-
Posts
11609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by AlfaLS
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Kochane trzymajcie kciuki! Jest duża szansa, że Okruszek w sobotę dojedzie do Myśliborza skąd miałabym go odebrać. To już tylko ok. 80 km od Szczecina! -
Kiyoshi nie orientujesz się czy szykuje się jakiś transport w stronę Szczecina? Przepraszam, że tu ale tu zagląda wiele osób z całej Polski - szukam transportu na trasie Szczytno-Szczecin albo choć część tej trasy ze Szczytna dla Okruszka, psiaka, który był 11 lat na łańcuchu a teraz jest w schronisku w Szczytnie. Jego wątek: https://www.dogomania.com/forum/topic/350247-okruszek-i-jego-oczy-proszące-o-pomoc/?tab=comments#comment-17500254 Błagam o pomoc, psiak ma do mnie przyjechać na tymczas...
-
Przepraszam, że u Roxi ale tu zagląda wiele osób z całej Polski - szukam transportu na trasie Szczytno-Szczecin albo choć część tej trasy ze Szczytna dla Okruszka, psiaka, który był 11 lat na łańcuchu a teraz jest w schronisku w Szczytnie. Jego wątek: https://www.dogomania.com/forum/topic/350247-okruszek-i-jego-oczy-proszące-o-pomoc/?tab=comments#comment-17500254 Błagam o pomoc, psiak ma do mnie przyjechać na tymczas...
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Maga56 - zawstydzasz mnie. Tu, na dogo, wszyscy pomagamy :-). -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Mam filmiki z FB z Okruszkiem ale nie umiem ich tutaj wstawić -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Witaj Nesiowata! Na razie kombinujemy jak najtańszym kosztem. Sezon urlopowy to liczymy, że może choć część trasy da się za free :-). Na razie mamy ewentualną podwózkę do Elbląga ewentualnie do Poddębia k/Słupska. Ja mogę po niego podjechać trochę ale tak samochodem to gdzieś max. 100 km bo ja to głównie po Szczecinie jeżdżę :-). Dalej mogę spoko podjechać pociągiem bo to mam już dobrze z psiakami przećwiczone. Tylko żeby pociąg tam jechał... A do tego Poddębia nie dochodzi... Pięknie dziękuję! Witaj Jagusko! Jeśli uda się transport w miarę tanio ogarnąć to ewentualnie mogę kasę przeznaczyć na weta? Bo sądzę, że tu wet będzie miał co robić. Sama skóra, jakieś wyniki, kastracja - ta już koszty. A jak, nie daj Bóg, wyjdzie coś innego to dalsze wydatki. A po takim życiu to może wyjść wszystko... Witaj Jo37 u Okruszka! Dziękuję za podpowiedź, zorientuję się u Radysiaków czy jest jakiś transport na Szczecin. Witaj Poker! Bardzo dziękuję! Kochani, na razie konta nikomu nie wysyłam bo wszystko jeszcze w proszku, nic konkretnego nie wiemy. Jak plany podróżnicze malucha się skonkretyzują to pięknie się w imieniu Okruszka do Was uśmiechnę :-) -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Witaj malagoska u Okruszka! Już sobie umyśliłam, że wezmę go na tymczas do siebie. Mam praktykę w psiakach siedzących po kilkanaście lat w schronach to może jego też ogarnę? Na razie jest problem z transportem bo to dokładnie wschód-zachód Polski czyli Szczytno-Szczecin. -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
POST ROZLICZENIOWY Wpłaty: 20 zł. - Nesiowata 23.07.19 r. 25 zł. - Kioshi 23.07.19 r. 50 zł. - Maga56 23.07.19 r. 20 zł. - Jo37 25.07.19 r. 30 zł. - Poker 26.07.19 r. 145 zł. razem Wydatki: 100 zł. - 20.07.2019 r. paliwo 100 zł. wet 24.07.19 r. 13,99 zł. olej z ogórecznika 25.07.19 r. 213,99 zł. razem Saldo: - 68,99 zł. -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Zapasik na kolejne fotki -
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
-
Poznajcie proszę Okruszka... Znalazłam go na FB i choć nie jest z Tychów to podbił moje serce... Jak można przejść obojętnie obok takiego wołania o pomoc? LUDZIE TO JEST WOŁANIE O SERCE Gdzieś po cichu, schowany przed światem... żyje STARE , SAMOTNE … 5 kilogramowe psiątko. Najbardziej wymowne spojrzenie na świecie... 11 lat spędził wisząc na łańcuchu... Wyobrażacie to sobie?.. ja też nie ! Boziu JAKŻE ON CHCE ŻYĆ... To cudowny, łagodny jak baranek, bezbronny maleńki pies.! Schronisko to nie miejsce dla takich biedactw!!! Tylko dom, człowiek zapewni Okruszkowi godną starość... BŁAGAM !!! Tak o nim pisze Wolontariuszka ze schroniska: CZASAMI BEZDOMNOŚĆ JEST W Y B A W I E N I E M ! ! ! OKRUSZEK... Zaledwie 5kg wygłodniałego, zapchlonego ciałka,schowanego w zaroślach na łańcuchu przy NIBY-BUDZIE w najdalszym kącie wiejskiej posesji. Karmiony paszą dla zwierząt (o ile w ogóle coś jadł),przez wiele lat MARZŁ ,MÓKŁ,TOPIŁ SIĘ W UPALE NA UWIĘZI. Od kilku tygodni POZNAJE lepszą stronę życia.Kiedy idzie na spacer mam wrażenie, jakby wszystko było dla niego nowe,nieznane. Piesku-z całego serca życzę Ci zielonych traw pod łapkami, pełnej miski,ciepłego kąta a przede wszystkim CZŁOWIEKA,KTÓRY NIGDY WIĘCEJ CIĘ NIE SKRZYWDZI. Wierzę, że wspólnie możemy odmienić jego los. OKRUSZEK ma ok.11 lat,wciąż ma niedowagę,jest zgodny wobec innych zwierząt. Szczytno, kontakt 607 563 012. To on, Okruszek...
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
AlfaLS replied to elik's topic in Już w nowym domu
O, nawet się zacytowało :-) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
AlfaLS replied to elik's topic in Już w nowym domu
A może mają miejsce i zechcieliby wziąć Fado w hoteliku o którym jest napisane na wątku Dragona? Przepraszam, musiałam przekopiować bo jakoś nie potrafię tego zacytować... i może jeszcze tu gdzie uratowali Izę, jak się okazało że Kori wraca z adopcji: https://www.facebook.com/MAKULAndia-Kraina-Zwierząt-413939916075644/ -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
AlfaLS replied to elik's topic in Psy do adopcji
To widocznie my mamy jakieś szczęście choć teoretycznie w całej Polsce powinno być podobnie. Pozostaje mi tylko zaprosić Was do Szczecina na operację zaćmy :-). A inni lekarze? Prawdę mówiąc aż takiego rozeznania nie mam. Endokrynolog ok. 8 m-cy, okulista w przychodni ok. miesiąca, dermatolog max. 2 tygodnie ale to dlatego, że ta pani doktor przyjmuje tylko raz w tygodniu, ortopeda ok. 3-4 m-cy. Jutro zacznę przerabiać chirurga naczyniowego bo tam mam mamę umówić :-). Zobaczymy jaki termin będzie... -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
AlfaLS replied to elik's topic in Psy do adopcji
Dziewczyny u Was naprawdę tak długo się czeka na operację zaćmy? U nas w Szczecinie w ubiegłym roku moja mama czekała miesiąc na pierwsze oko a teraz na drugie dosłownie 10 dni. I to tylko dlatego, że poszłyśmy do szpitala 26 kwietnia czyli przed weekendem... Bo chcieli jej zrobić tą operację jeszcze przed długą majówką ... Ja naiwnie myślałam, że teraz to już tak wszędzie... I to na NFZ. -
Nie żebym się czepiała ale tu jakoś tak prawie 30 dni zgubiłaś :-). W numeracji oczywiście :-). A swoją drogą bardzo lubię czytać ten wątek i jestem cichą wielbicielką Gienia :-).
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
AlfaLS replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ktoś tu już proponował żeby może na początek zmienić mu na Sebula, Sebuś... Później można łagodnie przejść np. na Seba, tak że psiak nawet sie nie pokapuje że mu imię zmienili :-). -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Ano nie ma :-(. Czas jakoś tak pędzi, że ja jakoś w żaden sposób nie mogę go dogonić :-(. Może to ja jestem jakaś nie zorganizowana? Sama już nie wiem... A naszej Meguni już z nami nie ma :-(. Odeszła za TM w sierpniu 2016 r. Ostatnie miesiące żyła tak trochę w swoim świecie... Jadła, spacerowała normalnie ale była taka zamknięta w sobie. Nawet Grażynka, ta z Tychów, powiedziała o niej kiedyś, że ona jest taka jakby autystyczna. Odeszła mając ponad 17 lat. Wiadomo, zawsze chciałoby się żeby te nasze zwierzaki żyły jak najdłużej ale 17 lat to nie jest mało, szczególnie, że nie była przez życie rozpieszczana... Teraz Megusia (*) pewnie opiekuje się tam, za TM, Tinką (*) i tak jak kiedyś przyjęła ją do naszego domu i była dla niej takim psim przewodnikiem po Szczecinie tak teraz jest jej przewodnikiem po zielonych łąkach lepszego świata... Tęsknię za wami kochane psinki: Meguniu (*), Tineczko (*)... -
Gabi dobrze Cie rozumiem. Ja też niedawno musiałam podjąć taką samą trudną decyzję. Moja Tinka (*) też już była słabiutka ... ale była... Do czasu gdy koleżanka powiedziała do mnie "ona tu jest dla Ciebie, ona trwa dla Ciebie i tylko ta miłość do Ciebie nie pozwala jej się poddać i odejść..." I wtedy zrozumiałam, że to ja muszę podjąć decyzję, muszę pozwolić jej odejść... I choć serce boli potwornie to mimo wszystko cieszę się, że ona już nie musi trwać. Przytulam mocno...
-
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Fajnie, że zaglądacie do Tinki (*)... MALWO kochana, napisałaś tak pięknie... W zasadzie, biorąc pod swój dach praktycznie tylko stare albo chore zwierzaki, powinnam się jakoś "uodpornić" na to odchodzenie. Tylko, że to się nie da... Jedynie pomaga ta świadomość, że jakiś okres swojego życia te zwierzaki spędziły w godnych warunkach...