Jump to content
Dogomania

rwpb

Members
  • Posts

    2693
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rwpb

  1. Bakteria ta nie mieszka na stałe, tylko jest nieproszonym gościem. Ale my sobie z nią poradzimy. Od dzisiaj dostaję nowy antybiotyk Augmentin. Zamiast tych surowych płucek mam florę bakteryjną Lakcid Forte. Stanowi ona jednocześnie dodatkową ochronę mojego żołądka przed tym antybiotykiem. Zobaczymy niebawem jak skuteczne jest to lekarstwo. A las mamy około 100 metrów od domu. Gajowego Maruchy nie ma i piesy mogą się wybiegać. Rexio w końcu znalazł kogoś, kto jest niżej. Dlatego chodzi taki dumny jak paw. Właściwie to on mnie nauczył podnosić łapkę przy drzewach. Jest bardzo fajnym kumplem. W sumie to przecież taki sam szczeniaczek jak ja, tylko troszkę bardziej starszy :lol:. Pozdrowienia dla wszystkich szczeniaczków. Atos
  2. [quote name='Niki-lidka']...a my z Timem wlasnie jedzemu do weta po leki bo nam sie skonczyly:) Timek tak bardzo sie cieszy, ze az siedzi w szafie:):):)[/quote] Atos jak tylko wyczuje otwarte drzwi do samochodu to już jest w środku. Nie trzeba nawet go namawiać. To jest szczególny przykład klaustrofobii u zwierząt. Radzę Ci Tima też tak przyzwyczaić. A gdzie jest fotka Tima w szafie?
  3. W końcu dotarłem do ostatniej strony. Wiem już (prawie) wszystko. Cieszę się, że w końcu wiadomo co jest Timowi. Ja mam podobną historię z moim Atosem. Zarówno w Warszawie, jak i dotąd w Szczecinie były leczone skutki, a nie przyczyna. Ostatnio też uparłem się na robienie badań i testów. Troszkę to kosztowna zabawa, bo poszczególne testy to od 60 do 140 zł, ale naprawdę warto. Atos zrobionych testów miał w sumie osiem, niektóre były powtarzane. To, że ma nużycę i mocno się drapie, to jest skutek. Cały czas dostawał leki na nużycę, była poprawa i ponowny nawrót. Można by tak w nieskończoność. Teraz wiemy chyba już na pewno, że po wyeliminowaniu przyczyny, czyli tej rzadkiej i złośliwej bakterii w jego skórze, wszystko powinno samo ustąpić. Podobnie i u Timka bez badań nic by nie wyszło. Nie żałuj pieniążków na testy. O siebie też dbaj. Takie spacerki po lesie rób jak najczęściej. My do lasu mamy 200 metrów i chodzimy tam dwa-trzy razy dziennie na godzinne spacerki. Warto! Jak tylko pozwolisz swoim psiakom, to będą Ciebie wyprowadzać na takie spacerki. Abi jest z każdą fotką coraz bardziej ładniejsza :lol:. I rośnie okropnie szybko. Pozdrowienia dla fajnych psiaków i ich zakręconej Pańci. Będę wpadać tutaj po nowe wiadomości.
  4. Byliśmy dzisiaj na badaniach w lecznicy. Krew mam prawie w porządku. Przez tę dietę schudłem o 1,3kg i teraz ważę 47,3kg. Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce będę mógł sie schować za cieniutką gałązkę. Do piątku nie będę brał antybiotyku, a potem dostanę inny. Może będzie bardziej smaczny? Chyba wyjaśniła się przyczyna tego osłabienia odporności. Jest to jakaś wredna i rzadka bakteria. Nużeniec przyplątał się przy okazji. Poniżej wyniki badania bakteriologicznego. Jak to zwalczymy, to wszystko powinno wrócić do normy. Pani lekarka powiedziała, że musiałem już ją gdzieś załapać dużo wcześniej, nawet 6 miesięcy temu. Leczenie nużeńca będzie robione "przy okazji", a teraz skupiamy się na na tym. Pozdrowienia dla wszystkich Atos
  5. Filmik wgrał się. Część pierwsza: http://pl.youtube.com/watch?v=A9BHrKP-mVM Część druga: http://pl.youtube.com/watch?v=sNdUGUKu4xU
  6. Witamy Już odpowiadam na wszystko. Piłeczki są różne i przechodnie. Ja mam piłki tenisowe, a sąsiedzi mają piłki z Frolica. Czasem w domu nie mam żadnej, a czasem mam wszystkie. Zależy która jest na podwórku. Jak kręciliśmy ten filmik, to był akurat Frolic. Bardziej byłem zainteresowany tym czymś co było w ręku mojego pana, niż piłką. I ciekawe dlaczego to coś celowało we mnie? Te jaśniejsze plamy na mnie, to bardzo mocno przerzedzone moje futro. Część już mi zaczęła odrastać i miejscami mam taki meszek. Na następnym filmiku będzie to lepiej widać. Właśnie wysyłamy film o mnie i Rexie na spacerku. Pamiętacie Rexa od bch? Na spacerki chodzimy wieczorkami, ale wczoraj poszliśmy przed obiadkiem. Właśnie wgrywa się na serwer, za jakieś trzy godziny powinien już być.. Olej z wiesiołka jest dwojakiego rodzaju opakowania. Jeden jest w kapsułkach, a drugi w buteleczkach. Kapsułki są małe i jedno opakowanie starcza mi na trzy razy. W buteleczkach jest 100ml i starcza na dłużej. Jest nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla ludzi. Google wie o wiele więcej. Cieszę się, że moja postura Wam się podoba. Jutro jak będziemy w lecznicy, to się zważę. Ciekawe ile przybyłem od tych 48,6kg. Pozdrawiamy wszystkich Atos
  7. Witamy i pozdrawiamy Tima, Abi i ich Pańcię. Fajne psiaki. Doczytałem dopiero do 60 strony, bo jest co czytać, ale doczytamy wkrótce do końca. Timku zdrowiej szybko.
  8. Taka fajna pogoda była dzisiaj, że porobiliśmy troszkę fotek i nakręciliśmy filmik. Na razie udało się zmontować i przesłać tylko jeden fragment. Zobaczcie jak bawię się z piłką: http://pl.youtube.com/watch?v=8ndVZIa1GZ8 Jutro podeślę inne filmiki. Pozdrawiamy Atos
  9. Zbieraj od razu kasę, bo przysyłają na drugi, albo trzeci dzień i trzeba zapłacić kurierowi. Za 10 buteleczek z dostawą razem wychodzi 209,50zł. W szczecińskich aptekach ten olejek jest od 28 do 32zł.
  10. No, Tima jest bardzo dużo. Będzie co czytać. Nużeńca podobno ma każdy, kto ma włosy. Ludzie też. Pozdrawiamy Atos
  11. Ciociu Niki-lidka, jeżeli chodzi o olejek z wiesiołka, to polecam sklep producenta. Jest po 19,50 plus 19 zł przesyłka. Myśmy kupili 10 buteleczek, kurier przywiózł wszystko do domu i jeszcze zostało prawie 100 zł w kieszeni. http://www.oleofarm.com.pl/sklep/?p=productsList&sWord=wiesio%B3ek&x=0&y=0 Z alergiami to bywają czasem wielkie siupy. Znamy osobę, której lekarz zalecił częste wyjazdy nad morze. Lekarstwa były nieskuteczne. Jak się potem okazało była to alergia na jod. A jod jest w soli kuchennej i dodatkowo doszły te wyjazdy nad morze. Po wyeliminowaniu soli i zastąpieniu jej inną, niejodowaną wszystko wróciło do normy. Czasem wystarczy tak niewiele, tylko trzeba wiedzieć. Pozdrowienia dla Tima. Są tu gdzieś jego zdjęcia? Atos
  12. Badania krwi i zeskrobina były robione po pięciu dniach bez żadnych lekarstw, więc chyba są obiektywne. Kąpiele i keflex są na razie tylko na dwa tygodnie. Reszta lekarstw to raczej witaminki i środki do pielęgnacji skóry. Zylexis [SIZE=-1]to lek na podniesienie odporności, a dostaję już podobny Scanomune. Teraz będzie znowu pięć dni przerwy i 5 lutego badania. Oczywiście przekażemy wszystkie Wasze rady dla pani lekarki. Szampon Hexoderm dzisiaj dostaliśmy, butelka 0,2 litra na razie starczy, bo kąpiel tylko jutro i przerwa. Bardzo możliwe, że całe to zamieszanie jest wynikiem jakiejś alergii, tylko na co? Moja dieta tzn. gotowane ziemniaki, ryż, ryby i kurczak będzie co sześć tygodni rozszerzana o coś nowego. Takie zaburzenia odporności mogą wystąpić u piesów słabych, zaniedbanych, czy źle odżywionych, ale dlaczego u mnie? Może to te surowe kości, które tak lubiłem? Pozdrawiam Atos
  13. Kleik z lnu pani lekarka zapisała właśnie ostatnio. Lekarstwa nie dostaję od razu wszystkie, tylko są podzielone na rano i wieczorem. Wczoraj dotarł do nas olej z wiesiołka. Akurat byłem na podwórku. Kurier musiał aż dzwonić do mojego pana, bo nie chciałem go wpuścić. Taki jestem groźny:lol:. Potem jednak pani wyszła i odebrała przesyłkę. Dzisiaj znowu kąpanko i wycieranie. Kończy nam się szampon, znowu będzie problem bo niema go w żadnej hurtowni i pani lekarka będzie musiała go czymś zastąpić. Jutro się okaże co to będzie. A może znowu trzeba będzie kupić w internecie? Jak mówiła pani lekarka jest jakieś nowe lekarstwo bodajże w Szwecji, czy Danii i w Niemczech. Na razie jest tylko w fazie testów i nie ma go w aptekach. Chcieliśmy jechać do Niemiec, bo mamy całkiem blisko, a ostatnio nawet nie ma granicy. Pani lekarka jednak odradziła nam ten wyjazd. Na razie piesy niemieckie są leczone tak samo jak polskie. Może w przyszłym roku lekarstwo to trafi obrotu. Pozdrawiam wszystkich Atos
  14. Do matury to jeszcze jest troszkę czasu. A chemii we mnie jest całkiem sporo. Dzisiaj mój pan dowiózł tę chemię, która się już kończyła i właśnie idę się kąpać. Potem będzie wycieranko :lol:. Pozdrawiam wszystkich Atos
  15. Surowe z mięskiem to ja jadłem dość bardzo chętnie. Kości cielęce z mostka, wieprzowe rurkowe do pogryzienia i ogony. Korpusów drobiowych i w ogóle surowego drobiu nie miałem. Warzyw gotowanych było sporo. Makaron, kasza, ryż były gotowane na rosole z kości z warzywami. Po ugotowaniu dodawany był czosnek. Często miałem też wątróbkę, żołądki i serca z ziemniakami. Dodatkiem do wszystkiego był EFA Oil, to jest taki olejek nienasycony. Z każdego obiadku musiałem też co nieco spróbować. Co trzy tygodnie dostawałem też Stronghold. Teraz mam Inne lekarstwa. Dostawałem Biomectin 3ml, ale coś było nie tak i został zamieniony na antybiotyk Keflex po 2 kapsułki rano i wieczorem. Oprócz tego dostaję Fun-Pet-Line 4 tabletki dziennie, Omegan 10 łyżeczek dziennie, Kerabol 50 kropelek dziennie, olej z wiesiołka 6 łyżeczek dziennie, kleik z lnu pół szklanki dziennie, Scanomune 2 kapsułki dziennie, EFA Oil 20 kropelek dziennie i witaminę E po dwie kapsułki dziennie. Trochę jest zabawy, bo takie szczeniaczki jak ja nie trawią osłonek lekarstw i trzeba wysypywać, albo je wyciskać. Największy problem jest z olejem z wiesiołka, rzadko która apteka ma ten olejek. Przeważnie jest w kapsułkach, a potrzebujemy w zawiesinie. Butelka 100g starcza tylko na 6 dni. Mój pan zamówił mi ostatnio 10 takich buteleczek w aptece internetowej, około środy powinny dotrzeć. Do kąpieli co drugi dzień mam szampon Hexoderm, ale potem ma zostać zmieniony na dwa inne. I jak taki mały piesek ma na tej chemii przeżyć? Zeskrobiny i wymaz nie wykazały niczego więcej oprócz nużeńca. Badanie krwi wykazało lekki stan zapalny. Następne badanie ma być 5 lutego. A tak ogólnie teraz czuję się dobrze, kopię na podwórku kolejne dziury, biegamy z kumplami na spacerkach po lesie, obszczekuję wszystkich przechodniów za bramą i listonoszkę. Przestałem się tylko interesować patykami, za to na podwórku bardzo interesują mnie piłki. Już wyniosłem trzy z domu. Ciocie, wyleczcie Tima i Torę, bo chcę z nimi się pobawić na tym zlocie w Sierakowie. Pozdrawiam wszystkich Atos
  16. Chyba samego siebie? A ja lubię wszystko oprócz wędzonej ryby. Tylko mi teraz nie dają... Ciociu nie płacz, bo ja też będę płakać.
  17. Oj Ciociu chyba sie starzejesz. Bannerek mamy już parę ładnych dni.
  18. Ja mam cały czas nadzieje, że to tylko alergia. Powoli poradzimy sobie i z nią. Widzę, że u Ciebie jest kolejny smok. Jakby Tim nie mógł sobie poradzić z tymi tonami kurczaków, to mogę mu pomóc. Lubię je bardziej od ryby. Może też zostanę smokiem? A z tym wykańczaniem to chyba jest przesada. Ja zawsze powtarzam, że sami mnie chcieli. Mój pan też nie kupuje sobie sweterków i kosmetyków. Za to kupił mi na bazarku fajne koce. Na jednym z nich jeżdżę sobie w samochodzie, a drugi jest na zmiany na moim tapczanie. Ale ostatnio i tak się porobiło z tym moim spankiem, bo nie wiem już gdzie mam spać. W każdym pokoju jest coś dla mnie. Z rana okazuje się gdzie spałem w nocy. Czasem śpię chyba na wszystkich i wszystkie są do poprawienia. A jaki wichur jest u Was? U nas tak wiało, że wywiało prąd i nie było światła. Dobrze, że jest UPS do komputera, to mogę coś napisać. Pozdrowienia dla wszystkich Atos
  19. Tu chodzi o te drobnoustroje z powietrza. Do suchej karmy nie mogą być dodawane żadne szczepy bakterii, bo jest sterylizowana w temperaturze 70 stopni. Ale mądrze napisałem. Jeszcze parę wizyt w lecznicy i zostanę chyba expertem:cool3: Pozdrawiamy Atos
  20. Witamy Tutaj w Szczecinie chyba nie ma lepeszej lekarki niż moja, a przynajmniej taka jest o niej opinia. Skóra już jest opanowana i nawet nie jest ciepła. Mniej się też drapię. Teraz tylko pozostało mi odbudować moje futro. Szukamy teraz przyczyny mojej nieodporności. Pani lekarka wyznaczyła mi dietę, bo podejrzewa, że mogę być uczulony na jakiś składnik żarełka, a tutaj praktycznie jadłem wszystko. Sucha karma odpadła od razu, bo mieszkają w niej jakieś żyjątka. W normalnych warunkach organizm sam potrafi je zwalczyć i jest wszystko w porządku. Żyjątka te żyją nawet w dietach weterynaryjnych. Dla mnie brak tych śmiesznych chrupek nawet się podoba, bo i tak prawie ich nie jadłem. Dieta ma być rozszerzana o nowe składniki co sześć tygodni, oczywiście pod kontrolą lekarki. Teraz mamy trochę zabawy z gotowaniem, gotuję się dla mnie dwa razy dziennie i dostaję wszystka świeże. Od jutra wracają też kąpiele co dwa dni i WYCIERANIE. Takie zaburzenia odporności mogą być skutkiem niedożywienia w pierwszych dniach życia, bądź zbyt wczesnego odłączenia szczeniaczka od matki. Tylko, że ja tego nie pamiętam. Mogą być też wywołane jakąś alergią, nawet pyłkami roślin. W ostateczności chyba zostanę zamknięty w akwarium? Rozważaliśmy też możliwość zaburzeń odporności po tym sylwestrze, kiedy to tak bardzo się bałem. Ciociu AśkaK, mój pan wiedział od początku, że będę mu robił psikusy i jednak mnie wziął. Na pewno da sobie radę. Szampon, co prawda, dostałem na razie inny niż w Warszawie. Na pewno potem dostanę takie same albo podobne. Nużeńca wszędzie się leczy podobnie. Szkoda tylko, że nie mogę brać ten pierwszy lek Biomectin i chyba podobnie reaguję ma amitrazę, bo już to wyszło przy okazji obroży Prewentic w Warszawie. Pozdrawiam wszystkich Atos
  21. Witamy Oj, Ciocie coś ostatnio ze mną nietęgo. W ostatnim czasie znowu zaatakował mnie ten wstrętny pasożyt. Znowu zaczęła szerść mi wypadać i tworzą się puste place. Jak pisałem wam już wcześniej, zmieniliśmy lecznicę. Szybko się dogadałem z lekarzami i razem postanowiliśmy wykończyć mojego pana finansowo. Od ubiegłego wtorku dostaję, a właściwie dostawałem całkiem inne lekarstwa. Chyba jedno z nich mi nie pasowało (uczulenie jakieś, czy cóś?), bo w niedzielę od rana siedziałem tylko na tapczanie ze spuszczoną głową i się kiwałem. Nawet na spacerek nie chciałem iść. Lekarstwa zostały zmienione i przez cztery dni dostawałem po dwie kroplówki. Miałem na łapkę założony wenflon i go nie zerwałem. Nawet mi się to podobało. Wyjeżdzaliśmy z domu około 19, a wracaliśmy po 22. W lecznicy było najfajniej, mój pan musiał mnie głaskać przez godzinę, abym siedział spokojnie. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania, oddałem też honorowo krew do badań. Zeskrobiny oprócz nużeńca nie wykazały nic więcej, a badanie krwi wykazało lekki stan zapalny. Teraz dostaję antybiotyk, jakieś witaminy i olejki na skórę. Lekarka rozszerzyła też moją dietę o ryż z kurczakiem, co mi się najbardziej podoba. Szkoda tylko, że nie mogłem w tym czasie chodzić z moimi kumplami na wieczorne spacerki. Ale od jutra już spacerki wrócą. Do lekarki mamy jechać dopiera 5 lutego na badanie kontrolne. Tak się przyzwyczaiłem przez ten czas do jazdy samochodem, że wieczorem od razu idę do garażu i tylko czekam na otwarcie drzwi samochodu. Ciekawe, czy jutro na wieczorny spacerek pójdziemy, czy pojedziemy? Pozdrowienia dla wszystkich Atos
  22. OOOOOO, moja miłość będzie!!!! Teraz to już na pewno namówię mojego pana. W sierpniu dzionek długi, więc można po pracy podjechać. Żeby tylko jakaś delegacja nie weszła w paradę... Pozdrawiamy wszystkich Atos
  23. Będą odwiedziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Już się cieszę. Zapraszam latem jak będzie ciepło i dłuższy dzień. Pokażę Wam wszystko. Na razie tak wstępnie wybieramy się w odwiedziny zlotowców do Sierakowa http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101350 Na pewno namówię swojego pana w któreś popołudnie. Od nas to tylko 140 km, czyli za 1,5-2 godziny powinniśmy dotrzeć.Jeździć samochodem przecież się nie boję. A Wy tam się przypadkiem nie wybieracie? Jutro na ósmą rano jedziemy do lecznicy na jakieś zeskrobiny, czy cóś takiego. Wyniki będą w poniedziałek. Ziemniaki nawet lubię, przedtem też je jadłem, tylko troszkę mniej. Ryby też dostawałem, ale smażone. Mój pan mi teraz miesza ziemniaki z rybami i dodaje jakieś proszki, olejki, itp. rzeczy. Zupełnie nie rozumiem, gdzie podział się mój największy przysmak, czyli kości. I czemu na kolację nie ma już pysznych kanapeczek? Pozdrawiam wszystkich Atos
  24. Witam Czy można Was będzie któregoś dnia odwiedzić? Tak tylko na parę godzin, bez noclegu? Od nas to tylko 140 km, około 1,5 godziny jazdy.
  25. Przy dogu to ja wyglądam jak mały piesek. Bawiłem się już z dwuletnim dogiem i byłem od niego jakieś 30 cm niższy. Także przy owczarku niemieckim jestem dość mały, a właściwie krótszy. Chyba jeszcze urosnę, a na pewno urosnę na szerokość:lol: Pozdrawiamy wszystkich Atos
×
×
  • Create New...