-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
No to raczej olbrzym z niego nie wyrośnie. Ale w zasadzie to dalej niewiadoma. Wielkość łap nie ma znaczenia, to mit, że duże łapy = pies niedźwiedź. Psy mają bardzo różne typy budowy. Moja suka miała w pewnym okresie takie tempo wzrostu, że obawiałam się, że wyrośnie mi koń, ale wyrosła na średnią zgrabną panienkę. Co wyrośnie to wyrośnie, trzeba kochać niezależnie od wzrostu czy wymiarów ;)
-
Nie wiem, jak inni, ale ja pisałam o tych 2-3 godzinach rozbitych na całą dobę :) Wystarczy zająć się psem kilka razy po kilkanaście minut, do tego dorzucić jeden dłuższy spacer z zabawą, nauką, bieganiem, ze 2-3 krótkie na WC i już mamy ze dwie godziny jak nic. A może... pudel? Średniak czy nawet królewski po drobniejszych rodzicach... Rasa bardzo elastyczna, dostosowująca się do właścicieli, potrzebująca średniej ilości pracy, fajnie współpracująca z człowiekiem, otwarta na ludzi. Nie trzeba strzyc w pompony, można zjechać go maszynką na równo.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Miniaturowy golden? To chyba jakiś, pardon, wał. Rasy średnie mają dość duże zapotrzebowanie na aktywność. Każdy z tych psów potrzebuje zajęcia - zmęczenia zarówno fizycznego (bieganie, dużo biegania, jakieś różne ćwiczenia fizyczne) jak i psychicznego (nauka komend, może sztuczek, może jakieś elementy tropienia i inne takie). Przy czym trzeba się naszykować, że nie są to psy najprostsze w obsłudze, być może będziecie musieli przepracować jakieś problemy, każda rasa ma pewne predyspozycje, które czasem bywają problematyczne w "normalnym życiu" w mieście, w necie znajdziesz mnóstwo informacji na ten temat. Myślę, że ze 2-3 godziny dziennie poświęcone psu, zwłaszcza w czasach szczenięcych, plus oczywiście spacerki na fizjologię, to minimum. Jak to mówią - albo rybki, albo pipki. Chce się mieć psa to trzeba np. wcześniej wstać czy poświęcić mu więcej czasu po powrocie z pracy kosztem jakichś własnych rozrywek. Jeśli jesteście na to gotowi to ja bym się rozejrzała za jakimś przeciętnym borderkiem czy aussiekiem, może chodskim psem. Welsh sheepdoga ani English shepherda nie dostaniesz w PL. No chyba, że interesuje Was wstępnie "ogarnięty" psiak z DT.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Myślimy, że w zasadzie może z niego wyrosnąć wszystko, skoro to pies o nieznanym pochodzeniu ;)
-
High five! Raven zrobił sobie piękną dziurę za pomocą pociągowych schodów. Nie wrzeszczał, nie jęczał, ani nie użalał się nad sobą. Po prostu zeżarł bandaż, gdy nikt nie patrzył.
-
On jest genialny :loveu: W ogóle to wygląda jakby od niechcenia robił te sztuczki, bo co on tu będzie udowadniał, że jest zajebisty, pff, przecież wszyscy już to wiedzą :roflt:
-
Czy ktoś ma doświadczenie z preparatami uspokajającymi w płynie? Waham się między KalmAidem a Stresnalem. Długofalowo, bo pewnie cały grudzień i kawałek stycznia. Zu dostaje szału na wystrzały i nie chce w ogóle wychodzić po zmroku, a gówniarstwo sobie nie żałuje i wali aż miło... Raven oczywiście się cieszy, a Hunter zdaje się w ogóle nie zauważać, że coś od czasu do czasu huknie.
-
Pewnie średniak. Obstawiałabym koło 20-25kg jako dorosły, moja suka ważyła trochę więcej w jego wieku a teraz ma ponad rok i waży 20kg właśnie, ale ona ma dość specyficzną budowę. Ale tak naprawdę skoro to kundelek NN to można sobie co najwyżej postrzelać ;)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
To jest bandaż samonośny i jest ekstra! :) -
Aż trudno uwierzyć, że nadal mamy osoby wierzące w teorię dominacji i karcące psa za komunikację (tak, warczenie jest jedną z form komunikacji). Rozumiem, gdyby poradzono psu zrobić hundekarussell za przypuszczenie ataku czy jawną agresję, ale wygaszanie warczenia jest działaniem idiotycznym. Odbieranie psu sposobu powiedzenia "nie czuję się komfortowo" to proszenie się o kłopoty. Nie należy wygaszać warczenia, należy popracować nad sytuacjami, w których pies warczy, zastanowić się, dlaczego tak jest i co zmienić - to po pierwsze, a po drugie natychmiast poprosić o pomoc dobrego trenera, aby przywrócić do porządku relacje na linii pies-dziecko. Agresja psa w stosunku do ludzi (dużych czy małych) to nie przelewki.
-
zaburzenia obsesyjno kompulsywne.ganianie za ogonem, samookaleczanie, agresja
evel replied to krnl's topic in Wychowanie
Zależy, jaki behawiorysta. Jeśli już to ja bym stawiała na trenera - praktyka, który pokaże Ci jak z psem ćwiczyć, a ogólnie duży nacisk kładzie na to, jak pies ma poukładane w głowie. Jakby coś, mogę dać na pw namiar. -
zaburzenia obsesyjno kompulsywne.ganianie za ogonem, samookaleczanie, agresja
evel replied to krnl's topic in Wychowanie
Chodziło mi raczej o to, że jest nie do opanowania i gryzie również Ciebie. Co do jedzenia - pies nie może "zostawiać sobie na później". Nie zje załóżmy po kwadransie - zabierasz miskę. To Ty zarządzasz zasobami, także jedzeniem, a nie on sobie decyduje kiedy sobie zje a kiedy jednak nie ;) Brit Care jest OK, nie ma kukurydzy, co najważniejsze u takich pobudliwców. Może warto rozważyć suplementację np. olejem z ryb, niewielkimi ilościami tranu, żółtkami jaj? Wpływa to pozytywnie na stan skóry i okrywy włosowej, ale także wspomaga prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Do tego ziołowy suplement jak pisała Delph na pewno nie zaszkodzi, a może akurat maluchowi pomoże. Ścisła kwarantanna w warunkach miejskich jest fikcją. Musielibyście przed kontaktem z malcem zmieniać obuwie, ciuchy, kąpać się dokładnie, izolować małego od jakichkolwiek rzeczy, które miały kontakt z innymi psami czy choćby ich sierścią/wydzielinami, a zakładam, że jednak tego nie robicie (popraw mnie, jeśli się mylę), na sobie wnosicie więc mnóstwo różnych dobroci do domu. Jeśli jednak nie chcesz mieć sfrustrowanego psa dzikusa to polecam choćby wsadzić go w torbę/plecak i zabierać go na dwór, żeby oglądał świat. Taki maluch potrzebuje popracować również móżdżkiem. Stymulacja psychiczna to np. nauka komend - choćby tych najprostszych. Nie jest na to za wcześnie, możesz już próbować bawić się w szkolenie, oczywiście nic na siłę i wszystko na wesoło, z dużą ilością pieszczot, pochwał i nagród rzeczowych ;) Możesz mu chować jedzonko w różnych zakamarkach pokoju, niech trochę popracuje nosem - to męczy i wycisza. Stawiaj przed nim jakieś problemy do rozwiązania, choćby pachnące smaczki ukryj w rolce po papierze toaletowym i pozaginaj rogi - niech małe się trochę pomęczy z ich wydobyciem, daj mu kulę smakulę wypełnioną chrupkami, wypchanego czymś smacznym konga, zabawki wykonane z różnych materiałów, miękkich, twardych, o różnych fakturach. Ucz go opanowania i samokontroli - dużo o tym teraz pisze się w sieci (wrzuć w google doggie zen, NILIF, samokontrola, rezygnacja, emocje w szkoleniu psa). -
zaburzenia obsesyjno kompulsywne.ganianie za ogonem, samookaleczanie, agresja
evel replied to krnl's topic in Wychowanie
Na pewno wypadałoby przerywać te zachowania (heloł, to 2kg szczeniak, a nie aligator) za każdym razem. Czy pies ma jakikolwiek wysiłek psychiczny (nauka komend, sztuczek, czegokolwiek)? Mojej młodej się zdarza śmignąć za ogonem jak nie ma zbyt wiele do roboty, na początku naszej przygody zdarzało jej się do często - pobudzenie, emocje, sposób rozładowania. Od razu przerywałam i przekierowywałam jej uwagę na coś innego, no i był to też sygnał dla mnie, że pies ma za mało zajęcia i nie ogarnia swoich emocji. Poczytaj o emocjach u psa i o potrzebach psychicznych psów. Takie okaleczanie nie jest normalne, albo w grę wchodzi genetyka/problem zdrowotny albo popełniono jakiś bardzo poważny błąd a trafił Wam się pies podatny na fiksacje no i wyszło co wyszło. Skąd jesteście? Rozważasz konsultację z trenerem? -
Ta "smycz" to w zasadzie zamiennik łańcucha, nie nadaje się na spacery. Poszukaj na allegro "smycz treningowa 10m" albo "linka treningowa 10m". A co do szelek, ktoś tam pisze, że są bardzo miękkie i się plączą przy zakładaniu. Ja mam dla dziewczyn TAKIE, z podwójnej taśmy - na wierzchu kolorowe, od spodu czarne i są bardzo OK. Możesz robić jak piszesz, ale ja osobiście bym spróbowała zrobić odwrotnie - tzn. wychodzisz na podwórko, dajesz psu czas na załatwienie potrzeb (no chyba, że na podwórku się nie załatwi/nie chcesz, żeby się załatwiała na podwórku, wtedy wychodzisz gdzieś tam, sprzątasz, wracasz na podwórko), wymagasz wykonania jakichś komend i wtedy w nagrodę sobie idziecie na spacerek. I dokładnie, nie używaj komend, jak nie masz pewności, że suka je wykona, przynajmniej na razie, bo je sobie spalisz i pies przestanie reagować. A kiedy zwiększyć wymagania... Trudno radzić przez internet. Pewnie sam się zorientujesz :) Pamiętaj, żeby ZAWSZE przed nagrodzeniem użyć jakiegoś słowa - choćby "dobrze" czy "dobry pies". Jak będziesz zmniejszał ilość żarcia na nagrody (a będziesz) to Ci się przyda "marker głosowy" dobrego zachowania.
-
Lubi, ale szukamy czegoś, czym mógłby się bawić też sam w domu, Boomerem by wyburzył dom :evil_lol:
-
Dzięki za odpowiedź :) Chyba już wiem, co poczwar dostanie od cioci na święta :D
-
Mam pytanie. Poszukiwana nieco bardziej miękka alternatywa dla Boomer Balla. Dla dużego DONa. Czy piłka Jolly Bounce'n'Play by się nadała? Jeśli tak - w jakim rozmiarze? 20cm?
-
Wiesz, w szkoleniu jest tak, że powinno się stopniować rozproszenia, żeby pies mógł ładnie zgeneralizować komendy, czyli docelowo wykonywać je niezależnie od warunków zewnętrznych. Czyli najpierw ćwiczysz w domu, kiedy nic się nie dzieje, później w domu przy rozproszeniach, później pod domem w spokojnej porze, później pod domem, kiedy np. kręcą się ludzie, inne zwierzęta, jeżdżą różne pojazdy, później całkiem na zewnątrz, na spokojnej polance czy skwerku, później na średnio uczęszczanej ulicy, a później przy głównej alei miejskiej albo w parku pełnym psów, wiewiórek i czego tam jeszcze ;) Jeśli ona wykonuje komendy w domu, to spróbuj na podwórku, jeśli na podwórku będzie już ekstra, to spróbuj dalej i stopniuj rozproszenia, jednocześnie możesz czasowo obniżyć kryteria/wymagania jeśli widzisz, że dla psa jest jakaś trudna sytuacja. Przykładowo ja zaczynając pracę z młodą owczareczką, która ogólnie bardzo rzadko wychodziła na zewnątrz, na początku nie wymagałam poza posesją pięknego siadu i patrzenia głęboko w oczy (co suka wykonywała na posesji), wystarczało, że pies mimo tego wszystkiego, co się działo (przechodnie, rowerzyści, traktor pracujący w oddali, szczekające burki na podwórzach itp.), potrafił nawiązywać z przewodnikiem kontakt wzrokowy i to było już nagradzane, na kolejnych etapach, gdy pies już się "otrzaskał" z myślą, że poza podwórkiem też można jakoś pracować i wykonywać komendy, wymagania wzrastały. Co do labradora - początku to była przepychanka - on się zapierał, ale ja mu poprawiałam obrożę (podciągałam wysoko, za same uszy, żeby mieć jak największą kontrolę i nie używać dużo siły) i nie miał wyjścia - musiał iść. Później reagował już na hasło "idziemy", bo widział, że stawianie oporu nic nie da i jak się uprę to i tak go ruszę z miejsca, mimo jego niechęci. Dużo zależy od psa, ja zawsze zaczynam od wołania, zachęcania, ale niektóre szczególnie oporne jednostki niestety trzeba kilka razy przesunąć na siłę, żeby im pokazać, że i tak pójdziemy. Zwykle po paru próbach same wiedzą, że opór jest bezcelowy ;) Jak dla mnie najwygodniejsze są szelki guardy. Coś takiego: Ludzie sobie chwalą też trochę inny model - chyba model Y to się nazywa, choć głowy nie dam, widać tu trochę inaczej ułożone obręcze niż wyżej i podszycie z siateczki: Można kupić standardowe gotowe modele albo zamówić indywidualnie na wymiar w którejś z firm szyjących psie akcesoria. Do tego ja dla szczeniaka miałam linę z taśmy, coś jak końska lonża, bo gdy złapiesz szybko "normalną" linkę to możesz sobie pięknie zedrzeć skórę. Do kupienia najtaniej chyba przez allegro. Zawsze też możesz zrobić linkę samodzielnie, potrzebujesz tylko liny/taśmy (warto zwrócić uwagę, żeby była własnie "niepaląca" rąk) i porządnego karabińczyka.
-
Ojej. To tym bardziej przydalaby to Wam sie lekcja ze szkoleniowcem. Jak "nie mozesz go utrzymac"? To nie tygrys bengalski, to pies. Czasem wystarczy ciasno zalozona obroza, zaraz za uszami. I z calym szacunkiem, ale pies majacy takie odpaly nie powinien zostawac sam uwiazany, a juz na pewno nie bez kaganca. Jak kiedys kogos solidnie postraszy albo i cos wiecej to dopiero bedzie bal.
- 18 replies
-
- szczekanie
- pilnowanie
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Skoro zużywam coś (suchą karmę) jako paszę (inaczej nazywaną... karmą) i karmię nią zwierzę (tu: psa) to... o co chodzi? Koleżanka bawi się w Ryszarda z nudów? Są znacznie głupsze błędy językowe, do których się można przyczepić. A skoro ktoś się czepia, to sam powinien być czysty jak łza. Proponuję najpierw przyjrzeć się krytycznie swoim postom, a dopiero później czepiać się innych. A może w drugą stronę zatem. Kup szelki (np. guardy), linkę z amortyzatorem i... biegaj z nią. Niech sobie wtedy ciągnie ile wlezie. Jak zmęczysz mięśnie to zacznij wymagać i męczyć też głowę. Wtedy głodnego i nieco zmęczonego psa próbuj zachęcić do wykonywania komend, skupiania uwagi na sobie. A na obroży (i początkowo zwykłej smyczy) możesz ją uczyć chodzić ładnie i bez ciągnięcia. Większość psów nie ma problemu z takim podziałem, tzn. na szelkach sobie idą jak chcą, mogą ciągnąć, a na obroży chodzą ładnie. Wspominałeś coś o podwórku, czy tam suka jeszcze jest w stanie się skupić czy już ją rozpraszają różne bodźce?
-
Smycz automatyczna moim zdaniem nadaje się tylko dla psów, które ogólnie rozumieją ideę ładnego chodzenia na smyczy - przykładowo moja starsza suka jest sterowalna głosem, więc zna komendy typu "poczekaj", "szybko", "powoli" i takie tam, inaczej by nie chodziła na automacie, ale jak uważasz. Dalej - czy suka je suchą karmę? Gdybyś tak część skarmiał tylko z ręki i tylko za coś, zwłaszcza z rana jak pies po nocy głodny? Na dworze nagradzając nawet chwilowe zainteresowanie Twoją osobą? W zasadzie mógłbyś ją nagradzać nagrodą środowiskową, znaczy tym, co ona lubi najbardziej - skoro uwielbia biegać, to niech biega - ale tylko wtedy, kiedy NAJPIERW wykona jakąś komendę czy nawet szereg komend. Ja uczę swoje psy, że po odpięciu smyczy mają zrobić cokolwiek - spojrzeć na mnie, usiąść i spojrzeć, jakkolwiek przekierować na mnie swoją uwagę i dopiero wtedy jest "ok, biegaj". Co do komendy "do mnie"... może spróbowałbyś wydać komendę i zacząć uciekać do tyłu z szarpakiem czy inną fajną zabawką? Tak wiesz, żeby wykorzystać ruch jako coś oferowanego przez Ciebie, pokazać suce, że opłaca się być blisko Ciebie i wcale nie oznacza to końca biegania i zabawy, a wręcz przeciwnie. No i kwestia "odczarowania" smyczy i samego wychodzenia. Miałam kiedyś pod opieką takiego labradora, który dostawał szajby na samo podchodzenie do drzwi, do wieszaka ze smyczą. Za każdym razem, gdy zaczynał skakać i się ekscytować - odkładałam smycz, wracałam na kanapę. Po pewnym czasie pies zrozumiał, że nie wyjdzie wcale, jeśli nie zmieni swojego nastawienia. To samo było z przechodzeniem przez drzwi, to samo było na klatce schodowej. Właścicielka skarżyła się, że musi zamykać mieszkanie w ciągu kilku sekund, bo pies już ją ściąga w dół po schodach. Więc chodziliśmy sobie w tę i z powrotem, kiedy pies zaczynał napierać i ciągnąć - zabierałam go z powrotem do mieszkania. Taka praca wymaga od człowieka iście oślego uporu i dużej konsekwencji, ale przynosi rezultaty :)
-
Chesti, natknęłam się dzisiaj na tę suczkę i od razu pomyślałam o Was. Zobacz sama: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/1925189_384250585066280_4327529016741613774_n.jpg?oh=471b8b8cac8d607720e464ed6115f50a&oe=54D3A43E&__gda__=1426995711_95467e5dc211a6051fe469fdfaee15c7 https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/1604964_384250791732926_8279363409609337401_n.jpg?oh=cc2a938484034c0ed4d67a9d6eb98909&oe=54D85383&__gda__=1423898570_b6c00c682ef37c3633d257d5523d62dc https://scontent-a-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10408948_384250795066259_5698786820543890963_n.jpg?oh=30b294319c90a52308b9d41c9b56bdb4&oe=54D8A54B https://scontent-a-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/10156056_384250825066256_1936988044877698511_n.jpg?oh=709c3ee20b3125b5b73d4b7a60f984ae&oe=54D90CE1 https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10689455_384250905066248_5266924338202986286_n.jpg?oh=6db9af2d409bd5affc6d964e010086ac&oe=54DFB77E&__gda__=1427948742_64880ee5b3c7dbb81f6a3eb8416e58a8 https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10698678_384250925066246_3306967167135635028_n.jpg?oh=425e0b8b565f479e8157fc4cdfd25d87&oe=54D3D118&__gda__=1423206340_d55a60a7ad701463b3c4838e2a361f86 https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10418265_384251025066236_8719111743779105272_n.jpg?oh=d336972c45b711d62174a85cd8c9876f&oe=551434F1&__gda__=1423452233_821ff6e10d384874cf243d2bff4cc9f0 https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/10689899_384251215066217_1864343163351628475_n.jpg?oh=83f3856252cf2cbe44503521f823296c&oe=54D1A6C4 https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10629641_384251578399514_5547616492486018073_n.jpg?oh=8fa01f02da75207a8cfa8d094b697630&oe=5512B85E&__gda__=1427850292_a12c9121737a01c08da0e1b66757ceab https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10734026_384252178399454_5228059055162005451_n.jpg?oh=a6bc695b1f923e96286a9bd716088e1d&oe=54D22922&__gda__=1423194366_844bbe40e405ab62eae371ddbe4757ea Iskra jako szczenię zabrana ze schroniska, teraz przez nieudolność ludzi szuka nowego domu. Ma niespełna rok. Ludziom szkoda ruszyć dupę za przeproszeniem, pies kipi aktywnością, szuka sobie zajęcia, więc niszczy w domu, sprawia problemy - rozwiązanie? Bach na łańcuch. A co. Zgrzytam zębami i powstrzymuję się od bardziej dosadnego komentarza. Co prawda suka przebywa w województwie podlaskim, ale już nie takie transporty dogomania widziała ;) Uwaga ode mnie: pewnie potrzebowałaby jakiejś pracy nad kontrolą emocji i aktywności, żeby właśnie nie tylko "biegała i biegała", ale także czasem odpoczywała ;) ale przez pracę, czas i konsekwencję myślę, że spokojnie uda się ją ogarnąć. Tu link do wydarzenia: http://www.facebook.com/events/482888415187425/
-
3 miesięczna suczka Pitbull i jej niechęć do spacerów ! pomocy .
evel replied to Marrrtynkaa's topic in Wychowanie
Mozesz zabierac glodnego psa na dwor i skarmiac duza czesc dziennej porcji za cos, z reki. Zabawka powinna być super i masz racje z dozowaniem dostepu do niej ;) -
Psy to nie ludzie - czesto nie rozumieja ludzkiej potrzeby glaskania, przytulania, zwlaszcza psy po przejsciach lub z niewiadoma przyszloscia. Suczka jest u Was bardzo krotko. Nie zdazyla sie jeszcze otworzyc i zaufac, nie glaskajcie jej na sile, a juz na pewno nie po glowie! Mozna nauczyc nawet niedotykalskiego z natury psa bliskiego kontaktu fizycznego, wskakiwania na rece, przytulania ale trzeba do tego duzo czasu, cierpliwosci, wyczucia i czesto... zarcia, zeby psa upewnić, ze wszystko jest OK. Suka jest u Was tydzien czasu, to bardzo malo. Zmuszajac ja do kontaktu mozecie osiagnac odwrotny efekt. Pamietajcie tez, ze nawet tak mikrych rozmiarow zwierzatko to nadal PIES - jakos w przypadku mini ras ludzie o tym zapominaja, yorki i inne takie wszyscy chca przytulac i podnosic, gdzie nienauczony pies naprawdę moze za tym nie przepadac. Znalezionego tydzien temu rottweilera tez byscie probowali nosic? ;)
-
Jeden szczeka, drugi łazi i się kręci non stop pod nogami, trzeci aby patrzy, co by tu zmalować, czwarty "gada", jojczy, burczy, a piąty wyładowuje swoją frustrację właśnie tak. Trzeba znaleźć psu zajęcie.