-
Posts
1988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karmi
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[url=http://www.youtube.com/watch?v=s13dLaTIHSg&feature=channel]YouTube - Simon's Cat 'TV Dinner'[/url] -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='sleepingbyday']poniewaz tu sie nic nie dzieje... -[B]stary, kurde! nie ogarniam tej kuwety[/B]. [/quote] To genialne w swej prostocie wątku podsumowanie! :cool3: -
[quote name='Martens'][B]Bergamota[/B]... Masz od 30 lat kilka psów i zajmujesz się wilkami - czytając Twoje posty mam wrażenie, że na temat psiej (nie wilczej, bo to nie to samo) psychiki czytałaś ostatnio właśnie te 30 lat temu, bo Twoja wiedza na temat wychowania jest na poziomie wlaśnie z tamtego okresu :roll:[/quote] Mam dokladnie takie samo wrażenie ;) Czuję tu starą dobrą szkołe ,,tresury" Osobiście wolę ,,wychowanie". Dobrze, ze nie wszyscy fachowcy nazwijmy to starszego pokolenia :oops: zaślepiają się w swoich pogladach wyrobionych przed wielu laty.
-
[quote name='LALUNA'] Biorac psa, bierzesz tez odpowiedzialnosc za niego. Za żywe stworzenie. JEzeli tak łatwo przychodziłaby Ci decyzja uspic to znaczy ze nie masz nic odpowiedzialnosci. Decyzja o uśpieniu, czyli tak naprawde o odebraniu życia, jest bardzo powazna decyzja i musi być rozwazana jako ostateczna. Wczesniej trzeba zrobic wszystko aby można sobie powiedziec, spróbowałam wszytkiego co w ludzikiej mocy. Narazie własciciel nie zrobił wszystkiego. Zostaje kastracja i skzolenie. Oraz zoragnizowanie bytnosci psa, tak aby nikomu nie zagrazał. Ale nalezy spóbowac wszelkich dostepnych środków. Przy prawidłowym szkoleniu po kastracji, po miesiacu powinna być zauwazalna poprawa w zachowaniu. To dosc szybko.[/quote] Tylu fachowców w jednym miejscu.:multi:Pozwolicie więc, ze zapytam co o tym myślicie: [quote[SIZE=1]]...ostatniego psiaka musieliśmy uśpić...był "goldkiem" z pseudohodowli...co prawda planowaliśmy zakup szczeniaka z rodowodem ale na tego trafiliśmy zupełnie przypadkiem był malutki wygłodzony i troche schorowany zrobiło się go nam żal i bez zastanowienia go wzieliśmy do siebie.jak się w domu okazało mimo młodego wieku..można było w jego zachowaniu(4tygszczeniak)już dostrzec ślady agresji...z wiekiem mimo że ukończył szkolenie na psa towarzyszącego(zdał na 4+!!) i chodził do behawiorysy weterynarzy .. tylko mu sie pogarszało...chwilami popadal w istą furię ,pogryzł wszyskich członków rodziny, babcie, i jedną znjomą:( ale za każdym razem dawaliśmy mu nową szansę w nadzieji że może coś się zmieni..jak będziemy więcej z nim pracowali....bo tak na codzień dla domowników był kochanym skorym do zabaw psem kochał pływać nurkować i aportować...ale ataki brały sie z nikąd np:przy misce jak dostawał jedzenie jego oczy robiły sie czerwony i robił sie z niego istny cerber..rzucał sie bez jakiego kolwiek ostrzezenia zadając dotkliwe rany..wpadając w istną histerię gryzł wszystko i wszystkich na oslep z całej siły.. po 3 latach musieliśmy zrezygnować i go uśpić bo pod koniec nawet nie dawał sobie założyć smyczy ani kagańca...jedyna szansą dla niego byłby kojec..ale nie poradził by sobie bo 3 lata mieszkał w ciepłym mieszkaniu...pozatym nawet w najmniejzym stopniu nie uznawał obcych osób. woleliśmy takie rozwiązanie niż żeby ktoś miał go zatłuc:(..(jak sie później dowiedzieliśmy pies miał na 99% guza mózgu;... [/SIZE][/quote]
-
[quote name='kredka']Ja już nie wiem:shake: [URL="http://pilawagaleria.jalbum.net/gallery/"]FotoPlayer[/URL] - psy z ponoć dobrej hodowli mają skopiowane ogony:shake: nie łapie się już w tym...w końcu można czy nie można???[/quote] [quote name='iwona&CAR'][B][I][FONT=Comic Sans MS]"Nie rozumiem jak to się dzieje, że Polacy z jednej strony kochają swoje psy, [/FONT][/I][I][FONT=Comic Sans MS]całują je, przytulają, a zarazem używają kolczatek i łańcuszków zaciskowych" [/FONT][/I][/B] [I][FONT=Comic Sans MS]- Inki Sjosten .[/FONT][/I] Znana szwedzka trenerka [B]Inki Sjösten [/B]powinna jeszcze dodac [B]I OKALECZAJA :angryy:[/B] [/quote] Ze strony tej hodowli ,,[B]mamy w domu sporo psiaków, są one kochane wszystkie"[/B] [url=http://pilawagaleria.vgh.pl/viewpage.php?page_id=1]Hodowla Pinczer
-
Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?
Karmi replied to Kindziora1's topic in Pies i koń
[quote name='superpies']Obecnie, z braku czasu nie jeżdzę konno więc raczej nie sprawdzę jaki dystans pokonywałam podczas 3 godzinnej jazdy. Kłus, galop w zróżnicowanym terenie i psy wracały nieprzesadnie zmęczone... To zrozumiałe, że każda sroczka swój ogonek chwali, ale... Wydaje mi się, że bosy ma przewagę nad rodezjanem: nie ma wstrętu do wody, ma futro z podszerstkiem więc warunki pogodowe ani owady nie robią na nim wrażenia. Nie trzeba specjalnie się gimnastykowac, żeby wypracowac posłuszeństwo, bo w naturze bosego leży współpraca z człowiekiem.[/quote] Ha! Teraz już wiem dlaczego nigdy nie mogę skutecznie zmęczyć moje bose dziewczyny - brakuje mi konia!:razz: Chwal! to wszystko święta prawda. Bosy to jest to!:loveu: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='sleepingbyday']Chandler - niewiele wiem o przyczynach i historii twojej i karmi antypatii, ale szczerze mnie interesuje sprawa suń z rowu, a przez to i przyczyny, dla których nie zapytasz Grzegorza o tą sprawę? nie wzbudza twojego niepokoju? mój wzbudza ogromny... dlaczego w tej sprawie jest cisza?[/quote] eee... my nie ma żadnej wspólnej historii. Różnimy się poglądami na temat działalności PiSDZu ale antypatią bym tego nie nazwała. Prawda Chandler? :razz: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='zofia&sasza'][B]Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! [/B]Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong:[/quote] No dobra dobra. Wieczorem wpuszcze tu kota- problemy techniczne. A poki co żeby był kot: co z kotem z interwencji w pseudohodowli w Poznaniu. Tylu kociarzy a nikt o niego nie zapyta. :razz: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Chandler']Nie zapytam.[/quote] No normalnie zero współpracy :razz: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Chandler'] [B]Karmi[/B]...:shake: [/quote] Chandler :shake: ;) Uważam, ze Rufus mial szczeście w nieszczęściu trafił do fantastycznego DT, jest pod stała opieką vetów, szykuje mu się rechabilitacja... Będzie ok. Nie wszystkie psy mają tyle farta w życiu. Pisałam ,,z deszczu pod rynne". Pamiętasz? Mam więc prośbę skoro już będziesz rozmawiać z Prezesem PiSdZ-u to zapytaj: [quote=zofia&sasza;][SIZE=5][COLOR=red][B]Ponawiam pytanie: Skąd dwie suki [/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=5][COLOR=red]z Maciejowic znalazły się w Józefowie? Dlaczego przywieziono je jako "znalezione w rowie"? Co tu jest grane?[/COLOR][/SIZE][/B][/quote] -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Chandler'][B]@kwpa[/B] - napisz proszę jaki jest dług za hotel i za transport. Konkretnie. Spróbuję najpierw skontaktować się z PiSdZ w sprawie długu telefonicznie. Deklaruję, na miarę swoich możliwości, chęć pomocy finansowej w przypadku jeżeli PiSdZ nie będzie chciał uregulować długu, ale muszę znać szczegóły. Może znajdą się inne osoby chętne wpomóc rottka. [B]Karmi[/B]...:shake:[/quote] Co ,,:shake:"? Wybacz musze być złośliwa ( choć to wbrew mojej naturze :razz:) ale powiem: uderz w PiSdZ a Chandler się odezwie :cool3: Dobra dość osobistych wycieczek ;) Z tego co wiem Rufus jest na DT. Utrzymuje go Rotka. Kilka dni temu miał wyciągane druty z łapek. Czeka go jeszcze kastracja. Koszty utrzymania sa więc wysokie: leki, kontrole, przejazdy, karma. PiSdZ po zrobieniu hałasu pokrył zaledwie część wydatków. -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='zofia&sasza']Cholera. Czemu mnie to nie dziwi? :shake:[/quote] Wiesz, a ja się dziwię. Dziwię się, że będac szefem stowarzyszenia żyjącego z ofiarności ludzkiej można publicznie składać deklaracje finansowe, których się nie dotrzymuje. :shake: [quote name='PiSdZ'] [FONT=Arial]Za RUFUSA do tej pory zapłaciliśmy ponad 2 tysiące złotych. Elwetowi i Fundacji Pod Psim Aniołem. Pozostałe ponad 2 tysiące za opiekę w szpitalu i poszpitalną uregulowane będzie do końca grudnia br. Właśnie tak małe stowarzyszenie jak Pogotowie i Straż dla Zwierząt (mimo, że[/FONT][FONT=Arial][COLOR=black][FONT=Verdana]nie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest organizacją OPP) podjęło interwencję z połamanym psiakiem w Górze Kalwarii. Podjęło bo pomocy w tym dniu dla psa odmówiła nie tylko straż miejska, policja ale także Fundacja Emir (podobno ten teren obsługuje lub obsługiwała). [/FONT][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Ludzie którzy widzieli cierpiącego psa dzwonili do wszystkich, nawet do TOZ i też nikt nie przyjechał. [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Dlatego ta mała organizacja o której piszesz zadeklarowała ze pokryje koszty leczenia psa byle go zabrać… I ciężko jest nam zapłacić ponad 4 tysiące za psa (gmina nie zapłaciła ani złotówki) – dlatego płacimy w ratach. Najważniejsze jednak, że płacimy. [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Duże organizacje mające schroniska nie kwapiły się jakoś z pomocą.[/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Tyle a pro po Rufusa. [/quote][/FONT][/FONT][/COLOR] -
[quote name='Bamboo ®'] ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3:[/quote] Ciekawy artykuł książkowy M.L. Klementowski,, [I]O odpowiedzialności karnej zwierząt i ich udziale w karze w średniowiecznej i wczesnonowożytnej[/I] [I]Europie"[/I] całość w ,,Prawna ochrona zwierząt" M. Mozgawy Ten autor sporo publikuje w necie. Może coś znajdziesz.
-
[quote name='yoreczka95']Boksery, gdy ugryzą, dostają szczękościsku.[/quote] A pchły biorą się z wody. :evil_lol: Taki tekst ostatnio usłyszałam od właściciela 2 psów. Moja sucz jest alergicą- częste kąpiele. Tenże psiarz szybko postawił diagnoze.:lol:
-
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
Karmi replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='Yaga']Nasze przepisy i ustawy są martwe.I co dostanie 200-500 kary.niska szkodliwość społeczna.itp.Powinna być obdarta ze skóry ......i niech zdycha w mękach jak inne zwierzaki.[/quote] Nie pisz głupot!:roll: Takie hodowle będą istnieć dopóki będą chętni na psy. Takie osoby nie robią tego z miłości do zwierząt ale z chęci zarobku. Chyba proste? Kupując wspierasz. Wiesz coś o tym? Prawda? -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Karmi replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='sleepingbyday']czekam, az się odniosą do tego njusa. brak kompletmy jakiejkolwiek reakcji na tak poważne oskarżenie będzie w moim mniemaniu znaczący.[/quote] A ja myślę, ze będzie jak zwykle. Pytający zostaną posądzeni o atakowanie. Potem sobie poczytamy, ze PiSDZ nie ma czasu cokolwiek wyjaśniać bo jest zajęty ratowaniem biednych zwierzątek. Potem sprawa przycichnie.Głośnio medialnie będzie zapewne dopiero przy okazji jakiejś następnej interwencji. Nie chce być złym prorokiem ale w przypadku tej organizacji to schemat działania. :roll: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Karmi replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='zofia&sasza']Skoro te psy znaleziono w rowie, to może ja złożę doniesienie do policji? Porzucenie psa jest w tym kraju karalne. Widziałam te suczki w Maciejowicach (dysponuję dokumentacją fotograficzną!), wedle mojej dobrej wiedzy zostały powierzone PiSDZ na mocy par. 7,3. Niepokoi mnie, jakim cudem nagle ktoś znajduje je w rowie sto kilometrów dalej i po drugiej stronie Warszawy. Tę sprawę trzeba wyjaśnić. Także w interesie Pogotowia. Czy pomyśleliście, że może ktoś tam u Was (nie mówię o Tobie Grześku, Weronii czy osobach aktywnych na tym wątku) nie jest do końca uczciwy? Przecież to "robi gębę" wszystkim pomagającym psiakom :shake: A zwłaszcza Wam! To dobry pomysł! Uważam, ze sprawę trzeba wyjaśnić! -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Karmi replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='wolontariuszPiSdZ']naprawdę myślisz, że nie mam co robić - tylko Tobie odpowiadać na bezpodstawne zarzuty, jeździć i robić zdjęcia, aby coś udowadniać. Nie gram w takie gierki - szkoda mi czasu ;) ;) ;)[/quote] Wiemy, wiemy...szkoda czasu bo zajęci jesteście pomaganiem zwierzątkom. :angryy: Gratujuję dobrego samopoczucia. :roll: Zarzuty jak widać nie są bezpodstawne! Czy to nie Wasz prezes mówił: [quote name='PiSdZ'] Jak widać część psów ma już dobre domy, niektóre sa w Polsce, inne psy szczekaja po niemiecku (jak to piszą nasi "przyjaciele"). Wazne jednak jest to, że dla tych zwierząt koszmar sie skończył i są kochane przez tych, którzt mają je pod opieką. Zapraszamy do ich adopcji. Są naprawdę cudowne. O każdym z nich można co innego powiedzieć. Prosze pisać, dzwonić i pytać. Tel. 512 100 550.[/quote] [quote name='PiSdZ'] Psy są poumieszczane w róznych domach tymczasowych na terenie Trzcianki i gminy Trzcianka. Opiekuje się nimi kilku wolontariuszy. Podany numer kom. Jest do Magdy, która w Trzciance ma nadzór nad opieką.[/quote] Czy tak wygląda Wasza opieka? -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Karmi replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanek']Są DT dla suki airedale terrier i dla dalmata. [COLOR=red][B]Czy ktoś jeszcze zgłaszał propozycję tymczasu?[/B][/COLOR] I przypominam: [SIZE=3][B]Na zielono psy widziane w schronisku 30 grudnia:[/B][/SIZE] [B][COLOR=green][/COLOR][/B] [COLOR=green][B]dobermanka z ogonem[/B][/COLOR] [COLOR=green][B](lub beauceronka?)[/B][/COLOR] [/quote] Czy mogę prosić o więcej informacji na temat tej suni? -
[quote name='Lara']Póki co jest u mnie na stronie TUTAJ ale trzeba jej wiecej ogloszen, min. allegro. Ktos by nam pomogl w ogloszeniach? :razz: Dopiero teraz tu dotarłam. Na ogłoszeniach słabo się znam. Czy mogę jakoś pomóc w inny sposób? ps. Smoczyca, widzę, robi furorę. Jeszcze nam się ludziska zaczną nałogowo zakochiwać w beauceronach :cool3: Warto !!!One właśnie takie są! :loveu:
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']W Polsce nie ma robionych testów na farbę. I tu następuje pewien paradoks, ponieważ np. w wypadku sznaucerów logiczne jest, że włos na łapach płowieje od słońca, deszczu i wszystkiego innego. Nigdy nie będzie czarny. No i jedzie taki wypłowiały sznaucer o pięknej anatomii i przegrywa z farbowanym, a w opisie - ZŁY PIGMENT. Osobiście znam takie przypadk, nie są to wyjątki i niektórzy zaczęli farbować... i wygrywać. I jak tu nie farbować jak się przegrywa za NIE farbowanie? A niektórzy wystawcy nawet od sędziów usłyszeli - "a trzeba było zafarbować - to konkurs piękności".[/quote] To nie paradoks. ;) To namawianie do uszustwa! Regulamin wystaw zakazuje takich zabiegów. Pies powinien być zdyskwalifikowany jeśli ,,wykazuje wady umaszczenia, gatunku szaty" a pies który ,, wykazuje ślady (...) przeprowadzonych zabiegów, które mogą być uznane za próbę oszustwa" powinien zejść z ringu z adnotacją NDO. Sędzia powinien sędziować wg regulaminu. Jeśli tego nie robi a wręcz namawia do łamania przepisów stowarzyszenia którego jest członkiem to sam sobie wystawia odpowiednią ocene.:roll:
-
[quote name='ARKA']Chyba najlepsze byloby plywanie:roll: ale.......ja nie jestem wet, ani na tym sie nie znam. Mysle, ze trzeba byc ostroznym i samemu nie kombinowac dopoki wet nie zaleci konkretow.[/quote] Ja też nie jestem vetem ale wyprowadzałam moją sunię z zaniku mieśni. Miała 2 kontuzje. Jedna po drugiej. Najpierw złamanie tylnej łapki a potem zerwanie mięśnia. :shake: Dodatkowo jest alergikiem więc wiele środków leczniczych odpada. Kąpiele, które nam zalecił wet były niewykonalne. Sunia waży ponad 40 kg i ma prawie 70cm- wanna odpadła. Naturalne zbiorniki też ze względu na porę roku. Zresztą z alergicą to byłoby zbyt ryzykowne. Błędne koło. Pozostały jedynie masaże i stopniowe spacerki. Sunia po kilku miesiącach wróciła do dawnej formy. Podsumowując: pływanie, masowanie -też przy użyciu wcierek rozgrzewających ( np dr.Seidla), ewentualnie wspomaganie farmakologiczne - prepararty z HMB ale to już pod kontrolą wetów.
-
[quote name='sylrwia']Ja w kynologi nie robię długo:evil_lol:, ale głownie siedzę w wyżłach i znam już przypadki uszkodzonych nie kopiowanych ogonów,które trzeba było uciąć.[/quote] Na forum weterynaryjnym toczyła się kiedyś taka dyskusja: -,,[I] Która ustawa zabrania kopiowania uszu i ogonów? Czy jest to wogóle ujęte w ustawie czy w rozporządzeniu?[/I] [I]-Owszem jest to zawarte w dwóch ustawach- usznej i ogonowej. Pierwsza traktuje o korekcji uszu, druga ogonków.[/I] [I]-Korekcja uszu i obcinanie ogonów nie są zabiegami ratującymi życie a tylko takie, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt wolno Ci wykonywać + zabiegi ograniczające płodność.[/I] [I]_Można też wykonywać zabiegi ratujące życie.[U] Czy kurtyzacja ogona wyżłowi, który ma polować uratuje go przed urazami ogona, czyli utratą zdrowia czy też nie?[/U][/I] [I][U]-Taki wyżel w trakcie pościgu również ucho może uszkodzić- bez jaj[/U][/I] [I]-Ustawa z 23 sierpnia 97 o ochronie zwierząt zabrania korekcji psiej urody za wyjątkiem uwarunkowań zdrowotnych a to jest pojęcie bardzo obszerne i ogólne. Zawsze więc można skopiować uszy tłumacząc trudno gojacą się raną na jednej z małżowin.[/I] [I]-A gdzie etyka?[/I] [I]_O etyce porozmawiamy po obiedzie"[/I] Całość tu: [URL="http://www.medicusveterinarius.pl/?s=artykuly&a=195"]Medicus Veterinarius - Artykuły[/URL]
-
[quote name='Cambel&Megi']Po "przygodach" znajomych mam takie zdanie o Doktorku, jak Ty o Jamniku... Ja odczuwam wielkie zaangażowanie ze strony p.Sochackiej, jak i innych Wetów z Jamnika.[/quote] Ja też czuję zaangażowanie... jak jestem w Doktorku. A p.Sochackich znam i cenię jako ,,braci i siostry w rasie" ;) Mamy beaucerony. Nasze psy to ,,rodzina"- ten sam tatuś. :p
-
[quote name='Iwona1984']ja miałam taka sytuacje w Doktorku, pies miał chore serce, p. Magda nie dala szansy powedzial ze do uspienia, przepisała nieodpowiednie leki, poszłam do Jamnika pies dostał dobre leki i zyl jeszcze ok 2 lat, nastepna sytuacja w Doktorku, pies połknął igłe,pomocy nie uzyskałam, gdyz bylo juz za pozno ok 20 godz., kolejna sytuacja pies miał chory pecherz, sikał krwią, po zrobieniu badan krwi poszlam z wynikami do doktorka uslyszalm ze pies ma chore nerki, bzdurna diagnoza, wiec tak sie ma podejscie doktorka do klienta, ot moje zdanie[/quote] No widzisz mamy podobne przypadki a krańcowo inne zdanie ;) -chore serce: moje kocisko chorowało na serce. Był leczony. Myślę, ze fachowo. Rozłożyło go zupełnie coś innego. Chore serce uniemożliwiło zabieg. - mój pies połknął worek foliowy na śmieci. Pomoc uzyskałam o 23 a na resztę nocy miałam doktorków pod telefomem. -chore nerki u jamnika: nie potrafię ocenić przebiegu leczenia. Wiem tylko, ze jamnik żył kilka lat od postawienia diagnozy. Podsumowując; moim zdaniem - popartym leczeniem różnych stworów (psy, koty, myszoskoczki czy ptasie znajdy) lecznica jest ok. Jeśli zdarzy się coś co zmieni mój pogląd to pierwsza będę z tamtąd zwiewać bo zaufanie do veta to dla mnie podstawa.