. Na razie od Pana, który wiezie małego wiem, że jest spokojny, siedzi w transporterku cichutko :-). Mają być w Myśliborzu ok. 19-tej.
  18. Wiem, że przed 10-tą wyjechali :-).
  19. To już ostatnia samotna i trudna noc Okruszka. Jutro rano do kontenerka i w podróż. Ja już cała w nerwach...
  20. Ja też poproszę o to konto bo tam mam przekazać wpłatę od Ingrid44.
  21. I jak taką kruszynę można było trzymać na łańcuchu??? Nie mogę tego pojąć...
  22. Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Udało się, jutro mały przyjeżdża do Myśliborza a to tylko 80 km od Szczecina. Stamtąd sama mogę spokojnie go odebrać :-).
  23. Jakby coś mogę służyć swoim paypalem. Tylko od razu poproszę info gdzie dalej kasę przekazać :-)
×
×
  • Create New...