Jump to content
Dogomania

Karmi

Members
  • Posts

    1988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karmi

  1. [quote name='Chandler']Nie zawiodłam się...:eviltong: Wiedziałam...:diabloti: A skąd Ty Karmi wiesz, że ja chcę "gadać" o filozofii... Zwłaszcza, jak się komuś kreacjonizm ze smokiem kojarzy...:cool3: I z M. Giertychem...:evil_lol:[/quote] Tak sobie pomyślałam jak wypadłaś tym kreacjonizmem. Ja mówiłam o stosunku człowiek- zwierzę a ty skoczyłas do tej -nazwę ja- pewnej ładniej zapakowanej odmianie antropocentryzmu. Chandler każdemu już kreacjonizm sie będzie ze smokiem kojarzył :diabloti: ps. Bez ambitnej filozoficznej dyskusji nie udowodnię Ci, ze sie zawiodłaś:cool3: No to jak? Pogadamy???
  2. [quote name='MARS'] Karmi, czy jak ktoś mi na ulicy w doopę auta wjedzie to mam mu wyskoczyć i auto zdemolować? Czy jak mi dziecko spadnie z źle zabezpieczonej huśtawki i guza nabije, to mam ciecia zlinczować? Dla mnie nawoływanie do popełnienia przestępstwa z powodu takiego że nie zgadzam się z panującym prawem jest po prostu chore.[/quote] A czy ja nawołuję do samosądów na tych ,,paskudnych myśliwych"? Nie !!! Mówię, ze ludzie są tylko ludźmi. W sytuacji krytycznej moga różnie reagować. Podpieranie się panującym prawem w tym temacie niewiele pomoże z prostego powodu: chyba zdajesz sobie sprawę, ze myśliwi w niektórych przypadkach równiez to prawo łamią. Jak już ktoś zauważył nie wszystko jest czarne i białe. Jeśli myśliwy nadużywa prawa to jest Twoim zdaniem ok? Czy zastrzelenie psa z bliskiej odległosci gdy obok jest właściciel jest ok? Myśliwy ma broń a my przy dużych staraniach ewentualnie możemy zaciągnąć go do sądu bez gwarancji wyroku oczywiście. My powinniśmy działać zgodnie z prawem - wy nie musicie. Mówiłeś o samosądzie. Ja mysle, ze do tego określenia bardziej pasują niektóre działania myśliwych. Samosąd na psie... jakkolwiek to dziwacznie brzmi.
  3. [quote name='Chandler']I nie zawiodłam się...:lol: Kreacjonizm = smok wawelski M. Giertycha...:evil_lol: Bomba...:evil_lol:[/quote] Zawiodłaś się. Zaraz pogadamy, ale rozumiesz: najpierw obowiązki potem przyjemności czyli najpierw praca a potem filozofia. A z tym smokiem to cos jest na rzeczy. Czuję, ze kreacjonizm u nas zawsze będzie się z rzeczonym smokiem kojarzył. To nie było najlepsze wejście :diabloti:
  4. [quote name='MARS']Heh........[/quote] Mars nie dziw sie ze ktoś może tak zareagować. Ja osobiście nigdy nie miałam bliskiego spotkania trzeciego stopnia z myśliwym. Gdybym miała przepuszczam, ze w obronie moich ukochanych psów mogłabym niewiele myśląc wiele zrobić. Nawet będąc wątłą blondynką. Wydaje mi się, ze myśliwi czują się bezkarni bo pod pachą mają broń a za plecami prawo. Czasy sie zmieniają. Ludzie mają wieksze poczucie prawa do ochrony własności a pozwolenie na broń też jest łatwiej uzyskać. To kiedyś moze się źle skończyć. Dla obu stron.
  5. [quote name='asher']A jakie są inne możliwości? A jakie są inne możliwości? Popełnienie zbiorowego samobójstwa przez całą bez wyjątku ludzkość - w imię "powrotu do natury"?[/quote] Respektowanie interesów innych gatunków. Zbiorowe samobójstwo? Kto wie czy właśnie w tej chwili go nie popełniamy zawłaszczając przyrodę. [quote name='asher'] Kto nam dał prawo? Ewolucja nam dała. Jesteśmy obecnie "najsprytniejszym" gatunkiem na ziemi.[/quote] Ewolucja? Najsprytniejszy gatunek? Po czym tak sadzisz? Poglądy na zwierzęta zmieniały się wraz z rozwojem nauki. Kto wiec czego dowiemy się jeszcze o nich w przyszłości??? Mówienie o człowieku jako jedynym naj.... na ziemi to czysty gatunkowizm. / P. Singer/ lub szowinizm gatunkowy /R.D. Ryder/ Nazwy te nieprzypadkowo kojarzą się z rasizmem. [quote name='asher'] [B]Karmi[/B], a kto ci dał "moralne prawo" do posiadania psa? Skoro uznajesz, że wszystkie gatunki są sobie "moralnie" równe, to takie zależności, jakie występują w układzie pies-właściciel psa są przecież tak samo moralnie naganne, jak w układzie ludzki niewolnik-właściciel niewolnika.[/quote] Odnoszenie się do układu niewolnik- właściciel to zły pomysł. Lepiej nie kieruj dyskusji w tym kierunku. Pomyśl, sytuacja niewolników była kiedyś analogiczna jak sytuacja zwierząt dziś. Kilkaset lat temu zapewne nikomu nie przyszłoby do głowy, ze niewolnik może posiadać jakiekolwiek prawa. Ot jeszcze jedna wartościowa rzecz. Wolność, równość - tak ale nie dla wszystkich. Pytałaś o mojego psa. Mój pies ( a nawet 2) zapewne nie ma nic przeciwko zależności jaką niesie za sobą ,bycie moim psem" Mój pies i zapewne każdy inny pies nie ma poczucia braku wolności, poczucia przykrości z powodu zależności od człowieka, mój pies nie przeżywa rozterek moralnych z powodu ,,bycia niewolnikiem". Te zależności nie są wiec z mojego punktu widzenia niczym nagannym. Zapewne tak samo myśli mój pies. Mogłby wybrać wolność ale nie wybiera. Zawsze przybiega... Podsumowując:jak to ktoś kiedyś powiedział w walce o prawa zwierząt nie chodzi o przyznanie prawa wyborczego krowie bo krowa takiego prawa nie potrzebuje.
  6. [quote name='lis'] Na podstawie tej wypowiedzi można wywnioskować,iż dzieci nie powinny przejawiać żadnej wrażliwości na krzywdę i cierpienie zwierząt...[/quote] Lis nikt nie powinien przejawiać takiej wrażliwości ;) Jeśli przejawia to wiadomo: infantylność, zdziwaczenie, stawianie interesu zwierząt nad człowiekiem itp itd Takie osoby bardzo szybko są szufladkowane. W dzieciach wspaniałe jest to, ze rodzą się z pozytywnym nastawieniem do całego świata przyrody. To my - dorośli- w nich tą otwartość zabijamy. Niestety.
  7. [quote name='MARS']Więcej zwierzaków rocznie pozbawiam życia jako lek. wet. niż jako mysliwy. W świetle prawa. Nawet nie widziałem że to sadystyczne przesłanki skłoniły mnie do tego zawodu...[/quote] hmmm... Mars tak ciekawie sformułowałeś swoją wypowiedź, że nie mogę sobie darować pewnej złośliwości.:razz: Wybacz, ale muszę zapytać: skoro więcej zwierząt pozbawiasz życia jako lek. wet. niż jako myśliwy to czy jesteś tak złym weterynarzem czy tak złym strzelcem? W świetle prawa oczywiście... :diabloti:
  8. [I]J[/I][I]a uważam podobnie. W obie strony ;) Cywilzacja zaszła za daleko, by teraz pozostawić "naturę" samej sobie. To my, ludzie, musimy starać się utrzymać równowagę w przyrodzie. Metodą prób i błędów, niestety. Tak, jak wybicie gatunku uważanego za szkodniki ma na dłuższą metę negatywne skutki, bo wtedy populacja innego gatunku rozrasta się do "nienaturalnych" rozmiarów, tak samo chronienie jednego gatunku, może odbyć się ze szkodą dla innych zwierząt.[/quote][/I] Metoda prób i błędów? Chyba tak, ale raczej z dużą przewagą błędów. [I] Dlatego nie jestem w stanie potępić myśliwych w czambuł. Na pewno są wśród nich tacy, których cieszy sama możliwość zabijania, sadyści znajdą się w każdej grupie społecznej.[/quote][/I] Zapewne ale nie każdy sadysta dostaje przywilej w postaci możliwości zabijania w świetle prawa. [I] Ale są też tacy, którzy naprawdę kochają przyrodę i wiedzą, że czasem trzeba jakies zwierzę zabić, żeby inne mogły żyć.[/quote][/I] Z takim sformułowaniem trudno sie nie zgodzić.Ta ,,miłość" do przyrody jest jednak bardzo wybiórcza. Chętnie podyskutowałabym kto nam dał moralne prawo decydowania które zwierzę powinno żyć a które nie powinno.Jedynym kryterium jak się zdaje jest tu szeroko pojęte dobro gatunku ludzkiego. Określenie ,,szkodnik" mówi samo za siebie. Szkodnika można sie pozbyć ba nawet należy sie pozbyć. Problem pojawia się jeśli nie wszyscy taką myśliwską klasyfikację akceptują - dla jednych pies jest ukochanym członkiem rodziny a dla TYCH drugich bezwzględnym zabójcą. Prawo pozwala ,,pozbyć się" go. Inna - podstawowa sprawa- to stosowanie takiego prawa. Czy to prawo nie jest nadużywane? Czy osoby, które dopuszczają się takich nadużyć ponosza jakieś konsekwencje ze strony PZŁ?
  9. [quote name='Martens']A jakie są dowody na to, że to był wilk, a nie wygłodniały pies sąsiadów..? Widzieli tego wilka czy po prostu nadwerężonego już pieska?[/quote] No wiesz... za ,,działalność" wygłodniałego pieska sąsiadów nie można dostać odszkodowania :cool3: Zwalenie sprawy na wilka wszystkim odpowiada. No może z wyjątkiem samego zainteresowanego czyli wilka: rolnik dostaje odszkodowanie, myśliwy ideologiczną podporę a wilk... coż ... o niego tu najmniej chodzi. :shake:
  10. [quote name='Martens']Artykuł jest mądry, tylko kilka uwag: 1. Skoro rodzime drapieżniki powodują szkody w stadach hodowlanych, to czemu nie powrócić do starej i bardzo skutecznej strategii trzymania psów pasterskich broniących stad przed drapieżnikami? Ano między innymi dlatego, że polowanie na wilki to bardzo ekscytująca impreza dla myśliwych :cool3: A także dlatego, że wilczki upolują i zjedzą to, co panowie myśliwi będą chcieli ujrzeć na talerzu :roll:[/quote] Właśnie o tym kiedyś pisałam. System odszkodowań i wyręczanie się myśliwymi rodzi postawy roszczeniowe i rozleniwia.Mieszkam na rzut kamieniem od Bieszczad i znam te tematy. Lokalna prasa systematycznie publikuje artykuły z cyklu ,,biedny rolnik" bo mu wilk zjadł to i owo. Kiedyś czytałam o małym Burku zaatakowanym przy budzie. Oczywiście gospodarstwo nie było ogrodzone , pies był na łańcuchu i nie należał do tych największych ;) Jakie sa z tego wnioski? :shake:
  11. [quote name='TuathaDea']Dobrze, pokaż mi :razz: Pokaż mi te 100 wypowiedzi, które wskażą jak kompleksowo można zastąpić obecną gospodarkę łowiecką nie czyniąc szkód w ekosystemach.[/quote] Dooobre. Jak obrócić kota ogonem no nie?;) Nie tak pisałam. :razz: A tych 100 mogę pokazac a i owszem. Zapewniam Cię, że łatwiej będzie mi znaleźć 100 etyków przeciwników polowania niż Tobie 100 zwolenników. Trudno byłoby natomiast przykłady choćby kilku ekoetyków, którzy twierdziliby jak wymieniony przez Ciebie autor ( leśnik, rolnik), ze polowania muszą istnieć bo są gwarantem równowagi ekosystemów. Zresztą jeśli O. Budzyński zakłada, że ,,[I]wołanie o ochronę środowiska w oparciu o kategorie etyczne jest z gruntu fałszywe'' [/I]a w ideologicznych przeciwnikach polowania widzi ,,spiskowców":[I]Próbowano zniszczyć polski model gospodarki łowieckiej (...) wmawiając społeczeństwu, ze chodzi o ochronę zwierzyny przed myśliwymi a w istocie chodziło o zmianę dysponenta tegoż dorobku" [/I]To o czym tu mówić? [I]:lol:[/I]
  12. [quote name='TuathaDea']Ze strony wydawnictwa "Zielone Brygady": [URL="http://www.zb.eco.pl/article/12-kompleksowa-ekologizacja-gminy-przeglad-zagadnien-br-12-7-lowiectwo-a393l1"]http://www.zb.eco.pl/article/12-kompleksowa-ekologizacja-gminy-przeglad-zag[/URL] [URL="http://www.zb.eco.pl/article/12-kompleksowa-ekologizacja-gminy-przeglad-zagadnien-br-12-7-lowiectwo-a393l1"]adnien-br-12-7-lowiectwo-a393l1[/URL][/quote] ... i co? Pokazałaś poglądy leśnika?, ,,po części rolnika" ?- to cytat z jego publikacji, ekologa? czy etyka? z Wielkiego Pułkowa. Chcesz podyskutować o etycznym aspekcie polowań? Możemy. O ekoetyce? Też możemy.Podałaś przykład ZA polowaniem.Mogę Ci podać 100 przykładów wypowiedzi etyków, ekologów, ba nawet byłych myśliwych ( ci w krytyce polowań są najlepsi) PRZECIWKO polowaniom. :eviltong:
  13. [quote name='ara'] a co z TOZem? http://www.toz.pl/warszawa/fotki/statut.pdf Rozdział III, § 11, pkt 2:cool3: TOZ ma w swoim statucie zapis o współpracy z innymi krajowymi czy międzynarodowymi organizacjami o podobnym profilu działania. Znajdź mi taki zapis w statucie ZK;) W statucie nie ma straszaka w postaci groźby automatycznego wyrzucenia ze stowarzyszenia z powodu bycia członkiem innej organizacji. W statucie ZK jest. Nie ma też możliwości pozbawienia członkostwa za ,,bycie " na jakiejkolwiek ,,imprezie" i w jakimkolwiek charakterze organizowanej przez inne stowarzyszenie broniące praw zwierząt. Sędziowie w ZK takie ograniczenia mają. Wreszcie ostatnia różnica; wykorzystywanie takiego zapisu. W ZK - już o tym było mówione- bywa on wykorzystywany do pozbywania się niewygodnych osób.
  14. [quote name='TuathaDea']Jest sposobem zdobywania mięsa najbardziej zgodnym z naturą .[/quote] Chyba tylko z naturą zabójcy tkwiącą w niektórych osobach polujących. Reszta jak napisał lis: w dzisiejszych czasach polowanie jest przyjemnością a nie koniecznością wynikającą z chęci zaspokojenia głodu.
  15. Wiem, że jest pora obiadowa ale co wy tak cały czas kulinarnie? Jeszcze trochę i wyjdzie na to, ze polowanie jest ok bo jest sposobem zdobywania pożywienia. A tym czasem ten aspekt myślistwa to jedynie drobny smaczek.
  16. [quote name='MARS']No bo wiesz... Świnka od małego juz ma mówione przez mamę-świnkę i gospodarza że ona żyje po to zeby ją potem gospodarz zjadł, i ona zyjąc na tym swoim 1,5 m2, z tą świadomością, jest szczęśliwa że może przez niecałe pół roku przynieść tyle pożytku zamieniając ziemniaki w szynkę, i z uciechą wkłada główkę między kleszcze ogłuszające. A sarence pewnie nikt nie powiedział więc nieładnie ją zabić w takiej nieświadomości... [/quote] Mars dobrze wiesz, ze nie w tym rzecz. Po co więc ta ironia?
  17. [quote name='marisia'][FONT=Tahoma]A ktoś był w Miskolcu – jak wygląda wystawa od strony organizacyjnej – na jakim terenie?[/FONT][/quote] Na terenie kompleksu sportowego. Organizacja ok.
  18. [quote name='Hammurabi']Ciekawe pytanie. Wydaje mi się (teoretyzuję), że ogrodzenie lasu nie zmienia dwóch faktów: 1. las ogrodzony nadal zgodnie z definicją lasu z ustawy o lasach pozostaje lasem; 2. psów w lesie nie wolno puszczać ze smyczy. Zatem ogrodzenie lasu nie zmienia sytuacji prawnej. Napisz czy też tak to widzisz.[/quote] Też tak myślę. Niestety. Las ogrodzony? Można? Ja myślę, ze tak. Nigdzie wprost nie pisze, ze nie można. Tylko, ze to nic formalnie nie zmienia :shake: ...no może właściciel ogrodzonego terenu będzie miał mniej śmieci a więcej grzybów w swoim lesie.
  19. Lhapsot na tym wątku obowiązują trzy zasady:ZK nie łamie prawa, BeataG ma rację bo jest prawnikiem, Azawakh jest wichrzycielem :razz: Oj coś czuję, ze zaraz Ci się dostanie ;)
  20. [quote name='Chandler'] [B]Karmi [/B]- a ja nie jestem myśliwym i też zaczynam się bać... Między innymi z powodu tych tabliczek WSTĘP WZBRONIONY, o których się marzy niektórym... [/quote] Chandler to nie marzenia to rzeczywistość !!! :multi: Ustawa o lasach (art 28 mówi, ze właściciel może zakazać wstępu do lasu oznaczając ten las tabliczką z odpowiednim napisem.
  21. [quote name='MARS']Chmmm, ale czasem ten "ogródek" może mieć i kilkadziesiąt-kilkaset ha, na którym bytuje zwierzyna w stanie wolnym...[/quote] A co to ma do rzeczy? Nigdzie nie jest zapisane w metrach czy hektarach jaki obszar można a jaki już nie można ogrodzić.
  22. [quote name='Chandler']To jest jakieś konstytucyjne prawo gwarantujące Ci spuszczanie psów w lesie?;) Teoretyzując - wydaje mi się, że las - to las. Czy uważasz, że w prywatnym lesie zwierzaki leśne nie mają prawa bytu? Jeżeli tak, to ja jestem przeciwna sprzedaży lasów prywatnym osobom...;) Jeżeli ktoś kupi nieruchomość, która jest uznana za zabytek, to również ma ograniczone prawa jeżeli chodzi o realizowanie swojego prawa własności. To przecież normalne...[/quote] Z nieruchomościami będącymi zabytkami nie jest tak prosto - prawa są ograniczone ale w kwestii poszanowania prawa własności to czy nigdy nie zdarzyło Ci się zobaczyć zamiast ciekawego zabytku tabliczki ,,Teren prywatny. Wstęp wzbroniony";) Z prywatnymi lasami to ciekawa kwestia. Dlaczego myśliwi tak boją się oddania w prywatne ręce państwowych lasów? W kwestii polowań zmiana własności lasu nic nie zmieni? To dalej będzie obwód łowiecki a przebywające na nim zwierzęta łowne dalej będą własnością SP.
  23. [quote name='Hammurabi']Na podstawie ustawy o lasach [B]zakaz puszczania psów ze smyczy obowiązuje we wszystkich lasach bez względu na formę ich własności[/B]. Jak z tego wynika, [U]Twój pies[/U] [B]nie może być spuszczony ze smyczy[/B] nawet w [U]Twoim lesie.[/U][/quote] A co jeśli taki teren zostanie ogrodzony?
  24. [quote name='MARS']Karmi, ciutkę naciągasz, bo to nie jest zbiór zasad etyki PZŁ tylko kodeks etyki mysliwych Unii Europejskiej. Czyli obowiązujący i w innych krajach, wobec czego musi uwzględniać i te kraje gdzie aby polować można bez pytania wchodzić na tereny ogrodzone.[/quote] Mars wybacz ale muszę to powiedzieć: a to my nie jesteśmy w Unii? Pamiętasz jak w wątku o kopiowaniu komuś z naszego obozu dostało się za jakieś niezręczne sformułowanie w podobnym temacie. Teraz muszę się odegrać :eviltong: Tekst kodeksu jest zamieszczony na oficjalnej stronie PZŁ zapewne więc był jakiś powód żeby on się tam znalazł ;) Chyba że tylko po to aby polski łowca poczytał sobie jaka kulturka w tej Uni panuje: nawet furtki za sobą zamykają :cool3: Pożartowaliśmy sobie a teraz mówmy serio. Powiedz jak z Twojego punktu widzenia ( praktykującego łowcy) wygląda sprawa wejścia na cudzy zagrodzony teren. Można?
  25. [quote name='Hammurabi']Masz rację, przeczytaj uważnie mój post. Piszę, że ogrodzony teren może być w okręgu łowieckim.[/quote] Więc na jakiej podstawie twierdzisz, że osoba polująca musi mieć zgodę na wejście na taki teren. Praktyka jest zupełnie inna. Niestety.
×
×
  • Create New...